KULTURA

"Rocketman" ocenzurowany w Rosji!

03.06.2019Wojciech Szczot

Fot. Materiały prasowe

"Bohemian Rhapsody", filmowa biografia Freddy'ego Mercury'ego spotkała się z ogromnym sukcesem na całym świecie. Nie dość, że film zdobył wiele nagród (odtwórca głównej roli, Rami Malek otrzymał Złotego Globa i Oscara za najlepszą rolę męską), to również okazał się kasowym hitem, dochód z biletów sięga już prawie 1 mld dolarów! Mimo tego, film dotknęła też krytyka. Niektórzy zarzucali twórcom tuszowanie pewnych faktów z życia wokalisty zespołu Queen oraz przedstawienie go w wyłącznie pozytywnym świetle. Może dlatego producenci zastanawiają się nad drugą częścią biografii Mercury'ego. 

Sukcesem okazał się być również "Rocketman" o Eltonie Johnie. W Cannes dostał 10-minutowe owacje na stojąco. Film właśnie wchodzi do kin i już dostaje pozytywne recenzje (choć szacuje się, że nie zarobi tyle co "Bohemian Rhapsody"). Biografia Eltona Johna nie wszędzie jednak spotyka się z takim entuzjazmem. W ubiegły czwartek film wyświetlono w moskiewskim kinie, jednak w okrojonym kształcie. 

Dystrybutor, firma Central Partnership potwierdziła, że dokonała zmian w filmie zgodnie z ustawodawstwem Federacji Rosyjskiej. Temu zaprzeczają administracja prezydenta oraz ministerstwo kultury, twierdząc, że żadnych zaleceń dystrybutorowi nie wydawały. Z "Rocketman" zniknęły sceny uznawane za propopagowanie homoseksualizmu i narkotyków wśród nieletnich (dotyczy to ustawy z 2013 roku). O wiele większą kontrowersją okazało się wycięcie napisów końcowych, w których pokazany jest Elton John ze swoim partnerem - Davidem Furnishem, którego poślubił w 2014 roku. Para wychowuje dwójkę synów Elijaha i Zachary'ego. 

Sytuacja wzbudziła ogromny szok oraz niepokój zarówno wśród twórców jak i u samego Eltona Johna, którzy odnieśli się do niej w social mediach: 

„Kategorycznie sprzeciwiamy się lokalnym przepisom i cenzurze Rocketmana na rosyjskim rynku, o czym nie mieliśmy pojęcia do dnia dzisiejszego. Paramount Pictures to odważni partnerzy, którzy pozwolili nam stworzyć film będący prawdziwym obrazem niezwykłego życia Eltona, brodawek i wszystkiego innego” - czytamy w komentarzy twórców filmu. „To, że lokalny dystrybutor uznał za konieczne, by wyciąć pewne sceny, zabierając widzom szanse zobaczenia filmu takim, jaki był w zamiarze, wywołuje smutną refleksję, że ciągle żyjemy w świecie podziałów, który wciąż może być tak okrutny, by nie akceptować miłości dwojga ludzi. Wierzymy w budowanie mostów i otwarty dialog, i będziemy nadal działać na rzecz usuwania barier aż do momentu, gdy ludzie na całym świecie staną się równi”

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Elton John (@eltonjohn)

Czytaj dalej