STYL ŻYCIA

Kaja Godek wygrywa w sądzie z LGBT+. Aktywistka nazwała osoby homoseksualne „zboczeńcami”

13.01.2021 Fashion Post

Kaja Godek wygrywa w sądzie z LGBT+. Aktywistka nazwała osoby homoseksualne „zboczeńcami”
Fot. instagram.com/grupastonewall

11 października 2018 roku 16 osób zaskarżyło aktywistkę Kaję Godek do sądu, po tym jak ta w maju tego samego roku w programie Polsat News nazwała osoby homoseksualne zboczeńcami. Wśród osób skarżących znaleźli się prawnicy, dziennikarze, pracownicy nauki, artyści i aktywiści. Dziś Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że Kaja Godek nie naruszyła dóbr osobistych 16 skarżących. 

„Irlandia nie może być określana jako kraj katolicki. Tam premierem jest zadeklarowany gej, który obnosi się ze swoją dziwną orientacją. Swoje zboczenie publicznie ludziom…” powiedziała podczas wypowiedzi na temat wyników referendum dot. liberalizacji prawa aborcyjnego w Irlandii Kaja Godek w Polsat News. Prowadząca program Agnieszka Gozdyra przerwała, by dopytać: „Czyli mówi pani, że jeżeli ktoś jest homoseksualny, to jest zboczeńcem?” Aktywistka potwierdziła: „To jest zboczony, tak, tak”.

12 stycznia 2021 roku odbyła się pierwsza rozprawa w tej sprawie. Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł, że aktywistka nie naruszyła dóbr osobistych skarżących i oddalił powództwo. W uzasadnieniu sędzia uargumentowała, że Godek nie obraziła konkretnych osób, a całą grupę, dlatego nie musi nikogo przepraszać. Sędzia przyznała jednak, że Godek przekroczyła granice wolności wypowiedzi i należy jej wypowiedź rozpatrywać negatywnie, jednak polskie prawo cywilne nie chroni osób LGBT+. 

Prawnicy komentujący sprawę zwracają uwagę na fakt, że finał sprawy mógłby potoczyć się inaczej gdyby w kodeksie karnym w art. 256 § 1 istniał zapis o przestępstwie w nawoływaniu do nienawiści w odniesieniu do mniejszości seksualnych. W tym momencie zapis ten głosi: 

„Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.

Polska jest jednym z nielicznych krajów w Unii Europejskiej, w których homofobiczna mowa nienawiści nie jest karalna. Jedynym rozwiązaniem dla osób LGBT+ są pozwy o zniesławienie w trybie art. 222 kodeksu karnego lub dochodzenie swoich spraw na drodze cywilnej, jednak biorąc pod uwagę dzisiejsze postępowanie – trzeba udowodnić, że zostały obrażone osobiście. 

Profesor Jakub Urbanik z WPiA i UW pomysłodawca pozwu i jeden z powodów, zapowiada, że od wyroku zamierza się odwołać do Sądu Najwyższego, a później, być może do samego Trybunału Praw Człowieka w Strassburgu. 

Kaja Godek to polska aktywistka, która zasłynęła akcją „Stop Aborcji”, pod którym zebrała 830 tysięcy podpisów. Projekt zakłada całkowite zakazanie aborcji na terenie Polski. Jej kolejny projekt „Zatrzymaj Aborcję”, zaostrzający aborcję w przypadku ciężkiego uszkodzenia płodu trafił do sejmu, gdzie 16 kwietnia 2020 roku odbyło się jego pierwsze czytanie. 9 listopada aktywistka złożyła w sejmie kolejną ustawę zatytułowaną „Stop LGBT”, pod którą podpisało się minimum 100 tysięcy osób. Lobbystka pro-life chce zakazu „propagowania związków osób tej samej płci lub związków składających się z więcej niż dwóch osób”. Kaja Godek jest z wykształcenia anglistką.