KULTURA

,,50 twarzy Tindera" - książka o aplikacji trafi do księgarni!

23.04.2019Antonina Rafałowska

,,50 twarzy Tindera

Fenomen Tindera

Trudno znaleźć dziś wśród osobę z młodego pokolenia, która nie ma Tindera lub która nigdy go nie posiadała. Kto bowiem potrafi oprzeć się możliwości bezkarnego oceniania ludzi po wyglądzie? Wybierania potencjalnego partnera przy wstępnej selekcji wyłącznie po krótkim opisie i kilku zdjęciach? Wystarczy jeden gest palcem w prawo bądź w lewo, żeby wyrazić swoją opinię i dowiedzieć się - sparowani bądź nie. Przy pozytywnym wyniku otwiera się możliwość poznania kogoś odrobinę bliżej - otwiera się możliwość czatu i wymiany wiadomości. Jeśli zaiskrzy może uda się spotkać na randkę, a co z niej wyniknie nigdy nie wiadomo.

50 twarzy Tindera

Tinder powstał w 2012 roku, a na polskim rynku zaistniał w 2014 roku. Od tego czasu podbija ,,serca” młodzieży, która zachłannie przesuwa kciukiem po ekranie to w prawo, to w lewo. Użytkownicy dzielą się ze sobą ,,odkryciami”, których w aplikacji nie brakuje. Sama aplikacja powstała w celu ułatwienia poznawania przyszłych sympatii na podstawie naszej oecnej lokalizacji, ale w efekcie stała się bardziej sposobem znajdowania szybkich znajomości seksualnych. Coraz więcej tam propozycji ,,przygodnej nocy” niż romantycznej kolacji przy świecach. Tinder odkrywa przed użytkownikami jeszcze więcej swoich twarzy, a bardziej to użytkownicy odkrywają się przed samymi sobą. O tym właśnie zjawisku piszę kulturoznawczyni Joanna Jędrusik w swojej książce ,,50 twarzy Tindera”. Prowadząc profil na Facebook’u o wdzięcznej nazwie ,,Swipe me to the en of love” dzieliła się z internautami własnymi spostrzeżeniami i ,,odkryciami” z aplikacji. Później samo wydawnictwo Krytyka Polityczna zgłosiło się do niej, czego owocem jest najnowsza publikacja.

Szukasz sensu na jedną noc? A może seksu na całe życie? Polizwiązku z kilkoma fajnymi osobami? Stałej, monogamicznej relacji? Dalej nie możesz znaleźć miłości? A może była, ale się skończyła? Na Tinderze możesz znaleźć to wszystko, a nawet więcej. Asia Jędrusik korzystała z tej apki tak intensywnie, że momentami aż bolał ją kciuk od przewijania potencjalnych partnerów. I tylko raz umówiła się na randkę z fanem Breivika” - przeczytamy w informacji od wydawnictwa.

Sama autorka mówi, że każdy czytelnik znajdzie w jej książce coś innego. Dla jednych będzie humorystycznym spojrzeniem na rzeczywistość, dla innych źródłem ,,pikantnych opowieści z życia wziętych”, a znajdą się i tacy, którzy potraktują ją jako ciekawe studium o kondycji dzisiejszego społeczeństwa. Bez wątpienia jest to ciekawa pozycja dla osób, które lubią spojrzeć na życie z nowej i ciekawej perspektywy. Książka do księgarni trafi 26 kwietnia, czyli już z tydzień. To będzie bez wątpienia gorąca premiera!

Czytaj dalej