KULTURA

,,Ból i blask" Pedro Almodóvara zachwyca widzów na Odessa Film Festival 2019

15.07.2019Antonina Rafałowska

,,Ból i blask
Fot. Materiały Prasowe

Najnowszy film Pedro Almodóvara świeci triumfy 

,,Ból i blask" światową premierę miał 22 marca i od tego czasu nie schodzi z ust uczestników wszystkich filmowych festiwali. Obecnie zachwyca na ukraińskim Odessa Film Festival 2019, a krytycy są zgodni z opiniami ostatnich miesięcy - to jeden z najlepszych filmów Almodóvara i prawdopodobnie najlepszy w karierze Antonio Banderasa

,,Ból i cierpienie" - trzecia część trylogii

Na dwudziesty pierwszy film reżysera musieliśmy czekać 3 lata (polska publiczność poczeka jeszcze miesiąc, bo premiera zapowiedziana jest na 23 sierpnia), ale czytając recenzje filmu nie był to na pewno czas stracony. ,,Ból i blask" jest trzecią częścią rozwleczonej w czasie trylogii reżysera, której realizacje rozpoczął już 32 lata temu. Serię filmowych dzieł odnoszących się do pragnienia i świata kinematografii rozpoczęła realizacja ,,Prawo pożądania" (1987), a kontynuował film ,,Złe wychowanie" (2004) również szeroko wychwalany przez krytyków, chociażby ze względu na ciekawy sposób narracji. Trzeci w trylogii ,,Ból i blask" kontynuuje tradycje poprzedników, aby w jeszcze lepszym wydaniu opowiedzieć o mierzeniu się z przeszłością czy kryzysem (nie tylko twórczym). 

,,Ból i blask" - autobiograficzne porachunki reżysera

Wartość ,,Bólu i blask" podnosi jeszcze autobiograficzny wątek fabuły. Cała historia przeplata się z rzeczywistymi wspomnieniami i doświadczeniami reżysera, a przez to film staje się próbą uporządkowania przeszłości i rozprawienia się z nią. W główną rolę Salvadora wcielił się Antonio Banderas, który z Almodovarem poznał się już przy wcześniejszych projektach (chociażby przy wymienionym już ,,Prawie pożądania", ale i kultowej ,,Skórze, w której żyję").Filmowy reżyser mierzy się z depresją, kryzysem twórczym, zwątpieniem w codzienność i samego siebie. Zatopiony w maraźmie codzienności powraca wspomnieniami do przeszłości, w której poszukuje odpowiedzi. Sam Almodóvar przestrzega jednak przed traktowaniem filmu jako wyłącznie biograficzną opowieść. Nakłania widzów do spojrzenia na dzieło jak na historię o ludziach, którzy przez etapy naszego życie mają na nas wpływ i za jego pośrednictwem nieustannie nas kształtują. 

,,Ból i blask" - hołd wobec Hiszpanii

,,Ból i blask" nazywany jest hiszpańskim filmem roku, a hiszpański jest tak silnie jak to tylko możliwe. Wśród obsady obok ikony kina z Półwyspu Iberyjskiego Antonio Banderasa nie mogło zabraknąć oczywiście Penelopy Cruz, która wciela się w matkę reżysera w jego wspomnieniach. Jedną z mniejszych ról Almodóvara poświęcił Rosalii, czyli wschodzącej gwieździe muzycznej estrady. Również intertekstualność filmu zachwyca licznymi odwołaniami do klasyki literatury, kina, sztuki i muzyki. 

 

Czytaj dalej
Polecamy