URODA

Koloryzacja na 2020 rok - modne kolory włosów tego roku

20.05.2020Michał Dastig (Salon Przyjemności, Solec 18/20)

Koloryzacja na 2020 rok - modne kolory włosów tego roku
Fot. Instagram.com

Rok 2020 w nowościach w sferze strzyżeń pozostawił wiele do życzenia, jednak jeśli chodzi o koloryzację to możemy wybierać z wielu nowych propozycji. Jeśli zastanawiasz się nad zmianą, ten rok daje duże możliwości zarówno dla blondynek, jak i brunetek. Każda znajdzie coś dla siebie. A my, koloryści, zacieramy ręce, bo będziemy mieć dla Was wiele propozycji i spędzimy z Wami wiele przyjemnych chwil. Nie było łatwo wybrać tylko kilka trendów w koloryzacji, ale przedstawię Wam moje ulubione i te, które mnie zaskoczyły. 

Michał Dastig, warszawski stylista fryzur, którego na co dzień można spotkać w Studio Przyjemności, przy ulicy Solec 18/20. Specjalista od blondów i wszelkich wariacji związanych z rozjaśnianiem włosów. Jego fascynacja kinematografią skutkuję współpracą przy tworzeniu wielu charakteryzacji filmowych. Chętnie przychodzą do niego Daria Ładocha, Joanna Jarmołowicz i wiele innych gwiazd i wokalistek młodego pokolenia.

Odcienie niebieskiego

Już od kilku sezonów Pantone ma duży wpływ na to, co pojawia się na wybiegać, a także na ulicach stolic mody. Oczywiście nie mogło zabraknąć kolorów roku w trendach fryzjerskich. W tym roku Pantone kreuje Classic Blue. W związku z tym na miejskich ulicach pojawi się niebieska rewolucja. Dobrą wiadomością jest to, że w tej koloryzacji nie będziemy musieli trzymać się dokładnie "koloru roku". Czeka nas zabawa z wieloma odcieniami niebieskiego. Od klasycznego, poprzez stalowy czy bardzo delikatny pastelowy. Dodatkowo pamiętajmy, że nie musi to być kolor całościowy, może on się pojawiać w formie refleksów czy kontrastowej grzywki. Pamiętajmy też, że nie jest to kolor dla każdego i nie każdej urodzie będzie służył. Na sezon wakacyjny warto zaryzykować i zdecydować się na „małe” szaleństwo.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Guy Tang® (@guy_tang)

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Michał Dastig (@dastigmichal)

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Jonny Noble Mckelvey (@jonnynoblemckelvey)

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez SalonCentric (@saloncentric)

Kontrast

Powrót tego trendu zaskoczył mnie najbardziej. Każdy fryzjer przynajmniej raz w życiu zdecydował, że już nigdy więcej tego nie zrobi. A o czym mowa? Oczywiście o sławnej koloryzacji końca lat 90. czyli pieprz i sól. Z dumą prezentuje ją (jako pierwsza w tym roku) amerykańska piosenkarka - Dua Lipa. Gwiazda zmieniła swój wizerunek, z bardzo ciemnych włosów w kolorze espresso, na bardzo mocny kontrast i rozjaśniła część włosów do modnej barwy Rose Gold. Jak to mówią, ładnemu we wszystkim ładnie i to właśnie jej udało się tę dewizę obronić. W wersji z gładkim wysokim kucykiem wygląda to zjawiskowo i świetnie współpracuje z rysami jej twarzy. Właśnie o to chodzi w typie kontrastowej koloryzacji, ma ona pomóc w uwydatnieniu niektórych elementów twarzy czy też szyi. Można to zrobić również w lżejszej wersji i różnica tonów nie musi być taka duża. Myślę jednak że jest to opcja dla osób które lubią bawić się swoim wizerunkiem lub występują na scenie, tak jak w przypadku wokalistki Billie Eillish, która postawiła ostatnio na zielono fluorescencyjny kolor od nasady i czarną długość na końcach. 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez DUA LIPA (@dualipa)

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez BILLIE EILISH (@billieeilish)

Chunkier Hair

Co to jest chunkier highlights? Nic innego jak kolejny powrót do lat 90. Mowa tutaj o bardzo mocnych i grubych pojaśnieniach. Czyżby Tobie także kojarzyło się to z trauma sprzed 20 lat? Spokojnie, tym razem powraca w odświeżonej wersji, która może Ci się bardzo spodobać. Pojaśnienia płynniej wychodzą z koloru bazowego i różnica między kolorami nie jest, aż tak bardzo kontrastowa. Trochę bałem się tego trendu, bo wiedziałem, że wróci, tylko nie wiedziałem w jakiej odsłonie. Teraz mogę powiedzieć, że może być to jeden z moich ulubionych. Takim zabiegiem można bardzo ciekawie zmienić grafikę barwy, ale także rozjaśnić nasz obecny kolor. Myślę, że jest to bardzo dobra opcja do wprowadzenia innego koloru do naszego obecnego. Przypuśćmy, że posiadasz chłodny odcień ciemnego brązu i chciałabyś coś zmienić, jednak przy pozostawieniu obecnego koloru. Ja mogę zaproponować Ci chunkier hightlights. Kilka mocnych pojaśnień, w kolorze współgrającym z Twoja urodą. Miodowe, karmelowe, aby ocieplić Twój kolor skóry, czy beżowe, aby wyciągnąć kolor tęczówki Twojego oka i uwydatnić kolor Twoich brwi. Myśle, że okresie, kiedy zacznie się robić ciepło wiele z Was usiądzie u mnie na fotelu z najnowszym zdjęciem Jennifer Lopez. 

Ogniste miedzie

Dzień jak co dzień. Zaczynam pracę, patrzę w kalendarz, nowa klientka. Pani przychodzi, siada na fotel, przyglądam się jej: osoba urodzona do miedzi. Lekko różowe policzki, porcelanowa cera, gdzieniegdzie lekkie piegi i ta zielona smuga w tęczówce. Mówię to na głos i jak w 99 na 100 przypadków słyszę słowa ofensywy. „Rudy? Nigdy!”. Tutaj zaczynają się schody. Moje drogie ten sezon jest wielkim krokiem milowym ku miedzi i chyba już czas zastanowić się dlaczego większość z Was ma taką awersję do miedzianych włosów. Rozumiem kobiety, które mają problem z tym, że ich brązy łapią niechciany odcień miedz. Albo gdy coś poszło nie tak podczas rozjaśniania i efekt końcowy nie jest zadowalający, bo wpada lekko w pomarańczowe odcienie. Obecny trend sugeruje nam postawienie wszystkiego na jedną kartę i stanie się stuprocentowym rudzielcem. Ja jako kolorysta bardzo długo poszukiwałem miedzi idealnej, bo jak wiadomo każdy z nas lubi coś innego. Najbardziej lubię, a wręcz uwielbiam takie rudości, które są czyste, nie mają zbyt dużej ilości złota, ani czerwieni. Dla mnie taki kolor jest najbardziej naturalny i najładniej odbija światło. Mam wielką nadzieję, że w tym roku na ulicach zobaczymy wiele pięknych, ognistych miedzi, bo uroda większości z Wasna to pozwala, a nie każdy ma tak dobrze jak Wy.

Money Piece

Na koniec zostawiłem same pyszności, czyli mój ukochany trend: Money Piece oznacza bardzo rozjaśniony front naszych włosów. Tę technikę koloryzacji poznałem jakieś 2 lata temu i zakochałem się. Myślę, że ze wzajemnością. Jest to coś, co bardzo często robię w swojej codziennej pracy. Na początku nie było łatwo, bo nie każda z Was chciała się zdecydować na tak drastyczny krok, ale z czasem weszło nam to w codzienność. W niektórych przypadkach odeszliśmy od pojaśnień na całej głowie czy w tak zwany T-Section i postawiliśmy właśnie na Money Piecie i jestem zakochany w efekcie końcowym. Mamy bardzo ciekawą grafikę koloru, interesujące rozłożenie odcieni i rozświetlenie przy twarzy, które bardzo służy naszej urodzie. Przez kilka lat swojej pracy zauważyłem, że jeśli przejdziecie na jasną stronę mocy to chcecie przy niej zostać i tu z odsieczą nadchodzi Money Piecie. Możemy zostawić jasny front, dla Waszego dobrego samopoczucia, a resztę przyciemnić w inny sposób, na przykład mniej kontrastowy, bardziej płynny. Jak dla mnie? Super opcja. Myślę, że będzie to największy hit tego lata, więc coś czuję, że będę mieć dużo pracy.

Czytaj dalej