Komu opłaca się nowojorski tydzień mody?

Pech kurczowo trzyma się nowojorskiego tygodnia mody. Najpierw na dobre wykopano go z parku Damrosch. Później pozbawiono sponsora tytularnego – Mercedesa Benza (bieżący sezon jest ostatnim pod skrzydłami marki). Dziś projektanci deklarują, że chętnie pokażą się poza oficjalną rozpiską New York Fashion Week. Powód jest prozaiczny. W grę wchodzą oszczędności rzędu dziesiątek tysięcy dolarów.

Jeszcze w grudniu 2014 roku irytacja nowojorczyków sięgnęła zenitu. Adwokat parku Damrosch, dwuakrowego ogrodu co sezon dewastowanego przez gości NYFW, krzyczał: „Korzystacie z Damrosch jak z bankomatu”. Ta inwektywa skierowana w stronę Lincoln Center, przyległego do parku kompleksu budynków, była nadzwyczaj prawdziwa. Prywatni przedsiębiorcy nie tylko korzystali z publicznej przestrzeni zarabiając na niej krocie, ale i regularnie przystosowywali ją do swoich potrzeb. Administracja Michaela Bloomberga pozwoliła m.in. na usunięcie bujnie rozrastających się kwiatów i wycięcie ponad 50 drzew. To wszystko dla dobra tymczasowych namiotów, które organizatorzy fashion weeka postawili w ubiegłym sezonie. Nic więc dziwnego, że miarka w końcu się przebrała. Lincolnowi należała się reprymenda, a IMG, organizatorowi nowojorskiego tygodnia mody, ekspatriacja. I tak po pięciu latach używania parku Damrosch najstarszy fashion week na świecie wylądował na bruku.

Lincoln Center utraci tytuł gospodarza tygodnia mody w kolejnym sezonie. Wraz z prestiżowym wydarzeniem odejdzie wielokrotność kwoty 60 tysięcy dolarów – tyle kosztowało wynajęcie przestrzeni centrum na jeden pokaz. Przypomnijmy, że w sezonie wiosna/lato 2015 takich prezentacji odbyło się co najmniej 100. Nawet, jeśli rachunek (z dozą sceptycyzmu) podzielić na pół, nadal zostaje nam okrągłe 3 miliony dolarów zysku (6 milionów w skali roku).

Te pieniądze, nawet jeśli wyfruną z Lincoln Center, na pewno trafią do kasy miasta. Zadbają o to włodarze Nowego Jorku, z zaangażowaniem pomagający IMG w poszukiwaniu nowej lokalizacji. Gra jest warta świeczki. Według New York City Economic Development Corporation goście nowojorskiego tygodnia mody co roku przynoszą miastu dochód rzędu 900 milionów dolarów. To cztery razy więcej, niż zarabia nowojorski maraton i dwa razy więcej od zysku stadionu MetLife – gospodarza Superbowl w lutym ubiegłego roku.

O ile tygodnie mody opłacają się miastom, o tyle mniej łaskawe są dla samych projektantów. Ci mogą jedynie liczyć na niekończące się wydatki. Jak podaje Fashionista, średni koszt pokazu to około 200 tysięcy dolarów. 60 000 $ zarabia miejsce, 30 000 $ płacimy za oświetlenie, kolejne 20 000 dolarów to produkcja. Makijaż, czesanie i stylizacja to koszt rzędu 25 tysięcy dolarów. Nie zapominajmy o wynajęciu modelek (1 000 dolarów każda) i agencji PR, która wystawia rachunek na 15 000 dolarów. Prosta matematyka i okazuje się, że minutowa promocja marki w wersji podstawowej kosztuje 20 000 dolarów. Perspektywa diametralnie się zmienia, jeśli jest się Markiem Jacobsem lub Ralphem Laurenem. Wtedy produkcja wydarzenia trwa trzy tygodnie zamiast jednego, i kosztuje nawet milion dolarów.

Stawkę topowych pokazów podbijają celebryci.  Jak podaje „The Telegraph”, w świecie mody przychylność tych najbardziej rozpoznawalnych kosztować może nawet 100 000 dolarów – to  za Beyonce lub Rihannę siedzące w pierwszym rzędzie. Gwiazdy mniejszego formatu to proporcjonalnie niższy koszt. Chloe Sevigny bierze 60 000 dolarów, Katy Perry 10 000 mniej. Wniosek jest jeden. Dla modelek pokroju Kate Moss czy Cary Delevigne, siedzenie w owianym legendą „f-row” opłaca się bardziej, niż chodzenie w pokazie.

Opłacalność samego tygodnia mody przestała być oczywista dla projektantów, którzy w czasie nowojorskiego fashion weeka decydują się na organizację niezależnych pokazów. Trend na zagospodarowanie małych galeryjek i ascetycznych przestrzeni uwarunkowany jest dnem portfela, który świeci pustką tuż po odjęciu kosztów produkcji kolekcji.

Perspektywa rozbitego banku nie zaraża tych, którzy wychowali się na micie nowojorskiego tygodnia mody. Wydarzenie, które 70 lat temu odwiedzało średnio 53 dziennikarek, dziś spodziewa się ponad 100 000 gości z całego świata. Ilu z nich rzeczywiście ma wpływ na opinię społeczną, a ilu wybiera się do Nowego Jorku po selfie z Grace Coddington i Anną Dello Ruso? To pytanie przekornie pozostawiam otwarte.

Nowojorski tydzień mody, po raz ostatni pod dachem Lincoln Center, odbędzie się już 12-19 lutego.

  • Agata Becher

    fajny tekst

    • Olka Kaźmierczak

      Dziękuję!

  • „Dla modelek pokroju Kate Moss czy Cary Delevigne, siedzenie w owianym legendą „f-row” opłaca się bardziej, niż chodzenie w pokazie.” Daje do myślenia.

    • Olka Kaźmierczak

      @venila:disqus celebryctwo zawsze opłacało się bardziej. Smutna prawda.

  • Olivia Kijo

    Świetny raport! Przeczytałam z wielkim zainteresowaniem i czekam na więcej!

    • Olka Kaźmierczak

      @oliwiakijo:disqus moje teksty znajdziesz tu dwa razy w miesiącu :) Kolejny również będzie dotyczyć tygodni mody. Do zobaczenia 26 lutego lub wcześniej na http://www.fashionprgirl.pl :)

  • Genialny post-analiza! Trafiłem tutaj poprzesz Fashion PR Girl i zatrzymam się na dłużej ;)

    • Olka Kaźmierczak

      Dziękuję :) Jeśli nie ma mnie na blogu, to jestem tutaj :)

  • Farelka

    Świetny post !

    • Olka Kaźmierczak

      Dziękuję!

ZobaczSchowaj komentarze

KTW Fashion Week już za nami – kto, co i jak?

Jak powszechnie wiadomo Polska kocha wydarzenia z modą w tle. Projektanci niemal przez cały rok mogą jeździć po kraju i prezentować swoje najnowsze kolekcje, a my z zaciekawieniem obserwujemy jak odbywają się te imprezy. Ostatnio mieliśmy okazję zrobić to w Katowicach, gdzie we wnętrzach Fabryki Porcelany odbył się KTW Fashion Week.

Pierwsza edycja KTW Fashion Week odbyła się w dniach 9-12 listopada. Przez cztery doby Katowice gościły najwybitniejszych polskich kreatorów mody oraz specjalistów w branży, a zgromadzeni goście mieli wyjątkową okazję, aby zobaczyć świat polskiej mody z bliska. Pierwszy dzień rozpoczął się spokojnie, ale zakończył z przytupem, którym było śląskie afterparty. Modowe wrażenia rozpoczęły się dopiero w piątek, 10. listopada, kiedy na katowickim wybiegu swoje kolekcje zaprezentowali między innymi 303 Avenue, Kas Kryst czy Marlu.

Pokaz 303 Avenue👍

Publié par KTW Fashion Week sur vendredi 10 novembre 2017

Kolejny dzień KTW Fashion Week był wypełniony atrakcjami od rana do wieczora. W ciągu dnia, zaproszeni goście, dziennikarze oraz obecne gwiazdy mogły obejrzeć w sumie aż 16 kolekcji polskich marek, jak i uczestniczyć w wyjątkowych targach modowych, a wieczorem czekały na nich pokazy polskiej mody przez duże M. Swoje kolekcje pokazali wybitni projektanci, wliczając w to grono duety MMC oraz Bizuu.

bizuu🌸🌷🎀

Publié par KTW Fashion Week sur samedi 11 novembre 2017

Ostatnie punkty niezwykle napiętego programu KTW Fashion Week upłynęły pod znakiem warsztatów oraz ślubnego klimatu. Dzień rozpoczęły spotkania między innymi z Jessicą Mercedes oraz ekipą „Wysokich Obcasów”, podczas których spojrzeliśmy na świat mody z innego punktu widzenia niż wybieg, ale szybko na niego wróciliśmy, ponieważ wciąż czekały na nas pokazy kolekcji ślubnych. KTW Fashion Week zakończyły prezentacje wyjątkowych kreacji Lidii Kality oraz Paprocki & Brzozowski. Jedno jest pewne – to wydarzenie na długo zostanie w pamięci Katowic!

ZobaczSchowaj komentarze

Nawilżające kosmetyki w sam raz na Lany Poniedziałek

Uriage

Woda termalna
32,79 zł

Givenchy

Maska krem nawilżający na noc
269 zł

Avene


61,99 zł

Urban Decay

Chłodzący spray przedłużający trwałość makijażu
149 zł

Phenome

Nawilżający tonik
79 zł
Dzielimy się osobistymi przemyśleniami na temat mody, drobnych potknięć i wielkich gaf, małych sukcesów i spektakularnych zwycięstw osobistości tworzących świat wybiegów. Przedstawiamy własne opinie. Dajemy komentarz do aktualnych sytuacji. Poszukujemy ciekawych tematów, śledząc z uwagą bieżące wydarzenia i mając w pamięci historie ze świata mody. Nie pozostajemy obojętni wobec zmian. Bogaci w doświadczenie branżowe, tworzymy treści jakościowe z interesujących wątków. Prezentujemy nasz punkt widzenia, ale też skłaniamy do refleksji. Nigdy nie zamykamy tematu w sposób oczywisty. Zabiegamy o zachowanie marginesu wolności w treściach, gdyż cenimy różnorodność opinii i świadome, indywidualne postrzeganie mody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.