Najlepiej i najgorzej ubrane gwiazdy na pokazie Mariusza Przybylskiego

Wczorajszy pokaz Mariusza Przybylskiego wywołał w nas naprawdę sporo pozytywnych emocji. Niestety, co do stylizacji gwiazd mamy mieszane uczucia. Na czerwonym dywanie nie zabrakło naprawdę ciekawych akcentów, a o niektórych „kreacjach” wolimy jak najszybciej zapomnieć. Zobaczcie nasz ranking.

Najlepiej i najgorzej ubrane gwiazdy na pokazie Mariusza Przybylskiego
TAK: Katarzyna Warnke
Bardzo miło nam zobaczyć Kasię Warnke w nieco bardziej drapieżnej stylizacji niż zazwyczaj. Zdobiona sukienka z lekko asymetrycznym dołem była strzałem w dziesiątkę - podkreślała wszelkie atuty aktorki i czyniła ją seksowną, ale w nienachalny i niedosłowny sposób. Brawa także za całokształt stylizacji - niedbale ułożone włosy i makijaż ograniczający się jedynie do ust muśniętych karmazynową szminką.
ZobaczSchowaj komentarze

Recenzja pokazu „Shadows” Tomasza Ossolińskiego

Młodsze pokolenie kojarzy go jako mentora uczestników programu „Project Runway”. Bardziej zainteresowani dobrze wiedzą, że Tomasz Ossoliński już jako nastolatek przejawiał zainteresowanie modą i tuż po maturze rozpoczął trwającą do dziś karierę projektanta. Wczoraj, 13 grudnia w warszawskiej Fortecy Kręglickich pokazał kolekcję „Shadows” przeznaczoną dla kobiet i mężczyzn. Oryginalna oprawa artystyczna i klimat, jaki stworzył zdecydowanie wyróżniają go na tle innych projektantów i zasługują na komentarz.

Recenzja pokazu „Shadows” Tomasza Ossolińskiego
scena z: Pokaz Tomasza Ossolińskiego, fot. Jacek Kurnikowski/AKPA

Podczas gdy inni projektanci stawiają na wielkie hale, industrialne przestrzenie i możliwie najdłuższe wybiegi, jakie można postawić w Warszawie, Tomasz Ossoliński zdecydował się na zupełnie odwrotny krok. Wynajął Fortecę Kręglickich – budynek wzniesiony z cegły w latach 1852-1854, który został wyremontowany przez małżeństwo restauratorów. Korytarze cytadeli rozjaśnione blaskiem świec posłużyły za wybieg dla modeli i modelek.

Muzyka Bartka Schmidta, która była połączeniem klasyki i elektroniki, dała sygnał do rozpoczęcia pokazu. Pierwszą sylwetkę stanowił garnitur w kratę zarzucony na czarny golf. Była to zapowiedź zabiegu łączenia trendów współczesnych z modą z lat 60., który polegał na zestawieniu taliowanych żakietów oraz kurtek bomberek z rozszerzanymi ku dołowi spodniami. W ten sposób projektant utworzył formę klepsydry z wąską talią oraz mocno zarysowanymi ramionami i luźniejszymi na dole spodniami. Kunsztu dodawały im aplikacje, naszywki na „górach” oraz wyrafinowane materiały Cerutti. Ich lekki blask był dobrze widoczny w ciepłym wieczorowym świetle. Kolorystyka opierała się na głębokich granatach, turkusach, szarościach, brązach oraz czerni.

W przypadku pań sylwetki były wąskie, blisko ciała. Ich walory estetyczne przejawiały się w precyzyjnym łączeniu materiałów – aksamitu z jedwabnymi organzami, satyn z żorżetami i skrzyżonych wełen pochodzących ze starej francuskiej manufaktury ze skórami. Czasami napotkaliśmy odsłonięte plecy, innym razem ramiona. Mocnym akcentem kolekcji były okrycia wierzchnie – metaliczne trencze wiązane w pasie oraz mięsiste otulające ciało jak kokon. Sporo z propozycji stawiły spodnie przed kostkę zestawione z pudełkowymi marynarkami. Kobieta Ossolińskiego nie była już tak „chłodną” osobowością jak w przypadku kolekcji „Bukovina”, ale lekko złagodniała i nagle zechciała nosić subtelne elementy wiktoriańskie – bufki, falbany oraz żaboty. Jej wizerunek uwypukliły pogniecione i rozświetlony makijaż (fryzury – Jaga Hupało, make-up – Sylwia Rakowska / Dr Irena Eris).

Kolekcja „Shadows” rzeczywiście okazała się pewną grą cieni poprzez odpowiednie miejsce i jego oświetlenie, a także wykorzystane tekstylia. Z informacji prasowej dowiedzieliśmy się, że za inspirację posłużyło malarstwo Caravaggia (w poprzednim sezonie były to fotografie Tomasza Tomaszewskiego). Modele  i modelki chodzili spokojnym tempem, które pozwalało na dokładne przyjrzenie się wszystkim sylwetkom, co było zasługą choreografii Kasi Sokołowskiej. Siedząc w pierwszym rzędzie, aż miało się ochotę dotknąć niektórych z nich, aby sprawdzić fakturę. Tym samym Ossoliński po raz kolejny pokazał, jak bez wybujałych środków artystycznych można stworzyć pokaz, który urzeka i ciekawi. Moda, którą zaprezentował zachęca do kilkakrotnego przeglądania galerii wszystkich zdjęć, aby wyłapać poszczególne niuanse i krawieckie triki, w których się specjalizuje. Należy podkreślić, że stylizacją zajęła się Anna Poniewierska.

Pojawił się też element humorystyczny. Podczas opuszczania komnat cytadeli, tuż zaraz po pokazie, goście chwali nie tylko stroje oraz wyjątkowy nastrój, ale także temperaturę na pokazie, wszak projektant znany jest już z „wychładzania” zaproszonych gości. Miało to miejsce podczas dwóch ostatnich pokazów – w pawilonach Wyścigów Konnych na Służewcu i Instytucie Energetyki. Tym razem ogrzał i rozgrzał wszystkich. Jako bonus zaprezentował „żywy obraz” całej kolekcji, co było kolejną okazja do podziwiania chociażby odnoszących światowe sukcesy polskich modelek – Kasi Jujeczki lub Emilii Nawareckiej.

Na koniec nasuwa się myśl, że polska moda ma mocne momenty oraz wszelkie szansę, aby z czasem uplasować się na naprawdę wysokim poziomie. Pokaz „Shadows” wyraźnie pokazuje, że zdolny i świadomy rynku projektant wspierany przez profesjonalny zespół z powodzeniem może zorganizować porządny pokaz mody bez wielkich fajerwerków. Tomasz Ossoliński niespecjalnie potrzebuje promocji w popularnym reality show z modą w tle. Jego autorska moda, ma bowiem wszelkie podstawy, aby obronić się samodzielnie. Kibicujemy, aby w Polsce znaleźli się równie dojrzali klienci, którzy będą w stanie docenić i zakupić jego projekty.

 

Przeczytaj także:

Kto jest kim – Tomasz Ossoliński

Najlepiej i najgorzej ubrani na pokazie „Shadows” Tomasza Ossolińskiego

 

ZobaczSchowaj komentarze

Wiosenne nowości z polską metką

SOLAR

KOMBINEZON
399 ZŁ

SOLAR

KOLCZYKI
149 ZŁ

MMC

MARYNARKA
900 ZŁ

MMC

MARYNARKA
1500 ZŁ

MISBHV

BLUZA
869 zł

MALLY & CO.

SUKIENKA
1390 ZŁ
Dzielimy się osobistymi przemyśleniami na temat mody, drobnych potknięć i wielkich gaf, małych sukcesów i spektakularnych zwycięstw osobistości tworzących świat wybiegów. Przedstawiamy własne opinie. Dajemy komentarz do aktualnych sytuacji. Poszukujemy ciekawych tematów, śledząc z uwagą bieżące wydarzenia i mając w pamięci historie ze świata mody. Nie pozostajemy obojętni wobec zmian. Bogaci w doświadczenie branżowe, tworzymy treści jakościowe z interesujących wątków. Prezentujemy nasz punkt widzenia, ale też skłaniamy do refleksji. Nigdy nie zamykamy tematu w sposób oczywisty. Zabiegamy o zachowanie marginesu wolności w treściach, gdyż cenimy różnorodność opinii i świadome, indywidualne postrzeganie mody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.