Ćwicz jak Aniołki Victoria’s Secret!

Za kilka tygodni nasze oczy zwrócą się w kierunku Szanghaju, gdzie w tym roku odbędzie się największe show roku, czyli pokaz Victoria’s Secret. To oznacza, że już teraz nasze media społecznościowe zalewane są filmikami, zdjęciami oraz poradami modelek, które przygotowują się do tego wielkiego dnia. Postanowiliśmy więc zebrać wszystko w jedną całość i stworzyć mini poradnik jak ćwiczyć jak aniołek Victoria’s Secret – nawet jeśli pokaz będziecie oglądać w zaciszu własnej sypialni.

Zainwestuj w siłownię/trenera

Trenować jak aniołek – łatwiej powiedzieć, niż zrobić. W szczególności jeśli spojrzymy na sylwetki modelek Victoria’s Secret będących przedmiotem zazdrości większości kobiet na świecie. Nie oznacza to jednak, że osiągnięcie podobnego efektu jest niewykonalne. Wystarczy odpowiednio się przygotować i stworzyć taką rutynę treningową, która odpowiednio wyćwiczy nasze mięśnie. Modelki najchętniej korzystają z pomocy znanych trenerów, w szczególności z nowojorskiej siłowni Dogpound (Instagram @dogpound). Właśnie tam, nad ich idealnymi figurami pracuje trener Kirk Myers (@kirkmyersfitness), z którym ćwiczą między innymi Lais Riberio, Josephine Skriver czy Romee Strijd.

Miksuj różne ćwiczenia

Michael Blauner, trener modelek, przyznaje, że dobór ćwiczeń podczas przygotowań do pokazu jest kluczowy. Ważne jest, aby były one jak najbardziej zróżnicowane. Dlatego on sam jest zwolennikiem treningów, które składają się między innymi z podnoszenia ciężarów, jogi oraz ćwiczeń kardio.

Ćwicz regularnie

Adriana Lima wielokrotnie podkreśla jak ważny jest regularny trening oraz to, żeby znaleźć takie ćwiczenia, która sprawiają nam przyjemność. Ona sama od ponad 10 lat trenuje boks (często z Joanną Jędrzejrzyk, z którą się przyjaźni), ale stara się robić również inne rzeczy. Przez półtora miesiąca przed pokazem ćwiczy na… skakance, a na siłowni zobaczymy ją w tym okresie codziennie.

Forma nie zrobi się w weekend

Chociaż każdy z nas wolałby, żeby wyrobienie idealnej sylwetki zajmowało kilka tygodni, to rzeczywistość jest zupełnie inna. Jasmine Tookes o swoją sylwetkę dba cały rok, jedyne co się zmienia to intensywność treningów, w szczególności na kilka tygodni przed pokazem.

Ćwicz do rytmu i nie zapominaj się nawadniać

Alessandra Ambrosio na wybiegu Victoria’s Secret pojawia się regularnie od dekady, co oznacza, że plany treningowe i dietetyczne opanowała do perfekcji. Jej rada? Ćwiczyć z ulubioną muzyką – ona sama na swoich playlistach ma prawdziwą mieszankę elektroniki oraz hitów z lat 80. Kolejną ważną rzeczą jest to, żeby zawsze pamiętać o nawadnianiu. Nie ważne czy lubimy ćwiczyć na siłowni, w domu czy na zewnątrz, butelka wody to podstawa.

Dobra dieta

Nie ma co ukrywać. Samymi ćwiczeniami cudów się nie zdziała. Dieta jest równie ważna, o ile nie ważniejsza. Josephine Skriver regularnie wstawia zdjęcia swoich posiłków na Instagramie prowadzonym wspólnie z Jasmine Tookes, z których jasno wynika, że zbalansowana dieta jest kluczem do sukcesu.

Post udostępniony przez JoJa (@joja)

A jeśli oglądanie modelek was nie motywuje, zawsze pozostaje FatJewish:

ZobaczSchowaj komentarze

Lacoste L’Homme: nowy zapach dla mężczyzn (i nie tylko)

„Gra i zwycięstwo bez elegancji nie wystarczają”- tak zwykł mówić René Lacoste, genialny tenisista, wynalazca i założyciel francuskiej marki, która najnowszym, męskim zapachem składa nie tylko hołd tej wyjątkowej postaci, ale wszystkim wyznawanym przez niego wartościom. W sprzedaży pojawiły się właśnie perfumy równie wyraziste, co sensualne, świeże co głębokie i przede wszystkim skierowane do mężczyzn nieustępliwych, szarmanckich i pewnych siebie. Podpowiadamy: świetnie pachną też na kobietach!

René Lacoste – jeden z najbardziej utytułowanych tenisistów wszech czasów, innowator i wynalazca, znany był ze swojej nieustępliwości, odwagi w przekraczaniu granic i eksplorowaniu tego, co nieodkryte. I to właśnie te wartości przez lata kreowały wizerunek mężczyzny Lacoste – pewnego siebie, ale jednocześnie pełnego elegancji, równie mocno kochającego nonszalancję, co wyrafinowany styl, ciekawego świata i podążającego własną ścieżką. Teraz stały się także punktem wyjścia do stworzenia nowego, męskiego zapachu: L’Homme Lacoste.

W minimalistycznym flakonie, którego linie inspirowane są tymi obecnymi na tenisowym korcie, kryje się niezwykle inspirująca mieszanka aromatów owocowych i drzewnych, dzięki czemu wyczuwalna z początku świeżość wraz z upływem czasu ustępuje miejsca wyrafinowanej i zmysłowej głębi. Nie tylko czyni to więc perfumy nietuzinkowymi, ale przede wszystkim daje im sporą dawkę uniwersalności – spodobają się bowiem zarówno miłośnikom orzeźwiających zapachów, jak i fanom cięższych nut. Dynamiczne i dominujące w L’Homme Lacoste nuty mandarynki i pomarańczy twórca zapachu, czyli Michel Girard, połączył z zaskakującym aromatem… rabarbaru. To jednak nie koniec: w nowej propozycji francuskiej marki obecne są także czarny pieprz, imbir, jaśmin oraz zapewniający nutkę słodyczy migdał. Drzewną i wyczuwalną na końcu bazę stanowią z kolei drzewo cedrowe, bursztyn, wanilia, piżmo oraz osiągnięte dzięki biotechnologii Akigalawood. Efekt? Orzeźwiający i hipnotyzujący zapach, idealny zarówno dla mężczyzn, jak i kobiet – przetestowałyśmy go na własnej skórze i jesteśmy pod naprawdę ogromnym wrażeniem tego, jak pięknie rozwijają się na kobiecym ciele.

Perfumy Lacoste L’Homme kupicie już m.in. w Sephorze w cenie 255 zł za 50 ml i 345 zł za 100 ml.

Przeczytaj także:

Byliśmy na oficjalnej premierze nowego zapachu Lacoste L’Homme!

Michel Girard – poznajcie autora nowego zapachu Lacoste L’Homme!

ZobaczSchowaj komentarze

Najgorętsze nowości z sieciówek: listopad 2017

TOPSHOP

SUKIENKA
ok. 300 zł

TOPSHOP

JEANSY
ok. 625 zł

H&M

SPODNIE
999 zł

H&M

SPÓDNICA
199 zl

ZARA

SWETER
139 zł

ZARA

BUTY
219 zl
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.