Jesienno-zimowe trendy z wybiegów, które możesz szybko odtworzyć

Pomimo letnich temperatur i słonecznych dni, brunatne i rude liście pokryły chodniki miast. To idealny czas, aby dokonać zmian w naszej garderobie. Jesienne trendy proponowane przez luksusowe domy mody kuszą nas od kilku tygodni, ale dopiero teraz jest idealny czas na zakupy w TK Maxx i podjęcie decyzji jak chcemy wyglądać w sezonie jesień-zima 2016. Zobaczcie, jaką odzież i dodatki możecie znaleźć w zasięgu waszej ręki i portfela,  aby szybko stać się najbardziej stylową dziewczyną w mieście.

Dziewczyna z kosmosu

Białe spodnie, kremowa sukienka, kurta puchowa, srebrna bomberka, szary golf i czarne botki na srebrnym obcasie

Połączenie bieli, srebra i czarnych dodatków wcale nie musi wyglądać banalnie, a wręcz bardzo futurystycznie. Udowadniają to Céline, Chanel, Stella McCartney, Moncler oraz Giambattista Valli. Nieważne czy będzie to ikoniczna puchowa kurtka, ciepły sweter, wełniana sukienka czy luźne obszerne spodnie, które możecie kupić w sieci TK Maxx – biel odświeża, odmładza i pasuje każdemu. Przekonajcie się jak efektownie wygląda w parze ze srebrna kurtką bomberką oraz czarnymi botkami na metalicznym obcasie.

Malarskie inspiracje

Wzorzysta bluzka oraz top, kopertówka w maziaje oraz futrzany szalik

Artystyczne dusze będą zachwycone szalonymi wzorami, które wyglądają jak prace największych przedstawicieli abstrakcjonizmu oraz wyrafinowanej geometrii. Takie inspiracje wypatrzyliśmy na wybiegu u Giorgio Armaniego, Prady, Pucci oraz Louis Vuitton. Wzory powstałe niczym przy chlapnięciu pędzlem występują jako total look na sukienkach, bluzkach oraz płaszczach. Jednak, aby stopniowo oswoić ten trend, na początek postawmy na futrzany szalik, koszulę oraz torebkę.

Nie taka szara myszka

Wełniany oraz tweedowy płaszcz, garniturowe spodnie, tunika, sweter z golfem, botki na słupku

Polki uwielbiają stonowane barwy, a szarość jest jedną z nich. Nie oznacza to jednak, że muszą pozostać szarymi myszkami. Szarości dają spore stylizacyjne pole do popisu. Możemy wybierać spośród dobrze skrojonych spodni i tweedowych marynarek. W przypadku luźniejszych i bardziej otulających nas stylizacji postawmy na golf, oversize’owy płaszcz i stylowe botki. Najlepszą inspiracja niech będą pokazy marek takich jak Carolina Herrera, Jason Wu, David Koma oraz Proenza Schouler.

Musztardowe zamieszanie

Spódnica midi, spodnie z prostymi nogawkami, kopertówka we wzory, botki z aplikacjami

Fanki zdecydowanego uderzenia kolorystycznego powinny zobaczyć jesienno-zimowe pokazy Acne, Céline, Chloé oraz Victorii Beckham. Marki te stworzyły bardzo nonszalanckie i niezwykle kobiece stroje w kolorze musztardy i złamanej żółci. Są to zarówno obszerne płaszcze przypominające otulający ciało kokon, wiktoriańskie sukienki oraz ołówkowe sukienki maksi. Jeśli chcemy zainwestować tylko w dodatki, możemy zdecydować się jedynie na ożywiające dodatki utrzymane w tej palcie kolorystycznej – patchworkowa torebka będzie idealnym wyborem.

Retro szyk

Trapezowa spódnica, spodnie typu palazzo, retro golf, lakierowana kurtka, czarne błyszczące botki

Lata 60. i 70. nieustannie pozostają mocnym trendem. Ich najmocniejszymi elementami są trapezowe spódnice, kolorowe golfy, spodnie typu palazzo oraz lakierowane okrycia wierzchnie i dodatki. Jeśli tylko zainspirujecie się stylizacjami opracowanymi przez włoskie i francuskie domy mody, takie jak Fendi, Pucci oraz Louis Vuitton, gwarantujemy wam pozostanie zauważoną przez wszystkich. Dołóżcie do tego retro okulary i torebkę, aby stworzyć najmodniejszy zestaw sezonu.

 

Wszystkie trendy możecie z łatwością odtworzyć dokonując zakupów w butikach TK Maxx: www.tkmaxx.pl.

 

ZobaczSchowaj komentarze

Zulu Kuki: nie pytaj kim jestem, pytaj co robię


Tańczy, fotografuje, prowadzi bloga, współpracuje z markami odzieżowymi, ma też swoją własną. Nie chce ograniczać się tylko do jednej działalności, ponieważ uważa, że wszystko, co robi wynika z jego pasji, zaangażowania i zainteresowań. Zulu Kuki nie lubi, gdy nazywa się go blogerem. To utalentowany młody człowiek, który ma wiele pomysłów na własną obecność zarówno w mediach społecznościowych jak i branży odzieżowej.


Na pierwszym miejscu jego zainteresowań zawsze stała kultura hip-hopowa, a co za tym idzie muzyka ją odzwierciedlająca. Do tego dopiero dochodzi strój, który musi pokazywać styl oraz charyzmę tancerza. „W środowisku tanecznym strój jest bardzo ważny. Gdy pojawiasz się na scenie albo nagrywasz materiał video, skupiasz uwagę nie tylko na swoich ruchach, ale też na ubraniach. Jesteś w centrum uwagi”. – przekonuje Zulu. Zaczął tańczyć prawie 10 lat temu oraz wystąpił w popularnym programie <You can dance>. „Byłem pierwszą osoba, która pokazała w programie styl taneczny nazywany <clown walk>. Gdy zaczynałem przygodę z tańcem w Polsce było może około 20 osób, które się tym zajmowały” – twierdzi Zulu Kuki.

„Z czasem pogłębiałem wiedzę dotyczącą kultury hip-hopowej. Musiałem wiedzieć wszystko o tym zjawisku. Kupowałem jak najwięcej starych książek, magazynów, albumów, oglądałem wszystkie możliwe filmy. Zacząłem interesować się też bardziej społecznymi aspektami tych wszystkich elementów. Próbowałem zrozumieć dlaczego rap wyszedł na podium hip-hopu” – Zulu.

Stąd też wziął się jego pseudonim. „Kuki było ze mną od zawsze. Gdy jesteś małym chłopcem, starszy brat jest często Twoim największym autorytetem i to był jego pomysł. Przyjąłem go z radością. Zulu, natomiast, oznacza moją przynaleźność do międzynarodowej organizacji hip-hopowej Universal Zulu Nation, powstałej w 1973 roku w Nowym Jorku. Poza tym odnosi się to do moich zainteresowań kulturami plemion afrykańskich”.

Cały czas jeszcze tańczył i prowadził warsztaty na ten temat, ale jednocześnie moda zaczęła odgrywać w jego życiu coraz większa rolę. Mimo wielu ważnych wydarzeń, za swój największy, osobisty sukces uważa zrealizowanie materiału wideo, w którym grupa taneczna zaprezentowała układ do utworu, w którym wykorzystano treść jego wiersza. Największym wyzwaniem było zinterpretowanie wersów ruchem ciała.

Kolejnym etapem badania nowych zainteresowań była praca sprzedawcy oraz doradcy w trójmiejskich sklepach odzieżowych. Okazało się, że Zulu świetnie sprawdza się w tej roli. Nigdy nie chciał być ograniczony godzinami pracy i zawsze chciał swobodnie decydować o tym, z kim i na jakich zasadach chce współpracować, dlatego stworzył stronę, która ma skupiać wszystkie jego zainteresowania. Platforma Zulu Kuki stała się miejscem gdzie publikuje zdjęcia i teksty, dzieli się swoimi spostrzeżeniami oraz zwyczajnie pokazuje, co mu się podoba.

Własna marka odzieżowa była tylko kwestią czasu. Social Animalz, która miała być luźnym projektem artystycznym, stała się marką – połączeniem streetstyle’u oraz własnej wizji mody ulicznej. Choć z perspektywy czasu Zulu Kuki zdecydowanie inaczej patrzy na początki projektu, w planie jest jego kontynuacja w zupełnie innej formie. Uważa, że prowadzenie marki odzieżowej nie wymaga posiadania wykształcenia kierunkowego. „Jeżeli jesteśmy bardzo zdeterminowani, aby coś zrobić, to jesteśmy w stanie doprowadzić nasze projekty do końca i osiągnąć sukces”.

Stara się szkicować oraz projektować własne pomysły na papierze – ten manualny proces zawsze poprzedza projektowanie komputerowe. Cały czas jednak zamierza współpracować z innymi markami na różnych płaszczyznach. Jednym z takich przykładów jest niedawno wypuszczona limitowana kolekcja stworzona z Backyard Cartel. Sam zapewnia, niebawem będziemy mogli poznać efekty kolejnych twórczych projektów.

Zapytany czy chce zostać influencerem lub trendsetterem opowiada o swoich stylizacjach sprzed lat. „Parę dni temu wyskoczyło mi powiadomienie na Facebooku sprzed 6 lat i jak na siebie spojrzałem, to stwierdziłem, że już wtedy mogłem być trendsetterem. Miałem na sobie ręcznie malowany kapelusz, wielką bluzę Adidasa, Superstary na nogach i jasne dżinsy Levi’sa –  wszystko z lumpeksu. Patrząc na to dzisiaj, chętnie powtórzyłbym taką stylizację”– opowiada ze śmiechem. Po chwili dodaje jednak, że jego styl nie jest wynikiem układania stylizacji, a bardziej niewymuszonego wyboru, w którym nie ma różnic między tym, co prezentuje na swojej stronie, a tym co nosi na co dzień. „Autentyczność przede wszystkim” – dodaje.

 

ZobaczSchowaj komentarze

Fashion Post prezentuje trendy na wiosnę 2017: kratka vichy

TOPSHOP

BOTKI
OK. 450 ZŁ

TOPSHOP

SPÓDNICA
ok. 200 zł

TOPSHOP

BLUZKA
ok. 150 zł

ZARA

KOSZULA
139,90 ZŁ

ZARA

DŻINSY
139,90 ZŁ

ZARA

SPODNIE
139 zł
Nie pytamy, co nowego. Przedstawiamy najnowsze trendy w modzie. Z uwagą śledzimy zapowiedzi projektantów na nadchodzący sezon. Zdradzamy, jakie wzory, kolory, materiały będą obowiązkowe na zbliżającą się porę roku. Opieramy się na prawdziwych autorytetach z branży. Ufamy Valentino, Chanel, Givenchy i markom, które nadają rytmu zmianom w świecie mody. Najnowsze trendy w modzie pojawiają się jeszcze przed właściwym sezonem. Idealnie, aby dać czas na przygotowanie szafy. To prawdziwe kompasy stylu. Wskazują właściwy kierunek zmian. Nie tylko wskazują, w jaki styl zainwestować, ale podpowiadają, jak się odnaleźć w nadchodzących zmianach. Nie oznaczają rezygnacji z własnego podejścia do ubioru, fryzury, czy makijażu. Pozwalają je odświeżyć, nadać im bardziej współczesny charakter.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.