STYL ŻYCIA

TikTok będzie zablokowany w Polsce? W rządzie pojawił się odpowiedni projekt ustawy

09.09.2020 Fashion Post

TikTok będzie zablokowany w Polsce? W rządzie pojawił się odpowiedni projekt ustawy
Fot. Unsplash

Na samym początku sierpnia potwierdziły się plotki, jakoby TikTok miał zostać zakazany na terenie Stanów Zjednoczonych. Decyzję o blokadzie aplikacji podjął sam Donald Trump, który oświadczył, że popularna aplikacja służąca do rozrywki ma być w rzeczywistości wykorzystywana do dezinformacji i szpiegowania. Podobną decyzję rozważa Australia oraz jak się okazuje, Polska. 

TikTok to aplikacja służąca do wrzucania zabawnych filmów. Od kilku miesięcy jest prawdziwą potęgą wśród mediów społecznościowych. Używa jej już prawie miliard użytkowników (czyli 14% światowej populacji). Aplikacji udało się przebić popularnością Facebook’a, a także Instagram. Wygląda jednak na to, że wkrótce możemy się z nią na stałe pożegnać. Po tym, jak Donald Trump zapowiedział blokadę dostępu do aplikacji na terenie USA, inne kraje zaczynają zastanawiać się nad podobnym krokiem. 

Ministerstwo Cyfryzacji przekazało we wtorek do konsultacji projekt prawa, które może uderzyć w popularną wśród młodych ludzi aplikację – TikTok. Chodzi o projekt ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa. Ministerstwo Cyfryzacji we wtorek rano wysłało ją do pozostałych resortów oraz organizacji branżowych do konsultacji. Według urzędników, celem nowych przepisów jest „wdrożenie zaleceń unijnych w zakresie bezpieczeństwa sieci telekomunikacyjnych oraz usprawnienie funkcjonowania najważniejszych instytucji w systemie cyberbezpieczeństwa”.

Projekt zmian w ustawie jest naszą odpowiedzią na rosnące wyzwania cyberbezpieczeństwa. A proponowane w ustawie zmiany są konieczne z powodu podjętych na poziomie europejskim zobowiązań – twierdzi minister cyfryzacji Marek Zagórski w oficjalnym komunikacie.

Nowe przepisy przewidują nowe regulacje dla producentów sprzętu używanego do budowy sieci 5G, a także twórców aplikacji mobilnych (np. TikTok). Projekt nazywa ich „dostawcami sprzętu i oprogramowania”. O ich przyszłości decydować będzie rządowa komisja: kolegium ds. cyberbezpieczeństwa. Na jego czele stoi premier, a w pracach uczestniczą m.in. szefowie Ministerstwa Obrony Narodowej, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, a także ABW i Służby Kontrwywiadu Wojskowego. „Dostawcy sprzętu i oprogramowania” będą dostawać od kolegium cztery rodzaje cenzurek: „brak ryzyka”, „niskie ryzyko”, „umiarkowane ryzyko” i wysokie ryzyko” – czytamy w oświadczeniu.

Kolegium będzie sprawdzać czy dostawcy spoza Unii Europejskiej pochodzą z państw nieprzestrzegających „praw obywatelskich i praw człowieka”, co może prowadzić do delegalizacji produktów i usług pochodzących z Chin. 

Polscy użytkownicy już uruchomili pierwsze internetowe protesty działające w myśl tagu #TikTokZostaje. Oznaczono nim już w sumie 4,1 miliona postów.