10 pytań do … chirurga plastycznego, doktor Diane Duncan

Diane Duncan to jeden z najlepszych chirurgów plastycznych w USA i na świecie. Od lat specjalizuje się w zabiegach, które są w stanie błyskawicznie zmienić wygląd. Jej specjalnością i pasją są zabiegi liposukcji, które w ostatniej dekadzie stały się bardzo popularne. Dr Duncan ostatnio odwiedziła podwarszawską  klinikę Centrum Liposukcji, w której przeprowadziła warsztaty z zabiegu liposukcji Body Tite dla polskich lekarzy. Z tej okazji udało nam się zadać jej kilka pytań, między innymi o to, jak zmieniła się liposukcja na przestrzeni lat, i które z amerykańskich celebrytek na pewno ją robiły. Przeczytajcie koniecznie!

Kiedy pierwszy raz wykonała pani liposukcję i co zmieniło się w technikach tego zabiegu od tamtej pory?
Po raz pierwszy wykonałam ten zabieg wiele lat temu, w 1986 roku. Towarzyszyli mi doktor Brodman i doktor Luse z Francji, którzy na sali operacyjnej palili papierosy! Zabieg wykonany był przy pomocy kaniuli o bardzo dużej średnicy,  takiej jak ten długopis. Wówczas nie stosowano płynów, które obkurczają naczynia krwionośne więc zabieg był bardzo krwawy, wręcz barbarzyński. Niemniej liposukcja stawała się coraz bardziej popularna, szczególnie kiedy lekarze z Ameryki wymyślili technikę odsysania tłuszczu, podczas której stosuje się leki o których już wspomniałam. Zabieg stał się mniej krwawy, a szybkie pozbycie się tłuszczu, bez blizn i usuwania dużej ilości skóry jest bardzo popularny.  I co najważniejsze – liposukcja teraz jest znacznie bezpieczniejsza i nie wymaga długiego okresu rekonwalescencji. Mówię właśnie o urządzeniu Body Tite, które obecnie jest moją ulubioną „zabawką”. Wykonuję nim mnóstwo, bardzo skutecznych zabiegów.

 Czym różni się Body Tite od innych tego rodzaju urządzeń?
Cóż, zabieg Body Tite to nie jest właściwie liposukcja. Normalnie ta operacja polega na umieszczeniu pod skórą ok. dwóch litrów płynów, które rozpuszczają tłuszcz. Potem wkłada się tam również kaniulę, która odsysa upłynnioną tkankę tłuszczową. Po liposukcji zostaje więc nadmiar luźnej, nierównej skóry. Podczas zabiegu Body Tite tkanka tłuszczowa topi się a skóra obkurcza się pod wpływem wysokiej temperatury powstałej na skutek działania prądu RF, wyemitowanego przez aplikator. Wygląda to dosłownie tak jak podczas prasowania tkaniny – znikają zmarszczki i pofałdowania. Nie ma obawy również o to, że energia będzie zbyt wysoka – wszystko można kontrolować dzięki specjalnemu termometrowi wbudowanemu w urządzenie.

Kiedy więc przychodzi w życiu taki moment, że patrzy się w lustro i widzi własną matkę, zamiast zastanawiać się nad tym jak to się stało, powinno się po prostu zainwestować w ten zabieg. Bo poza wyszczuplaniem ciała, można nim również zliftingować skórę na przykład na szyi czy podbródku. Body Tite daje tak fantastyczne efekty, że mogę opisać je jednym słowem – magia.

Ile miejsc na ciele można poprawić podczas jednego zabiegu liposukcji Body Tite?
Zazwyczaj wyszczuplam dwa, trzy obszary, w tym samym czasie. Najczęściej brzuch i biodra, albo uda, plecy i ramiona.  Najwięcej robiłam pięć miejsc jednocześnie, ale wówczas nie usuwałam zbyt wiele tkanki tłuszczowej. Tak naprawdę, nie chodzi o to jak duży obszar jest wyszczuplany tylko ile tkanki tłuszczowej można usunąć jednocześnie – bezpiecznie dla pacjenta. W USA uważa się, że  jest to usunięcie 5 litrów tkanki tłuszczowej. Podczas zabiegu jestem też ograniczona czasem – miejscowe znieczulenie trwa ok 5 godzin więc muszę wyrobić się w takim okresie.

Ile czasu zajmuje pełna rekonwalescencja po zabiegu? Do takiego stanu, że można wskoczyć w bikini?
Tak, żeby nie było ani siniaków, a idealnie gładka skóra to od 7 do 10 dni. Może wystąpić miejscowy, niewielki obrzęk ale naprawdę nie można tego porównać do tego jak się wygląda tydzień po zwykłej liposukcji. Pacjenci noszą specjalne uciskowe ubranie, takie które pomaga skórze się wygoić i przeciwdziała powstawaniu nierówności. Dzięki temu można normalnie funkcjonować, nawet iść do pracy, co jest niemożliwe po standardowym zabiegu odsysania tłuszczu.

Czy może nam Pani zdradzić nazwiska gwiazd, które robiły ten lub podobne zabiegi?
Większość celebrytów nie przyzna się do żadnych zabiegów, ale ja wiem że cuda się nie zdarzają i jeśli ktoś zawsze miał cellulit i nagle go nie ma, to na pewno coś ze sobą robił. I z pewnością był to właśnie Body Tite. W przyszłym tygodniu jadę szkolić chirurga gwiazd w Beverly Hills, więc wrócę do Was ze szczegółowymi informacjami.

A Kim Kardashian, mama dwójki dzieci?
Tak, ona na pewno robiła zabiegi liposukcji i to nie jeden raz. Jej skóra jest o wiele za idealna, szczególnie, że przecież ma spore tendencje do tycia, nie tylko w ciąży.

Jaki jest najpopularniejszy zabieg jaki w tej chwili pani wykonuje?
Najczęściej robię lifting piersi.

O, to nie powiększanie pośladków?
Sądzę że popularność konkretnych zabiegów, zależy od geografii. Gdybym pracowała w ciepłym Miami, gdzie wszyscy marzą o pokazywaniu pięknych pośladków na plaży, pewnie robiłabym liftingi pup,  jak mój przyjaciel chirurg, który tam pracuje. W Colorado modne jest podnoszenie piersi, i lifting twarzy i szyi.

Czy taka właśnie jest tendencja w chirurgii plastycznej ? Szybkie, skuteczne zabiegi?
Jeśli popatrzymy na statystyki, okazuje się, że zainteresowanie zabiegami estetycznym w ciągu 12 lat wzrosło o 5000 %! Ludzie pragną szybkich rozwiązań, takich które nie wyłączą ich z pracy, nie pozbawią chodzenia na siłownię i spotkań towarzyskich. Szukają takich zabiegów, które kiedyś nie były możliwe, a teraz ocierają się o cud. Ja sama nie mogę uwierzyć, że świat chirurgii tak bardzo się zmienił. Na lepsze oczywiście. Zabiegi są bezpieczniejsze, i właściwie nie wymagają rekonwalescencji.

A czy zabiegi Body Tite można powtarzać w tym samym miejscu jeśli efekty nie do końca nas satysfakcjonują ?
Tak naprawdę nie ma żadnych ograniczeń poza oczywistymi – na przykład tym, że w tym konkretnym miejscu juz nie ma nadmiaru tkanki tłuszczowej. Teoretycznie więc, można robić ten zabieg co miesiąc, 6 tygodni. Ja jednak staram się robić go tak, żeby nie trzeba go było powtarzać. Jeśli chodzi o lifting twarzy i szyi – no cóż wszyscy się starzejemy, skóra się zmienia i żeby bez przerwy wyglądać dobrze, za 10 lat pewnie przydałoby się ten zabieg powtórzyć. Podobnie dzieje się z pacjentami, którzy już po zabiegu liftingu Body Tite, w ciągu krótkiego okresu nagle przytyją a potem gwałtownie schudną. Skóra w naturalny sposób  traci jędrność, i nie wygląda dobrze, a zabieg przydałoby się powtórzyć.

Dziękujemy za rozmowę

Partnerem publikacji jest firma Shar-Pol.

ZobaczSchowaj komentarze

Kosmetyczne nowości października

Idzie nowe! W dużej ilości i dobrej jakości. Październik obfitował w konferencje podczas których marki kosmetyczne lansowały produkty do pielęgnacji twarzy, ciała, włosów i makijażu – większość z nich możecie obserwować na naszym Instagramie. Miałyśmy więc okazję wszystko sprawdzić na sobie, a to co nam najbardziej przypadło do serca, opisać w tym materiale. Zobaczcie!

Makijaż

makijaz1

1. Teoxane, podkład COSMECEUTICALS Recover Complexion SPF 50, 295 zł

Podkład do zadań specjalnych – maksymalnie maskuje wszystko co ma się do ukrycia (świetny po zabiegach z medycyny estetycznej), nawilża i koi podrażnienia. Cztery kolory dają się mieszać i idealnie dopasowują do każdej karnacji, a 50 spf to rzadkość w produktach tego typu.

2. Laura Mercier, rozświetlacz  i korektor Candle Glow, 182 zł

Rozświetlacz, który nie tylko upiększa skórę i tymczasowo kamufluje niedoskonałości ale również je zmniejsza. Po kilku tygodniach stosowania skóra staje się jaśniejsza w zaczerwienionych miejscach a przebarwienia wyraźnie mniejsze.

3. Bell, palette HYPOAllergenic Nude Eyeshadow, 18 zł

Kolory nude nigdy nam się nie znudzą! Do tego kremowa konsystencja cieni, świetna cena i fakt, że są super delikatne nawet dla najbardziej wrażliwych oczu. Tak trzymać Bell!

4. Revlon, Ultra HD Matt Lipcolor, 55 zł

Pomadki, w 7 soczystych, owocowych kolorach smakowicie pachną bitą śmietaną i mango. Dają super modne, matowe wykończenie, a ich trwałość gwarantuje nowa ambasadorka marki, boska Ciara!

5. Sisley, podkład SISLEŸA Le Teint, 535 zł

Odkrycie sezonu. Pachnie nieziemsko i przy okazji tak nawilża skórę, że nie martwimy się kiedy zapomnimy o porannym wklepaniu kremu. Delikatnie rozświetla i wygładza skórę, i można pod nim schować niewielkie przebarwienia i wypryski. To stanowczo nasz ulubieniec w tym miesiącu!

Pielęgnacja twarzy

rylo

1. Iwostin, rewitalizujące serum do cery dojrzałej Perfectin Re-Liftin, 60 zł

Odmładzające serum, które mocno wygładza skórę. Dajcie mu kilka tygodni a roślinne komórki macierzyste, peptydy i pantenol – skutecznie napną, rozświetlą i ukoją skórę.

2. Bielenda, serum rózane z serii Rose Care, 20 zł

Nawilżające serum ślicznie pachnie różami i chroni skórę przed zanieczyszczeniami środowiska. Idealny dla wrażliwej i delikatnej cery.

3. Estee Lauder, krem Revitalizing Supreme +, 405 zł/50 ml

Odżywczy krem, który spełnia życzenia wymagającej, dojrzałej cery. Bogaty skład, między innymi wyciąg z opuncji i nowość  – ekstrakt z drzewa moringa, ujędrniają i odmładzają skórę. Ciekawostka: na etapie laboratoryjnych testów okazało się, że w ciągu dwóch tygodni działania wyciągu moringa i kompleksu kolagenowego, poziom kolagenu w skórze zwiększa się o 200%. Potestujemy, zobaczymy i opiszemy!

Włosy

1 i 2 Oway, odżywczy szampon i odżywka , 89 i 99 zł

Marka debiutuje na polskim rynku i to w pięknym, ekologicznym stylu – jej produkty nie zawierają parabenów ani olei mineralnych, za to aktywne naturalne składniki : antyoksydacyjny wyciąg z cytryny i pobudzający mikrokrążenie kminek.

3. BaByliss Paris, wygładzająca i prostująca włosy szczotka Liss&Brush 3d Ionic, 289 zł

Na tą premierę czekaliśmy od dawna! Dzięki tej szczotce – koniec z 45 mimutowym modelowaniem włosów. Na konferencji lansującej produkt (notabene w jednym z najlepszych salonów fryzjerskich w Warszawie – TEN u Łukasza Mazolewskiego, który pracował między innymi z Kate Moss), miałyśmy okazję zaobserwować jak szczotka modeluje wszystkie rodzaje celebryckich włosów – od długich, kręconych, ciężkich po cienkie – działanie szczotki testowały oprócz nas, również Marcelina Zawadzka, Anna Mucha i Maja Sablewska. I wszystkie byłyśmy zachwycone.

Ciało

cialo

1. Orgins, maska do ciała Matcha Madness RitualiTea, 139 zł

Jedna z boskich i najnowszych masek do ciała tej marki. Wszystkie produkty z tej linii mają  w składach egzotyczne składniki z różnych zakątków świata, i z pewnością dlatego ich ambasadorką została Martyna Wojciechowska. MachaMadness bosko pachnie, wygładza skórę i koi umysł.

2. Eos, balsam do rąk, 25 zł

Odkąd go poznaliśmy nie umiemy bez niego żyć – nosimy go w torebce zawsze i wszędzie. W składzie znajdziecie : masło shea, kojący aloes, witaminę c i bezglutenowy (!) ekstrakt z owsa. Jego śliczne opakowanie budzi nasz zachwyt przy każdym kremowaniu rąk.

ZobaczSchowaj komentarze

Najpiękniejsze perfumy na wiosnę

Giorgio Armani

Acqua di Gioia Sky
239 zł

Yves Saint Laurent

Mon Paris
269 zł

Salvatore Ferragamo

Signorina in Fiore
219 zł

Tom Ford

Neroli Portofino Acqua
500 zł


DKNY

Be Tempted Eau So Blush
od 189 zł
Przemierzamy branżę kosmetyczną w poszukiwaniu wyjątkowych rozwiązań i gorących nowości. Starannie selekcjonujemy informacje zamieszczone na największych serwisach poświęconych modzie i pielęgnacji urody. Wykorzystujemy własne doświadczenia oraz wiedzę. Chętnie wsłuchujemy się w wypowiedzi ekspertów. Przygotowujemy artykuły, które pomogą odkryć niezwykłą różnorodność produktów pielęgnacyjnych, a jednocześnie ułatwią wybór. Wskazujemy na konkretne i gotowe rozwiązania. Podpowiadamy, jakich preparatów i jakich marek szukać. Sprawdzamy nasze rekomendacje na własnej skórze. Na tym nie koniec. Zdradzamy triki domowej pielęgnacji urody. Informujemy o dobrych zabiegach. Odkrywamy sztuczki wizażystów i gwiazd. Mówimy o osobowościach, które tworzyły imperia oddziałujące na branżę kosmetyczną i świat urody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.