W co grają Dolce&Gabbana

Domenico Dolce i Stefano Gabbana wynieśli prorodzinną politykę swojej marki na nowy poziom. Dotychczasowa gloryfikacja matriarchatu, wielopokoleniowości i wzorowego ojcostwa w stylu Matthew McConaughey okazały się niewystarczające. Duet włoskich projektantów postanowił pójść o krok dalej i wypowiedzieć się na temat in vitro (dzieci z probówki są „plastikowe”, a macice surogatek „wypożyczone”) oraz małżeństw homoseksualnych (kompletna korona rodziny to ta, w które błyszczy diament – kobieta-matka). I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że to jedna wielka manipulacja i mistyfikacja, w pewnych kręgach zwana kulawym PR-em mody.

PR mody to dwulicowa kochanka. Jednego dnia wysyła na wybieg modelki ze ślicznymi dziećmi, innego podsuwa pomysł na medialne tango z in vitro w tle. Kiedy robi się gorąco, najczęściej proponuje wycofać się rakiem. A wtedy to już nic innego, jak tylko prosta droga na szczyt Twittera. To na nim zawisły ostatnio głowy #DomenicoDolce i #StefanoGabbana, a hashtag bojkotujący projektantów (#BoycottDolceGabbana) przyniósł im większą popularność (na dzień 19 marca  wykorzystano go 72 000 razy), niż barokowa kolekcja FW2016.

Kampania Dolce & Gabbana, 2007 

Ale od początku, czyli od strategii wizerunkowej – długofalowego planu, który dla marki bywa tym, czym dla człowieka jest osobowość – zbiorem cech i określających go zachowań. Do niedawna „osobowość” D&G można było opisać jako co najmniej ekscentryczną. Wystarczy wspomnieć kampanie z 2007 roku, którym zarzucano promowanie zbiorowego gwałtu. Ale jak to bywa w modzie. Za magicznym dotknięciem różdżki PR-u nagie torsy ustąpiły malowniczym ujęciom rodzin, zdjęciom roześmianych Włoszek w każdym wieku, historiom z mężczyznami-matadorami w roli głównej i kolekcjom stworzonych z myślą o najmłodszych.

kampania Dolce & Gabbana, 2012

Aby zaproponować wymagającym klientom coś wyjątkowego, Dolce&Gabbana musieli przejść spektakularną metamorfozę. Sielskie obrazki i scenki rodzajowe z życia Sycylijczyków miały złożyć się na wizerunek marki z tradycjami silniejszymi od sezonowych mód i wywrotowych fanaberii. Centralnym punktem nowej narracji D&G stała się familia. W ubiegłym roku ruszyła akcja #DGFamily, czyli wirtualny, rodzinny album współtworzony przez fanów marki, pojawił się magazyn Swide, czyli wydawnictwo on-line, w którym przeczytać możemy o wszystkim, co związane z sycylijskością, domowym ogniskiem, przyjaźnią i pięknem relacji międzyludzkich. Wpisy w stylu „Jaka matka, taka córka”, przeplatają się z listą rodzin, które zbudowały współczesny Mediolan, czy artykułem o aktorze Matthew McConaughey, opisywanym przede wszystkim jako „ojciec”.

Dolce_&_Gabbana_dol_aw15_182_hrpokaz Dolce & Gabbana AW 2015

„Włosi są przywiązani do rodzin, zwłaszcza swoich matek. Kiedy mieszkałem w Rzymie ciągle słyszałem okrzyki <<Mamma!, Mamma!>>” – komentuje Sebastian Flak, PR-owiec warszawskiego domu handlowego Vitkac.

„Temat rodziny kojarzonej z ciepłem, miłością i troską pomógł Dolce&Gabbanie w ociepleniu wizerunku po skandalach związanych z niepłaceniem podatków.” – dodaje.

Ale w każdej historii, również w tej z rodziną w tle, niezwykle ważne są zwroty akcji. W przypadku D&G była to niewątpliwie publikacja w magazynie „Panorama”. Wypowiedzi o chemicznych dzieciach i macicach do wynajęcia, i to wygłaszane przez parę gejów ze wspólną historią miłosną na koncie – tego było za wiele. Wkurzył się Elthon John („Jak śmiecie mówić o moich dzieciach, że są syntetyczne!”), obruszył Ricky Martin („Wasze głosy są zbyt silne, byście nimi rozsiewali nienawiść, obudźcie się, jest 2015 rok, kochajcie się!”). Można powiedzieć, że cel został osiągnięty – projektanci umocnili swoją pozycję wśród tradycjonalistów, konserwatywni Włosi zwrócili oczy w stronę marki. Pytanie, co dalej?

„Nie jest to strategia z długoterminowym potencjałem” – mówi Asia Sobierajska z agencji Warsaw Creatives, odpowiedzialna m.in. za odnoszącą sukcesy polską markę Magda Butrym.

„D&G może stać się marką wspieraną przez despotów i maniaków religijnych.” – dodaje.

A na fanpage’u Dolce&Gabbana widzimy już pierwsze żniwa publikacji w „Panoramie”. W przepychance słownej pod jednym ze zdjęć fanka D&G kwituje „One day God will judge”…

ZobaczSchowaj komentarze

Najmodniejszy owoc sezonu? Wiśnia! Upewnij się, że nie zabraknie jej w Twojej szafie

Anya Hindmarch

Breloczek
ok. 600 zł

Aquazzura

Sandałki
ok. 800 zł

Essentiel Antwerp

Bluzka
567 zł

Essentiel Antwerp

Spodnie
724 zł

Furla

Torebka
1442 zł

Gucci

Buty
3800 zł
Dzielimy się osobistymi przemyśleniami na temat mody, drobnych potknięć i wielkich gaf, małych sukcesów i spektakularnych zwycięstw osobistości tworzących świat wybiegów. Przedstawiamy własne opinie. Dajemy komentarz do aktualnych sytuacji. Poszukujemy ciekawych tematów, śledząc z uwagą bieżące wydarzenia i mając w pamięci historie ze świata mody. Nie pozostajemy obojętni wobec zmian. Bogaci w doświadczenie branżowe, tworzymy treści jakościowe z interesujących wątków. Prezentujemy nasz punkt widzenia, ale też skłaniamy do refleksji. Nigdy nie zamykamy tematu w sposób oczywisty. Zabiegamy o zachowanie marginesu wolności w treściach, gdyż cenimy różnorodność opinii i świadome, indywidualne postrzeganie mody.
Drogi użytkowniku/użytkowniczko!
Dziękujemy za zaufanie i zainteresowanie serwisem fashionpost.pl :)

W związku z wprowadzeniem nowych regulacji o ochronie danych osobowych (RODO) prosimy o akceptację subskrypcji.

Po naszej stronie leży ciągłe dbanie o Twoje zadowolenie z użytkowania serwisu. Jeżeli otrzymujesz od nas informację, to oznacza, że nadal nie będziemy wysyłać SPAMu ani udostępniać Twoich danych innym podmiotom (poza tymi, z których usług korzystamy do realizacji procesu wysyłki naszego Newslettera).
Możesz w dowolnym momencie zrezygnować z naszego Newslettera, usunąć konto i zablokować wiadomości od nas. Mamy jednak nadzieję że chcesz zostać z nami!

O zmianach związanych z RODO – kto, co i dlaczego?

Potwierdzając swój adres e-mail za pomocą poniższego przycisku (linku) wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez administratora serwisu fashionpost.pl w celach: marketingu bezpośredniego dotyczącego własnych produktów i usług. Osoba, której dane dotyczą, ma prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz prawo ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo wniesienia sprzeciwu, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem. Dane w tym celu przetwarzane będą na podstawie art. 6 ust. 1 lit. a) Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 roku w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (RODO). Dane będą przechowywane do momentu wycofania zgodny na ich przetwarzanie.

W celu realizacji uprawnień, prosimy wysłać wiadomośc e-mail pod adres kontakt@fashionpost.pl

Twoje dane (imię/pseudonim i adres e-mail) mogą być przekazywane do podmiotów zewnętrznych, również mających siedzibę poza terytorium Unii Europejskiej w celu realizacji usług (np. wysyłka Newslettera).
W każdej chwili możesz wypisać się z listy klikając w link rezygnacji.

EU General Data Protection Regulation
25 maja 2018 wchodzi w życie RODO, czyli General Data Protection Regulation (GDPR).
Szczegółowe informacje na ten temat znajdziesz tutaj

Potrzebujemy Twojej zgody, jeśli chcesz korzystać z naszego serwisu również po 25 maja 2018 roku.
Wyraź zgodę, klikając przycisk poniżej

Instalowanie plików cookies na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików

Serwis fashionpost.pl wykorzystuje technologie plików cookies, które służą do zbierania i przetwarzania danych osobowych oraz danych eksploatacyjnych. Dzięki temu jesteśmy w stanie personalizować udostępniane treści i reklamy oraz analizować ruch na naszym serwisie.
Dzięki plikom cookie stale poprawiamy jakość naszych treści. Zapewniamy Ci także lepszą obsługę, ponieważ widzisz tylko to, co leży w kręgu Twoich zainteresowań.
Nam natomiast pliki cookies umożliwiają złożone badania i analizę zainteresowania publikowanymi przez nas materiałami, przez co jesteśmy w stanie stale zapewniać wszystkim użytkownikom najwyższą jakość.

Zobacz naszą politykę prywatności