Demna Gvasalia człowiekiem roku według „Business of Fashion”

2016 rok był z pewnością niezwykle udany dla Demny Gvasalii. Gruzin nie tylko umocnił pozycję swojej autorskiej marki Vetements, ale z powodzeniem wciela swoją kreatywną wizję w Balenciadze, która mianowała go swoim dyrektorem kreatywnym po odejściu Alexandra Wanga. Kilka tygodni temu był gwiazdą gali International Fashion Aawards, a dziś, jako „Człowiek Roku” spogląda na nas z okładki papierowego wydania prestiżowego portalu „Business of Fashion”.

Gruziński projektant, który doświadczenie zbierał w takich domach mody jak Maison Margiela i Louis Vuitton podbił branżę nie tylko dość specyficznym i bezkompromisowym podejściem do mody, ale także bardzo zgrabnym operowaniem pojęciami zarówno z zakresu kreacji, jak i biznesu. Marka Vetements, którą założył wspólnie z bratem, Gurumem i która zadebiutowała na rynku dwa lata temu to obecnie jeden z najpotężniejszych graczy rozdających karty w branży. Z kolei Balenciaga pod jego batutą kreatywną urasta do miana brandu sprytnie balansującego między estetyką streetwearu i couture oraz wyrażającego szacunek zarówno do szeroko pojętego normcore’u, jak i historycznego dziedzictwa jego legendarnego założyciela.

Nie będzie chyba stwierdzeniem na wyrost jeśli powiemy, że wszystko czego dotknie się Gvasalia, zamienia się w złoto. Fanów Vetements oraz Balenciagi w takiej wersji, w jakiej proponuje Gruzin nie brakuje i są oni gotowi płacić naprawdę astronomiczne kwoty za asymetrycznie podarte dżinsy, lakierowane kozaki czy oversize’owe bluzy z kapturem. Projektant z pewnością był więc jedną z postaci, które wywarły w tym roku największy wpływ na świat mody, a branża nie pozostaje na to obojętna.

Po dwóch statuetkach, jakimi Gvasalia został uhonorowany podczas ostatnich International Fashion Awards, przyszła pora na tytuł „Człowieka Roku”, jakim uhonorował go prestiżowy portal Business of Fashion. Według dziennikarzy „BOF”, Gvasalia, który został także bohaterem lutowego, papierowego wydania magazynu, idealnie uosabia ideę „nowego porządku”, który na dobre zaczyna kształtować światową modę. Z kolei model biznesowy, który projektant stosuje w Vetements ma coraz więcej zwolenników i może stanowić antidotum na finansowe bolączki innych marek z branży „fashion”. Przypomnijmy – Demna i Gurum ogłosili w tym roku, że nie tylko rezygnują z kolekcji Pre-Fall i ograniczają liczbę swoich kolekcji do dwóch rocznie. Wraz z nową edycją tygodni mody, wyłamią się także z ich oficjalnego kalendarza, pokazując damską i męską kolekcję podczas jednego wydarzenia na przełomie stycznia i lutego.

Gratulujemy i z niecierpliwością czekamy, czym Gvasalia zaskoczy nas w nadchodzącym roku!

ZobaczSchowaj komentarze

9 rzeczy, które powinniście wiedzieć o Cristobalu Balenciadze

„Projektant couture musi być architektem dla designu, rzeźbiarzem dla formy, malarzem dla koloru, muzykiem dla harmonii i filozofem dla umiaru”. Tak zwykł mówić Cristobal Balenciaga, jeden z największych projektantów XX wieku, którego dziedzictwo pobrzmiewa nieustannie w kolekcjach współczesnych – nawet jeśli nie do końca zdajemy sobie z tego sprawę. Dziś mija 122. rocznica urodzin hiszpańskiego kreatora – oto więc wszystko, co powinniście o nim wiedzieć, aby jak najlepiej zrozumieć jego twórczość i estetykę założonego przez niego domu mody.

1.Cristobal Balenciaga urodził się w 1855 roku w rybackim miasteczku w kraju Basków w Hiszpanii. Był jednym z trojga dzieci, a matka wychowujące je samotnie, była krawcową. Cristobal jako dziecko często pomagał matce w pracy, a w wieku 12 lat udało mu się zdobyć posadę praktykanta w pracowni innego krawca.

2. Jego pierwsze zainteresowanie modą przez duże „M” wywołała fascynacja kreacją lokalnej arystokratki, Markizy de Casa Torres, którą zaczepił na ulicy. Legenda mówi, że Markiza w odpowiedzi zaproponowała mu, aby spróbował skopiować samodzielnie ten model i stała się od tej pory jedną z jego największych patronek i, oczywiście, klientek.

1950 r.

3. Swój pierwszy butik otworzył w 1919 roku w San Sebastián, ale jego biznes szybko powiększył się o kolejną filię w Madrycie. Oba sklepy nosiły nazwę „Eisa”, która stanowiła skrót od panieńskiego nazwiska jego matki – Eisaguirre. Balenciaga znany był w tym okresie z tego, że regularnie podróżował do Paryża i nabywał ubrania od największych, w tym Chanel, Vionnet, Lelonga i Schiaparelli. Po powrocie rozkładał je na czynniki pierwsze i analizował wykorzystane techniki oraz specjalne triki, które charakteryzowały każdego z tych twórców. Pomimo tego, że jego projekty od samego początku chętnie nosili członkowie hiszpańskiej rodziny królewskiej i arystokracji, niesprzyjająca sytuacja geopolityczna i ekonomiczna zmusiła go do zamknięcia butików i przeprowadzki do Paryża, gdzie w 1937 otworzył swój dom mody.

4. Balenciaga był homoseksualistą, chociaż nigdy oficjalnie nie ujawnił swojej orientacji. Miłością jego życia (oraz partnerem biznesowym) był francusko-rosyjski milioner Vladzio Zawrorowski d’Attainville, który bardzo mocno pomógł mu w zebraniu funduszy na początki działalności. Kiedy w 1948 d’Attainville zmarł, Balenciaga był do tego stopnia zdruzgotany, że rozważał nawet zamknięcie interesu.

Cristobal Balenciaga w 1968 roku

5. Na szczęście zmienił zdanie, a lata 50. były czasem przełomu w którym o Cristobalu nie tylko usłyszała cała Europa, ale dokonała się prawdziwa rewolucja w rozumieniu i interpretowaniu kobiecej sylwetki. Balenciaga szybko zasłynął jako mistrz krawiectwa i, przede wszystkim, konstrukcji, której świat mody do tej pory jeszcze nie widział. Wszystko zaczęło się od fasonu, który legendarna redaktorka mody Carmel Snow, zwykła nazywać „pół-dopasowanym lookiem”. Był on dopasowany z przodu, ale pełny i falujący z tyłu i stanowił punkt wyjścia do późniejszych rewolucyjnych fasonów – sukienki-worka („sack dress”), tunik, trapezowych, rozkloszowanych fasonów, które później nazwano „baby-doll”, a także sukienek mini projektowanych w kolejnych latach przez Courreges czy Mary Quant.

6. Rewolucja dokonana w latach 50. przez Balenciagę polegała głównie na transformacji sylwetki poprzez zniwelowanie talii i poszerzenie linii ramion (ten drugi zabieg widać też obecnie w twórczości Demny Gvasalii dla domu mody). Pod koniec dekady Cristobal zaprojektował słynną sukienkę o fasonie tuniki, a zanim świat mody na dobre wszedł w lata 60., lwią część jego twórczości stanowiły projekty z wykorzystaniem linii „Empire”- sukienki z bardzo wysoką talią i płaszcze o kroju przypominającym kimono. Kroje projektów Balenciagi w fenomenalny sposób eksponowały także dodatki – opuszczone i pogłębione dekolty podkreślały naszyjniki, a skrócone rękawy – nadgarstki ozdobione oczywiście pięknymi bransoletkami.

słynna „sack dress”

7. Wiele osób nazywa Balenciagę „Margielą połowy wieku”. Nie sposób się z tym nie zgodzić – podobnie jak obecnie belgijski projektant, tak hiszpański kreator przez całą swoją karierę stanowił jedną wielką enigmę. W swoim życiu udzielił tylko jednego wywiadu i nigdy nie ukłonił się publiczności po pokazie. Aura tajemniczości wokół jego osoby urosła do takich rozmiarów, że zirytowani dziennikarze zaczęli spekulować, czy… w ogóle istnieje.

8. W 1962 roku amerykański „Vogue” napisał: „Praktycznie od pierwszego dnia działalności jego paryskiego salonu w 1937, Balenciaga jest postrzegany jako wielki lider świata mody; co zrobi dzisiaj, inni projektanci zrobią jutro lub za rok – on już jednak wtedy znowu będzie w innym miejscu”. To zdanie idealnie podsumowuje pozycję Cristobala i szacunek, jakim darzyła go branża, łączne z innymi wielkimi nazwiskami tworzącymi w tamtym czasie. Christian Dior nazywał go „mistrzem nas wszystkich”, a Chanel zwykła mówić, że „(…)jest jedynym twórcą couture w prawdziwym znaczeniu tego słowa – inni to po prostu projektanci mody”. Kiedy w 1972 roku wiadomość o śmierci Balenciagi magazyn „Women’s Wear Daily” zakomunikował słowami „Król nie żyje”, nikt w świecie mody nie miał wątpliwości o kogo chodzi.

9. Cristobal Balenciaga był introwertykiem, ale też ogromnym perfekcjonistą, a według niektórych jego obsesyjna dbałość o szczegóły urastała niekiedy do chorych wręcz rozmiarów. Z pozoru chłodny i surowy, większość godzin spędzanych w atelier poświęcał na dopracowywanie i upraszczanie cięć i krojów. Podobnie jak Madame Vionnet, nigdy nie zaczął projektu od wykonania rysunku – zawsze początkiem była praca z materiałem. Jego ubrania nie były tworzone po to, by zadowalać klientki, lecz po to, by zadowolić jego samego.

 

 

ZobaczSchowaj komentarze

Wiosenne nowości z polską metką

SOLAR

KOMBINEZON
399 ZŁ

SOLAR

KOLCZYKI
149 ZŁ

MMC

MARYNARKA
900 ZŁ

MMC

MARYNARKA
1500 ZŁ

MISBHV

BLUZA
869 zł

MALLY & CO.

SUKIENKA
1390 ZŁ
Najświeższe informacje. Aktualne komentarze. Sprawdzone newsy. To wszystko stanowi jeden z filarów działu mody w Fashion Post. Bazujemy na bieżących wiadomościach ściśle związanych ze światem mody. W krótkiej formie przedstawimy najważniejsze wydarzenia. Mówimy o nietypowych formach reklamy. Opowiadamy o najnowszych trendach w modzie. Zdradzamy, co noszą gwiazdy. Wtajemniczamy w sekrety modelek. Nigdy nie zostajemy w tyle. Zależy nam na szybkości przekazu. Z uwagą śledzimy serwisy branżowe, polskie i zagraniczne. Z ciekawością przyglądamy się dynamice mody. Każdy zwięzły przekaz zawiera esencję wiedzy o aktualnych wydarzeniach. Bez zbędnych słów i w przystępnej formie pozwala poznać nowe fakty.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.