Redakcja testuje… kosmetyki z Ministerstwa Dobrego Mydła

Tym razem wzięłyśmy pod lupę kosmetyki polskiej eko marki. Słyszałyśmy o niej dużo dobrego, więc na własnej skórze chciałyśmy sprawdzić jak działają te naturalne, ręcznie wyrabiane kosmetyki. Przeczytajcie nasze wrażenia po spotkaniu z marką Ministerstwo Dobrego Mydła. Zdradzimy tylko, że jesteśmy zaskoczone!

Ministerstwo Dobrego Mydła to mała rodzinna firma (a raczej manufaktura mydlarska, jak sami się nazywają), która powstała z miłości do mydła właśnie. To świetny przykład na to, że pasję można zamienić w dobrze prosperujący biznes. Ale niech was to nie zmyli, bo choć to obecnie prężnie rozrastająca się firma, to wszystkie kosmetyki są nadal robione ręcznie i o każde dba się tu z największą pieczołowitością. Do ich wyrobu używa się tylko naturalnych, wysokiej jakości składników, które dosłownie są wyczuwalne jak np. olejek z hibiskusa, rozmaryn lub lawenda. Jej założycielki, czyli siostry Bieluń mają obsesję na punkcie mydła, od którego tak naprawdę zaczyna się ich historia. Za sukcesem marki stoi przede wszystkim dbałość o szczegóły, czyli wybór najwyższych jakościowo składników i naturalnych komponentów czy zapachów, które znajdują się w tych ekologicznych kosmetykach, ręczna produkcja, uczciwość – nic co nie zostanie przetestowane najpierw przez siostry nie trafia do sprzedaży-  a także prosty, minimalistyczny design, który nas urzekł. Produkty bronią się same, więc nie potrzebują wymyślnych opakowań.

Oto pięć kosmetyków, które przetestowałyśmy. Jesteście ciekawe? Jeśli tak przeczytajcie nasze recenzje!

Paulina Kosim, młodszy redaktor Fashion Post testowała półkulę kąpielową z olejkiem z lawendy

Po ciężkim i męczącym dniu/tygodniu taka kula jest dokładnie tym, czego potrzebuje organizm. Na pewno mój! Tym bardziej, że piękny aromat lawendy jest niezwykle odprężający. Półkula świetnie się pieni, jednocześnie nie pozostawiając żadnego osadu na wannie, co w przypadku tego typu produktów jest wielkim plusem. Po jej użyciu moja skóra była miękka i bardzo gładka w dotyku, a uczucie nawilżenia utrzymywało się bardzo długo po kąpieli. W dodatku, przygotowanie takiego „domowego SPA” jest mało czasochłonne ( i niewiele kosztuje, zarówno czasu jak i pieniędzy), więc nawet w tygodniu znajdzie się chwila na taką formę relaksu. Ja już zamawiam przez stronę kolejną półkulę!

Michalina Murawska, redaktor prowadząca Fashion Post testowała mydło z wyciągiem z hibiskusa

Ostatnio coraz częściej stawiam na świadome wybory – zarówno w kwestii mody jak i kosmetyków, które stosuję. Naturalne mydło z Ministerstwa wypróbowałam więc z niekłamaną przyjemnością i zaciekawieniem. Od razu urzekł mnie jego intensywny, hibiskusowy zapach (kocham!) i dbałość o detale, czyli wyrzeźbiony roślinny kształt. Mydełko przyjemnie się pieni (nie za bardzo i nie za mało co świadczy o jego naturalności), podczas kontaktu z wodą nadal niezmiennie cudownie pachnie i co najważniejsze, nie uczula i nie wysusza. Jestem na tak i z przyjemnością wypróbuję inne produkty tej marki!

Beata Świerczyńska, grafik testowała półkulę do kąpieli z Nagietka lekarskiego

 

Absolutny hit! Powiem szczerze, że nie spodziewałam się, że w czymś co wygląda jak kulka sorbetu może kryć się tyle odżywczych olejków. Jestem absolutnie pod wrażeniem, skóra jest odżywiona jeszcze kilkanaście godzin po kąpieli. I to wszystko za jedyne 5,50 zł. Polecam!

Kasia Błażuk, redaktor urody w Fashion Post testowała balsam w sztyfcie z olejkiem z nasion baobabu

Do testów wybrałam kosmetyk o silnie nawilżających właściwościach. Zaciekawił mnie, bo choć na pierwszy rzut oka wygląda jak antyperspirant jest sztyftem, który walczy z przesuszoną skórę. Jest w 100% naturalny, bezzapachowy i delikatny, ale bardzo „konkretny” w działaniu. Świetnie pomaga zregenerować suche dłonie i stopy, ale także nawilżyć spierzchnięte usta. Kiedy przeczytałam, że przynosi ulgę, odżywia i poprawia poziom nawilżenia skóry miałam trochę sceptyczny stosunek. Ale po zastosowaniu stwierdzam, że to fakt. Sztyft choć świetnie natłuszcza nie zostawia śliskiej i lepiącej się warstwy. Wygodnie się aplikuje i jest bardzo wydajny. Można nakładać go na skórę na dwa sposoby: albo smarować bezpośrednio z opakowania, albo nałożyć na dłonie i rozprowadzić na wybraną część ciała. Na pewno zabiorę go ze sobą na wakacje, bo jest nie tylko wielofunkcyjny, ale także bardzo skuteczny. Czyli po prostu świetny!

Maja Żurawiecka grafik w Fashion Post testowała różany hydrolat

Hydrolat ma piękny, prawdziwie różany zapach, który zawdzięcza naturalnym i ekologicznym składnikom. Świetnie sprawdza się na podrażnionej skórze twarzy, z którą często się zmagam. Łagodzi również opuchnięte oczy, dlatego często stosuję go rano przed nałożeniem podkładu. Dodatkowo sprawdza się też jako mgiełka do włosów, którą stosuję przed ich rozczesywaniem, ponieważ róża posiada właściwości nawilżające. Genialny i wielofunkcyjny produkt!

Jednym słowem polecamy!

 

Możliwość komentowania jest wyłączona.

ZobaczSchowaj komentarze

Luksusowe pędzle do twarzy o włosiu tak miękkim jak futerko kota!

Te pędzle zamknięte w bardzo praktycznym i eleganckim futerale wyglądają bardzo luksusowo, a kosztują mniej niż 25 dolarów. Poznajcie produkt, który zmieni wasze podejście do makijażu.

Na dobre pędzle jesteśmy w stanie wydać dużo. Nic dziwnego: to wydatek, który się opłaca, bo jeśli o nie odpowiednio dbamy i regularnie je czyścimy, mogą posłużyć nam latami. Jeśli jednak zależy nam na niezrujnowaniu swojego budżetu, ale nadal chcemy otrzymać produkt dobrej jakości, możemy wybrać pędzle Moda stworzone przez markę Royal & Langnickel słynącą z wyrobu profesjonalnych pędzli. Jeśli śledzicie urodowe konta na Instagramie na pewno nie raz widziałyście te wspaniałe narzędzia do kreowania makijażu o rączce stylizowanej na ogon syrenki lub w kształcie rogu jednorożca o włosiu mieniącym się feerią barw. Zdjęcie poniżej na pewno odświeży wam pamięć.

Pędzle są nie tylko profesjonalnie wykonane, ale mają obłędne kolory. Najnowsza kolekcja podróżnych zestawów pędzli z serii Moda Mythical zahipnotyzuje was holograficznymi barwami. Choć pędzle są piękne same w sobie to nie są kolejnym cudownym, ale mało trwałym i użytecznym przedmiotem. Jeśli kiedykolwiek miałyście okazję ich spróbować, wiecie, że mają supermiękkie włosie, przypominające delikatne futerko kota. Dostarczają nie tylko doznań zmysłowych, ale także bajecznie wręcz pomagają nakładać cienie, puder czy róż. Ich włosie doskonale nadaje się do aplikowania nawet najcięższych podkładów lub kremów.

Do sprzedaży w USA trafiła właśnie kolekcja podróżna, którą niedługo będzie można też kupić przez brytyjską stronę. Choć zestawy nie mają takich wdzięcznych nazw jak „Jednorożec” lub „Syrenka”, Splash and Wild Travel Kit to hołd złożony obu tym wyjątkowym, mitycznym stworzeniom. Co więcej, wszystko w tej kolekcji kosztuje mniej niż 25 dolarów. Zakochają się w nich na pewno te z was, które kochają zwierzęta, bo pędzle są w 100% wegańskie.

My już je kochamy!

ZobaczSchowaj komentarze

Najgorętsze nowości z sieciówek: listopad 2017

TOPSHOP

SUKIENKA
ok. 300 zł

TOPSHOP

JEANSY
ok. 625 zł

H&M

SPODNIE
999 zł

H&M

SPÓDNICA
199 zl

ZARA

SWETER
139 zł

ZARA

BUTY
219 zl
Co kryje świat urody w wydaniu Fashion Post? Nasze podejście do tematu nie ogranicza się do modnego makijażu i dobrze dobranej fryzury. Pomysły czerpiemy z pokazów, gdzie kiełkują trendy. Analizujemy wybiegowe looki, wyciągamy wnioski i przewidujemy, co będzie naprawdę modne. Testujemy nowe produkty do makijażu, pielęgnacji twarzy i ciała oraz układania włosów. Podglądamy znanych makijażystów i fryzjerów. Rozmawiamy z ekspertami i pytamy ich o stylizacyjne tricki. Kochamy też piękne perfumy – sprawdzamy nowe zapachy i podpowiadamy, które nuty zawróciły nam w głowach. Od idealnego szamponu i odżywki, przez najlepsze kosmetyki do pielęgnacji i układania włosów, po podkłady, szminki i cienie do powiek – dzięki nam dowiecie się, co jest niezbędnym must-have’m tego sezonu i od razu zrobicie zakupy.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.