Testujemy: zabieg wspomaganej falą radiową liposukcji Body Tite

Tym razem zabieg, który sprawdziła na sobie nasza testerka, to znacznie poważniejsza procedura. Efekty „po” też robią większe wrażenie niż zabiegi z zakresu medycyny estetycznej, które zdarzyło nam się opisywać. Sprawdźcie dlaczego miejscowe wyszczuplenie aparatem Body Tite jest tak skuteczne, że talia testerki po dwóch tygodniach od wizyty w klinice zmniejszyła się o… Przeczytajcie sami!

Co obiecuje producent: Znacznie delikatniejsza i skuteczniejsza liposukcja, po której błyskawicznie dochodzi się do siebie. Łagodnie zakończona kaniula odsysa rozpuszczoną falami prądu rf tkankę tłuszczową, jednocześnie błyskawicznie ujędrniając skórę. Zabieg bezpieczny – w żaden sposób nie uszkadza okolicznych tkanek, poza tkanką tłuszczową oczywiście.

Zdaniem eksperta, doktora Wiesława Bieńkowskiego, chirurga plastyka z Kliniki Chirurgii Plastycznej Centrum Medyczne Bieńkowski:

dochtor

„Niemal każdy zabieg standardowej liposukcji, podczas której usuwa się do 1500-3000 ml tkanki tłuszczowej, sprawia, że skóra, szczególnie u pacjentek po 40. roku życia, staje się mniej napięta. Body Tite jest odpowiedzią na ten efekt uboczny liposukcji. Wprowadza bowiem brakujący element szybszego obkurczenia skóry dzięki działaniu na tkankę tłuszczową fali radiowej o odpowiedniej mocy. Powoduje ona nagrzewanie tkanki do temperatury około 50 stopni Celsjusza na głębokości ustawionej przez lekarza na aplikatorze. Skutkuje to rozpadem komórek tłuszczowych z jednoczesnym nagrzewaniem włókien kolagenowych powodującym ich pogrubienie i obkurczenie. W odróżnieniu np. od maszyn działających przez skórę, rozpuszczona tkanka tłuszczowa jest odsysana na zewnątrz ustroju i nie musi być uprzątana przez układ limfatyczny. Aparat Body Tite, jest też bardzo bezpiecznym urządzeniem ponieważ ma kilka czujników temperatury zlokalizowanych wewnątrz i na powierzchni tkanki, co gwarantuje, że nie dojdzie do jej przegrzewania i ewentualnych oparzeń.

Zabieg jest mniej inwazyjny niż tradycyjna liposukcja (pacjentka nie traci krwi),  a efekt widoczny jest już po kilkunastu dniach. Końcowy rezultat obserwuje się po 4-6 tygodniach, gdy przebudują się wszystkie wewnętrzne następstwa odsysania. Nadmiar skóry w niektórych przypadkach, co zależy od okolicy ciała i zastosowanych parametrów zabiegu, może zostać zredukowany nawet o około 30%.

Pani Beata, której wykonałem zabieg to młoda kobieta z dość dużą nadwagą około 15-20 kg, i przeważającym nadmiarem tkanki tłuszczowej w okolicy brzucha, talii i bioder. Już w trakcie można było zaobserwować znaczącą zmianę polegającą na pojawieniu się talii, której pacjentka nie miała, obkurczeniu uległa również skóra w obrębie bioder i znacząco poprawił się kontur brzucha z profilu.  Pacjentka już po kilku godzinach wstała, a następnego dnia nie zaobserwowaliśmy żadnych siniaków i obrzęków. Zadowolona, samodzielnie opuściła klinikę około 10.00 rano.”

Zdaniem testerki, Beaty Skibińskiej, lat 36: „Zabieg aparatem Body Tite miałam przeprowadzony w znieczuleniu ogólnym, chociaż można wykonywać go również w miejscowym. I dobrze, bo wrażenie jakie wywarł na mnie rezultat zabiegu, dzięki temu było naprawdę niesamowite. Ze znieczulenia obudziłam się z nowym, o wiele młodszym brzuchem i okolicą bioder. W trakcie procedury doktor Bieńkowski usunął ok 400 ml tkanki tłuszczowej. Krótko mówiąc, moja talia zmniejszyła się o dwa rozmiary – przed zabiegiem mierzyłam w pasie 109 cm, 2 tygodnie po nim miałam w talii o 5 cm mniej. Na drugi dzień po zabiegu nie czułam bólu, nie brałam leków przeciwbólowych i nie miałam żadnych siniaków. 3 dni po wróciłam do pracy, a po tygodniu do moich ulubionych sportów, czyli do chodzenia nordic walking i jazdy na rowerze. Szczerze? Bardzo polecam Body Tite każdemu, kto ma problem z nadmiarem skóry i tkanką tłuszczową jednocześnie. To urządzenie w rękach specjalisty, jakim jest dr Wiesław Bieńkowski, który zabiegi liposukcji wykonuje od dekad, potrafi zdziałać cuda. I nawet on, mimo swoich wieloletnich doświadczeń, był zaskoczony zmianą mojej skóry. Ja sama jestem tak zachwycona efektami, że już niedługo powtórzę go na innym, będącym w potrzebie obszarze ciała. Ale to już materiał na zupełnie inny artykuł.”

Zdjęcia z archiwum producenta urządzenia Body Tite

ZobaczSchowaj komentarze

Redakcja testuje: liposukcja prądem RF Inmode

Zazwyczaj zabiegi z zakresu medycyny estetycznej należy powtarzać aby zadziałały skutecznie. Jednak ten, który testowałyśmy ostatnio w EvaClinic, zdecydowanie należy do tych, których wykonanie wyszczupla wybrany obszar ciała raz na zawsze. Zobaczcie jak zabieg Inmode Body Tite podziałał na talię naszej testerki!

Jak działa urządzenie? Chociaż Inmode Body Tite  to procedura przeprowadzona w warunkach klinicznych i w obecności anestezjologa, to stopień ingerencji chirurga a później rekonwalescencja są naprawdę łagodne. Kaniula, którą lekarz wprowadza pod skórę przez niewielkie nacięcia, odsysa rozpuszczoną falami prądu rf tkankę tłuszczową, jednocześnie błyskawicznie ujędrniając skórę. Zabieg jest także bezpieczny – w żaden sposób nie uszkadza okolicznych tkanek, poza tkanką tłuszczową oczywiście. W trakcie zabiegu fale prądu rf zamykają naczynia krwionośne, dzięki czemu ryzyko zatoru ( możliwego powikłania po liposukcji) spada niemal do zera.

Efekt zabiegu : Natychmiastowy i spektakularny. Efekt znacznego wyszczuplenia widoczny jest od razu, gołym okiem i z każdym dniem się pogłębia. Skóra staje się bardziej napięta, wygładzona i co najmniej o dekadę młodsza.

Zdaniem testerki, dziennikarki Katarzyny Pusz :  Inmode Body Tite to zabieg, który wymaga ważnych, chociaż niewielkich przygotowań. Będąc na przed zabiegowej konsultacji w EvaClinic  dowiedziałam się, że muszę wykonać podstawowe badania krwi, a w dzień samej liposukcji nic nie pić i nie jeść ze względu na miejscowe znieczulenie. Miałam też kupić sobie specjalne, mocno obciskające body, z którym nie powinnam rozstawać się przez miesiąc od zabiegu.

Klinika w podwarszawskiej Radości to bardzo profesjonalne miejsce, w którym  do takich przygotowań przykłada się szczególną wagę. Nie bez znaczenia dla mnie jako pacjentki było także to, że od samego progu, aż po salę operacyjną czułam się otoczona absolutnie życzliwą opieką. A ten fakt, nawet w moim wieloletnim doświadczeniu testerki wcale taki oczywisty nie jest.

Do kliniki przyjechałam rano i po rozmowie z anestezjologiem, ubrana w niebieski strój operacyjny leżałam na stole operacyjnym. I to był ten moment, w którym poczułam lekki stres i powagę sytuacji – na sali obecnych oprócz lekarza było kilka troszczących się o mnie osób – pielęgniarek, asystentek i anestezjolog.

Liposukcję na moim nadwyrężonym przez dwie pokaźne (25 kilogramowe!) ciąże brzuchu wykonał  doktor chirurgii Emil Jędrzejewski. Zostałam zakwalifikowana jako idealna do tej procedury pacjentka – nadmiar tkanki tłuszczowej w okolicach talii miałam stosunkowo niewielki, a BodyTite, to zabieg dla kogoś, kto marzy o utracie kilku centymetrów i napięciu skóry.

Mimo, że pole walki doktora Jędrzejewskiego z moimi dodatkowymi centymetrami miałam zasłonięte, to czułam jak kaniula urządzenia porusza się pod moją skórą. Czasem szarpaniu towarzyszyło uczucie gorąca i dyskomfort, ale z pewnością nic z czym nie mogłoby poradzić sobie znieczulenie, po którym co jakiś czas odpływałam w przyjemną drzemkę.

Po zabiegu przez około dwie godziny odpoczywałam na sali pooperacyjnej gdzie towarzystwa dotrzymywała mi przesympatyczna i troskliwa pani pielęgniarka. Potem bez problemu wbiłam się w superciasne body i zostałam podrzucona do domu. Wieczorem profilaktycznie wzięłam klasyczny środek przeciwbólowy i spokojnie poszłam spać.

Moja talia zmieniała (i nadal się zmienia) z dnia na dzień. Nie tylko znacznie zmniejszyła swój obwód ale także całkowicie swój kształt. Prawda jest taka, że nawet w wieku 11 lat nie miałam tak idealnie płaskiego brzucha jak teraz. Moja skóra ma podobno regenerować się i nadal ujędrniać jeszcze około 3-6 miesięcy ale już teraz po kilku tygodniach czuję się całkowicie usatysfakcjonowana.

Miejsce wykonania : Eva Clinic  http://www.evaclinic.pl

Cena : około 4000 – 7000zł

 

Partnerem publikacji jest firma Shar-Pol.

http://www.shar-pol.pl

ZobaczSchowaj komentarze

Najpiękniejsze palety cieni do powiek nie tylko na świąteczny prezent

Marc Jacobs Beauty

Style Eye-Con N°20
429 zł

Urban Decay

Paleta metalicznych cieni do powiek
249 zł

Becca

Eye Lights Palette Apres Ski Glow Collection
185 zł

Bobbi Brown

Caviar & Rubies Eye Shado
350 zł

Too Faced

Boss Lady Beauty Agenda
239 zł

Lancôme

La Palette d'Olympia
489 zł
.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.