Pierwszy news dotyczy super modnego obecnie konturowania twarzy. Otóż niejaka Marissa Carter (właścicielka firmy Cocoa Brown), opracowała technikę modelowania twarzy …samoopalaczem. Tak nałożony kontur wytrzymuje na twarzy nawet tydzień. Nam taki permanentny makijaż wydaje się kompletnie bez sensu. Trudno przecież przewidzieć czy samoopalacz nie przesunie się przypadkiem w miejsca, w których nie powinno go być (czasem dotykamy twarzy zupełnie nieświadomie). A poza tym – kładziesz się spać i budzisz z nieregularnymi plamami. Nie, dziękujemy.
Druga wiadomość dotyczy leczenia trądziku. Zanim jednak się ucieszysz, że nareszcie pokonasz niedoskonałości, musisz wiedzieć, że leczy się je zastrzykami z kortyzonu czyli sterydem. Lekarstwo podane w ten sposób, podobno radzi sobie z wypryskami w 24-48 godzin. Nie bardzo nas to przekonuje – zmiany trądzikowe łagodnieją same z siebie po mniej więcej trzech dniach. Po co dodatkowo szprycować się chemią? I co w przypadku kiedy trądzikiem pokrytą masz całą twarz?
Co wy sądzicie o takich rewelacjach?