STYL ŻYCIA

Kierowniczka z IKEA otrzymała akt oskarżenia za zwolnienie pracownika dyskryminującego osoby LGBT

24.07.2020 Fashion Post

Kierowniczka z IKEA otrzymała akt oskarżenia za zwolnienie pracownika dyskryminującego osoby LGBT

Prokuratura wystosowała do krakowskiego Sądu Rejonowego Kraków Nowa Huta akt oskarżenia przeciwko kierowniczce, która zwolniła pracownika, po tym, jak ten w obchodzony w międzynarodowej firmie dzień solidarności z osobami LGBT umieścił w intranecie cytat z Biblii mówiący o tym, że „Biada temu, przez którego przychodzą zgorszenia, lepiej by mu było uwiązać kamień młyński u szyi i pogrążyć go w głębokościach morskich”.

Pracownik IKEA odpowiedział na dzień solidarności z osobami LGBT cytatami z Biblii: „Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak obcuje się z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią”

IKEA ogłosiła w maju zeszłego roku, że zamierza obchodzi dzień solidarności z osobami LGBT, który pokrywa się z corocznymi obchodami Międzynarodowego Dnia Przeciw Homofobii, Bifobii i Transfobii. Projekt ten został zaakceptowany globalnie przez wszystkie należące do firmy IKEA sklepy, również polskie. Nie wszystkim jednak przypadł on do gustu. Jeden z pracowników krakowskiej IKEI postanowił wziąć tego dnia urlop na żądanie. Następnego dnia na firmowym intranecie pojawił się artykuł „Włączenie LGBT+ jest obowiązkiem każdego z nas”, który promował politykę równouprawnienia, od dawna obowiązującą w firmie. Mężczyzna postanowił skomentować wpis, wklejając cytaty z Biblii, m.in.:

„Akceptacja i promowanie homoseksualizmu i innych dewiacji to sianie zgorszenia. Pismo Święte mówi: „Biada temu, przez którego przychodzą zgorszenia, lepiej by mu było uwiązać kamień młyński u szyi i pogrążyć go w głębokościach morskich”. A także: „Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, a ich krew spadnie na nich”. 

Oświadczenie IKEA w sprawie zwolnienia pracownika za dyskryminację osób LGBT: „Każdy ma prawo być sobą, czuć się bezpiecznie i być traktowany na równych prawach”

Po tych komentarzach pracownik krakowskiego sklepu IKEA został zwolniony. W związku z medialną burzą, która rozpętała się na chwilę po tym wydarzeniu, IKEA opublikowała oficjalne oświadczenie, w którym możemy przeczytać:

„IKEA to firma otwarta światopoglądowo. Wśród nas są osoby różnych wierzeń, w tym wielu katolików. Szanujemy siebie wzajemnie, swoje poglądy i religie. Każdy ma prawo być sobą, czuć się bezpiecznie i być traktowany na równych prawach, z szacunkiem, jak każdy inny pracownik. W naszym miejscu pracy nie ma jednak miejsca na naruszanie godności innych pracowników, krzywdzenia osób ze względu na ich cechy osobiste, poglądy czy religie. Otwartość na inne poglądy nie może stać się przyzwoleniem na słowną agresję wobec innych, wyrażoną w mediach elektronicznych, a także w bezpośrednich rozmowach z innymi pracownikami. (…). Podkreślam, nie poglądy stanowiły problem, ale sposób wyrażania swoich opinii, który wyklucza inne osoby. Podobne działania podjęlibyśmy w przypadku naruszenia godności każdej innej grupy (np. katolików)”

Prokuratura kieruje sprawę do Sądu Okręgowego Kraków Nowa Huta: „ecyzja o zwolnieniu pokrzywdzonego była wynikiem arbitralnych ocen i uprzedzeń przedstawicielki pracodawcy względem pracownika, który wyrażając swą opinię, odwołał się do wartości katolickich”

Dziś w mediach pojawiła się informacja, że kobieta odpowiedzialna za zwolnienie, otrzymała od warszawskiej prokuratury Warszawa-Praga akt oskarżenia: „Z materiału dowodowego, zebranego przez Prokuraturę Okręgową Warszawa-Praga w Warszawie, wynika, że decyzja o zwolnieniu pokrzywdzonego była wynikiem arbitralnych ocen i uprzedzeń przedstawicielki pracodawcy względem pracownika, który wyrażając swą opinię, odwołał się do wartości katolickich. Kierując do sądu akt oskarżenia, prokuratura miała na względzie przepisy Konstytucji RP, które zapewniają każdemu wolność sumienia i religii (art. 53) oraz wolność wyrażania poglądów (art. 54), a także biorą pod szczególną ochronę pracę, stanowiąc, że państwo sprawuje nadzór nad warunkami jej wykonywania (art. 24). Pracodawca, w tym koncern międzynarodowy, jest obowiązany do poszanowania prywatności pracowników, w tym unikania w stosunku do nich działań ideologicznych spoza sfery pracowniczej, a ponadto do poszanowania wolności wyrażania poglądów, sumienia i religii oraz niedyskryminowania pracowników z powodu ich światopoglądu”. 

Kobiecie grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do dwóch lat. Kobieta nie przyznała się do winy.

Jeszcze rok temu Anna-Błaszczak Banasiak, z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich dementowała, jakoby zwolnienie miało związek z cytowaniem przez pracownika IKEA Biblii. Prawniczka dodała również, że firma kontaktowała się z pracownikiem prosząc go o usunięcie komentarzy, jednak ten się na to nie zgodził. Nieprawidłowości w zachowaniu pracodawcy nie dopatrzyła się również Państwowa Inspekcja Pracy. 

Kierowniczka z IKEA otrzymała akt oskarżenia za zwolnienie pracownika dyskryminującego osoby LGBT