MODA

Odwagi, moi mili! – wywiad z Michałem Pirógiem

02.10.2020 Maja Handke

Odwagi, moi mili! – wywiad z Michałem Pirógiem
Fot. Dawid Klepadło, Fashion Magazine, wyd. 71, 3/2020

Nigdy nie kalkulował, co mu się opłaca. Mówi otwarcie, że jest gejem i Żydem. Chce dawać przykład młodym ludziom, że nie wolno chować się do szafy i poddawać. Michał Piróg – prezenter telewizyjny, tancerz, aktor i nieugięty aktywista.

Rozmawiała: Maja Handke
Zdjęcia: Dawid Klepadło
Stylizacja: Mateusz Kołtunowicz

Maja Handke Fashion Magazine: Młodzi ludzie, którzy trafiają do „Top Model”, muszą być odważni…

Michał Piróg: Oczywiście, że muszą. Nie zapominajmy, że decydują się na zawodowe dojrzewanie na oczach milionów. Stawiają pierwsze kroki w tym zawodzie, podlegają presji, ale również mają świadomość, jak działa opinia publiczna, która bywa bezwzględna. Najmniejsze potknięcie i zostajesz rzucona lwom na pożarcie. Program cieszy się niesłabnącą popularnością od dziesięciu lat. Udało nam się podczas tego czasu znaleźć niesamowitych ludzi. Różnie wykorzystali wiedzę i umiejętności zdobyte w programie. Jedni z nich poszli z duchem czasu i postanowili zawładnąć internetem, inni postanowili budować kariery w telewizji, jak chociażby Karolina Gilon czy Klaudia El Dursi, a jeszcze inni postanowili realizować się w świecie mody. Świetnie w tym świecie radzą sobie Daria Zhalina, Michalina Strąbel, Michał Borzuchowski, Hubert Gromadzki.

Ale w mediach niewiele się mówi o ich karierach.

Bo w ogóle się mało pisze o modzie, a tym bardziej o ludziach, którzy w niej pracują. Zwłaszcza o modelach i modelkach. Ten świat jest brutalny. Pisze się wyłącznie o tych najlepszych, tak zwanych ikonach – dzisiaj to są siostry Hadid i Kardashian. Natomiast cała reszta nadal spełnia swoje marzenia i realizuje się zawodowo bez blasku fleszy. Mając jednak osiągnięcia na swoim koncie, takie jak pokazy mody na światowych wybiegach, okładki w polskich i zagranicznych pismach.

To jest zawodowy sukces?

Jak najbardziej. Z modelingiem jest jak z aktorstwem i tańcem. Nie każdy aktor jest kolejną Meryl Streep, ale nie można im odmówić sukcesów. Czy soliści Opery Paryskiej nie odnieśli sukcesu? Odnieśli, nie jest on jedynie wyeksponowany na pierwszych stronach gazet. Nie zmienia to jednak faktu, że osiągnęli. bardzo dużo w swoim zawodzie. Obecnie za sukces uważa się szum wokół danej osoby. Na uczestników i ich dokonania patrzymy przez pryzmat publikacji na ich temat i tak faktycznie w naszych czasach to wygląda.

Myślisz, że ludzie z premedytacją wykorzystują „Top Model”, by zdobyć zasięgi?

Oczywiście, że tak, ale nie widzę w tym nic złego. Przez ostatnią dekadę wiele się zmieniło również w branży modowej. Obecnie nie liczą się już tylko wzrost i wymiary. Ważną rolę odgrywają tak zwane zasięgi. Bookerzy, firmy i domy mody patrzą na popularność modeli w social mediach. Dzięki programowi i zdobytej w nim popularności uczestnicy zwiększają swoje szanse.

Bez programu by im się nie udało?

Mogłoby się nie udać. Chociażby z powodu ich wieku. Świat mody powiedziałby im „nie”. W modelingu, jeśli nie zaczynasz kariery wcześnie, twoje szanse topnieją z dnia na dzień. Dla agencji to pieniądze, które trzeba włożyć w tych młodych ludzi. Wiadomo, że lepiej zainwestować w piętnastolatkę niż w dwa razy starszą osobę. Do naszego programu bardzo często trafiają ludzie, którzy z różnych powodów i życiowych komplikacji przegapili odjeżdżający pociąg do świata mody.

Jakie są to komplikacje?

Bardzo różne. Dorastasz w domu, gdzie rodzina nie popiera twojej pasji. Zdobywasz w pierwszej kolejności „poważny” zawód lub rozwijasz za młodu inne pasje, równie dla ciebie ważne. W obecnym sezonie mamy takie przypadki. Chłopak, który był piłkarzem i odnosił w tej dziedzinie sukcesy, dziewczyna, która uprawia od dzieciństwa jazdę konną i dorobiła się wielu medali – zarówno w Polsce, jak i na arenie międzynarodowej. Jednak mimo tych sukcesów czegoś im brakowało. Nadal marzyli o świecie mody, wybiegach i sesjach zdjęciowych. Pamiętajmy, że nigdy nie jest za późno na realizację marzeń. Trzeba tylko wiedzieć, do jakich drzwi zapukać.

Cały wywiad przeczytasz w jesiennym wydaniu Fashion Magazine >>