Gabriella Bjersland – szwedzka blogerka modowa o kolekcji Reserved w Londynie, trendach na jesień i 3 niezbędnikach w swojej szafie [WYWIAD]

Jak wypadła nowa kolekcja Reserved w Londynie? Jakie trendy tej jesieni będą tymi najbardziej pożądanymi? Co sprawdza się bardziej – podążanie za przodującymi trendami czy pozostanie przy ponadczasowej klasyce? O to na wielkim otwarciu Reserved postanowiliśmy zapytać Gabriellę Bjersland – szwedzką blogerkę modową, na codzień mieszkająca w Londynie.

Jak podoba ci się najnowsza kolekcja Reserved?
Muszę przyznać, że to co widzę jest naprawdę imponujące. Uwielbiam materiały, które się tutaj pojawiły – między innymi skórę i lateks. Wszystkie płaszcze, spodnie, spódnice wykonane z tych tkanin wyglądają fenomenalnie. Nawet zwykłe białe t-shirty zadziwiają swoimi oryginalnymi formami. Co więcej, ta monochromia. To jest coś absolutnie pasującego do mojego stylu, ponieważ bardzo często wybieram kompozycję bieli i czerni. No i oczywiście… kocham Kate Moss!

A co jeśli chodzi o wschodnio-europejską nutę: odnajdujesz ją w kolekcji?
Tak, sporo mocnych fasonów, bardzo to lubię.

Porozmawiajmy  o jesiennych trendach. Co będziesz nosić w tym sezonie?
Tego sezonu wkraczamy w jesień, więc na pewno będę szukać długiego, rzucającego się w oczy, czarnego płaszcza. Najbardziej cenię sobie płaszcze w stylu Yves Saint Laurent czy Balmain i to pewnie tam dokonam finalnego zakupu. Prawdopodobnie skuszę się także na skórzane spodnie oraz masywne botki.

Jakie 3 elementy garderoby są twoimi ponadczasowymi ulubieńcami?
Uwzględniając torebki, czyli coś co jest moim absolutnym uzależnieniem, na pierwszym miejscu zdecydowanie wyłoni się torebka Chanel. Kolejna rzecz, która jest moim absolutnym must have to biała koszula, ważne tylko aby miała w sobie coś nietypowego takiego jak obszerne rękawy, które pozwolą spoić całą stylizację w jedno. Ostatni element garderoby bez którego nie wyobrażam sobie życia to jedna para dobrych szpilek, najbardziej lubię ponadczasowe, czarne czółenka. Bardzo klasycznie.

Podążasz za trendami czy pozostajesz przy klasyce? A może umiejętnie łączysz to i to?
Skłamałabym mówiąc, że w ogóle nie sugeruję się trendami. Podążam za nimi, ale nie w wielkim stopniu, ponieważ jestem świadoma tego, że jak to z trendami bywa – jak szybko przychodzą tak też szybko odchodzą. Myślę, że ważniejsze jest to, aby wykreować swój własny styl, a trendy wprowadzać do niego stopniowo. Trzeba pozostać wiernemu samemu sobie, czuć się komfortowo we własnym ciele i z tym co się na siebie zakłada. Klasyka umiejętnie połączona z przodującymi trendami – to jest mój przepis idealny.

ZobaczSchowaj komentarze

Charles Moriarty, fotograf Amy Winehouse: Miała trudne, ale szczęśliwe życie. Było w niej dużo melancholii [WYWIAD]

Charles poznał Amy, gdy ta była chwilę przed wybuchem popularności. Robił zdjęcia wrażliwej, inspirujące postaci, która niebawem miała zmienić rynek muzyczny i na zawsze zapisać w historii kultury popularnej. Jaka była młoda Winehouse? Co ją już wtedy wyróżniało? O tym Moriarty opowiada w rozmowie z Fashion Post.

Charles Moriarty, fotograf Amy Winehouse: Miała trudne, ale szczęśliwe życie. Było w niej dużo melancholii [WYWIAD]

Jak doszło do twojej współpracy z Amy Winehouse?

Mieliśmy wspólnych przyjaciół. Któryś z nich zapytał się mnie, czy nie chciałbym zrobić zdjęcia młodej, obiecującej artystce. Chodziło o Amy. Po rozmowie z jej menadżmentem poznałem 19-letnią Winehouse.

Jak wspominasz samą pracę z Amy?

Pamiętam bardzo dobrze, że robienie jej zdjęć było wielką przyjemnością i niezłą zabawą. Oboje byliśmy wtedy młodzi i wydawało nam się, że cały świat jest u naszych stóp. Myślę, że taką atmosferę widać też na fotografiach.

Dlaczego zdecydowałeś się wydać album z tymi zdjęciami, który zatytułowałeś „Before Frank”? (odnosi się on do debiutanckiego krążka Winehouse „Frank”, który ukazał się w 2003 roku – przyp. red.)

Poczułem, że przyszedł czas, by pokazać mało znaną twarz Amy, sprzed jej wielkiego sukcesu i całej popularności. Chciałem pokazać ją w innym świetle, z czasów, gdy nie latali za nią paparazzi.

Jej śmierć była dla wszystkich dużym ciosem. Czy to sprawiło, że ludzie inaczej odbierają twoje prace?

Myślę, że ludzie odbierają teraz te zdjęcia jako miks emocji i melancholii. Wynika to zapewne z jej osobowości, ale też zwykłego smutku, że Amy nie ma już wśród nas. Wydaje mi się, że warto patrzeć na moje fotografie z pewną radością i widzieć w nich młodą, szczęśliwą dziewczynę, przed którą jest cały świat. To gorzka radość, ale myślę, że Amy chciała być tak postrzegana.

Amy miała wiele medialnych łatek – skandalistki, osoby z problemami z używkami, niezwykle wrażliwej osoby. Czy któraś z nich jest twoim zdaniem prawdziwa?

Amy miała bardzo trudne, ale mimo wszystko szczęśliwe życie. Dzieliła się ze światem swoją muzyką i przesłaniem, to było zawsze dla niej najważniejsze. Myślę, że łatwo oceniać czyjeś dokonania z perspektywy obserwatora. Nikt z nas pewnie nie osiągnie takie sukcesu, więc ciężko postawić się w jej sytuacji.

Nie czuję się jednak na siłach, by mówić o jej całym życiu i podsumowywać Amy. Na pewno było w niej dużo melancholii. Poznałem ją tuż przed pierwszą płytą i to wtedy spędzaliśmy razem czas. Na zawsze będę miał przed oczyma tamtą zadziorną dziewczynę z wielką osobowością.

ZobaczSchowaj komentarze

Najgorętsze nowości z sieciówek: listopad 2017

TOPSHOP

SUKIENKA
ok. 300 zł

TOPSHOP

JEANSY
ok. 625 zł

H&M

SPODNIE
999 zł

H&M

SPÓDNICA
199 zl

ZARA

SWETER
139 zł

ZARA

BUTY
219 zl
Zajmujemy się wszystkim, co w kulturze związane jest z modą. Interesują nas film, teatr, książki, muzyka, sztuka, fotografia... Opisujemy najważniejsze wystawy w Polsce i za granicą. Analizujemy kostiumy w ciekawych filmach – tych sprzed lat i premier. Nie zapominamy też o serialach, które są teraz równie popularne, co kino. Zaglądamy za kulisy sztuk teatralnych. Rozmawiamy z kostiumografami. Czytamy nowości książkowe, oglądamy albumy fotograficzne i te wydane przez wielkie domy mody. Zadajemy cykliczne „5 pytań do…” ciekawym osobom, które w jakiś sposób należą do świata mody. Zwiedzamy miasta w kraju i na świecie, żeby tworzyć przewodniki po nietypowych miejscach. Analizujemy modę uliczną przez pryzmat sesji zdjęciowych dobrych fotografów. Przeglądamy Instagram, żeby polecać dobre kanały.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.