Lacoste L’Homme: nowy zapach dla mężczyzn (i nie tylko)

„Gra i zwycięstwo bez elegancji nie wystarczają”- tak zwykł mówić René Lacoste, genialny tenisista, wynalazca i założyciel francuskiej marki, która najnowszym, męskim zapachem składa nie tylko hołd tej wyjątkowej postaci, ale wszystkim wyznawanym przez niego wartościom. W sprzedaży pojawiły się właśnie perfumy równie wyraziste, co sensualne, świeże co głębokie i przede wszystkim skierowane do mężczyzn nieustępliwych, szarmanckich i pewnych siebie. Podpowiadamy: świetnie pachną też na kobietach!

René Lacoste – jeden z najbardziej utytułowanych tenisistów wszech czasów, innowator i wynalazca, znany był ze swojej nieustępliwości, odwagi w przekraczaniu granic i eksplorowaniu tego, co nieodkryte. I to właśnie te wartości przez lata kreowały wizerunek mężczyzny Lacoste – pewnego siebie, ale jednocześnie pełnego elegancji, równie mocno kochającego nonszalancję, co wyrafinowany styl, ciekawego świata i podążającego własną ścieżką. Teraz stały się także punktem wyjścia do stworzenia nowego, męskiego zapachu: L’Homme Lacoste.

W minimalistycznym flakonie, którego linie inspirowane są tymi obecnymi na tenisowym korcie, kryje się niezwykle inspirująca mieszanka aromatów owocowych i drzewnych, dzięki czemu wyczuwalna z początku świeżość wraz z upływem czasu ustępuje miejsca wyrafinowanej i zmysłowej głębi. Nie tylko czyni to więc perfumy nietuzinkowymi, ale przede wszystkim daje im sporą dawkę uniwersalności – spodobają się bowiem zarówno miłośnikom orzeźwiających zapachów, jak i fanom cięższych nut. Dynamiczne i dominujące w L’Homme Lacoste nuty mandarynki i pomarańczy twórca zapachu, czyli Michel Girard, połączył z zaskakującym aromatem… rabarbaru. To jednak nie koniec: w nowej propozycji francuskiej marki obecne są także czarny pieprz, imbir, jaśmin oraz zapewniający nutkę słodyczy migdał. Drzewną i wyczuwalną na końcu bazę stanowią z kolei drzewo cedrowe, bursztyn, wanilia, piżmo oraz osiągnięte dzięki biotechnologii Akigalawood. Efekt? Orzeźwiający i hipnotyzujący zapach, idealny zarówno dla mężczyzn, jak i kobiet – przetestowałyśmy go na własnej skórze i jesteśmy pod naprawdę ogromnym wrażeniem tego, jak pięknie rozwijają się na kobiecym ciele.

Perfumy Lacoste L’Homme kupicie już m.in. w Sephorze w cenie 255 zł za 50 ml i 345 zł za 100 ml.

Przeczytaj także:

Byliśmy na oficjalnej premierze nowego zapachu Lacoste L’Homme!

Michel Girard – poznajcie autora nowego zapachu Lacoste L’Homme!

ZobaczSchowaj komentarze

Jessica Ziółek: „Bycie sobą to mój przepis na sukces” [WYWIAD]

Nie chce być nazywana WAG, ani modelką, a swoją przyszłość wiąże z… modą. Jessikę Ziółek, partnerkę Arkadiusza Milika, zapytaliśmy więc o to, jak osiągnąć sukces w social media, gdzie widzi dla siebie miejsce w modzie i show biznesie oraz, oczywiście, o ulubione miejsca w Neapolu, gdzie na co dzień mieszka. Co powiedziała? Sprawdźcie!

W powszechnej opinii przyjęło się, że na Śląsku to kobiety „rządzą” w związku i w domu. Czy w twoim związku z Arkiem Milikiem też to tak wygląda?

Nasz związek jest demokratyczny (śmiech), nikt w nim nie rządzi. Każde z nas ma prawo do własnego zdania, szanujemy się z Arkiem i wspieramy. Obiegowa opinia na temat Ślązaczek jest taka, że są silne i potrafią wiele znieść. Podziwiam takie kobiety. Kiedy patrzę na swoją babcię, która wychowała czwórkę dzieci, pracowała zawodowo za granicą, uczyła dzieci języka niemieckiego, prowadziła dom i była duszą towarzystwa (nadal tak jest!) to aż chce się być taką jak ona. Jest dla mnie wzorem do naśladowania.

Obecnie mieszkasz w Neapolu. Zdradź nam swoje ulubione miejsca!

Moim ulubionym miejscem w Neapolu jest zdecydowanie mój własny dom. Tylko tu mogę być sobą, spędzać czas z Arkiem, gotować, uczyć się. To moja przystań. Kiedy chcę odpocząć i zebrać myśli wybieram się do pobliskiej kawiarni nad morzem, gdzie mogę zawsze usiąść sama i zastanowić się nad wszystkim co mnie otacza. Często chodzimy z Arkiem do naszej ulubionej restauracji Da Cicciotto – tam możemy zjeść bezglutenowy makaron, pyszne lokalne ryby (świeże!!!) i wypić prawdziwą włoską kawę. Czasem jedziemy wieczorem do Centrum Neapolu, gdzie mamy nasze tajemne miejsce – tam spędzamy czas tylko we dwoje. Nie zdradzę nazwy – przecież każdy ma prawo do tajemnic, prawda? (śmiech).

Przyjaźnisz się z innymi partnerkami polskich piłkarzy? Ze zdjęć na Instagramie można odnieść wrażenie, że się lubicie.

Przyjaźń według mnie to poważne słowo, które zobowiązuje. Mam dwie przyjaciółki, które zawsze mi pomagają, są z moich rodzinnych stron. Z dziewczynami z reprezentacji Polski znamy się i lubimy, spotykamy się zwykle w sytuacjach „służbowych”, czyli na meczach, zgrupowaniach itp. W tym sensie jesteśmy blisko siebie.

Na Instagramie śledzi cię ponad 70 tysięcy osob. Jaki jest twój przepis na sukces w social media?

Bycie sobą – to jest mój przepis na sukces. Pracuję nad sobą, rozwijam się, staram się nie wzorować na innych.

Ostatnio coraz częściej można było spotkać cię na imprezach w Polsce. Czy to oznacza, że wiążesz swoją przyszłość z rodzimą branżą mody i show biznesu?

Byłam na kilku ważnych imprezach i pokazach mody – chcę bardziej poznać świat showbiznesu i mody oraz ludzi z nim związanych. Po Euro 2016 wycofałam się nieco z życia publicznego, czułam, że potrzebuję wsparcia i osoby która dobrze mną pokieruje, moją karierą… Znalazłam kogoś takiego, więc chcę bardziej pokazać się światu, zwłaszcza, że przygotowuję kilka projektów, które niebawem ujrzą światło dzienne.

Jak opisałabyś swój styl? Czy są jakieś marki, które lubisz i cenisz najbardziej?

Najbardziej lubię styl sportowy, ale z domieszką elegancji. Stawiam na wygodę, gdyż ciągle jestem w biegu. Jedną z marek, którą lubię nosić jest Dsquared – cenię ją za jakość materiałów i krój. Jeśli chodzi o akcesoria zdecydowanie stawiam na Louis Vuitton. Lubię buty Giuseppe Zanotti i Isabel Marant. Oczywiście cenię polską modę i polskich projektantów. Podobają mi się projekty Roberta Kupisza, Dawida Wolińskiego, Łukasza Jemioła, duetu MMC, Badury, La Manii czy marki Zaquad. Czasem kupuję także ubrania w sieciówkach i miksuję je z moimi. Mam w swojej szafie także kilka marek „no name”, które są efektowne, robią wrażenie i mają tę właściwość, że zmienią każdą stylizację. Lubię też przerabiać ubrania, coś obcinać, doszywać (cekiny, aplikacje) – wtedy mam pewność, że nikogo nie spotkam w takiej samej kreacji.

 

ZobaczSchowaj komentarze

Najgorętsze nowości z sieciówek: listopad 2017

TOPSHOP

SUKIENKA
ok. 300 zł

TOPSHOP

JEANSY
ok. 625 zł

H&M

SPODNIE
999 zł

H&M

SPÓDNICA
199 zl

ZARA

SWETER
139 zł

ZARA

BUTY
219 zl
Co kryje świat urody w wydaniu Fashion Post? Nasze podejście do tematu nie ogranicza się do modnego makijażu i dobrze dobranej fryzury. Pomysły czerpiemy z pokazów, gdzie kiełkują trendy. Analizujemy wybiegowe looki, wyciągamy wnioski i przewidujemy, co będzie naprawdę modne. Testujemy nowe produkty do makijażu, pielęgnacji twarzy i ciała oraz układania włosów. Podglądamy znanych makijażystów i fryzjerów. Rozmawiamy z ekspertami i pytamy ich o stylizacyjne tricki. Kochamy też piękne perfumy – sprawdzamy nowe zapachy i podpowiadamy, które nuty zawróciły nam w głowach. Od idealnego szamponu i odżywki, przez najlepsze kosmetyki do pielęgnacji i układania włosów, po podkłady, szminki i cienie do powiek – dzięki nam dowiecie się, co jest niezbędnym must-have’m tego sezonu i od razu zrobicie zakupy.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.