8 błędów, które robimy podczas golenia nóg

Krótkie spodenki i zwiewne sukienki, które teraz codziennie zakładamy wymają od nas regularnej depilacji nóg. Ale po takim zabiegu zdarza się, że nasza skóra jest podrażniona, albo pojawiają się na niej urazy. Jeśli ten problem was dotyczy oznacza to, że z pewnością robicie jeden z tych bardzo popularnych błędów. Oto 8 z nich. Postanowiłyśmy się z nimi rozprawić.

Piękne, gładkie i zadbane nogi to podstawa każdej, letniej stylizacji. Bardzo lubimy je pokazywać i to one grają główną role. Dlatego warto o nie szczególnie dbać zwłaszcza podczas depilacji. Jak więc uporać się z najpopularniejszymi błędami, które robimy podczas golenia, tak by ich nie powtarzać.

Błąd nr 1 Nie należy się myć przed goleniem nóg

Pierwszym krokiem każdego golenia powinno być dokładne umycie mydłem całego ciała by przygotować skórę. Zwilżenie skóry i włosków ciepłą wodą oraz delikatne mydło zmiękczają włoski oraz skórę i dzięki temu golenie będzie szybsze i łatwiejsze.

Błąd nr 2 Używanie męskiej maszynki

Korzystanie z tej samej maszynki do golenia jest tak samo niehigieniczne, jak używanie tej samej szczoteczki do zębów. Poza tym my kobiety potrzebujesz maszynki do golenia, która z łatwością i bezpiecznie pokona każdy zakręt naszego kobiecego ciała. Idealna maszynka jest łatwa w obsłudze i zapewnia ostrożnie golenie w okolicy kostek i kolan. Poza tym mamy do ogolenia większą powierzchnię niż nasi partnerzy. Więc zużywając jego ostrze narażasz się na niepotrzebną awanturę. Po co komplikować sobie życie?

Błąd nr 3 Nie używanie kremu do golenia

Zastawiałyście się dlaczego mężczyźni nigdy nie golą się bez przygotowania? Robią to z konkretnego powodu – by uniknąć podrażnień. Jeśli pomijamy krem lub żel do golenia (lub jeszcze gorzej golimy się na sucho) narażamy się na mocne podrażnienie czasem na czerwoną wysypkę na skórze. By tego uniknąć trzymajmy zawsze pod prysznicem butelkę żelu. Większość z dostępnych na rynku tego typu kosmetyków nie tylko ułatwia golenie, ale ich formuły zawierają witaminy np. E, które dodatkowo nawilżają nogi. Jeśli tak bardzo spieszycie się, że nie macie czasu nałożyć żelu do golenia to wypróbujcie maszynkę np. Gillette Venus Breeze, która ma wbudowany pasek żelu, który umożliwi wam golenie bez konieczności użycia dodatkowych kosmetyków.

Błąd nr 4 Zbyt mocne przeciskanie maszynki podczas golenia

To nieprawda, że im mocniej przeciskamy tym dokładniej golimy. Wręcz przeciwnie narażamy się wtedy niepotrzebnie na zadraśnięcia i zacięcia. By skutecznie i bezpiecznie się ogolić wystarczy przesuwać maszynkę płasko po skórze, by mogła prawidłowo wykonywać swoje zadanie.  Delikatny ucisk zapewni optymalną dokładność i komfort. Lekki nacisk sprawia, że ostrza są bardziej elastyczne, co pozwala lepiej golić różne części ciała.

Błąd nr 5 Golenie się przy pomocy mydła lub żelu pod prysznic

Łatwo zauważyć, dlaczego mydło lub żel do ciała może wydawać się wymienne z żelem do golenia, bo oba produkty roztapiają się po nałożeniu na naszej skórze. Nie znaczy to jednak, że mają takie same właściwości. Mydło ma za zadanie, zmyć z nas brud, zanieczyszczenia, sebum, dokładnie umyć i przygotować ciało przed goleniem. Krem zaś zawiera składniki powodujące zmiękczenie włosa oraz jego uniesienie nad powierzchnią skóry. To wszystko pomaga zmniejszyć siłę tarcia i ułatwić ostrzu pracę, by posuwało się lekko po skórze. Dzięki temu zmniejsza się ryzyko wystąpienia podrażnień. Poza tym, nogi są zdecydowanie gładsze od tych wydepilowanych na sucho.

Błąd nr 6 Zostawienia maszynki pod prysznicem

To bardzo niedobry zwyczaj. Kiedy zostawiacie maszynkę na półce w łazience lub tam, gdzie będzie miała stały kontakt z wodą, same prosicie się o kłopoty. Powinnyśmy trzymać ją w miejscu nie narażonym na kontakt z wodą, albo w specjalnym opakowaniu (takim jakie ma maszynka Gillette Venus Snap). Zalana wodą może sprawić, że będzie siedliskiem bakterii, grzybów a ostrza zaczną rdzewieć. Niczego z tego, co zamieszkało na ostrzach nie chciałybyście mieć w mikropodrażnieniach powstających podczas golenia. Niezależnie od warunków w jakich przechowujecie maszynkę, przed każdym kolejnym użyciem (a najlepiej po każdym użyciu) należy ją zdezynfekować. W przeciwnym razie możecie doprowadzić do bakteryjnego zapalenia okołomieszkowego bądź innego, poważniejszego nadkażenia bakteryjnego. Możecie to zrobić przy pomocy ulubionych perfum czy wody kolońskiej waszego partnera.

Błąd nr 7 Zbyt rzadko wymieniane ostrza

Kiedy zmienić golarkę? Od razu kiedy włosy zaczynają pozostawać na ostrzach, albo po upływie 1-3 miesięcy. Tu ważne jest też to jak często z niej korzystamy. Jeśli golimy się codziennie to trzeba będzie ostrze wymienić po krótszym czasie. Niewymienione ostrza powodują, że nasze nogi są bardziej narażone na podrażnienie, bo by zgolić z nich włoski musimy na jednym i tym samym kawałku skóry powtórzyć czynność czasem nawet kilka razy. Musimy pamiętać też, że golenie się długo używanym, tępym wkładem powoduje jeszcze więcej zadraśnięć i zacięć.

Błąd nr 8 Depilacja podrażnionej skóry

Kobiety często pomimo podrażnień skóry po poprzedniej depilacji, decydują się na ponowne wykonanie zabiegu już następnego dnia. To niestety powoduje tylko nasilenie objawów. Dlatego jeśli wasza skóra po depilacji jest podrażniona dajcie jej odpocząć i zafundujcie jej przerwę pomiędzy kolejnymi zabiegami, aż do momentu kiedy podrażnienia całkowicie ustąpią.

Mamy nadzieję, że po przeczytaniu tego tekstu, nie popełnicie już żadnego z wyżej wymienionych błędów i będziecie się cieszyć pięknymi nogami przez całe lato.

Partnerem publikacji jest marka Gillette.

ZobaczSchowaj komentarze

Szybkie sposoby na opalanie w domu

Nie każda z nas kocha opalanie, a dla niektórych to wręcz udręka. Poza tym wiemy nie od dziś, że nadmierne wystawianie się na ekspozycję słoneczną jest niezdrowe dla naszej skóry. Właśnie dla tych z was, które nie chcą tracić czaus na leżenie na plaży, albo po prostu tego nie lubią, a pomimo tego chcą mieć ładną opaleniznę znalazłyśmy kilka skutecznych, szybkich w działaniu produktów, które nadają skórze ładny odcień, a przy tym ją pielęgnują. Postawiłyśmy nie tylko na efekt, ale także na różne formuł,y by każda z was miała szansę znaleźć coś dla siebie.

Na początek przedstawiamy was coś niespotykanego. Ten produkt bardzo nas zaskoczył, bo nie jest klasycznym balsamem do opalania, ale żelem pod prysznic, który pozwala na stopniowe budowanie naturalnej opalenizny podczas codziennej, porannej pielęgnacji.  Na pewno zastanawiacie się jak to możliwe, że żel może opalać, nie robiąc przy tym zacieków. ST. Tropez Gradual Tan In Shower Medium jest bardzo skuteczny, a efekty można zobaczyć już po pierwszym myciu. Nie ma też charakterystycznego dla samoopalaczy zapachu, który dla wielu z nas może być na dłuższą metę męczący. Ten produkt nie tylko szybko się nakłada, ale w zaledwie 3 minuty daje efekt. To chyba najbardziej wygodny sposób na opalanie! Dzięki olejkowi ze słodkich migdałów  odżywia także skórę, nadając jej naturalny złoty blask.

Teraz czas na coś lekkiego, czyli samoopalająca mgiełkę Terracotta Sunless marki Guerlain. Preparat daje bardzo ładną opaleniznę bez efektu żółtej czy pomarańczowej skóry, bo dzięki lekkiej formule pozwala nie tylko kontrolować intensywność opalenizny, ale także uniknąć nieestetycznych śladów i smug. Pojedyncza aplikacja sprawia, że skórę zdobi złocisty blask. Pod drugim nałożeniu mgiełki opalenizna przybiera bardziej bursztynowy odcień, staje się wyraźniejsza, ale pozostaje naturalna i jednolita. Zmysłowa formuła zawiera dwa składniki intensywnie nawilżające: glicerynę i aloes zwyczajny, które zmiękczają i uelastycznią skórę. Zapach może także być dla nie których z was dużym plusem, szczególnie jeśli są to nuty gardenii tahitańskiej i wanilii.

Mus od Vita liberata to hit nie tylko tych wakacji! Swoją wyjątkowość zawdzięcza rewolucyjnej technologii pHenoO2, która gwarantuje najdłużej utrzymujący się efekt złocistej opalenizny na świecie (nawet do 4 razy bardziej trwały niż po użyciu tradycyjnego samoopalacza). Ale to nie wszystko, bo kosmetyk dosłownie nafaszerowany jest innowacyjnymi rozwiązaniami. Moisture Locking System nadaje skórze miękkość i nawilżenie do 72h, a technologia Odour Remove zapewnia idealny efekt naturalnej opalenizny bez zacieków, smug i najważniejsze bez nieprzyjemnego zapachu, który potrafi skutecznie zniechęcić to tego typu kosmetyków. Możecie stosować go zarówno na twarz jak i ciało, pozwala na to  nawilżająca i lekka formuła lotionu. Jeśli liczycie na spektakularny efekt i trwałość zaaplikujcie 3-krotnie produkt w ciągu 12 – 24 h, pamiętając by spłukać ciało wodą przed każdą kolejną aplikacją. Najlepszy rezultat osiągniecie jeśli przed aplikacją zastosujecie peeling ciała, a po nim nie nałożycie żadnego produktu nawilżającego. Aplikując produkt pamiętajcie by na dłonie, stopy, kostki, nadgarstki i łokcie położyć jego mniejszą ilość.

Żel Dior Bronze zapewnia stopniową i promienną opaleniznę waszej twarzy. Dzięki podwójnemu działaniu kompleksu upiększającego i samoopalającego skóra jest promienna, idealnie odżywiona, gładka, a przy tym delikatnie muśnięta słońcem. Jego ultralekka i świeża konsystencja natychmiast stapia się ze skórą, pozostawiając ją nawilżoną i stopniowox coraz bardziej opaloną. Formuła produktu umożliwia łatwą, niezawodną i szybką aplikację bez odbarwień i zacieków.

Koloryzująco-rozświetlający balsam do nóg i innych części ciała pomoże nam poprawić i ujednolicić kolor skóry oraz doda jej blasku. Pokochają go te z was, które nie lubią klasycznych samoopalaczy, a preferują natychmiastowy, ale delikatny efekt bardziej make upu niż głębokiej opalenizny. Po zastosowaniu  balsamu skóra ma ładny, ciepły odcień. A dzięki mineralnym pigmentom, które odbijają światło spawają, że nogi wydają się bardziej smukłe i gładkie. Pomogą też ukryć niedoskonałości takie jak: pajączki, przebarwia czy siniaki. Kosmetyk ładnie stapia się ze skórą, niezależnie od tego jaką macie karnację zarówno jasną jak i ciemną.

Kończymy tak jak rozpoczęliśmy – równie zaskakującym produktem, czyli samoopalającą maską na noc od Vita Liberata. Produkt w czasie kiedy my smacznie śpimy dogłębnie nawilża skórę twarzy, dekoltu i szyi, zapobiegając jej starzeniu i jednocześnie nadając jej subtelnego efektu brązującego i rozświetlenia. Wszystko to dzięki odpowiednio skomponowanym składnikom takim jak: ziarna słonecznika, które zawierają witaminę A, C oraz D o działaniu łagodzącym i pielęgnującym, tokoferolu zapobiegającemu powstawaniu wolnych rodników oraz wyciągowi z jabłek, który spłyca drobne linie mimiczne oraz zmarszczki. Maseczkę aplikujemy przed pójściem spać nakładając ją na wcześniej oczyszczoną skórę twarzy, szyję oraz dekolt.

Mamy nadzieję, że nasz ranking przekonał was, że samoopalacze to świetne i znacznie zdrowsze rozwiązanie niż długie wystawianie się na działanie promieni słonecznych czy wizyta w solarium. Dlatego namawiamy was do skorzystania z jednego z wybranych przez nas produktów i czekamy na wasze opinie.

 

ZobaczSchowaj komentarze

Lakierowane płaszcze, kombinezony i geometryczne okulary: moda w stylu "Matrixa" to hit tego sezonu!

TOPSHOP

PŁASZCZ
ok. 440 zł

H&M

SPODNIE
129,90 zł

H&M

BUTY
199 zł

ZARA

KOMBINEZON
249 zł

ZARA

SUKIENKA
159 ZŁ

ZARA STUDIO

PŁASZCZ
1899 zł
Co kryje świat urody w wydaniu Fashion Post? Nasze podejście do tematu nie ogranicza się do modnego makijażu i dobrze dobranej fryzury. Pomysły czerpiemy z pokazów, gdzie kiełkują trendy. Analizujemy wybiegowe looki, wyciągamy wnioski i przewidujemy, co będzie naprawdę modne. Testujemy nowe produkty do makijażu, pielęgnacji twarzy i ciała oraz układania włosów. Podglądamy znanych makijażystów i fryzjerów. Rozmawiamy z ekspertami i pytamy ich o stylizacyjne tricki. Kochamy też piękne perfumy – sprawdzamy nowe zapachy i podpowiadamy, które nuty zawróciły nam w głowach. Od idealnego szamponu i odżywki, przez najlepsze kosmetyki do pielęgnacji i układania włosów, po podkłady, szminki i cienie do powiek – dzięki nam dowiecie się, co jest niezbędnym must-have’m tego sezonu i od razu zrobicie zakupy.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.