MAGAZYN

Tacy sami - sesja zdjęciowa z udziałem polskich Drag Queen

12.11.2019Redakcja Fashion Magazine

Tacy sami - sesja zdjęciowa z udziałem polskich Drag Queen
Fot. Dawid Klepadło

W spodniach i w sukience. W trampkach i na szpilkach. W makijażu i z zarostem. Moda nie zna granic. A życie? 

Tekst: Katarzyna Olkowicz
Zdjęcia: Dawid Klepadło
Stylizacje: Maciej Dąbroś

Są jak kolorowe ptaki - fascynują, przyciągają uwagę przerysowaną formą kobiecości. Dla nas stali się bohaterami wyjątkowej sesji – wyjątkowej tym bardziej, że odbywa się w czasie narastającej, systemowej wrogości do ludzi „innych”. Maciek, Michał i Mariusz rzeczywiście są inni. I w tej inności tkwi ich siła. Spotkani na wyciągnięcie ręki są przede wszystkim ludźmi – wrażliwymi, otwartymi i silnymi. I genialnie prezentującymi się w naszych stylizacjach. 

Kim jest drag queen? W latach 20. zeszłego wieku określenie „in drag” oznaczało bycie w przebraniu przeciwnej płci, „queen” – podkreślało przesadę w stroju, makijażu, sposobie bycia i poruszania. Wbrew obiegowej opinii drag queen nie są transwestytami (choć transwestyta może być drag queen), niekoniecznie gejami (niektórzy są hetero, mają żony i dzieci). Samo przebieranie się za płeć przeciwną jest stare jak cywilizowany świat. Już w teatrze starożytnym mężczyźni malowali twarze, zakładali sukienki i odgrywali role żeńskie, podobnie w japońskim teatrze kabuki. Natomiast pierwszy w historii kina drag queen został pokazany w polskim filmie „Piętro wyżej” z 1937 roku – Eugeniusz Bodo jako Mae West śpiewa piosenkę „Sex appeal” w sukni, makijażu, peruce. „Drag” to coś, co mamy w kulturowym DNA.

"Drag Queen nie chce być mylony z kobietą. Zostawia więc odrobinę zarostu, mówi basem"

O wyjaśnienie, kim jest drag queen, poprosiliśmy również socjologa, profesora Jacka Kochanowskiego z Uniwersytetu Warszawskiego: „Drag queen jest aktorem robiącym przedstawienia o charakterze artystycznego performance'u, tak zwany drag show, w którym występująca na scenie osoba przebiera się za płeć inną niż swoja. Są dwa rodzaje drag shows: drag queens, gdy mężczyźni przebierają się za kobiety, i drag kings, czyli dziewczyny przebierające się za chłopaków. To mieści się w kulturze campu, czyli przerysowania, zamazania różnic płciowych, slapsticku. Te występy pokazują, jak wiele z tego, co nazywamy płcią, jest kwestią odgrywania ról społecznych, kreacji, kulturowych kodów dotyczących tego, jakie kobieta lub mężczyzna ma cechy i jakie wzorce zachowania stereotypowo musi spełniać. Mam na myśli przede wszystkim strój, makijaż, gestykulację, sposób poruszania się. Drag queen pokazują, że ciało można tak ukształtować, że mężczyzna biologiczny może perfekcyjnie odegrać zachowania biologicznie kobiece. I odwrotnie. Zrobiono nawet badania, w których mężczyźni ucharakteryzowani na kobiety występowali w klubie go-go. Panowie ich oglądający nie mieli pojęcia, że patrzą na facetów. Potem pytani o swoje reakcje mówili, że występ był dla nich podniecający. seksualne to zbiór cech, które wystarczy zebrać i właściwie odegrać. Dodajmy, że występy drag są coraz popularniejsze na imprezach firmowych czy wieczorach kawalerskich, gdzie publicznością są heteroseksualni mężczyźni. I oni potrafią się drag queen szczerze zafascynować”.

 Dawid Klepadło
Fot. Dawid Klepadło

"Nie pozwalam się obrażać, potrafię się odciąć, agresorowi narobić wstydu" - "Dżaga", Mariusz Ząbkowski, 30 lat

Czym jest dla ciebie bycie drag queen?

Nie tylko pracą, ale też misją. To ewoluuje u mnie z wiekiem i doświadczeniem. Kiedyś to była bardziej zabawa i zarabianie pieniędzy. Potem okazało się, że drag zmienia też życie, nie tylko moje. Wielokrotnie po show, gdy schodziłem ze sceny, słyszałem, że mój występ uratował komuś życie. To poważne wyznania. Kiedyś zupełnie przez przypadek do klubu trafiła dziewczyna po próbie samobójczej, myślała o kolejnej. Obejrzała występ, w którym mówię o motywacji, chęci życia, opowiadam o swoich słabszych momentach i o tym, że drag mnie wyciągnął z doła, że warto przerobić złe chwile i pielęgnować dobre. Po występie przyszła do garderoby, pogadaliśmy. Nie podjęła kolejnej próby samobójczej, znalazła fajną pracę, regularnie bywała na moich show. Takich historii jest mnó- stwo. Drag poprawia humor, daje pozytywną energię, bo to nie tylko przebieranie się. Czasem spędzałem po trzy godziny, motywując ludzi poza sceną, aż musiałem trochę przystopować, bo to mnie wykańczało energetycznie.

 Dawid Klepadło
Fot. Dawid Klepadło

"Ludzie mogą mnie nazywać jak chcą. Dla mnie to tylko słowa, nie obrażam się", "Pomadka Teresa", Michał Kluz, 23 lata

Ludzie często mylą pojęcia – uważają, że drag queen chcą być kobietami. Chcecie?

Społeczeństwo ma problem z szufladkowaniem. Dla mnie osobiście to tylko słowa, niespecjalnie przykładam do tego wagę. Mogą mnie nazywać, jakkolwiek chcą, nie obrażam się, tym bardziej że nie czu- ję sprzężenia z jakąkolwiek płcią. Dla mnie płeć to płynąca energia, czasem męska, czasem żeńska. Kiedy czuję więcej żeńskiej, zakładam kobiece ciuchy, buty na szpilce, bo mi się po prostu podobają. Tak też wychodzę na ulicę i, o dziwo, nie spotykam się z agresją, hejtem. Wręcz przeciwnie, ludzie się uśmiechają, robią zdjęcia, zagadują. Dla mnie drag to właśnie ta płynność – ubiór, makijaż, zachowanie tworzą jedną całość. Ale to nie jest poczucie bycia kobietą, ja tego nie rozróżniam. Jednak każdy drag queen jest inny, inaczej to czuje. Dla jednych bycie drag queen to gra aktorska, dla innych rola, którą odgrywają w codziennym życiu, jeszcze inni czują się po pro- stu sobą, gdy zakładają sukienki i robią makijaż. To bardzo cienka granica.

 Dawid Klepadło
Fot. Dawid Klepadło

"Jestem mężczyzną. Drag Queen to rodzaj roli, wyraz artystyczny, w pewnym sensie zawód" -"Gąsiu", Maciej Gośniowski, lat 29

Nie da się wyżyć z bycia drag queen?

Dałem radę przez rok, ale nie jest łatwo. Na szczęście jako aktor dostaję fajne propozycje, np. gram w sztuce „Wyjeżdżamy” w reżyserii Krzysztofa Warlikowskiego. Współpracowałem też z Krzysztofem Garbaczewskim przy „A Ma- drigal Opera”, wcześniej z Martą Ziółek w dwóch projektach, robię też dużo własnych, niezależ- nych. I wyreżyserowałem na Litwie w Teatrze Narodowym spektakl „Borderline Queen Kerštas". Jestem w trakcie przygotowania mojego solowego projektu w Komunie Warszawa, nazywa się "Patriarchy Queen". 

Cały tekst przeczytacie w jesiennym wydaniu Fashion Magazine z Kasią Sokołowską na okładce >>

Czytaj dalej
Polecamy