JoJa: trening Aniołków Victoria’s Secret, który podbija Instagram

Josephine Skriver i Jasmine Tookes to obecnie jedne z najpopularniejszych „Aniołków” Victoria’s Secret. Dziewczyny są zobowiązane przez wielomilionowe kontrakty do promowania marki oraz zdrowego stylu życia, co nie zmienia faktu, że trening sprawia im wielką frajdę. Okazuje się, że wspólna praca oraz cele mogą zaowocować powstaniem sportowego projektu, który nazywa się JoJa, i już zdobywa licznych fanów na Instagramie.

 

 

Wspólna praca potrafi bardzo zbliżać ludzi. Wśród Aniołków Victoria’s Secret dotychczas zawiązało się już wiele przyjaźni, ale to najświeższa z nich ma bardzo sportowy wymiar. Podczas wyjazdów i sesji zdjęciowych, Josephine Skriver i Jasmine Tookes odkryły, że ich trening wygląda bardzo podobnie, oraz że mogą się od siebie wiele nauczyć. Co więcej, ich treningi mogą być wykonywane w każdej szerokości geograficznej.

Post udostępniony przez @joja

Jasmin jako fanka intensywnego cardio i podnoszenia ciężarów, postanowiła popracować na mięśniami Josephine, a ta, z kolei, postanowiła podzielić się z koleżanką swoją wiedzą z zakresu jogi. Wystarczyło jedno zdjęcie ze wspólnego treningu, które wylądowało w mediach społecznościowych, aby duże zainteresowanie fanów doprowadziło modelki do założenia instagramowego zatytułowanego JoJa.

Post udostępniony przez @joja

JoJa to po prostu skrót od imienia modelek. Profil ten istnieje od zaledwie sześciu miesięcy, a już obserwowany jest przez 136 tysięcy osób. Nic dziwnego, skoro Josephine ma na koncie pond 3,5 milliona, a Jasmine 1,7 million followersów. Popularność modelek oraz ich sportowe zacięcie, a także dokładne opisy zdjęć i filmów powodują, że pod każdym z nich ląduje około 200 komentarzy oraz próśb o porady treningowe.

Post udostępniony przez @joja

Nie wolno zapomnieć o tym, że na każdym treningu dziewczyny mają na sobie ubrania ze sportowej linii Victoria’s Secret. Marka ma ambicje, aby podbijać nie tylko branżę dedykowaną koronkowej bieliźnie, ale także zachęcać swoje klientki do wskoczenia w legginsy i sportowe topy. Dziewczyny deklarują, że chcą zmotywować inne kobiety do walki z własnymi słabościami, a trening w parze jest zawsze łatwiejszy. Nie ma to jak połączenie przyjemnego z pożytecznym!

ZobaczSchowaj komentarze

Brak wiz dla modelek, ograniczone prawa do transmisji… O co chodzi w zamieszaniu wokół pokazu Victoria’s Secret?

Pokaz Victoria’s Secret to jedno z najważniejszych oraz widowiskowych wydarzeń w świecie mody, o którym media rozpisują się na wiele miesięcy przed. Jednak w tym roku mamy wrażenie, i chyba nie tylko my, że coś poszło bardzo nie tak. Od kilku dni w internecie jest coraz więcej plotek na temat „niedociągnięć” organizacyjnych, wskutek których część modelek nie pójdzie w pokazie. Łącznie z Gigi Hadid, która właśnie ogłosiła, że w tym roku zabraknie jej na wybiegu.

W choasie, który nagle zrobił się wokół pokazu Victoria’s Secret powoli coraz trudniej się połapać. Z jednej strony pojawiają się informacje, że modelki oraz influencerki nie zostały wpuszczone do Chin, gdzie w tym roku odbywa się pokaz, z drugiej artyści, którzy mają na nim wystąpić wciąż są wielką niewiadomą, a do wydarzenia zostały trzy dni. Spróbujmy więc trochę uporządkować to całe zamieszanie. Zacznijmy od modelek, które nie otrzymały wiz. Jak podają zagraniczne serwisy, na razie wiemy o czterech dziewczynach, którym odmówiono wstępu do kraju. Irina Sharipova, Kate Grigorieva, Julia Belyakova oraz Dasha Khlystun, bo to o nich mowa, pochodzą z Rosji oraz Ukrainy, a część z nich miała pójść w pokazie Victoria’s Secret pierwszy raz w życiu. Organizatorzy do dzisiaj nie wiedzą kto zostanie wpuszczony, dlatego oficjalny skład modelek zostanie ujawniony 18 listopada z samego rana, kiedy ma się odbyć oficjalna sesja zdjęciowa przed pokazem.

Wczoraj do grona modelek nieuczestniczących w pokazie dołączyła również Gigi Hadid, która miała po raz trzeci zagościć na wybiegu Victoria’s Secret. Chociaż nie podała ona konkretnego powodu dlaczego tak nagle wycofała się z udziału, media już spekulują. Jedną z przyczyn mógł być skandal sprzed kilku miesięcy wywołany filmikiem z udziałem Gigi, w którym robiła skośne oczy, trzymając figurkę Buddhy, co skrytykowały azjatyckie środowiska. Drugą mógł być ten sam powód co w przypadku czterech modelek wspomnianych wcześniej, to znaczy odmowa wizy. Jaka jest prawda nie wiadomo, ale Gigi nie jest jedyną gwiazdą z pierwszych stron gazet, której rzekomo nie wpuszczono do Chin. Wiza Adriany Limy, która od 15 lat chodzi w pokazach Victoria’s Secret rzekomo jest wstrzymana z powodów dyplomatycznych. Plotki głoszą również, że w tej samej sytuacji jest Katy Perry, o której spekulowano, że ma wystąpić w czasie pokazu. Nie trudno się więc domyślić dlaczego organizatorzy tak długo wstrzymują się z ogłoszeniem artystów muzycznych. Według niepotwierdzonych informacji, Perry zastąpi Harry Styles, ale jak będzie naprawdę dowiemy się kiedy rzekomi artyści wyjdą na scenę w poniedziałek.

Niestety to nie koniec problemów. Amerykańskie portale donoszą o tym, że transmisja wydarzenia będzie niemal ocenzurowana. Stacje telewizyjne ponoć mają zakaz nagrywania czegokolwiek poza Areną Mercedez-Benz w Szanghaju, gdzie odbędzie się tegoroczny pokaz. Z kolei dziennikarze, którzy będą relacjonować wydarzenie, byli poddawani wielokrotnym prześwietleniom oraz biurokracji, zanim dostali pozwolenie na wyjazd do Chin. Nie wspominamy nawet o mediach społecznościowych, do których w Chinach nie ma dostępu. Instagramy, Facebooki i Twittery są tam zablokowane, a mieszkańcy kraju najczęściej korzystają z WeChata, dlatego zastanawiamy się jak wszyscy obecni będą relacjonować wielkie show.

Nie wiemy na ile ten chaos został „zaplanowany”, a na ile Victoria’s Secret faktycznie wplątało się w medialny kryzys, ale mamy przeczucie, że to jeszcze nie koniec kłopotów.

ZobaczSchowaj komentarze

Nawilżające kosmetyki w sam raz na Lany Poniedziałek

Uriage

Woda termalna
32,79 zł

Givenchy

Maska krem nawilżający na noc
269 zł

Avene


61,99 zł

Urban Decay

Chłodzący spray przedłużający trwałość makijażu
149 zł

Phenome

Nawilżający tonik
79 zł
.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.