„Rośliny nas ocalą”, czyli o zbawiennych (i leczniczych!) właściwościach natury [RECENZJA]

A gdyby tak zamiast kolejnej tabletki na ból, napić się naparu z mięty, albo pozbyć się alergii przy pomocy kocanki włoskiej? Wbrew pozorom dzięki roślinom możemy wyleczyć prawie każdą dolegliwość,  należy tylko poznać ich właściwości i wiedzieć w czym mogą nam pomóc. Dlatego polecamy wam książkę „Rośliny nas ocalą”, w której znajdziecie aż 15 roślin, które mogą poprawić nasz stan zdrowia i puścić z torbami koncerny farmaceutyczne.

Z badań wynika, że coraz częściej nadużywamy leków przeciwbólowych, uspokajających czy nasennych.Tabletki łykamy, żeby szybko uśmierzyć dolegliwości, alee czy zdajemy sobie w pełni sprawę, że kapsułki pomagając na jedną dolegliwość z drugiej strony mogą szkodzić naszemu zdrowiu? Tabletki przeciwbólowe świetnie radzą sobie z bólem, ale jednocześnie nadmierne ich spożywanie może doprowadzić do zaburzeń ze strony układu sercowo-naczyniowego. O tym jednak rzadko informują nas koncerny farmaceutyczne. A gdyby tak zamiast tabletki, skorzystać z naturalnych zastępników czyli roślin?

Autorka książki „Rośliny nas ocalą” Miriam Borovich,stara się przekazać nam w niej swoją wiedzę na temat roślin. Przekonana o tym, że metabolizm reaguje na bodźce płynące ze środowiska, w którym przebywamy, postanowiła podzielić się swoim doświadczeniem i wiarą w ich potęgę. Borovich dorastała w rodzinie, w której praktykowano leczenie naturalne. Z domu wyniosła szeroką wiedzę i doświadczenie, oraz sposób życia zorientowany na bycie w harmonii z przyrodą i szacunek dla środowiska naturalnego. Jej pojmowanie zdrowia opiera się na przekonaniu, że ciało nie choruje niezależnie od emocji oraz otoczenia.

Świadome dbanie o zdrowie pozwala odnaleźć rozwiązania skuteczne w przypadku codziennych dolegliwości. Książka „Rośliny nas ocalą” zachęca, by zapoznać się z właściwościami roślin leczniczych i nauczyć się korzystać z ich dobroczynnego działania. Znajdziecie w niej szczegółowy opis 15 roślin, które zostały skatalogowane w osobnych podrozdziałach. Czytając dowiecie się,  jak dobierać je do rodzaju dolegliwości i jak ich właściwie używać przygotowując z nich napar, balsam, odwar czy sok. Tych piętnaście roślin skutecznie pomoże zdaniem autorki zastąpić najczęściej nadużywane leki bez recepty.

Autorka udziela nam także rad jak w sposób samodzielny delikatnie się leczyć, a także jak stosować zioła, a nawet samodzielnie je uprawiać i jak stworzyć własną „roślinną” apteczkę, do której można sięgać nie tylko wtedy kiedy zaczyna nam doskwierać niestrawność czy bezsenność. Nie namawia przy tym nikogo do całkowitego zrezygnowania z leków – przekazuje jedynie wyniki badań, które jednoznacznie mówią o szkodliwości nadużywania tabletek. Uprzedza też, że stosując roślinne zamienniki na rezultaty trzeba czasem poczekać trochę dłużej niż łykając tabletkę, która działa po kwadransie. Obiecuje jednak, że kiedy regularnie zaczniemy używać ziół, chemiczne leki  nie będą nam potrzebne.  Książka jest napisana łatwym i przystępnym językiem, choć prezentowana w niej wiedza miejscami jest bardzo ogólna i trzeba samodzielnie zgłębić temat. Poza tym, jest przejrzysta w swojej strukturze i została podzielona tak, byśmy mogli łatwo znaleźć każdą z opisanych roślin.

Dla ciekawskich i tych, którzy chcą jeszcze bardziej pogłębić wiedzę, na końcu książki autorka zamieściła szeroką bibliografię.  Pozycja jest ciekawa i warta polecenia! Nawet jeśli nie znajdziecie tu odpowiedzi na wszystkie nurtujące was pytania, to na pewno zachęci i skłoni was do dalszych poszukiwań. My po lekturze dwa razy zastanawiamy się, czy  naprawdę warto sięgać po tabletki. Polecamy!

ZobaczSchowaj komentarze

Czy skandaliczny Gaspar Noé wciąż potrafi zaskakiwać?

Gaspar Noé zaserwował nam kolejny agape-horror – wizualnie nadzwyczajny i zuchwały w swojej strukturze i formie. W nowym filmie „Climax” zabiera nas w psychodeliczną podróż pełną koszmarnych korytarzy, czerwonych świateł, mdlących dźwięków oraz obróconych do góry nogami kadrów.

Noé nie daje nam powodów do narzekania, gdyż tytułowy climax jest o wiele głośniejszy od tych, które gorączkowo deklarują inni. To kino zmysłowej skandalizacji i przesytu, który sprawia, że inne filmy wyglądają przy nim grzecznie.

Akcja najnowszego dzieła Gaspara jest rodzajem epizodycznej serii spektakularnych obrazów, przerażającego upadku w szaleństwo i piekielną rozpacz. Przypuszczalnie opiera się na prawdziwej historii grupy tanecznej z lat 90., która zorganizowała imprezę po próbie, wypiła sangrię „przyprawioną” LSD i uległa coraz bardziej złowrogiemu zbiorowemu szaleństwu. Trudno jest jednak uwierzyć, że cały ten psychodeliczny imprezowy set, który wyczarował reżyser, rzeczywiście tak szybko przeszedł od Erosa do Tanatosa.

Tak jak w filmie „Nieodwracalne” z 2002 roku, sprawy w „Climaxie” są dezorientująco uporządkowane. Końcowe napisy pojawiają się w pierwszej kolejności, a następnie widzimy serię przesłuchań i wywiadów: młodzi francuscy tancerze, starający się dostać na prestiżową amerykańską trasę koncertową, opowiadają o swojej miłości do tańca, życia, seksu. Z boku ekranu telewizora widzimy kasety VHS z różnymi filmami, które dają widzowi przedsmak historii, które nadejdą. Następnie przechodzimy do pełnej próby tanecznej, która zapoczątkowuje długą, brawurową imprezę. Imprezę, która przeradza się w serię burzliwych wydarzeń za sprawą pysznej sangrii, która okazuje się być pyszna ze złego powodu.

To tak, jakby Noé „zgniótł” kwintesencję tańca, narkotyków i filmów pornograficznych i wepchnął je do swojej kamery. Jeśli brzmi to okropnie, to tak właśnie jest, ale w pewien sposób jest to demonicznie inspirujące. Pierwsza scena taneczna sama w sobie miała coś skrajnie ekstremalnego w swoich nadludzkich ruchach. Potem Noé serwuje niezwykłe ujęcia i kończy tę sekcję listą kredytów – wymienia wszystkie muzyczne akty, tancerzy i oczywiście samego samego siebie.

Zaciętości dodaje też wątek małego Tito, który niepostrzeżenie upija odrobinę „magicznej” sangrii. Nieśmiało miałam nadzieję, że Noé oszczędzi nam dalszych losów malucha – na próżno jednak. Choć zakończenie filmu nie może równać się z tym, co dzieje się w trakcie filmu, to po raz kolejny Gaspar sprawił, że odczułam jego dzieło „dożylnie”.

ZobaczSchowaj komentarze

Neonowa zieleń hitem zimy 2019!

Heine/Aboutyou.pl

Spodnie
210 zł

Le Specs

Okulary
ok. 370 zł

Manokhi

Czapka
1125 zł

MSGM

Sukienka
1431 zł

Nike AirMax Plus PRM

Buty
819 zł

Wandler

Torebka
ok. 2000 zł
.
Drogi użytkowniku/użytkowniczko!
Dziękujemy za zaufanie i zainteresowanie serwisem fashionpost.pl :)

W związku z wprowadzeniem nowych regulacji o ochronie danych osobowych (RODO) prosimy o akceptację subskrypcji.

Po naszej stronie leży ciągłe dbanie o Twoje zadowolenie z użytkowania serwisu. Jeżeli otrzymujesz od nas informację, to oznacza, że nadal nie będziemy wysyłać SPAMu ani udostępniać Twoich danych innym podmiotom (poza tymi, z których usług korzystamy do realizacji procesu wysyłki naszego Newslettera).
Możesz w dowolnym momencie zrezygnować z naszego Newslettera, usunąć konto i zablokować wiadomości od nas. Mamy jednak nadzieję że chcesz zostać z nami!

O zmianach związanych z RODO – kto, co i dlaczego?

Potwierdzając swój adres e-mail za pomocą poniższego przycisku (linku) wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez administratora serwisu fashionpost.pl w celach: marketingu bezpośredniego dotyczącego własnych produktów i usług. Osoba, której dane dotyczą, ma prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz prawo ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo wniesienia sprzeciwu, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem. Dane w tym celu przetwarzane będą na podstawie art. 6 ust. 1 lit. a) Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 roku w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (RODO). Dane będą przechowywane do momentu wycofania zgodny na ich przetwarzanie.

W celu realizacji uprawnień, prosimy wysłać wiadomośc e-mail pod adres kontakt@fashionpost.pl

Twoje dane (imię/pseudonim i adres e-mail) mogą być przekazywane do podmiotów zewnętrznych, również mających siedzibę poza terytorium Unii Europejskiej w celu realizacji usług (np. wysyłka Newslettera).
W każdej chwili możesz wypisać się z listy klikając w link rezygnacji.

EU General Data Protection Regulation
25 maja 2018 wchodzi w życie RODO, czyli General Data Protection Regulation (GDPR).
Szczegółowe informacje na ten temat znajdziesz tutaj

Potrzebujemy Twojej zgody, jeśli chcesz korzystać z naszego serwisu również po 25 maja 2018 roku.
Wyraź zgodę, klikając przycisk poniżej

Instalowanie plików cookies na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików

Serwis fashionpost.pl wykorzystuje technologie plików cookies, które służą do zbierania i przetwarzania danych osobowych oraz danych eksploatacyjnych. Dzięki temu jesteśmy w stanie personalizować udostępniane treści i reklamy oraz analizować ruch na naszym serwisie.
Dzięki plikom cookie stale poprawiamy jakość naszych treści. Zapewniamy Ci także lepszą obsługę, ponieważ widzisz tylko to, co leży w kręgu Twoich zainteresowań.
Nam natomiast pliki cookies umożliwiają złożone badania i analizę zainteresowania publikowanymi przez nas materiałami, przez co jesteśmy w stanie stale zapewniać wszystkim użytkownikom najwyższą jakość.

Zobacz naszą politykę prywatności