STYL ŻYCIA

Kampania Przeciwko Homofobii zaprosiła Kingę Dudę na spotkanie

17.07.2020 Redakcja Fashion Magazine

Kampania Przeciwko Homofobii zaprosiła Kingę Dudę na spotkanie

Nie milkną echa słowa Kingi Dudy, które wypowiedziała po ogłoszeniu cząstkowych wyników na wieczorze wyborczym Prezydenta Andrzeja Dudy. „Niezależnie od tego, w co wierzymy, jaki mamy kolor skóry, poglądy, jakiego kandydata popieramy i kogo kochamy. Wszyscy jesteśmy równi i wszyscy zasługujemy na szacunek. Nikt nie zasługuje na to, aby być obiektem nienawiści”. Na wypowiedź córki prezydenta odpowiedziały już Paulina Młynarska, Karolina Korwin-Piotrowska oraz Kampania Przeciwko Homofobii. Organizacja broniąca praw mniejszości seksualnych podkreśliła, że to właśnie agresywna kampania prezydencka najbardziej działała na szkodę społeczności LGBT+, powodując ogromne zagrożenie dla ich członków, a także szerząc homofobię wśród obywateli. „Niezrozumiałym dla nas jest to, jak ktokolwiek, a tym bardziej córka prezydenta, może nazywać homofobiczną kampanię, podczas której Duda odczłowieczał osoby LGBT nazywając je ideologią, dobrze wykonanym zadaniem” napisała w swoim oświadczeniu Cecylia Jakubczak z Kampanii Przeciwko Homofobii. Przedstawicielka organizacji zaprosiła córkę prezydenta na spotkanie, by opowiedzieć jej o problemach, z którymi zmaga się społeczność LGBT+ w Polsce. 

„Swoją wypowiedź Kinga Duda rozpoczęła od słów chwalących jej ojca za dobrze wykonane zadania. Rozumiemy, że tyczyły się one kampanii prezydenckiej, która była kilkutygodniowym maratonem nienawiści. Niezrozumiałym dla nas jest to, jak ktokolwiek, a tym bardziej córka prezydenta, może nazywać dobrze wykonanym zadaniem homofobiczną kampanię, podczas której Andrzej Duda odczłowieczał osoby LGBT nazywając je ideologią. Podsycana przez prezydenta nienawiść już przyniosła swoje żniwo, którym są pobicia, agresja słowna, znakowanie mieszkań, w których mieszkają pary osób tej samej płci, czy wypisywane na murach hasła odsyłające osoby LGBT do gazu. Nie przekonuje nas też apel Kingi Dudy, aby nikt nie bał się wyjść z domu z powodu tego, kogo kocha. Ludzie już się boją i boją się przez agresję, którą swoją kampanią obudził w polskim społeczeństwie jej ojciec. Dlatego to teraz my pozwolimy sobie zaapelować do Kingi Dudy i zaprosić ją na spotkanie, na którym opowiemy o skutkach kampanii prezydenckiej Andrzeja Dudy – być może wtedy ciężar, który położyła na barki osób LGBT mówiąc im, żeby się nie bały, przeniesie na barki ojca, apelując do niego, aby zadbał o to, żeby w Polsce nikt się nie bał”  napisała Cecylia Jakubczak, Kampania Przeciwko Homofobii. 

Wystąpienie Kingi Dudy po ogłoszeniu cząstkowych wyników wyborów prezydenckich obiło się szerokim echem w polskich mediach. Nie obyło się bez słów krytyki w stosunku córki prezydenta. Dziennikarka Paulina Młynarska w mocnych słowa odpowiedziała Kindze Dudzie w swoim emocjonującym poście na Instagramie: „Kingo Dudo! Mój profil obserwuje sporo osób, które możesz znać ze studiów, zwłaszcza młodych kobiet i mężczyzn. Wiesz, takich, które i którzy, za sprawą nagonki rozpętanej przez Twojego tatę, boją się o siebie i bliskich każego dnia, bo kochają w „niewłaściwy” sposób. Może któraś z koleżanek, któryś z kumpli, podeśle Ci tę wiadomość od „starszej siostry”. Może media, w przerwie od omawiania Twojej kreacji i niewątpliwej urody, zechcą puścić to dalej. Otóż kochana Kingo: w życiu nie da się zjeść ciastka i nadal go mieć. Tak jak nie można być trochę w ciąży. Jeżeli uważasz, że wszyscy zasługują na szacunek, są równi i nie powinni się bać, niezależnie od tego kogo kochają, TO CO TY TAM W OGÓLE WCZORAJ ROBIŁAŚ? Ludzie, którzy nie godzą się na faszystowskie szczucie przeciwko całym grupom społecznym, siedzieli wczoraj w Polsce w domach, z paznokciami zjedzonymi do kości. Moja córka, która jest lesbijką, pisała do mnie w nocy: „mamuś chce mi się wymiotować z nerwów”. Moi przyjaciele geje: „Lola, nie mam już siły tu żyć”. Twój tato, Kingo, dla własnej politycznej korzyści zgotował tym ludziom i ich dzieciom horror, który nie skończy się wraz z kamapanią. Kiedy więc stajesz u jego boku i nagle wypuszczasz z siebie tęczową chmurkę na temat szacunku i tolerancji, to nie jest żaden akt odwagi, ale czysty konformizm. Nieskażony niczym biel Twojego garnituru. Dziękuję za uwagę. Czekam na wyniki z komisji. PM”.