Reanimacja milionów ton ubrań w Kielcach

Czy zastanawialiście się kiedyś, co dzieje się z waszą odzieżą po wyrzuceniu jej do pobliskiego konteneru? Czy lubicie kupować w lumpeksie nadając ubraniom drugiego życia? Czy ekologia ma dla was znaczenie, kiedy pędzicie do ulubionej sieciówki po kolejny t-shirt? Świadomość ma wśród konsumentów coraz większe znaczenie, a na rynku pojawiają się firmy, które swoimi usługami, starają się rozwiązać problemy branży mody. Poznajcie firmę Vive Textile Recycling, która pozyskuje tekstylia, sortuje je, a następnie sprzedaje lub przerabia na surowce nadające się do ponownego użycia. Na pewno nie przypuszczaliście, że wasz ulubiony moherowy sweter może kiedyś stać się dywanem lub okładką na książkę. O tym, co ciekawego robi kielecka firma, opowiada Ewelina Rozpara – Manager ds. PR i Projektów Marketingowych.

Jaki jest zakres działalności VIVE Textile Recycling?
VIVE Textile Recycling to główna spółka wchodząca w skład VIVE Group, lider w dziedzinie recyklingu tekstyliów w Polsce i Europie. Firma posiada najnowocześniejsze w Polsce, w pełni skomputeryzowane linie do sortowania odzieży, które umożliwiają przerób ponad 300 ton surowca na dobę, z zachowaniem najwyższych standardów jakościowych ISO 9001 i 14001. Każdego dnia ponad 700-osobowa załoga w systemie 3 zmianowym sortuje i pakuje gotowe produkty z 700 różnych grup asortymentowych, takich jak: odzież, obuwie, czyściwo, akcesoria, mix domowy i materiały recyclingowe. Tak przygotowane produkty trafiają do ponad 60 krajów na świecie oraz do sieci sklepów detalicznych VIVE Profit na terenie kraju. Firma produkuje również czyściwo przemysłowe wykorzystywane przez przedsiębiorstwa z wielu branż.

Praca Działu II Sortowania

Skąd pozyskujecie państwo surowiec?
Tekstylia pozyskujemy przede wszystkim z zamożnych regionów Europy zachodniej. W Grupie VIVE funkcjonują dwie firmy wyspecjalizowane w pozyskiwaniu odzieży używanej. Jedna z nich to Dimatex – operująca na terenie Czech. Spółka posiada 1200 specjalistycznych kontenerów przystosowanych do zbiórki tekstyliów. Druga to Eko-Collections GmbH – firma działająca na terenie Niemiec i dysponująca ponad 650. specjalistycznymi kontenerami, rozlokowanych na terenie całego kraju. Kontenery z obu spółek są opróżniane, a zbierana z nich odzież trafia do zakładu w Polsce, gdzie poddawana jest procesowi segregacji lub przetworzenia. Firma stale rozbudowuje liczbę posiadanych kontenerów zbiorczych.

Co pozyskujecie państwo ze starej odzieży?
Podczas wieloetapowego procesu produkcyjnego surowiec, który nie odpowiada wymaganiom klientów, zostaje przerobiony na odpad i czyściwo przemysłowe, które jest ponownie wykorzystywane w budownictwie czy motoryzacji. Zniszczone swetry moherowe są wykorzystywane do produkcji dywanów w Indiach, a ścinki dżinsowe przerabiane są na okładki na książki. Z kolei rozwłóknione tekstylia służą produkcji kompozytu.

Kompozyt, dziś bardzo popularny w Holandii, łączy w sobie najlepsze właściwości tworzyw sztucznych z najlepszymi właściwości drewna. Ma przy tym w stosunku do innych tworzyw sztucznych wiele zalet. Jest 40% mocniejszy niż porównywalne tworzywa sztuczne, jest odporny na uderzenia, odporny na niskie temperatury, nie wchłania wilgoci, w pełni nadaje się do recyklingu, jest bardzo łatwy w obróbce i ma wiele zastosowań. To zupełnie nowy materiał. Jego właściwości są obecnie testowane przez renomowane instytuty badawcze w Holandii i Polsce. Pracujemy nie tylko nad samym kompozytem, ale również sposobami jego zastosowania np. w budownictwie, architekturze, infrastrukturze.

Etap 6 obróbki materiału 

Jak wygląda proces obróbki materiału, od momentu dostarczenia odzieży do państwa?Cały proces składa się z kilku etapów, na których przepływ surowca jest nadzorowany przez system wizualizacji procesów, wspomagających ich zarządzanie.

Etap 1 to nasza praca, która rozpoczyna się od rozładunku dostarczanego do zakładu surowca. Pracownicy Rozładunku dokonują wstępnej segregacji oddzielając worki z przeważającą zawartością odzieży od innych surowców z dostawy. Etap 2 następuje, gdy surowiec poddawany jest wstępnej segregacji i trafia na taśmociągi, które przewożą go do Działu I Sortowania. Wstępnie wysortowane worki z odzieżą są podawane na stanowisko I Sortu. Pierwsze sortowanie polega na otwarciu worków i odseparowaniu odzieży od pozostałych typów towarów znajdujących się w workach (dodatki – apaszki, paski, torebki, bielizna, czapki, krawaty, AGD oraz buty). Etap 3 następuje, gdy surowiec zostaje przekazany do Działu II Sortowania, do którego dostarczana jest tylko odzież. Na tak zwany II Sort dociera wyłącznie odzież i pracownicy sortują ją pod względem typu np. spodnie, bluzki, kurtki. Ten etap produkcji jest w pełni zautomatyzowany i sterowany komputerowo. Przepływ towaru na każdym stanowisku pracy nadzorowany jest przez dyspozytora, który odpowiednimi taśmociągami, przesyła odzież na dalszy etap produkcji. Podczas Etapu 4, pracownicy Działu II Sortowania grupują odzież na różne typy konfekcji, rozdzielając je do osobnych komór zsypowych. Etap 5 polega na tym, że pogrupowane ubrania przechodzą do Działu III Sortowania, gdzie konkretne grupy tekstyliów dzielone są na gatunki, dostosowane do wymagań jakościowych odbiorców (jeans oddzielany od sztruksu czy bawełny, a koszule z długim rękawem od tych z krótkim). Odzież jest klasyfikowana indywidualnie i jeśli nie spełnia wyznaczonych wymogów, zostaje skierowana do działu przerobu na czyściwo przemysłowe. Etap 6 to zakończenie trzeciego sortowania, gdy produkty trafiają do działu pakowania. Następnie ma miejsce Etap 7 – towar zostaje zapakowany w worki bądź sprasowany w bele. Spakowane tekstylia są dokładnie ważone i znakowane kodem kreskowym. Etap 8 to moment, gdy gotowy produkt w specjalnych koszach zostaje przewieziony do hal magazynowych lub od razu trafia na załadunek. Magazyny przyjmują tygodniowo 1500 ton wyrobu gotowego z produkcji. W Etapie 9 tekstylia przeznaczone na czyściwo trafiają do Działu Krajalni, gdzie odrzucona odzież jest cięta na czyściwo przemysłowe.

Aby spełnić wymagania naszych klientów i uzyskać najwyższą jakość produkcji, dział kontroli jakości przez całą dobę nadzoruje cały proces, zapewniając wysoki poziom jakości naszych produktów.

Jest tu sporo pracy ręcznej. Jak szkolicie pracowników i ile trwa takie szkolenie z zakresu znajomości tekstyliów?
Na każdym poziomie zwraca się uwagę na inne elementy i aspekty. Pracownicy przygotowywani są w różny sposób. Poziom sortowania warunkuje wiedzę pracowników o tkaninie. Dzięki szkoleniom, pracownicy wiedzą, w jaki sposób odróżniać od siebie tekstylia. Proszę mi wierzyć, że czasami to jest niesamowite, w jaki sposób Panie, które tutaj pracują rozdzielają te tekstylia, momentalnie wyłapując różnicę pomiędzy tkaninami; cieńszą, grubszą, rodzajem, oceną ich przydatności, szybko weryfikują w jakim stanie jest dane ubranie. To naprawdę robi duże wrażenie. Najtrudniej jest pracować już na ostatnim sortowaniu, ponieważ wymaga to bardzo szczegółowej wiedzy o materiałach.

Praca ręczna podczas Etapu 3 

Gdzie trafia odzież, która nadaje się do noszenia?
Jednym z najważniejszych aspektów sortowania, definiującym kierunki transportu i sposób wykorzystania tekstyliów jest jego jakość. To ona definiuje odbiorcę surowca. W dużym uproszczeniu wygląda to tak, że tekstylia najwyższej jakości trafiają do sprzedaży detalicznej w sklepach VIVE Profit, natomiast tekstylia niskiej jakości są cięte na czyściwo. W samych Kielcach mamy cztery sklepy, w których można kupić używane ubrania wysokiej jakości i dać im drugie życie. Cała sieć wielkopowierzchniowych sklepów VIVE Profit liczy już 21 punktów w całej Polsce. Ponadto współpracujemy z odbiorcami z 60 krajów na całym świecie, w tym również z krajami w Afryce czy Ameryce Południowej. Spółka VIVE Transport, przewozi nasze tekstylia na terytorium Europy. Na trasach zaoceanicznych posiłkujemy się innymi przewoźnikami wyspecjalizowanymi, którzy pomagają przetransportować odzież przez morza i oceany.

Co zrobiliście innowacyjnego, aby stać się liderem na rynku?
Pozycja lidera w swojej branży wymaga od nas stałego inwestowania w nowoczesne technologie oraz doskonalenia procesu produkcji, a niewątpliwym sukcesem jest zbudowanie najnowocześniejszej w Polsce, w pełni zautomatyzowanej linii do sortowania odzieży używanej.

Na rynku wyróżnia nas skala sortowni zlokalizowanej w Kielcach, unikalny sposób sortowania, eksport do 60 krajów na całym świecie, a nade wszystko innowacyjne podejście VIVE Textile Recycling do recyclingu odzieży. Wciąż poszukujemy innowacyjnych sposobów na recycling tekstyliów, nowych pod względem technologicznym materiałów, które można wytworzyć z tekstyliów (jak kompozyt), a także nowych zastosowań tych materiałów.

Spółki Grupy VIVE stale zajmują się poszukiwaniem innowacyjnych technologii i rozwiązań umożliwiających 100% recykling tekstyliów. W ramach swojej działalności prowadzimy badania mające na celu wytwarzanie nowych produktów z przetworzonych w różnorodnych procesach włókien tekstylnych. Aktualnie firma pracuje nad technologiami wytwarzania materiałów i kompozytów, które mogą znaleźć zastosowanie w wielu dziedzinach przemysłu.

O nowych odsłonach naszych innowacyjnych rozwiązań w tym zastosowaniu kompozytu w architekturze i planowaniu przestrzennym, nowych rozwiązaniach w technologii procesu sortowania, przetwarzania tekstyliów na paliwa alternatywne chętnie powiemy na łamach Fashion Post w przyszłym roku.

Jak wygląda rynek recyclingu odzieży na świecie? Ile ton odpadów produkuje się na świecie, a ile jest odzyskiwanych?
Odpady tekstylne stanowią coraz większy problem na składowiskach, ponieważ syntetyczne włókna wytwarzane przez człowieka nie ulegają rozkładowi. Szacuje się, że w Polsce wytwarza się ok 2,5 mln ton odpadów tekstylnych rocznie, z czego połowa nadaje się do odzysku.

Według danych GUS już niemal 1/3, czyli ponad 10 milionów dorosłych Polaków ubiera się w sklepach z odzieżą używaną. W Niemczech fakt kupowania używanych tekstyliów deklaruje około 86% społeczeństwa – są to dane Federalnego Związku Surowców Wtórnych, podane podczas Międzynarodowego Dnia Tekstyliów w Bremen w maju br. Z czego wynika różnica między tymi krajami? Przede wszystkim różna jest świadomość konsumentów w Niemczech i w Polsce. W Europie Zachodniej coraz więcej firm zdaje sobie sprawę z potrzeby wpisania w swoje działania ochrony środowiska. Wymagają tego konsumenci. Może to być ulepszony proces produkcji, niższa toksyczność opakowania, zminimalizowanie zużycia wody, emisji CO2, itp. Produkcja używanej odzieży jest specyficznym procesem, który w szczególny sposób wpisuje się w trend ekologiczny. W tym przypadku przetwarzamy surowiec, który już raz został wyprodukowany. Można więc powiedzieć, że nadajemy mu drugie życie. W Polsce wciąż za mało informujemy konsumentów o konieczności wpisania recyclingu w nasze codzienne życie. Szeroka informacja i edukacja społeczeństwa to jedno z dużych wyzwań, przed którymi stoi polska branża recyclingowa.

Czy Polacy są świadomi tego, co dzieje się z ich ubraniami po wyrzuceniu?
Obecne uregulowania prawne i ekonomiczne w Polsce nie sprzyjają rozwojowi branży recyclingowej. Odpady tekstylne uważane są za materiały stanowiące niskie zagrożenie dla środowiska, dlatego nie ma odpowiednich przepisów motywujących do odzysku tekstyliów zamiast gromadzenia ich na wysypiskach. Rzeczywistość jest taka, że materiały syntetyczne nie ulegają biodegradacji i zanieczyszczają Ziemię.

Niemcy są pierwszym krajem w Europie, w którym pojawiła się idea wprowadzenia na rynek używanej odzieży. W drugiej połowie XIX wieku, w czasach Konrada Adenauera, kiedy społeczeństwo było bardzo ubogie, organizowano zbiórki ubrań, aktywnie działała pomoc społeczna. Używana odzież służyła najuboższym warstwom społeczeństwa, głównie z powodów ekonomicznych. Obecnie sytuacja wygląda inaczej. Jesteśmy na drodze do powszechnego stosowania odzieży używanej ze względów ekologicznych.

Nasz tryb życia powoduje, że otaczamy się rzeczami jednorazowymi. Coraz częściej zmieniamy pracę, a co za tym idzie, mieszkania. Wolimy więc kupować proste i lekkie meble, które można łatwo przewieźć, a potem bez żalu wyrzucić. Podobnie jest z ubraniami. Rozrastający się konsumpcjonizm potęguje eksport odzieży z Chin. Chińskie tekstylia po kilku lub kilkunastu praniach nie nadają się do noszenia i zazwyczaj je wyrzucamy. Wszystko zmierza do tego, że w użyciu będzie przede wszystkim odzież jednorazowa. Pozostaje jednak problem ekologiczny. Odpady tekstylne stanowią coraz większy problem na składowiskach, ponieważ syntetyczne włókna wytwarzane przez człowieka nie ulegają rozkładowi.

Świadomość ekologiczna Polaków jest z roku na rok coraz większa, ale wciąż niewystarczająca. Dlatego, jako przedsiębiorca odpowiedzialny społecznie, edukujemy rynek na wiele sposobów.

W jaki sposób edukujecie rynek, szczególnie lokalny, z zakresu ekologii?
Cała nasza działalność ma charakter eko. Za główne cele w ramach strategii organizacja stawia recycling, w tym innowacyjne programy badawczo-rozwojowe, ograniczenie emisji dwutlenku węgla, odpowiednią gospodarkę odpadami, ograniczenie zużycia papieru i prądu, oraz bezpieczeństwo w miejscu pracy.

Mocno stawiamy na eko edukację. Wewnątrz organizacji publikujemy na przykład „Zielony News” – elektroniczny newsletter poruszający problemy zanieczyszczenia środowiska, informujący o sposobach, w jaki firma dba o Planetę i w jaki każdy z pracowników może przyczynić się do polepszenia losu Ziemi. Sukcesywnie propagujemy segregowanie odpadów we wszystkich spółkach grupy. W spółce VIVE Transport wśród pracowników cyklicznie prowadzimy konkurs oszczędnej i ekologicznej jazdy. Eko Driving Academy, która funkcjonuje przy spółce VIVE Transport, uczy jak jeździć ekonomicznie i ekologicznie. Co więcej, organizujemy Piknik Logistyki w tym roku promujący np. bezpieczeństwo na drodze, podczas którego pracownicy i ich rodziny mogli skorzystać z symulatora dachowania oraz jazdy pod wpływem alkoholu, co pozwala uświadomić sobie niebezpieczeństwa i własne reakcje podczas niebezpiecznych sytuacji na drodze.

Firmowe gadżety wyprodukowane są z biodegradowalnych materiałów, w myśl programu „Przyjaźni naturze!”. Jesteśmy sponsorem I Kongresu CSR w Warszawie. Wspieramy inicjatywy i społeczności lokalne, a w naszych kanałach social media podkreślamy wagę ekologicznych rozwiązań i naszego wpływu na stan Planety. Podejmujemy również inne działania skupione wokół idei recyclingu tekstyliów, które cieszą się dużą popularnością, jak np. kampania wizerunkowa VIVE Profit Center, pod hasłem „Każde ubranie ma swoją historię. Dopisz jej ciąg dalszy.”, a także kolekcja TRANSPLANTACJA, przygotowana we współpracy z Mariuszem Przybylskim.

Zapowiedź kolekcji TRANSPLANTACJA Mariusza Przybylskiego

Jakie nowatorskie współprace z markami lub projektantami planujecie w przyszłości?
W tej chwili projekt TRANSPLANTACJA, realizowany we współpracy z Mariuszem Przybylskim, nabiera rozpędu i zachwyci jego odbiorców w kilku odsłonach. Rozważamy pozostanie w świecie mody na dłużej, ale jest za wcześnie aby mówić o tym już dziś. Wkrótce pochwalimy się czytelnikom Fashion Post swoimi nowymi pomysłami.

Więcej o VIVE Group możecie poczytać na ich stronie.

ZobaczSchowaj komentarze

VASINA MAĆKOWIAK: „Uczę się cały czas, przy każdym projekcie” [WYWIAD]

Bezkompromisowa, prawdziwa, z niesamowitym poczuciem humoru. Te cechy swojej osobowości Vasina Maćkowiak – stylistka i kostiumografka, przelewa na oryginalne projekty. Lubi iść pod prąd. Dlatego zamiast podążać ślepo za trendami, wykreowała swój własny, niepowtarzalny styl oparty na geometrycznych kształtach, pięknych printach i wyjątkowych kolorach. Vasina łączy to, co pozornie do siebie nie pasuje i wychodzi jej to doskonale. Od 15 lat stylizuje Monikę Brodkę i inne polskie gwiazdy, ale teraz jej uwaga skupia się głównie na własnej markce Vasina Studio. Nam zdradza jak radzi sobie z Instagramem, czego nauczyła ją babcia i dlaczego nie może zacząć dnia bez jogi. Odpowiedzi są, podobnie jak ich autorka, zupełnie niespodziewane.

Od czego zaczynasz swój dzień?

Od Jogi. Uspokaja mnie, pozwala mi się wyciszyć. Po ćwiczeniach biorę głęboki oddech i staram się podchodzić do wszystkiego ze spokojem, co nie jest dla mnie łatwe, bo z natury jestem cholerykiem.

Ćwiczysz sama w domu?

Nie, chodzę na zajęcia. Inaczej nie umiałabym się zmobilizować. Zrobiłabym to raz i na tym, by się skończyło.

O której zaczynasz zajęcia?    

6:30!

Jesteś moją bohaterką!

Nietypowa z ciebie projektantka, nie powielasz tego co już jest na rynku, nie podążasz za trendami, tworzysz zupełnie nową jakość. Co cię inspiruje?

Ja chyba nie szukam inspiracji. Niektóre rzeczy po prostu chodzą mi po głowie, pojawiają się nagle i nie opuszczają moich myśli. Nawet, jeśli w danej chwili nie mam na nie wystarczającej ilości czasu, to zapamiętuję je i później rozwijam. Teraz marzy mi się pokaz. Pomysł, jak ma wyglądać mam już w głowie od dawna. Dojrzewa i czeka na swój moment. Nie mam jeszcze gotowych rozwiązań na każdą z sylwetek, ale samą inspirację już tak. Chodzą mi po głowie wrażenia, figury (bardzo często geometryczne) i na ich bazie buduję konkretne ubrania. Jak wygląda proces tworzenia?

Muszę znaleźć kolorystykę. Do tego potrzebuję ciszy, spokoju, bo rozwiązań szukam w mojej głowie. Próbuję wyobrazić sobie kobiety w moich ubraniach. Rozwiązania i pomysły na ich konstrukcję rodzą się podczas szycia. Nie rozrysowuje dokładnie każdej sylwetki, tworzę jedynie plan, a później to już praca z tkaniną, krawcową, z konstruktorem. Trzeba mądrze zbudować kolekcję. Cierpię na nadmiar pomysłów, a przy pokazie trzeba dokonać wyboru i zbudować z tego sensowną historię bazującą na jednej, dwóch maksymalnie trzech sylwetkach. Nie może być ich za dużo. Najlepiej zapamiętywane są te pokazy, które bazują na jednym, głównym motywie.

Tak wygląda praca przy pokazowych kolekcjach. A jak przekłada się to na ubrania, które twoje klientki będą nosić na codzień?

Tak buduję kolekcję, żeby każda kobieta, która przychodzi do mnie, miała możliwość wybrania i poskładania tych wybranych ubrań, w jedną spójną całość. Nie może być tak, że każda rzecz z osobna jest piękna, ale nijak się ma do pozostałej części kolekcji. Bardzo często moje klientki chcą mieć od razu ,,z głowy” całą sylwetkę np. podoba im się marynarka i pierwsze pytanie jakie się pojawia to ,,Ale co co ja do niej założę? Jakie spodnie? Jaką spódnicę?”. Prawdopodobnie jest to związane z brakiem czasu. Kobieta chce mieć gotowe rozwiązanie, żeby konkretny ,,ciuch” mógł od razu wyjść na ulicę.

Który etap lubisz najbardziej? Wymyślanie, projektowanie, pracę z materiałem?  

Każdy z tych etapów ma swoje plusy i minusy. Ale zdecydowanie bardziej wolę etap twórczy. Gorzej ze stroną czysto techniczną, jeżdżeniem po hurtowaniach, szukaniem właściwego materiału, czekaniem kiedy przyjdzie i czy w ogóle. Sam proces twórczy, czyli praca z materiałem, jak już go mam, jest bardzo przyjemny.

Jak długo powstaje jedna sylwetka?  

To zależy. Czasami, kiedy projektuję i szyję, wszystko pięknie się układa, a czasami jeden projekt zmieniam trzy razy, bo okazuje się, że coś co wymyśliłam nie jest w ogóle funkcjonalne. A szczególnie zależy mi, by moje rzeczy były funkcjonalne, wygodne, żeby były komfortowe w noszeniu i ogólnym użytkowaniu.

Które materiały i kroje należą do twoich ulubionych?  

Geometryczne. Nie przepadam za zwiewnościami, może dlatego, że po prostu gorzej sobie z nimi radzę. Czasami podejmuję trudne dla mnie wyzwania np. sukienka dla Moniki Brodki z koronki. Nie dlatego, żebym była niezadowolona z efektu, ale dlatego, że to zupełnie nie mój materiał. Chciałam się z nim zmierzyć, może jeszcze kiedyś wrócę do koronki. Nie pracowałam nigdy z szyfonem czy z tiulami, zwiewnościami i romantycznymi materiałami, chociaż nie wykluczam, że kiedy będę miała na nie pomysł to na pewno ich użyję. Co nosisz najczęściej? Czego masz najwięcej w szafie?

W szafie mam śmietnik (śmiech). Może dlatego, że nie umiem nic wyrzucać. Jestem typem zbieracza, trzymam wszystko, niczego nie wyrzucam, chyba że coś przez przypadek przypalę albo kot zadrapie. Rzecz musi być już naprawdę bardzo zniszczona, żebym potrafiła się z nią pożegnać. Porządki robię innym, np. moim klientkom. Wyżywam się wtedy i sprawia mi to ogromną przyjemność.

To ile lat ma najstarsza rzecz w twojej szafie?

Mam jeszcze kilka rzeczy z podstawówki, w które się o dziwo mieszczę! Ale są też takie, w które się nie mieszczę, ale i tak nadal je trzymam. Zawsze wmawiam sobie, że te rzeczy przerobię, albo będzie dla dziecka… Oczywiście tak się nie dzieje, bo prucie, przycinanie to syzyfowa praca. Ale chodzi mi po głowie zrobienie kolekcji wyłącznie z rzeczy z recyclingu. Jaki jest Twój stosunek do Social Mediów, popularnego Instagrama? Teraz kiedy masz sklep internetowy widzisz zależność? Jak sprawa się ma z Twoim Instagramem?

Uczę się go, bo próbuję nie zostać w tyle. Nie mam 20 lat, gdybym tyle miała to ogarnęłabym Social Media w 100%. Staram się nie walczyć z nowymi technologiami, staram się raczej je oswoić, zaprzyjaźnić z nimi. Idzie mi to może wolniej niż innym, bo nie jestem mocna w nowinkach technologicznych, ale rozumiem, że świat idzie do przodu. Można próbować to oceniać, ale to strata czasu. Na razie swoje konto prowadzę sama. Pewnie są tego plusy i minusy. Korzyści są takie, że przywiązuję dużą wagę do estetyki, uwielbiam wybierać zdjęcia, dopasowywać itp. Z drugiej strony przypuszczam, że gdyby zajmował się tym ktoś inny, bardziej profesjonalny, to robiłby to lepiej i skuteczniej niż ja. Mam też świadomość, że sklep internetowy trzeba zareklamować. Jeśli nie masz inwestora lub nie masz odłożonych sporych oszczędności na reklamę, to trzeba to robić za pomocą innych narzędzi. Jednymi z nich są właśnie Instagram czy Facebook.

Takie portfolio projektanta…

Tak, ale ktoś musi jeszcze go znaleźć! (śmiech)

Dlatego tu dzisiaj siedzimy i rozmawiamy (śmiech). Jaka jest twoja estetyka, jakbyś ją opisała? 

Nie jestem dobra w teorii. Najbliższe są mi kolory i konstrukcje. Kocham prace z nimi. Sama bardzo słabo szyję, nie mam do tego cierpliwości, ale widzę przestrzennie i kiedy projektuję, jestem w stanie zobaczyć ciuch dosłownie od środka. Spędziłam pół życia w zakładzie krawieckim, bo moja babcia szyła gorsety przed wojną, w trakcie i tuż po niej. Miała swój własny zakład i atelier na rynku w Krakowie. Tam wśród maszyn do szycia spędziłam całe dzieciństwo, ale babcia nie miała cierpliwości, żeby dawać mi  jakieś skrawki materiału i uczyć mnie szyć. Wielka szkoda… Myślę, że babcia byłaby dumna, że zajęłam się projektowaniem. Nie dożyła niestety czasów, kiedy zaczęłam się tym zajmować… Choć sama, jak wspomniałam, nie najlepiej szyję to uwielbiam odgłos maszyny. Bardzo dobrze się czuję w szwalni, uwielbiam przesiadywać u mojej krawcowej. Bo w tym całym anturażu, wśród ścinków mogę poczuć się znów jak w dzieciństwie.

Jakie cechy w takim razie powinien mieć Twoim zdaniem, projektant?

Są tacy, którzy kończą super szkoły i tacy, którzy są samoukami. Ciężko powiedzieć.

A Ty do której grupy należysz?

Ja skończyłam szkołę. Przez cztery lata studiowała projektowanie. Uczęszczałam do studium technik teatralnych, gdzie m.in. miałam zajęcia z charakteryzacji, perukarstwo i wszystkie około modowe historie. Ja chyba jestem takim pół samoukiem, pół profesjonalistą. Robię to z wielkiej pasji, cały czas się uczę i pewnie do końca życia będę, może dlatego, że nie mam bardzo solidnych podstaw.

To piękne co mówisz. Rzadko projektant ma odwagę powiedzieć, że się uczy przez całe życie…

Uczę się cały czas, przy każdym projekcie. Jeszcze wrócę do estetyki, bo bardzo mnie zainteresowała poruszona przez Ciebie kwestia koloru. Sama zazwyczaj jesteś ubrana w ciemne barwy?  

Tylko zimą, bo poruszam się na rowerze. Kolor czarny jest po prostu bezpieczny podczas polskiej zimy, jesieni i wczesnej wiosny. Natomiast latem jestem „kolorowa”. Bardzo podobają mi się osoby ubrane całe na czarno. Jest to niezmiennie dla mnie fascynujące, ale brakuje mi bardzo koloru na polskich ulicach.

Masz swoje ulubione kolory?

Nie, nie mam. Jak widać są i czarne zestawy w mojej kolekcji, około czarne, ale i też bardzo mocne, wyszukane zestawienia kolorystyczne. Jestem w tym dobra. Potrafię z pamięci odtworzyć idealnie kolor.

Co kolor daje ubraniom?          

Sam kolor nic. Trzeba dobrać go do osoby. Odcień, który mamy blisko twarzy, tak samo jak podkład, powinien idealnie pasować. Osobiście wolę zimne kolory (może dlatego, że źle wyglądam w ciepłych), ale jako projektantka nie mam ulubionego. Zdarza mi się powiedzieć, że nie lubię jakiegoś koloru, a 5 minut później widzę go gdzieś zestawiony z inną barwą i myślę ,,Boże, jakie to jest piękne!”. Poza tym kolory, których generalnie nie lubię, okazują się być świetnym tłem do nadruków. Granat np. ze wszystkim dobrze wygląda, ale są kolory, które ja nazywam ciężkimi – piękne z założenia, ale później się okazuje, że do niczego nie pasują.

Jakie masz plany na rozwój marki? Jak widzisz ją za 5 lat?

To bardzo trudne pytanie. Nie mam jeszcze marketingowego podejścia do projektowania i myślę, że 5 lat to dla mnie teraz zbyt odległa przyszłość. Na pewno chciałabym rozwinąć sklep internetowy, mieć stałą sprzedaż, regularnie sezonowo robić kolekcje i wprowadzać nowe produkty. Chciałabym sprzedawać również za granicą. Miałam już zamówienie zza granicy i  dążę do tego, żeby za pół roku strona działała też dla klientów z Europy, a może i poza nią. Jeśli chodzi o linię limitowaną (Vasina Studio) to oczywiście będę pracować z moimi obecnymi klientkami. Marzy mi się pokaz po wakacjach. Nie wiem czy się uda, ale jestem dobrej myśli – jak zawsze.

Odkąd masz sklep, dzielisz projekty na te sceniczne, „galowe”, które zakładają gwiazdy i takie na codzień? Czy mają wspólny mianownik?

Oczywiście, ale rzeczywiście mam linię podzieloną na Vasina i Vasina Studio. Vasina Studio to droższa linia szyta na zamówienie, a Vasina – tańsza. Tu znajdują się te casualowe ubrania i te głównie sprzedaję przez sklep on-line. Ma pełną rozmiarówkę, którą oczywiście można też kupić w moim showroomie (ul. Nowogrodzka 18/10a w Warszawie, na spotkanie najlepiej umówić się wcześniej mailowo shop@vasinastudio.com). Mam też kolekcję limitowaną, którą odszywam na zamówienie i konkretny wymiar, bo nie wszystkie rzeczy da się sprzedać przez internet. Dla mnie marynarki czy garnitury nie są rzeczami do kupowania przez Internet. Trzeba je zmierzyć i dopasować do sylwetki.

ZobaczSchowaj komentarze

Najmodniejszy owoc sezonu? Wiśnia! Upewnij się, że nie zabraknie jej w Twojej szafie

Anya Hindmarch

Breloczek
ok. 600 zł

Aquazzura

Sandałki
ok. 800 zł

Essentiel Antwerp

Bluzka
567 zł

Essentiel Antwerp

Spodnie
724 zł

Furla

Torebka
1442 zł

Gucci

Buty
3800 zł
Dzielimy się osobistymi przemyśleniami na temat mody, drobnych potknięć i wielkich gaf, małych sukcesów i spektakularnych zwycięstw osobistości tworzących świat wybiegów. Przedstawiamy własne opinie. Dajemy komentarz do aktualnych sytuacji. Poszukujemy ciekawych tematów, śledząc z uwagą bieżące wydarzenia i mając w pamięci historie ze świata mody. Nie pozostajemy obojętni wobec zmian. Bogaci w doświadczenie branżowe, tworzymy treści jakościowe z interesujących wątków. Prezentujemy nasz punkt widzenia, ale też skłaniamy do refleksji. Nigdy nie zamykamy tematu w sposób oczywisty. Zabiegamy o zachowanie marginesu wolności w treściach, gdyż cenimy różnorodność opinii i świadome, indywidualne postrzeganie mody.
Drogi użytkowniku/użytkowniczko!
Dziękujemy za zaufanie i zainteresowanie serwisem fashionpost.pl :)

W związku z wprowadzeniem nowych regulacji o ochronie danych osobowych (RODO) prosimy o akceptację subskrypcji.

Po naszej stronie leży ciągłe dbanie o Twoje zadowolenie z użytkowania serwisu. Jeżeli otrzymujesz od nas informację, to oznacza, że nadal nie będziemy wysyłać SPAMu ani udostępniać Twoich danych innym podmiotom (poza tymi, z których usług korzystamy do realizacji procesu wysyłki naszego Newslettera).
Możesz w dowolnym momencie zrezygnować z naszego Newslettera, usunąć konto i zablokować wiadomości od nas. Mamy jednak nadzieję że chcesz zostać z nami!

O zmianach związanych z RODO – kto, co i dlaczego?

Potwierdzając swój adres e-mail za pomocą poniższego przycisku (linku) wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez administratora serwisu fashionpost.pl w celach: marketingu bezpośredniego dotyczącego własnych produktów i usług. Osoba, której dane dotyczą, ma prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz prawo ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo wniesienia sprzeciwu, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem. Dane w tym celu przetwarzane będą na podstawie art. 6 ust. 1 lit. a) Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 roku w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (RODO). Dane będą przechowywane do momentu wycofania zgodny na ich przetwarzanie.

W celu realizacji uprawnień, prosimy wysłać wiadomośc e-mail pod adres kontakt@fashionpost.pl

Twoje dane (imię/pseudonim i adres e-mail) mogą być przekazywane do podmiotów zewnętrznych, również mających siedzibę poza terytorium Unii Europejskiej w celu realizacji usług (np. wysyłka Newslettera).
W każdej chwili możesz wypisać się z listy klikając w link rezygnacji.

EU General Data Protection Regulation
25 maja 2018 wchodzi w życie RODO, czyli General Data Protection Regulation (GDPR).
Szczegółowe informacje na ten temat znajdziesz tutaj

Potrzebujemy Twojej zgody, jeśli chcesz korzystać z naszego serwisu również po 25 maja 2018 roku.
Wyraź zgodę, klikając przycisk poniżej

Instalowanie plików cookies na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików

Serwis fashionpost.pl wykorzystuje technologie plików cookies, które służą do zbierania i przetwarzania danych osobowych oraz danych eksploatacyjnych. Dzięki temu jesteśmy w stanie personalizować udostępniane treści i reklamy oraz analizować ruch na naszym serwisie.
Dzięki plikom cookie stale poprawiamy jakość naszych treści. Zapewniamy Ci także lepszą obsługę, ponieważ widzisz tylko to, co leży w kręgu Twoich zainteresowań.
Nam natomiast pliki cookies umożliwiają złożone badania i analizę zainteresowania publikowanymi przez nas materiałami, przez co jesteśmy w stanie stale zapewniać wszystkim użytkownikom najwyższą jakość.

Zobacz naszą politykę prywatności