Luksusowe Crocsy w pokazie Christopher Kane wiosna-lato 2017

Świętujący 10-lecie pracy artystycznej Christopher Kane, w swojej wiosenno-letniej kolekcji, na pierwszy rzut oka stawia na modę nawiązującą do lat 40. Przyglądając się archiwalnym strojom Brytyjek żyjących w czasie II wojny światowej, postanowił stworzyć serię wyrafinowanych sukni – podomek, do których dobrał Crocsy. Jak na jednego ze zdolniejszych brytyjskich projektantów przystało, po raz kolejny bawi się ideą nadawania rzeczom powszechnie uchodzącym za brzydkie, nowych znaczeń, przez co czyni je intrygującymi i atrakcyjnymi.

Luksusowe Crocsy w pokazie Christopher Kane wiosna-lato 2017

Jako lokalizację pokazu Christopher Kane wybrał galerię Tate, która do tej pory nosi znamiona bombardowań pochodzących z czasów II wojny światowej. Jego stroje też były inspirowane tamtymi czasami. Projektant przeanalizował pamflet zatytułowany „Make Do and Mend”, który zawierał 30 ilustrowanych porad dla brytyjskich gospodyń domowych, który miał na celu ułatwienie im doboru garderoby, w tych niezwykle trudnych czasach. Publikacja, która wyszła spod pióra tamtejszego ministerstwa była wówczas bestsellerem, co pokazuje, jak ważny był wygląd oraz dobre samopoczucie kobiet nawet w czasie wojny.

Teraz jest tak samo ważne, ponieważ kobiety nieustanie szukają alternatywy dla zwykłych sukienek i spodni, chcą zakładać stroje, które podkreślą ich buntowniczy charakter oraz osobowość. Gospodyni domowa według Kane’a nie jest szarą myszką, wręcz lubi odsłaniać nogi oraz dekolt. Kocha błyszczący lureks, przeźroczystości oraz patchworkowe połączenia. Łamie przez to obowiązujące stereotypy na temat swojego ciała oraz seksualności. Tak jak w czasie wojny, kobiety starały się ubierać dobrze, ponieważ nigdy nie miały pewności, że dotrą do domu, tak teraz ich strój musi służyć na cały dzień dzień bez względu na okoliczności, bez ryzyka popełnienia błędu. Dlatego stroje na wybiegu stanowiły sentymentalną podróż, która trwa aż do dziś. Aby jeszcze bardziej uwypuklić ten efekt, Kane użył koronek, satyny, zwierzęcych motywów, skór raz futer, aby bardziej podkreślić ich wyzwolony charakter. Nie zawahał się sięgnąć nawet po motywy religijne. Nie mogłoby jednak być za pięknie, dlatego na nogi założył modelkom Crocsy – najbardziej znienawidzone obuwie świata. Nadał im przy tym trochę blasku i doczepił kilka gadżetów. Blogerki z pewnością oszaleją na ich punkcie.

Wygląd ten został okraszony „tłustymi” włosami oraz pogniecionymi toczkami. Celowa niedbałość kolekcji była dobrze przemyślana i nie wymykała się w ani jednym momencie spod kontroli. Po 10. latach w branży Christopher ma się świetnie, co udowadnia kolekcją, stworzoną jakby na gorsze czasy.

ZobaczSchowaj komentarze

Maison Margiela jesień-zima 2017

Dyrektor kreatywny domu mody Maison Margiela, John Galliano już na dobre zadomowił się w swoim miejscu pracy. Widać to po jego najnowszej kolekcji, do której wcielił elementy glamour oraz nadał pierwiastka kobiecości, z których to był dobrze znany w poprzednich latach swojej kariery. Oprócz flagowej dla marki dekonstrukcji, na wybiegu pojawiły się jednak także zwracające uwagę błyszczące oraz orientalne elementy.

Maison Margiela jesień-zima 2017

John Galliano coraz bardziej „rozkręca się” w marce Maison Margiela. Zaczyna być sobą, co było już widoczne w poprzednim sezonie, ale w obecnej, jesienno-zimowej kolekcji jest już ewidentne. Awangardowy dom mody dobrze wiedział jak bardzo utalentowanego człowieka zatrudnia na stanowisku swojego dyrektora kreatywnego. Jego zadaniem jest łamanie zasad powszechnie obowiązujących w modzie, budzenia zaciekawienia i stawiania pytań o istotę i kształt współczesnej mody. Ta od Margieli jest, być może, trudna do noszenia na co dzień, ale właśnie takie jest DNA tej marki.

Co zatem przygotował Galliano? Pokaz zaczął się od nowoczesnego trencza i subtelnie odmienionych garniturów. Zaskakująco wprost do noszenia! Po nim, na wybiegu pojawiły się obszerne, postrzępione marynarki służące za sukienki, płaszcze z wyciętymi całymi połaciami materiału oraz mnóstwo warstwowych rozwiązań. Stroje zostały utrzymane w podobnym schemacie. Klasyczne, męskie i oversize’owe konstrukcje w odcieniach szarości i wojskowego khaki zostały pozbawione dużych elementów, a zamiast nich pojawiły się wstawki z kolorowej włóczki oraz liczne aplikacje.

Na wybiegu pojawiła się Michalina Gutknecht (Uncovered Models) w beżowym, krótkim futerku oraz waniliowej spódnicy maxi. Modelka miała na sobie także blond perukę, która całkowicie ją odmieniła. Kolejna część pokazu była poświęcona wariacjom na temat motywów wężowych, kraty, pasów oraz kropek. Galliano połączył je, często tworząc coś na podobieństwo patchworku. Do klasyki dołożył trochę sprutych ściągaczy, dzięki czemu nadał kolekcji więcej dynamizmu. Zwróciliśmy uwagę także na oryginalne dodatki – buty z wyodrębnionymi  palcami oraz pomarszczoną cholewką. Pat McGrath zadbała o artystyczny i tęczowy makijaż oka.

Można się zastanawiać do kogo skierowana jest tak odważna kolekcja, która jest nie lada wyzwaniem do noszenia. Mamy nadzieję, że na fali zaburzania proporcji, rezygnacji z „grzecznych” rozwiązań i podejmowania ryzyka w projektowaniu, marka Maison Margiela w takiej odsłonie trafi do odpowiedniego klienta. Co jeszcze mógłby zrobić John Galliano, aby już całkowicie odkupić swoje winy za wybryki na tle rasistowskim z poprzednich lat? Może warto posłuchać Sary Mower z „Voguea’a” i pokazać na wybiegu bardziej zróżnicowane etnicznie modelki. Wtedy cała branża mody pokochałaby go na nowo.

ZobaczSchowaj komentarze

Jesienna lista zakupów: 15 ubrań i dodatków, których będziesz potrzebować w nowym sezonie

TOPSHOP UNIQUE

PŁASZCZ
ok. 2400 zł

SIMPLE

PŁASZCZ
1299 zł

BERSHKA

PASEK
49,90 zł

ZARA

BLUZKA
239 zł

ZARA

SWETER
139 zł

ZARA

BUTY
599 zł
Dzielimy się osobistymi przemyśleniami na temat mody, drobnych potknięć i wielkich gaf, małych sukcesów i spektakularnych zwycięstw osobistości tworzących świat wybiegów. Przedstawiamy własne opinie. Dajemy komentarz do aktualnych sytuacji. Poszukujemy ciekawych tematów, śledząc z uwagą bieżące wydarzenia i mając w pamięci historie ze świata mody. Nie pozostajemy obojętni wobec zmian. Bogaci w doświadczenie branżowe, tworzymy treści jakościowe z interesujących wątków. Prezentujemy nasz punkt widzenia, ale też skłaniamy do refleksji. Nigdy nie zamykamy tematu w sposób oczywisty. Zabiegamy o zachowanie marginesu wolności w treściach, gdyż cenimy różnorodność opinii i świadome, indywidualne postrzeganie mody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.