MAGAZYN

Mistrz i Lina Cavalieri - Piero Fornasetti

24.07.2019Wojciech Szczot

Mistrz i Lina Cavalieri - Piero Fornasetti
Fot. Materiały prasowe

Wygląda jak normalna medio- lańska kamienica. W środ- ku znajdziemy jednak bez- kres ludzkiej wyobraźni i twórczość tak doskonałą, że niemal niemożliwą do podrobienia. Na kilku pietrach Casa Fornasetti – rodzinnego domu Piera Fornasettiego – zamieszkuje nie tylko 13 tysięcy stworzonych przez niego dzieł, ale także jego jedyny syn, spadkobierca i kustosz – Barnaba Fornasetti wraz ze swoim kotem Julesem. To właśnie Barnaba wykreował aktualny wystrój posiadłości oraz sprawuje pieczę nad pracami swego legendarnego ojca. Zdaje się też być strażnikiem historii niezwykłej kariery Piera.

Tekst: Wojciech Szczot

Break The Rules

– Ojciec był zapalonym zbieraczem – wspomina Barnaba. – Projektował szybko i przychodziło mu to łatwo. Ale nigdy nie szedł na łatwiznę. Często fotografował strony z gazet, książek i starodruków, by potem tworzyć z nich kolaże – opowiada. Dziś ta forma cieszy się na świecie sporym uznaniem, ale jeszcze 50 lat temu była odbierana jako zbyt awangardowa. Wykonanie kolażu to niezwykle mozolne zadanie. Jak Piero radził sobie bez komputera, którego wtedy nie było? Kopiował, wycinał, zmieniał kolory i składał grafikę w całość, tworząc zupełnie nowe dzieło. Później naświetlał wzór na kawałku jedwabiu i wypalał w ceramice.

Zresztą Fornasetti lubił sobie wszystko utrudniać już od najmłodszych lat. Z Brera Academy w Mediolanie, do której uczęszczał, został wyrzucony za niesubordynację. Nie podpisywał też swoich prac. Nie wierzył w jakiekolwiek sposoby klasyfikowania sztuki. Twierdził, że twórca, który chce odnieść sukces, nie jest artystą, tylko żądnym poklasku naśladowcą.

Kiedy Piero poznał Linę

Urodzona w 1876 roku Lina Cavalieri była znaną śpiewaczką operową. Występowała na scenach Paryża, Petersburga i Nowego Jorku. Jej barwne życie zawodowe i towarzyskie było na ustach wszystkich. Jak przystało na sławną i piękną artystkę miała wielu kochanków (w tym rosyjskiego księcia) i pięciu mężów.

Cały tekst przeczytacie w najnowszym wydaniu Fashion Magazine z Julią Wieniawą na okładce: 

KUP TERAZ

Czytaj dalej