Valentino jesień-zima 2017

Lata 80. i epoka wiktoriańska to dwa dość odległe od siebie, pod względem stylistycznym, okresy. Najnowsza kolekcja Valentino, na sezon jesień-zima 2017, to jednak doskonały dowód na to, że można je ciekawie połączyć. Pierpaolo Piccioli, dyrektor kreatywny włoskiej marki, tym samym udowadnia nam swoje nietuzinkowe podejście do mody.

Valentino jesień-zima 2017

Wydarzenia ostatnich miesięcy postawiły pod dużym znakiem zapytania przyszłość Valentino. Jeszcze jakiś czas temu, ciężko było nam sobie wyobrazić tę włoską markę bez duetu artystycznego, który tworzyli Pierpaolo Piccioli oraz Maria Grazia Chiuri, obecnie projektująca dla Diora. Dzisiaj już wiemy, że niektóre rozstania wychodzą na dobre. Z pewnością w przypadku Piccioli, który jako solowy dyrektor kreatywny Valentino, nie tylko staje na wysokości zadania, ale robi to świetnie.

Na lokalizację pokazu jesienno-zimowej kolekcji Pierpaolo po raz kolejny wybrał niezwykłe wnętrza paryskiego hotelu Salomon de Rothschild. Włoch uczynił swoim znakiem rozpoznawczym piękne, romantyczne kreacje, jednak tym razem postanowił dodać im trochę nowoczesnych akcentów. Mieszanie starego z nowym jest ryzykownym podejściem, w końcu łatwo o przesadę w jedną czy drugą stronę, jednak to co Piccioli zaproponował na wybiegu to idealny złoty środek.

Jesienno-zimowa kolekcja Valentino jest więc połączeniem romantycznej epoki wiktoriańskiej z koronkami i dekoltami pod szyję oraz, trochę niespodziewanie, włoskiej architektury lat 80. Piccioli inspirował się tutaj w szczególności grupą Memphis, której znakami rozpoznawczymi były ciekawe wzory oraz mieszanki barw. Bez trudu możemy to dostrzec na wybiegu, gdzie mogliśmy podziwiać delikatne sukienki maxi w geometryczne lub florystyczne wzory połączone na przykład z cukierkowo-różowym płaszczem.

Dużą rolę w kolekcji odegrały również dodatki. Większość modelek miała na sobie naszyjniki z czerwonych koralików z metalową zawieszką, cięższe buty przypominające martensy z wycięciami czy mini torebki w kwieciste wzory podobne do tych, które są na sukienkach. W dodatku, pośród modelek prezentujących kolekcję pojawiła się całkiem spora reprezentacja z Polski: Jay Jankowska (New Stage), Mag Cysewska (Mango Models), Maria Zakrzewska (D’VISION) i Michelle Gutknecht (Uncover Models).

Jesienno-zimowa kolekcja Valentino to nieoczywiste połączenia, które Piccioli ubrał w bardzo kolorową i wzorzystą oprawę. Włoch po raz kolejny udowodnił, że ubieranie kobiet ma w małym palcu i wie doskonale co zrobić, żeby poczuły się oraz wyglądały zjawiskowo. I należą mu się za to duże brawa.

Przeczytajcie także

Valentino haute couture wiosna-lato 2017

ZobaczSchowaj komentarze

Millenialsi na wybiegu Dolce & Gabbana jesień-zima 2017

Kim są millenialsi? To jedno z tych pytań, na które ciężko jest znaleźć jednoznaczną odpowiedź. Jedno jest jednak pewne, ich znaczenie dla rozwoju marek jest nieocenione, a zyskanie uznania z ich strony jest niemal równoznaczne z sukcesem. Włoscy giganci Dolce & Gabbana doskonale o tym wiedzą i od jakiegoś czasu to właśnie millenialsi są gwiazdami ich wybiegów. Podczas pokazu jesień-zima 2017 było nie inaczej, ale tym razem rozmach wydarzenia przeszedł najśmielsze oczekiwania.

Millenialsi na wybiegu Dolce & Gabbana jesień-zima 2017

Pokaz Dolce & Gabbana na tle pozostałych, które odbyły się w czasie tygodnia mody w Mediolanie, był jednym, wielkim widowiskiem. Począwszy od spektakularnej scenografii, przez koncert kanadyjskiego bożyszcza nastolatek Austine’a Mahone po zawrotną ilość osób, które przeszły po wybiegu. A tutaj pojawiła się prawdziwa, międzynarodowa plejada artystów, piosenkarzy, blogerów, a nawet członków rodziny królewskiej, w sumie 140 osób. Stefano i Domenico do udziału w wydarzeniu zaprosili między innymi rodzeństwo Taylor Hill, Lucky Blue Smitha z siostrą, blogerki Aimee Song i Kristinę Bazan, Lukę Sabbat, córki Keitha Richardsa Ellę i Alexandrę, księżniczkę Olympię z Grecji oraz szereg innych osób, których nie sposób wymienić w jednym zdaniu.


Biorąc pod uwagę znaczenie millenialsów na rynku mody (i nie tylko), zaangażowanie tej grupy nie jest żadnym zaskoczeniem. Z jednej strony jest to coś nowego, ponieważ rzadko kiedy mamy okazję zobaczyć „prawdziwych ludzi” na wybiegu, a nie wysokie i szczupłe modelki. Z drugiej zastanawiamy się jaki jest cel angażowania tak wielkiej grupy millenialsów? Nie ukrywamy, że na pewno duże znaczenie ma tutaj ich potężny zasięg w social media, ale musimy pamiętać, że składa się on głównie z młodych osób, które na co dzień raczej nie chodzą ubrane w ekstrawaganckie kreacje od Dolce & Gabbana, a tutaj takowych nie zabrakło.


Jeśli mielibyśmy opisać jednym słowem kolekcję włoskiej marki to byłby to z pewnością „przepych”. Dolce & Gabbana w tym sezonie zaproponowali kreacje wyjęte niczym z baroku, a na wybiegu mogliśmy zobaczyć cętki w każdym możliwym wydaniu, kwieciste aplikacje oraz cekinowe zdobienia. Nie zabrakło płaszczy z nadrukowanymi kotami, futer z kapturami w kształcie pluszowych zwierząt i dodatków w postaci królewskich koron. Jednak jednym z największych zaskoczeń były tshirty z wizerunkiem Justina Biebera. Młody piosenkarz już dawno zyskał status ikony, a ubrania z jego twarzą to żadne zaskoczenie, jednak dotychczas nie były ona częścią świata high fashion, a niemal każdej sieciówki.

Jak widać Dolce & Gabbana wciąż chcą iść w kierunku promowania millenialsów, ale czy im się to opłaci? Zobaczymy.

ZobaczSchowaj komentarze

"Dress for less" odc. 22.: dziewczęca Julia Wieniawa i zoom na paski [WIDEO]

ZARA

SPODNIE
139 ZŁ

ZARA

BUTY
139 ZŁ

ZARA

SPODNIE
99,90 ZŁ

ZARA

TOREBKA
239 ZŁ

H&M

TOP
39,90 ZŁ

H&M

KOLCZYKI
24,90 ZŁ
Dzielimy się osobistymi przemyśleniami na temat mody, drobnych potknięć i wielkich gaf, małych sukcesów i spektakularnych zwycięstw osobistości tworzących świat wybiegów. Przedstawiamy własne opinie. Dajemy komentarz do aktualnych sytuacji. Poszukujemy ciekawych tematów, śledząc z uwagą bieżące wydarzenia i mając w pamięci historie ze świata mody. Nie pozostajemy obojętni wobec zmian. Bogaci w doświadczenie branżowe, tworzymy treści jakościowe z interesujących wątków. Prezentujemy nasz punkt widzenia, ale też skłaniamy do refleksji. Nigdy nie zamykamy tematu w sposób oczywisty. Zabiegamy o zachowanie marginesu wolności w treściach, gdyż cenimy różnorodność opinii i świadome, indywidualne postrzeganie mody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.