MODA

Siła marzeń – Dawid Woliński

12.01.2021 Mateusz Szymkowiak

Siła marzeń – Dawid Woliński

Dziecięcymi pragnieniami i tymi całkiem dorosłymi dążeniami z Mateuszem Szymkowiakiem dzielą się: Kylie Minogue, Viki Gabor, Dawid Kwiatkowski, Dawid Woliński, Łukasz Zagrobelny, Daniel QCZAJ, Gosia Baczyńska i Natasza Urbańska. Niech im się spełnią. I nam też!

Tekst: Mateusz Szymkowiak

W 2004 roku po raz pierwszy w historii w oficjalnym programie Lisboa Fashion Week znalazł się pokaz polskiego projektanta. Dzięki diakrytycznemu „ń” w nazwisku nikt nie ma żadnych wątpliwości, że Dawid Woliński pochodzi właśnie z Polski. Debiuty się uwielbia, a z drugiej strony jest się ich niezwykle ciekawym, więc pokaz Wolińskiego na wiosnę/lato 2005 gromadzi wielu znaczących dziennikarzy modowych z całej Europy. Gasną światła, zaczyna się muzyka, na wybieg wychodzi pierwsza modelka. Odwrotu nie ma. Ale przecież czy właśnie nie o to chodziło? Czy oto w Lizbonie nie spełnia się jego wielkie marzenie? „To był ten moment! Nie potrafiłem sobie wyobrazić większego szczęścia. Do dziś pamiętam te emocje, te nerwy i ten prestiż” – wspomina projektant.

Naturalnie w finale pokazu na wybieg razem z modelkami musi wyjść on. Nerwy są coraz większe. Zamyka oczy, liczy do trzech i rusza, by ukłonić się publiczności i losowi, który właśnie spełnił jego marzenie. „Stres związany z pokazem był tak wielki, że gdy wszystko się skończyło, odsypiałem cztery dni. Ale warto było!” – dodaje. To był bardzo dobry debiut. Krajowe media pieją z zachwytu nad talentem Wolińskiego i określają go modowym objawieniem. Zagranica zaczyna zgłaszać się po jego projekty. Kreacje Dawida pojawiają się w luksusowych magazynach modowych w Wielkiej Brytanii, Francji, Hiszpanii, Niemczech i tak szczęśliwej dla niego Portugalii. Aż wreszcie projekty z metką Dawid Woliński trafiają za ocean do Nowego Jorku i Los Angeles.

„Mam w życiu dużo szczęścia. Los mi sprzyja, na mojej drodze pojawiają się fantastyczni ludzie. Marzenia mają to do siebie, że wymagają pracy i wytrwałości. Im większy wysiłek włożymy w ich realizację, tym bardziej doceniamy efekt. Tym właśnie staram się kierować w życiu” – mówi. Rozpoczyna współpracę z telewizją. W polskiej edycji „Top Model. Zostań modelką” ocenia dziewczyny, które marzą o karierze na wybiegu. Jest surowy, po emisji niemal każdego odcinka w sieci wrze na temat jego ocen. Wzbudza emocje. Jest osobowością telewizyjną.

Dekadę temu ostatni odcinek pierwszej edycji programu nagrywali w Sopocie. Po zdjęciach razem z obsadą i całą ekipą zorganizowali szaloną imprezę na plaży. Rano, gdy wrócił do hotelowego pokoju w Sheratonie, spojrzał na morze i zdał sobie sprawę z tego, że życie potrafi zaskakiwać. Mieszkając w rodzinnym Włocławku, marzył, by w wakacje choć na kilka dni przyjechać do Sopotu. Dziś jest tu królem życia. Życia, w którym jest zakochany i które z radością relacjonuje w mediach społecznościowych. Rozpala nimi wyobraźnię i podobnie jak swoim wizerunkiem prowokuje do dyskusji. „Myślę, że dla większości osób pracujących w branży modowej wygląd jest ważny.

Wizerunek medialny, w szczególności występowanie w telewizji – wymagają pracy nad sobą. Dieta, treningi i zadbana skóra to dziś duża część stylu życia osób, które odnoszą sukces, zwłaszcza medialny. Ja nie lubię nudy i stagnacji, ale przede wszystkim staram się, by moje metamorfozy odpowiadały momentowi, w którym się znajduję” – bez problemu odpowiada mi na pytanie o swoje wizerunkowe marzenia. Za moment święta. Dawid wraz z rodziną już planuje ten czas. Lubi wtedy wspominać poprzednie Gwiazdki, grać w karty i oglądać „Kevina”. Zawsze stara się wykorzystać świąteczny czas w pełni. To idealny moment, by oddać się dziecięcej beztrosce i znowu marzyć! Stawiać sobie nowe cele i wykorzystywać wszystkie możliwe zabobony, by pomogły nam w ich realizacji. „Łuska karpia włożona do portfela, by przyciągała pieniądze, pocałunek pod jemiołą, by zapewnić sobie miłość, pierwsza gwiazdka dająca nadzieję na lepsze, pierwszy świąteczny sen będący zapowiedzią tego, co nadejdzie. Nie ma w roku lepszego czasu na marzenia i cieszenie się tym, co mamy” – mówi szczęśliwy.