Amerykanie w Paryżu, czyli pokaz Proenza Schouler wiosna-lato 2018

Kiedy duet Proenza Schouler ogłosił, że nie tylko w następnym pokazie połączy kolekcję regularną i pre-fall, ale przede wszystkim zorganizuje go w Paryżu, a nie, jak do tej pory w Nowym Jorku, reakcje jego fanów były podzielone. Jedni nie wyobrażali sobie nowojorskiego tygodnia mody bez tej na wskroś amerykańskiej marki, drudzy zgodnie twierdzili, że projekty Lazaro Hernandeza i Jacka McCollough zdecydowanie wyróżniały się swoim artyzmem na tle bardziej normcore’owych rodaków i że ich zamiłowanie do łączenia mody ze sztuką zdecydowanie bardziej pasuje do paryskiej estetyki. O tym, jak poradzili sobie z wymagającą francuską publicznością mogliśmy przekonać się wczoraj, kiedy to jako jedna z trzech amerykańskich marek, zaprezentowali swoją najnowszą kolekcję w czasie trwającego właśnie tygodnia haute couture.

Amerykanie w Paryżu, czyli pokaz Proenza Schouler wiosna-lato 2018

Hernandez i McCollough nie są jedynymi pasażerami tego istnego modowego transatlantyku, którzy po latach stałej obecności na tygodniu mody w Nowym Jorku postanowili spróbować swoich sił w, jakby na to nie patrzeć, bardzo wymagającym pod wieloma względami Paryżu. Obok nich, ze swoimi projektami do stolicy Francji przyjechały siostry Mulleavy z Rodarte oraz Monique Lhullier, czyli twórcy, którzy co sezon prezentowali w Nowym Jorku znacznie bardziej artystyczną wizję mody niż ich tamtejsi koledzy po fachu. Decyzja o pożegnaniu ojczyzny nie była jednak jedynym ważnym krokiem na jaki zdecydowali się projektanci – zgodnie z zapowiedziami postanowili oni bowiem połączyć prezentację kolekcji pre-fall z tą na wiosnę 2018 i dodatkowo pokazać ją podczas tygodnia mody haute couture. Odważnie.

Twórcy Proenzy Schouler uwielbiają kobiety – to one są ich największym natchnieniem i inspiracją, to im swoją nazwę zawdzięcza także marka (jest ona zlepkiem panieńskich nazwisk matek projektantów). Nic więc dziwnego, że w najnowszej kolekcji pełno było rozmaitych wymiarów kobiecości, począwszy od iście romantycznego i delikatnego, przez utrzymany w klimacie retro, aż po nieoczywisty, w którym monochromatyczność i siła konstrukcji mieszała się z wyrazistą koronką i przezroczystościami.

Najnowsze propozycje, które plejada ulubionych modelek projektantów (w tym także Polka, Michelle Gutknecht) zaprezentowała w  lycée Jacques-Decour w 9. dzielnicy Paryża były przepięknym połączeniem charakterystycznych dla marki środków artystycznego wyrazu z elementami francuskiego rękodzieła, którymi McCollough i Hernandez ewidentnie chcieli złożyć hołd typowo paryskiemu krawiectwu. Większość sylwetek sprawiała wrażenie niezwykle eleganckich, ale nie brakowało im jednak luzu i zadziorności. Mimo szerokiego zastosowania wieczorowych ozdobników w postaci drobnych falbanek, piór, przezroczystości i koronek nie były one absolutnie sztywne i niedostępne – potwierdza to zresztą fakt, jak dobrze komponowały się z płaskimi i zakończonymi szpicem klapkami. Na wybiegu nie mogło oczywiście zabraknąć elementów stałego repertuaru Proenzy Schouler: wyrazistej, ostro ciętej konstrukcji, asymetrii, buduarowych elementów, którym dzięki wykorzystaniu skór daleko było jednak do pretensjonalności, czy fenomenalnych żakietów z ekstremalnie podkreśloną talią. Nad tymi ostatnimi piały z zachwytu wszystkie fashionistki, już teraz prognozujemy więc, że okrycia wierzchnie z metką (nadal) amerykańskiej marki będą niekwestionowanym hitem.

Swoje, zaskakujące dla wielu, decyzje, duet Proenza Schouler uzasadniał chęcią zwiększenia sprzedaży i globalnej rozpoznawalności. Jesteśmy pewni, że swoją najnowszą kolekcją projektanci pokazali, że zasługują na to jak nikt, a my nie pogniewalibyśmy się, jeśli zostaliby w Paryżu na stałe.

 

ZobaczSchowaj komentarze

Podróż przez 25 lat inspiracji, czyli pokaz Marca Jacobsa wiosna-lato 2018

W przyszłym roku minie 25 lat od pamiętnego pokazu grunge’owej kolekcji, jaką Marc Jacobs stworzył dla Perry Ellis i o jakiej mówi się, że „kosztowała go pracę, ale wyrobiła nazwisko”. I pomimo że amerykański projektant nie ma absolutnie zamiaru zwalniać, ćwierć wieku doświadczenia to dobry moment na refleksje, podsumowanie i kreatywne spoglądanie w przeszłość w poszukiwaniu jeszcze większej ilości inspirujących i atrakcyjnych do wykorzystania w kolekcji motywów.

Podróż przez 25 lat inspiracji, czyli pokaz Marca Jacobsa wiosna-lato 2018

Siedziba Park Avenue Armory, po raz drugi z rzędu głucha cisza przerywana tylko stukotem obcasów i zakończona przygrywającą przy finale operową arią oraz kolekcja, o której można powiedzieć nie tylko że była osobistą wariacją Jacobsa na temat jego 25-letniego doświadczenia branży, ale przede wszystkim hiperbolizowała wszystkie bliskie mu motywy i estetyki. Były więc w niej trapezowe płaszcze charakterystyczne dla lat 60., były psychodeliczne nadruki z lat 70. i pokryte nimi narciarskie kombinezony typowe dla początkowej twórczości Emilio Pucci, było trochę, a jakże, grunge’u, męskiego krawiectwa rodem z Savile Row, cekinowych kreacji w stylu Studia 54, pierzastych boa niczym żywcem wyjętych z garderoby drag queen czy cekinowych i lureksowych sukienek zestawionych ze sportowymi, ortalionowymi parkami. Wszystkie stylizacje wyglądały jak skrzyżowanie szaf muzy Yves Saint Laurenta Lou Lou de la Falaise i Diany Vreeland – o tej drugiej z pewnością przypominały tak uwielbiane przez nią jedwabne turbany, którymi ozdobiono głowy wszystkich modelek (na specjalne zamówienie wykonał je Stephen Jones). Jak można się było tego spodziewać, oprócz fali zachwytu przysporzyły one jednak Jacobsowi także nieco głosów krytyki, podobnie jak miało to miejsce w przypadku kolorowych dredów zdobiących włosy modelek w zeszłym sezonie.

 

Pomimo tego, że na pierwszy rzut oka to głowa i twarz najbardziej przyciągały uwagę (efekt potęgowała stworzona indywidualnie dla każdej z dziewczyn mocna kreska w stylu Kleopatry), na stopach modelek także działo się sporo: bogato zdobione klapki na gumowej, lakierowanej podeszwie,  żelowe japonki na platformie czy birkenstocki z futrem lub noszone do czarnych skarpet to tylko niektóre z propozycji projektanta na nowy sezon. O jesiennej kolekcji będącej niejako przedsmakiem zawodowego jubileuszu, jaki za rok będzie obchodzić Jacobs, on sam powiedział, że ma „wyrażać ideę powrotu do archiwów z minionych lat i zawierać w sobie jego najbardziej rozpoznawalne pomysły przefiltrowane przez dekadencję, egzotykę i pewną przesadę”.

Ciszę, która już drugi sezon z rzędu towarzyszyła pokazowi jego kolekcji, projektant postanowił przerwać wraz z początkiem widowiskowego finału przy pomocy operowej arii z pochodzącego z 1981 roku francuskiego filmu „Diva”. Nowojorski tydzień mody, o którego kondycję martwiło się w tym sezonie trochę osób, stał się tym samym historią. Obawy wszystkich, dla których nieobecność wielu kluczowych marek (Tommy Hilfiger, Proenza Schouler, Thom Browne czy Rodarte) stwarzała ryzyko osłabienia prestiżu imprezy, okazały się na szczęście tylko pesymistyczną wizją. Amerykańska moda, co udowodnili zarówno młodzi adepci projektowania, jak i dobrze znane nazwiska, ma się bowiem naprawdę dobrze. Teraz pora na Londyn!

 

 

ZobaczSchowaj komentarze

Lakierowane płaszcze, kombinezony i geometryczne okulary: moda w stylu "Matrixa" to hit tego sezonu!

TOPSHOP

PŁASZCZ
ok. 440 zł

H&M

SPODNIE
129,90 zł

H&M

BUTY
199 zł

ZARA

KOMBINEZON
249 zł

ZARA

SUKIENKA
159 ZŁ

ZARA STUDIO

PŁASZCZ
1899 zł
Dzielimy się osobistymi przemyśleniami na temat mody, drobnych potknięć i wielkich gaf, małych sukcesów i spektakularnych zwycięstw osobistości tworzących świat wybiegów. Przedstawiamy własne opinie. Dajemy komentarz do aktualnych sytuacji. Poszukujemy ciekawych tematów, śledząc z uwagą bieżące wydarzenia i mając w pamięci historie ze świata mody. Nie pozostajemy obojętni wobec zmian. Bogaci w doświadczenie branżowe, tworzymy treści jakościowe z interesujących wątków. Prezentujemy nasz punkt widzenia, ale też skłaniamy do refleksji. Nigdy nie zamykamy tematu w sposób oczywisty. Zabiegamy o zachowanie marginesu wolności w treściach, gdyż cenimy różnorodność opinii i świadome, indywidualne postrzeganie mody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.