KULTURA

Przegląd najlepszych świątecznych filmów

24.12.2020 Fashion Post

Przegląd najlepszych świątecznych filmów
Fot. Materiały prasowe / Kadr z filmu „Love actually”, reż. Richard Curtis

„Love Actually”, reż. Richard Curtis, 2003 

Colin Firth na portugalskich wakacjach oraz ikoniczne już “to me, you are perfect”. „Love Actually” to bezbłędny świąteczny film, w którym każdy z nas jest w stanie bez problemu znaleźć coś dla siebie. Od lat to obowiązowa pozycja w czasie świąt Bożego Narodzenia, a na punkcie tej produkcji obsesję do dziś mają miliony widzów na całym świecie. Trudno się dziwić, film wzrusza do łez, a gwiazdorska obsada jest godna pozazdroszczenia. Claudia Shiffer za jednominutowy udział w filmie zgarnęła 200 tysięcy funtów. Ciekawostką jest, że otwierające i zamykające film sceny powitań ludzi na lotnisku były kręcone ukrytą kamerą, która stała przez tydzień w hali przylotów na lotnisku Heatrow w Londynie. Gdy dyżurująca przy niej osoba uznawała, że dane ujęcie może się przydać, wychodziła do jego bohaterów i prosiła o podpisanie zgody na wykorzystanie ich wizerunku.

„Love Actually”: opis

„Love Actually” to 10 historii o miłości. Premier zakochujący się od pierwszego wejrzenia w jednej z pracownic swojego biura już w kilka chwil po wejściu do siedziby przy 10 Downing Street… Pisarz uciekający na południe Francji, aby wyleczyć złamane serce i odnajdujący nad brzegiem jeziora nową miłość… Zamężna kobieta podejrzewająca, że jej mąż wymyka jej się z rąk… Młoda mężatka błędnie interpretująca dystans jaki ma w stosunku do niej najlepszy przyjaciel jej męża… Uczeń pragnący zwrócić na siebie uwagęnajbardziej nieosiągalnej dziewczyny w szkole… Owdowiały ojczym usiłujący nawiązać kontakt z synem, którego prawie nie zna… Szukająca miłości pracownica biura zauroczona swoim kolegą z pracy… Starzejący się „wszystko widziałem, ale mało z tego pamiętam” gwiazdor rocka pragnący na swój własny sposób, u zmierzchu kariery powrócić na scenę… Miłość powoduje w życiu każdego z nich chaos. Życie i miłość mieszkańców Londynu przeplata się i osiąga zenit w wigilię Bożego Narodzenia – z romantycznymi, zabawnymi i słodko – gorzkimi tego konsekwencjami dla każdego, kto miał szczęście (albo nieszczęście) znaleźć się pod urokiem miłości. „To właśnie miłość” jest debiutem reżyserskim uznanego scenarzysty Richarda Curtisa, człowieka odpowiedzialnego za sukcesy takich filmów jak „Notting Hill” oraz „Cztery wesela i pogrzeb”

Materiały prasowe, kadr z filmu "Holiday", reż. Nancy Meyers, 2006
Fot. Materiały prasowe, kadr z filmu "Holiday", reż. Nancy Meyers, 2006

„Holiday”, reż. Nancy Meyers, 2006

Cameron Diaz i Kate Winslet. Kto mógłby przewidzieć, że z takiego duetu na ekranie wyjdzie prawdziwa magia? Dodatkowo obsadę męską zasilają piekielnie przystojny Jude Law i Jack Black. Sukces produkcja zdobyła również dzięki fantastycznej fabule – bohaterki w ucieczce od dobijającej rzeczywistości zamieniają się domami, by zaznać innego życia. Nowe miejsce okazuje się być dla nich zaskakującym katharsis.

Co ciekawe, reżyserka filmu, Nancy Meyers napisała scenariusz z myślą o tej właśnie czwórce aktorów, żadni inni kandydaci nie byli typowani do głównych ról. Dustin Hoffman, którego możemy ujrzeć w „Holiday” nie był zaangażowany do żadnej roli, jego udział jest związany z przechadzką, którą odbył po własnej okolicy. Zaintrygowany planem zdjęciowym postanowił sprawdzić co się dzieje. Okazało się, że reżyserką filmu jest jego dobra przyjaciółka. Zgodził się na gościnny udział w produkcji. Wiejski dom w Surrey, który jest jedną z głównych lokacji w filmie tak naprawdę nie istnieje. Został zbudowany na potrzeby produkcji, a koszt budowy opiewał na 1 milion dolarów.

„Holiday”: opis

Iris (Kate Winslet) jest zakochana w mężczyźnie, który właśnie ma poślubić inną. Żyjąca po drugiej stronie kuli ziemskiej, Amanda (Cameron Diaz), dowiaduje się, że człowiek, z którym mieszka był jej niewierny. Dwie kobiety, które nigdy się nie spotkały i mieszkają w odległości ponad 4 000 kilometrów, spotykają się w sieci, na stronie pomagającej aranżować zamianę domów i pod wpływem impulsu wymieniają się miejscami zamieszkania na okres świąt. Iris wprowadza się do domu Amandy w słonecznym Los Angeles, a Amanda przyjeżdża na pokrytą śniegiem angielską wieś. Wkrótce po przybyciu na miejsce przeznaczenia, obie kobiety odnajdują to, czego najmniej się spodziewały: romans. Amanda jest oczarowana przystojnym bratem Iris, Grahamem (Jude Law), natomiast Iris, wiedziona inspiracją legendarnego hollywoodzkiego scenarzysty Arthura (Eli Wallach), leczy swoje złamane serce spotykając się z kompozytorem muzyki filmowej, Milesem (Jack Black).

Materiały prasowe, kadr z filmu "Kevin sam w domu", reż. Chris Columbus
Fot. Materiały prasowe, kadr z filmu "Kevin sam w domu", reż. Chris Columbus

„Kevin sam w domu”, reż. Chris Columbus, 1990

To jeden z filmów, bez których trudno sobie wyobrazić Święta Bożego Narodzenia. Ośmioletni Kevin McCallister przez zbieżność przypadków zostaje na całe święta w domu w Chicago, kiedy cała jego rodzina zamierza spędzić przerwę świąteczną we Francji. Dla młodego chłopca, który chwilę temu pokłócił się z rodzicami, wydaje się być to sielanką, do czasu zanim zauważa, że czyhają na niego lokalni włamywacze.

Macaulay Culkin był pewniakiem do roli Kevina, nikogo innego nie widział w niej reżyser Chris Columbus, natomiast profilaktycznie i tak zrobił casting do tej roli. To tylko jedna z ciekawostek na temat świątecznego hitu. Więcej przeczytacie tutaj.

„Kevin sam w domu” trafił na ekrany kin w 1990 roku, czyli prawie 30 lat temu! Nikt wtedy nie przewidywał jak wielkim przebojem stanie się film Chrisa Columbusa. Budżet przewidywał tylko 18 milionów na nakręcenie wszystkich scen, dziś zysk z kasy Box Office wynosi 476 milionów, czyli… ponad 26 razy więcej! Kevin, w którego rolę wcielił się Macaulay Calkin, został od razu pokochany przez cały świat, a kontynuacji domagały się miliony jego fanów. To zachęciło twórców do nakręcenia kolejnej cześci. „Kevin sam w Nowym Jorku” trafił do kin 2 lata później, w 1992 roku.

W mediach plotkuje się, że ma powstać reboot kultowego filmu z nową obsadą oraz nowocześniejszą fabułą. Produkcja ma się pojawić na platformie Disney+ jako jego flagowy produkt.

„Kevin sam w domu”: opis

Rodzina McCallisterów zamierza spędzić Święta Bożego Narodzenia we Francji. W dzień wyjazdu omal nie spóźniają się na samolot. W wyniku małego zamieszania zapominają ze sobą zabrać Kevina (Macaulay Culkin). Ośmioletni chłopiec zostaje sam w domu, od tej pory musi sam sobie radzić ze wszystkim, w czym do tej pory wyręczali go rodzice… łącznie z dwoma złodziejami (Joe Pesci, Daniel Stern), którzy tylko czyhają, by okraść dom McCallisterów.

Materiały prasowe, kadr z filmu "Dziennik Bridget Jones", reż. Sharon Maguire, 2001
Fot. Materiały prasowe, kadr z filmu "Dziennik Bridget Jones", reż. Sharon Maguire, 2001

„Dziennik Bridget Jones”, reż. Sharon Maguire, 2001 

W zasadzie „Dziennik Bridget Jones” to nie jest film świąteczny, ale coś sprawia, że najchętniej oglądany jest właśnie w okresie Świąt Bożego Narodzenia. Od świąt zaczyna się przecież akcja filmu i na świętach kończy. „Dziennik Bridget Jones” opiera się na bestsellerowej powieści Helen Fielding o 32-letniej mieszkance Londynu, singielce uparcie szukającej miłości. Fabuła, z pozoru błacha, zyskała zaufanie głównych aktorów, którzy zaangażowali się w pracę nad nią, mimo wielu innych intratnych ofert. Renee Zelweger, która w filmie wciela się w postać tytułowej Bridget Jones, do roli przytyła kilkanaście kilogramów i nauczyła się brytyjskiego akcentu. Dodatkowo zatrudniła się nawet w redakcji Picador i zaczęła żyć jak sama bohaterka! Filmowi amanci – Colin Firth i Hugh Grant, by lepiej odegrać komiczną scenę bójki, zrezygnowali z kaskaderów.

„Dziennik Bridget Jones”: opis

Twórcy filmów „Cztery wesela i pogrzeb” i „Notting Hill” zrealizowali najzabawniejszą, najoryginalniejszą i najodważniejszą komedię 2001 roku. W ekranizacji bestsellerowej powieści Helen Fielding „Dziennik Bridget Jones” wystąpili: Renée Zellweger („Jerry Maguire”), Hugh Grant („Cztery wesela i pogrzeb”, „Notting Hill”) i Colin Firth („Zakochany Szekspir”, „Angielski pacjent”). U progu nowego roku 32-letnia Bridget Jones postanawia wziąć swoje sprawy w swoje ręce – i zaczyna prowadzić intymny dziennik. Ma on wszelkie szanse stać się bestsellerem, bo Bridget ma wyrobione zdanie na temat mężczyzn, seksu, aerobiku, jedzenia i wszystkiego, czym żyje współczesna kobieta, a co najważniejsze – wali prawdę prosto z mostu i niczego nie owija w bawełnę. Chcesz rozpocząć nowe życie? Zaufaj Bridget – zacznij prowadzić dziennik

Materiały prasowe, kadr z filmu "Cztery gwiazdki", reż. Seth Gordon, 2008
Fot. Materiały prasowe, kadr z filmu "Cztery gwiazdki", reż. Seth Gordon, 2008

„Cztery gwiazdki”, reż. Seth Gordon, 2008

Święta nie zawsze są łatwe i przyjemne. Co, gdy nasza rodzina nie zawsze jest razem i musimy odwiedzić każdego z naszych rozwiedzionych rodziców? W takiej właśnie sytuacji są bohaterowie filmu „Cztery gwiazdki” reżyserii Setha Gordona z 2008 roku. W obsadzie fantastyczny duet: Resee Whiterspoon i Vince Vaughn. Film po 10 latach stał się przebojem, zwłaszcza w okolicach Gwiazdki, do dziś zarobił 163 miliony dolarów. 

„Cztery gwiazdki”: opis

Kate (Reese Witherspoon) i Brad (Vince Vaughn) są szczęśliwą, cieszącą się życiem parą. Są młodzi, atrakcyjni i mają dobrze płatną pracę. Na dodatek nie mają dzieci ani żadnych innych zobowiązań, co sprawia, że mogą dowolnie dysponować swoim wolnym czasem. Oboje lubią aktywny wypoczynek, a ich pasją są podróże w najdalsze zakątki świata.Tymczasem zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Kate i Brad nie chcą ich spędzać z wiecznie skłóconymi rodzicami. W tym roku postanawiają, że polecą na Fidżi. Niestety, złe warunki atmosferyczne sprawiają, że ich lot w ostatniej chwili zostaje odwołany. Oboje muszą się pożegnać z perspektywą wylegiwania się na plaży i picia kolorowych drinków. Para jest zmuszona spędzić świąteczny czas ze swoją rodziną. Zarówno rodzice Kate jak i jej ukochanego są rozwiedzeni. By nikt nie poczuł się urażony, młodzi postanawiają odwiedzić każdego z bliskich. Rozpoczynają więc bożonarodzeniowy maraton. Cztery domy, cztery rodziny, różne przyzwyczajenia i nastroje – parę czeka niełatwe zadanie. Mimo to robią wszystko, by stanąć na wysokości zadania. Z pewnością będą to wyjątkowe i niezapomniane święta.