MODA

Czy zainteresowanie modą muzułmańską to coś więcej niż chwilowy trend?

17.10.2018Marta Roszewska

Czy zainteresowanie modą muzułmańską to coś więcej niż chwilowy trend?

Od starożytnych rzymskich stoli, symbolizujących stan cywliny, przez spódniczki mini z lat 60. i rewolucyjne spodnie Hillary Clinton - kobiecy ubiór od zawsze stanowił powód publicznej debaty.

Idealnym przykładem tego jest burkini, które stało się symbolem histerycznej islamofobii już w 2016 roku, gdy zostało zakazane na plażach we francuskim Cannes, po tym jak burmistrz nazwał je jednoczęściowym symbolem "islamskiego ekstremizmu". W późniejszym okresie policja zbrojna zmusiła kobiety do usunięcia strojów kąpielowych na francuskiej plaży, a europejski Sąd Najwyższy orzekł, że chusty na głowie można teraz zabronić w miejscu pracy. Tego samego lata kobieta została ukarana grzywną po naruszeniu nowego prawa Danii, utrzymującego publiczny zakaz zasłaniania całej twarzy. W każdym z tych przypadków wspólnym mianownikiem jest tak zwany "restrykcyjny" ubiór islamski. Biorąc pod uwagę fakt, że ubiór muzułmanek w dzisiejszych czasach stwarza tyle kontrowersji, trwająca wystawa w San Francisco "Contemporary Muslims Fashion" cieszy się świetną frekwencją odwiedzających. Wystawa ma odzwierciedlać różnorodność muzułmańskiego ubioru na całym świecie. Jest to pierwsza tego typu ekspozycja, której celem jest zbadanie heterogeniczności kodeksu muzułmańskiego dla kobiet. Podczas gdy nasza społeczność od dawna zdawała sobie sprawę, jak różnorodna może być muzułmańska odzież damska,"Contemporary Muslims Fashion" jest przełomem pod względem rozpowszechniania tego mainstreamowo. Ponadto wystawa wpasowała się w czas, w którym muzułmańskie kobiety coraz częściej potwierdzają swoją rolę w modzie po dziesięcioleciach nieprawdziwej reprezentacji - i niedostatecznej reprezentacji. Modelki takie jak Mariah Idrissi, Shahira Yusuf i Halima Aden odcisnęły piętno na branży modowej (ta ostatnia ma nawet klauzulę hidżabu zapisaną w umowie) - to nie lada wyczyn, gdyż nieobecność muzułmanek w świecie mody nasiliła się po wydarzeniach z 9 września 2011 roku. Projekt fotograficzny z Londynu, Muslim Sisterhood, który promuje muzułmańską kobiecość, jest świadectwem piękna modnej muzułmańskiej kobiety. Bohaterki zdjęć bardzo często łączą tradycyjne części garderoby ze streetwearowymi i sportowymi elementami.

 
 
 
 
View this post on Instagram
 
 
 

#muslimsisterhood

A post shared by Zeinab, Sara & Lamisa (@muslimsisterhood) on

Kiedy muzułmańska tożsamość kobieca stała się synonimem burki w ostatnich latach, nigdy nie było lepszego momentu, aby zwracać uwagę na jej autentyczne piękno. "Contemporary Muslims Fashion" dokładnie o tym mówi: cała wystawa poświęcona jest tradycyjnym strojom w krajach muzułmańskiej większości na Bliskim Wschodzie, a także przygląda się wpływowi migracji na muzułmański strój, bez poświęconej sekcji dla burki. Zamiast tego, pojawiają się dwuczęściowe burkini Halimy Aden, noszone podczas rundy kostiumowej Miss Minnesota, lub Nike Pro Hidżab, który miała na sobie w W Magazine. Przykłady takie jak ten ilustrują w jaki sposób wystawa wykracza poza stereotypowe postrzeganie mody na zasadzie "Wschód kontra Zachód", tak często stosowane w odniesieniu do islamu, i wreszcie wydaje się, że jest rozumiane na własnych warunkach.

 
 
 
 
View this post on Instagram
 
 
 

I’ve never felt more cool 😎 @maxmara

A post shared by Halima (@halima) on

W ostatnich latach przemysł modowy zaspokajał potrzeby muzułmańskich konsumentów bardziej niż kiedykolwiek, w ramach narracji, że projektanci "w końcu" uznają, że muzułmanki też mogą być modne. Wysokiej klasy hidżaby i abayas zadebiutowały w 2016 roku na wybiegu Dolce & Gabbana, dzięki czemu włoski dom mody zyskał sławę jako pierwsza luksusowa marka dla muzułmańskich kobiet. W tym samym roku Chanel na witrynie butiku na Rodeo Drive pokazywał "haute hijabs", a na wiosennych wybiegach podczas ostatnich fashion weeków, hidżaby pojawiły się np. u Kate Spade czy Michaela Korsa! W jakim stopniu jednak ta pozorna inkluzywność jest wykorzystywana, skoro muzułmańscy klienci są nieodłączną częścią modowego łańcucha pokarmowego? Raport o stanie globalnej gospodarki muzułmańskiej na lata 2014-2015 wykazał, że muzułmanie wydali 266 miliardów dolarów na ubrania w 2013 roku, a ma to wzrosnąć o 484 miliardy dolarów do przyszłego roku. Nie zapominajmy, że zbrodnia przeciwko muzułmańskiej przemocy wzrosła pięciokrotnie w Londynie w następstwie ataków terrorystycznych z London Bridge w zeszłym roku, podczas gdy społeczność muzułmańska USA została porównana do "worka treningowego prezydenta". Czy islam jest akceptowalny tylko wtedy, gdy można go spieniężać? Teraz, gdy skromna moda została przebudowana na przemysł warty miliard dolarów, uznano ją za akceptowalną formę okładek czasopism, niezliczonych wybiegów, a nawet przejęcia jej przez niemuzułmańskie gwiazdy.  

 
 
 
 
View this post on Instagram
 
 
 

I am extremely excited to share my new @elleuk cover !! 😍 this shoot was beyond special!! Shot by the incredible @clay.stephen.gardner ❤️

A post shared by Halima (@halima) on

W związku z tym wydaje się, że ta wystawa również pojawiła się w momencie, gdy przemysł mody uznał muzułmanki za "godne". Czy muzułmańska moda ma znaczenie tylko tak długo, jak można na niej zarobić? Przykrym byłoby stwierdzić w przyszłości, że mistrzostwo mody muzułmańskiej było przemijającym trendem, takim jak dżinsowy total look i ledwie widoczne brwi.

Czytaj dalej