Piękno w każdym rozmiarze na pokazie Michael Kors jesień-zima 2017

Michael Kors od kilku sezonów pragnie ubierać silne i pewne siebie kobiety. Edie Campbell, która otworzyła jego najnowszy pokaz, oraz inne modelki, takie jak Małgosia Bela, Ashley Graham, Joan Smalls, Michalina Gutknecht, Kendall Jenner oraz Amber Valetta prezentują zupełnie inne typy urody oraz sylwetki, ale łączy je własnie ten jeden mianownik. Projektant zrezygnował z manifestów politycznych, ale dał upust swojej wyobraźni i zaprezentował nam wielki hołd złożony kobiecości w każdej postaci.

.

Piękno w każdym rozmiarze na pokazie Michael Kors jesień-zima 2017

Pierwsza sylwetka była typową dla Michaela Kors propozycją – beżowym płaszczem zestawionym z obszernymi męskimi spodniami i koszulą. Okrycie wierzchnie zostało jednak odarte z klasyki, a zamiast niej pojawiła się lekka dekonstrukcja oraz ciekawe rozwiązanie zastosowane przy rękawach. Na wybiegu pojawiły się także tweedowe sukienki midi ściśnięte paskiem, luźne spodnie w towarzystwie swetrów pozbawionych jednego rękawa oraz bardzo dużo dzianin. Kostiumy mające symbolizować typowy dla marki power dressing zostały obdarzone kokonowymi rękawami, a spódnice kopertowym wykończeniem. Uszyto je z miękkich i otulających tweedów, w odcieniach szarości i brązów, które świetnie sprawdzą się w chłodniejsze dni.

Pokochaj jesienne trendy z wybiegu marki Michael Kors

Nie zabrakło skór w kolorze głębokiej czerni i burgundu. Uszyto z ich spódnice – jedne wykrojone na kształty litery A, a pozostałe dopasowane w biodrach, wykończono frędzlami. Pięknie prezentowały się także obszerne w nogawkach, ale bardzo wąskie w pasie spodnie oraz trapezowe sukienki. Synonimem największego luksusu były futra, zarówno krótkie klasyczne, jak i długie, ekstrawaganckie w odcieniu fuksji oraz czarne z wyciętymi ramionami. Panowie nosili pikowane kurtki, trencze oraz wielkie szaliki omotane wokół szyi. Nawet u nich ukazała się mocno zaznaczona talia, tyle że z węższymi paskami.

Kors nie zapomniał o sukienkach wieczorowych. Jego klientka musi prezentować się nieskazitelnie podczas bankietów oraz oficjalnych wystąpień. Na tę porę wybrał lekkie drapowane kreacje, które raz bardziej eksponują uda, a innym razem dekolt. Dodał także elementy zwierzęce oraz metaliczne tkaniny. Ostatnie kreacje, w jakich pokazały się Mica Arganaraz, Julia Nobis oraz Kendall Jenner były pięknymi cekinowymi sukniami obszytymi długimi, powiewającymi w ruchu frędzlami.

Naszą uwagę zwróciły także piękne akcesoria i dodatki. Modelki nosiły masywne kolczyki koła w odcieniach srebra i złota. W rękach trzymały miękkie, pogniecione torebki, a innym razem sztywne aktówki. Czasami prezentowały wielkie shoppery z zamszu lub metalicznej skóry. Przypuszczamy jednak, że największym powodzeniem będą cieszyły się buty – zabudowane pantofle na szpilce oraz sandały zapinane w kostce, a także wszystkie modele kozaków i botków.

Kto jest kim – Michael Kors

Aż miło było poczekać na tak dobrą i wysmakowaną kolekcję Michaela Korsa pokazaną podczas nowojorskiego tygodnia mody. Zaproponowane przez niego stroje łączą trendy, wymagania współczesnych klientek oraz wysoką jakość. Pod jednym hasłem, a mianowicie, wyposażania kobiety w stroje dodające pewności siebie (ale nigdy nie wyzywające), projektant stworzył spójną kolekcję, bez potrzeby posiłkowania się t-shirtami ze sloganami.

ZobaczSchowaj komentarze

Céline jesień-zima 2017

Zakaz zadawania pytań na backstage’u, obracająca się widownia  i modelki chodzące po wybiegu w dość chaotyczny sposób. Phoebe Philo, dyrektor kreatywna Céline, w sezonie jesień-zima 2017 eksperymentuje z przekazem, ale na szczęście pozostaje wierna swojej estetyce. To nadal minimalizm w najpiękniejszej możliwie formie, w którym prostota symbolizuje kobiecą siłę, a pragmatyzm miesza się z wyrazistością.

Céline jesień-zima 2017

Phoebe Philo wprawiła gości swojego pokazu w nie lada konsternację, kiedy usadziła ich na obracających się dookoła własnej osi krzesłach, a modelki wypuściła z backstage’u w totalnie nieuporządkowanej i miejscami wręcz chaotycznej kolejności. Oczywiście zrodziło to morze pytań – żadne z nich nie doczekało się jednak odpowiedzi, a przedstawiciele marki poinformowali media, że te mogą wejść za kulisy jedynie po to, aby przywitać się z projektantką. Z jednej strony to zaskakujący ruch, szczególnie z perspektywy tego, co działo się w siedzibie Tennis Club de Paris zlokalizowanej w szesnastej dzielnicy Paryża. Z drugiej, Philo od lat powtarzała: „Ubrania to po prostu ubrania. Interpretuj to, co widzisz”.

To co w takim razie zobaczyli goście wczorajszego pokazu? Czy chaos na wybiegu miał symbolizować nieuporządkowany ruch uliczny, w którym nie sposób zwrócić uwagi na wszystkie mijające na osoby? Czy modelkom kazano na chwilę opuścić swoją zawodową skorupę i zaprezentować ubrania tak, jakby szły w nich po prostu na randkę, do pracy czy spieszyły się na samolot? Formuła pokazu celowo siała zdezorientowanie – dokładnie tak, jak robi to rytm współczesnego świata, w którym wydaje nam się, że możemy zobaczyć wszystko, ale tak naprawdę lista rzeczy, o których nie wiemy, nieustannie się wydłuża. Podobnie było wczoraj w paryskim klubie tenisowym – goście z jednej strony mogli zobaczyć niektóre sylwetki z każdej strony, a inne nie ukazały się ich oczom ani razu.

Nie mamy innego wyboru, jak wszystkie interpretacje pozostawić w sferze domysłu, a, nawiązując niejako do mantry Philo, skupić się na ubraniach. A te były jak zwykle w przypadku dyrektor kreatywnej Céline świetne. Projektantka od lat tworzy dla kobiet, które codziennie muszą stawiać czoła trudom życia – czy to służbowego, czy prywatnego. To ubrania dla studentek, które rano pędzą na uczelnię, a wieczorem na drinka ze znajomymi, to ubrania dla bizneswoman, które często muszą przebierać się na lotniskach i dopasowywać swoje stroje do różnych okazji, to ubrania dla fashionistek, które śmiało łączą je ze streetwearem w najczystszej postaci, wreszcie – to ubrania dla pracujących matek, które muszą być w wielu miejscach jednocześnie i codziennie radzić sobie z rosnącymi oczekiwaniami otoczenia.

Philo po raz kolejny stawia więc na minimalizm (ale za to jaki!), czyste, proste formy, które dzięki połączeniu z dość przygaszoną paletą barw, na pierwszy plan wysuwają konstrukcję. Nikt chyba nie tworzy obecnie takich garniturów jak ona – tym razem mogliśmy podziwiać je w wersji z podkreślonymi, nieco pudełkowymi ramionami, połączone z zapiętymi pod szyję koszulami i spodniami-narciarkami.Nie zabrakło rozmaitych wariacji na temat trencza, który występował albo w mocno trapezowej formie, albo z wyraźnie podkreśloną talią oraz płaszczy stylizowanych na smoking. Opływającym ciało pasiastym koszulom i sukienkom towarzyszyły wełniane lub futrzane koce przewieszone przez ręce modelek, uwagę przykuwały także dodatki: kremowe botki na szpilce, masywne kowbojki i torebki. W kwestii tych ostatnich Philo postanowiła zrezygnować z eleganckich kuferków obecnych chociażby w wiosenno-letniej kolekcji i postawiła na mocno casualowe formy – miękkie worki na szerokich paskach i małe skórzane modele przewieszane przez ciało (które modelki trzymały jednak w rękach).

Jak stwierdziło kilku amerykańskich dziennikarzy, kolekcja Céline przypominała swego rodzaju uniformy – wyraziste konstrukcją, ale jednocześnie uniwersalne przeznaczeniem, które niejako przygotowywałyby kobiety na wszelkie trudy i komplikacje życia codziennego. Czyżby Philo, jako matka trójki dzieci, postanowiła tym samym włączyć się do politycznej dyskusji i dać do zrozumienia, że nadchodzą ciężkie czasy dla kobiet na całym świecie? Tego nie możemy stwierdzić. Wiemy jednak, że po raz kolejny pokazała fantastyczną kolekcję, która z pewnością osiągnie sprzedażowy sukces.

 

ZobaczSchowaj komentarze

"Dress for less" odc. 22.: dziewczęca Julia Wieniawa i zoom na paski [WIDEO]

ZARA

SPODNIE
139 ZŁ

ZARA

BUTY
139 ZŁ

ZARA

SPODNIE
99,90 ZŁ

ZARA

TOREBKA
239 ZŁ

H&M

TOP
39,90 ZŁ

H&M

KOLCZYKI
24,90 ZŁ
Dzielimy się osobistymi przemyśleniami na temat mody, drobnych potknięć i wielkich gaf, małych sukcesów i spektakularnych zwycięstw osobistości tworzących świat wybiegów. Przedstawiamy własne opinie. Dajemy komentarz do aktualnych sytuacji. Poszukujemy ciekawych tematów, śledząc z uwagą bieżące wydarzenia i mając w pamięci historie ze świata mody. Nie pozostajemy obojętni wobec zmian. Bogaci w doświadczenie branżowe, tworzymy treści jakościowe z interesujących wątków. Prezentujemy nasz punkt widzenia, ale też skłaniamy do refleksji. Nigdy nie zamykamy tematu w sposób oczywisty. Zabiegamy o zachowanie marginesu wolności w treściach, gdyż cenimy różnorodność opinii i świadome, indywidualne postrzeganie mody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.