FASHION LIVING

Remiza strażacka w Los Angeles zamieniona w butikowy hotel

06.08.2019Wojciech Szczot

Remiza strażacka w Los Angeles zamieniona w butikowy hotel
Fot. Laure Joliet

Świat nie żyje już samą funkcją, a pomysłem - koncepcją. Kreatywność ludzi dążących do zagospodarowania nieużywanych przestrzeni, a może po prostu do polepszenia warunków bytowych - a pewnie i jednego i drugiego prowadzi do fantastycznych realizacji. Jedną z nich jest zaobserwowana przez nas renowacja remizy strażackiej w Los Angeles z lat 70. Remiza, co prawda umarła śmiercią naturalną, ale z jej popiołów odrodził się dizajnerski butikowy hotel. 

Nieruchomość została zbudowana dokładniej w 1972 roku, od przeszło 10 lat służyła jako galeria sztuki, wtedy też zauważył ją przedsiębiorca, Dustin Lancaster. O pomoc zwrócił się do znanego dewelopera, Tylera Stonebreakera z Creative Space, który zajął się przebudową przestrzeni. 

„Ponowna adaptacja i renowacja historyczna zajęły dokładnie dwa lata, licząc od pierwszej wizyty w remizie, aż do dnia otwarcia hotelu” tłumaczy Stonebreaker. 

Z dawnej remizy udało się uratować i zostawić zabytkowe drzwi garażowe, które kontrastują (co wypada dość pozytywnie) z nowoczesnym wnętrzem powitalnej przestrzeni, w której znajduje się restauracja, bar oraz kawiarnia. Poza industrialnością fasady oraz sufitu (te elementy zostały jedynie odrestaurowane ze względu na swój zabytkowy charakter) wnętrze jest zachowane w nowoczesnym stylu oraz prezentuje awangardowy dizajn czasów współczesnych.

W skład hotelu oprócz reprezentacyjnej części otwierającej - restauracji, baru i kawiarni - wchodzi także 9 apartamentów zaprojektowanych specjalnie pod butikowy styl nieruchomości. 

„Funkcjonalne wykorzystanie i eksponowanie oryginalnych powierzchni było trudne. W końcu hotel ma zapewnić gościom zarówno ciszę i komfort, jak i pokazać luksus hotelu butikowego” - dodaje Stonebreaker.

Aby rozwiązać problem akustyki przestrzeni, oryginalny blaszany sufit na parterze został rozebrany, dodano tam izolację akustyczną, a następnie sufit ponownie przymocowano. Istniejące okna zostały zachowane przez dodanie niestandardowej warstwy szkła akustycznego, która nie jest widoczna z zewnątrz.

Wystrój wnętrz to praca Sally Breer z ETC.cetera.ds. Inspiracji szukała w fikcyjnej historii matki i córki, które zamieszkiwały budynek w ubiegłym stuleciu. Początkowo miałaby go kupić matka w latach czterdziestych i zaadaptować na luksusowy pensjonat, później, po przejęciu go przez córkę w latach siedziemdziesiątych idea nieruchomości miałaby zostać zniszczona, a pensjonat miałby się przeobrazić w remizę. Sally łączy więc klasyczne elementy wystroju z dowcipem i wariacją na temat remizy. 

Dziewięć apartamentów w Arts District Firehouse Hotel ma zachować  „marzycielską mieszankę elegancji i dziwności”. Każdy z nich prezentuje inną historię, zarówno poprzez układ, jak i kolory. 

Czytaj dalej