STYL ŻYCIA

Krzysztof Gonciarz wypuścił na ulice Warszawy ciężarówkę „gadającą bzdury” w proteście przeciwko homofobicznej furgonetce

13.08.2020 Fashion Post

Krzysztof Gonciarz wypuścił na ulice Warszawy ciężarówkę „gadającą bzdury” w proteście przeciwko homofobicznej furgonetce
Fot. https://www.instagram.com/kgonciarz/

Krzysztof Gonciarz nie kryje swojego wsparcia dla społeczności LGBT+. Po piątkowych protestach po zatrzymaniu transseksualnej aktywistki Margot, popularny vlogger był jedną z pierwszych osób publicznych, która zabrała głos w tej sprawie. Na swoim fanpage’u na Facebook’u napisał w poniedziałek: „Po Warszawie legalnie jeżdżą ciężarówki głoszące, że Ty i tobie podobni to gwałciciele dzieci. Zgłaszanie tego na policję nie odnosi skutku. Jesteś osobą, która pamięta pobicia, rozsypane książki w szkole, nastoletniość plucia w ryj dosłownie i w przenośni. Naprawdę tak was to dziwi, że jeden gej z drugim skacze po radiowozie bo już ma po prostu k***a dość?” . Wygląda na to, że Gonciarz znalazł sposób na to, by pozbyć się wspomnianych furgonetek. Na warszawskie ulice wypuścił więc dzisiaj… swoją własną!

„Nasza akcja to performans komediowy, ale celem jest oczywiście pozbycie się wiadomych furgonetek z ulic” mówił dziś Gonciarz w rozmowie z mediami. Na słynnej już furgonetce internetowego twórcy możemy przeczytać „Każdy może obkleić ciężarówkę i gadać z niej głupoty”, „Nie do wiary, że to jest legalne”. Vlogger odsyła też do strony stopciezarowkom.pl gdzie haseł jest więcej, wśród nich: „Twoja ciężarówka jest niegrzeczna i gada głupoty? Znalazła plandekę w lesie i uważa się za autorytet moralny? Mamy na to kilka sposobów” czy wreszcie„Nie słuchaj jej głupot”. Jest to oczywista odpowiedź na homofobiczną furgonetkę finansowaną przez Ordo Iuris, która od roku krąży po Warszawie obklejona nienawistnymi hasłami pod znakiem „Stop pedofilii”. Gonciarz przekonuje, że pomysł ten zakiełkował kilka dni temu i miał rozbawić ludzi i zwrócić uwagę na problem owych furgonetek anty-LGBT. Akcja zapowiedziana jest na dwa dni, natomiast niewykluczone, że o ile spodoba się warszawiakom, potrwa o wiele dłużej. W planach vloggera jest znalezienie okrytej złą sławą furgonetki anty-LGBT oraz jazdę za nią.