„Vogue”, „Glamour”, „GQ” i inne magazyny z portfolio Conde Nast zrywają współpracę z Terrym Richardsonem!

Wiceprezes wykonawczy wydawnictwa Conde Nast w oficjalnym mailu do wszystkich redakcji zażądał, aby te w trybie natychmiastowym zakończyły współpracę z od lat oskarżanym o seksualne nadużycia Terrym Richardsonem. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych fotografów nie opublikuje już więc swoich prac w takich magazynach jak chociażby „Vogue”, „Glamour”, „Vanity Fair” czy „GQ”. Skąd akurat ta decyzja i dlaczego została podjęta dopiero teraz?

Plotki o seksualnych nadużyciach Richardsona, skandalicznym traktowaniu modelek, mobbingu i molestowaniu krążyły w branży mody od lat, jednak fotografowi jakimś cudem cały czas udawało się zachować nietykalność i utrzymywać zlecenia dla najbardziej poczytnych i prestiżowych magazynów, z „Vogue’iem”  i „W Magazine” na czele. To już jednak przeszłość, od dzisiaj bowiem łamy czasopism należących do wszystkich międzynarodowych oddziałów Conde Nast będą dla fotografa zamknięte, a on, podobnie jak Harvey Weinstein może już niedługo doczekać się jeszcze większych konsekwencji swoich czynów. Lepiej późno niż wcale, chciałoby się powiedzieć.

Oliwy do od lat żarzącego się ognia dodał ostatni artykuł w „The Daily Telegraph”, który wprost postawił pytanie, dlaczego w świetle sytuacji z Harveyem Weinsteinem branża mody nadal pracuje i toleruje Richardsona. Na reakcję wydawnictwa  Conde Nast, które kontroluje znaczną część najbardziej znanych i prestiżowych magazynów, nie trzeba było długo czekać. Jego wiceprezes wykonawczy, James Woolhouse, wystosował wczoraj rano maila, w którym nawołuje wszystkie należące do wydawnictwa tytuły (oczywiście w wymiarze globalnym), do natychmiastowego zaprzestania współpracy ze skandalizującym fotografem. Dodatkowo, wszystkie sesje, które zostały już sfotografowane przez Richardsona i czekają na swoją publikację,  mają zostać „zniszczone i zastąpione innym materiałem”.

Terry Richardson i Miranda Kerr

Cień na tej skądinąd istotnej i ważne decyzji kładą zarzuty, jakie ostatnio wystosowywano w kierunku samego Conde Nast, które podobno od dłuższego czasu wiedziało o nadużyciach Harveya Weinsteina i mimo to kontynuowało z nim współpracę nie potępiając publicznie jego czynów. Czy drastyczne kroki podjęte przez wydawnictwo w stosunku do Richardsona to świadoma i przemyślana decyzja czy raczej akt działania w świetle PR-owego kryzysu, nie wiemy. Jesteśmy jednak pewni, że tak jak Weinstein w świecie filmu, tak Terry Richardson jest w branży mody skończony. Pytanie, kto następny?

ZobaczSchowaj komentarze

BREAKING NEWS: to koniec style.com!

Po niecałym roku od ponownego uruchomienia platformy zakupowej style.com przez Condé Nast, amerykański gigant rozpoczyna współpracę z dotychczasowym konkurentem, Farfetch. Efekt porozumienia jest natychmiastowy, więc jeśli jeszcze nie poznaliście tej platformy, to czas najwyższy.

Jesienią zeszłego roku, reaktywując Style.com, Condé Nast planowało w ciągu pierwszych czterech lat zainwestować w platformę aż 100 milionów dolarów. Wszystko w związku ze spadającymi przychodami z reklam w papierowych edycjach magazynów wydawcy. Niestety, jak donosi dzisiaj Business of Fashion, ten pomysł szybko upadł, gdyż strona nie dała rady sprostać założeniom modelu biznesowego i wiele marek zaczęło ją opuszczać.

Dzięki nowemu, strategicznemu partnerstwu z Farfetch, liderem sprzedaży internetowej i nowych technologii, amerykańska firma może poświęcić się swoim kluczowym zadaniom oraz selektywnie inwestować w e-commerce. Jak podkreśla Johnatan Newhouse, CEO Condé Nast, “ta współpraca scala dwóch liderów z odrębnych sektorów, łącząc ich w wiodące miejsce luksusowych zakupów online”.

Farfetch przejmie własność intelektualną i bazę klientów zamkniętej platformy, ale w przeciwieństwie do style.com, które nie zdążyło otworzyć się na rynku amerykańskim, zadebiutuje również w Stanach Zjednoczonych. Anna Wintour stwierdziła, że „rozpoczęcie współpracy z Farfetch wzmacnia wizję, która wyróżnia Condé Nast i wprowadza nowe wymiary w to, co możemy zaoferować światu”.

Ciekawe, jak potoczy się ta współpraca…

ZobaczSchowaj komentarze

Najgorętsze nowości z sieciówek: listopad 2017

TOPSHOP

SUKIENKA
ok. 300 zł

TOPSHOP

JEANSY
ok. 625 zł

H&M

SPODNIE
999 zł

H&M

SPÓDNICA
199 zl

ZARA

SWETER
139 zł

ZARA

BUTY
219 zl
Najświeższe informacje. Aktualne komentarze. Sprawdzone newsy. To wszystko stanowi jeden z filarów działu mody w Fashion Post. Bazujemy na bieżących wiadomościach ściśle związanych ze światem mody. W krótkiej formie przedstawimy najważniejsze wydarzenia. Mówimy o nietypowych formach reklamy. Opowiadamy o najnowszych trendach w modzie. Zdradzamy, co noszą gwiazdy. Wtajemniczamy w sekrety modelek. Nigdy nie zostajemy w tyle. Zależy nam na szybkości przekazu. Z uwagą śledzimy serwisy branżowe, polskie i zagraniczne. Z ciekawością przyglądamy się dynamice mody. Każdy zwięzły przekaz zawiera esencję wiedzy o aktualnych wydarzeniach. Bez zbędnych słów i w przystępnej formie pozwala poznać nowe fakty.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.