MODA

Jak łączyć tanie z drogim – wywiad z Joanną Horodyńską do Fashion Magazine

23.10.2020 Maja Handke

Jak łączyć tanie z drogim – wywiad z Joanną Horodyńską do Fashion Magazine

Futro, dżinsy i torebka StellaMcCartney/Vitkac.com
Koszula Levi’s
Naszyjnik Uzerai
Kozaki Saint Laurent/Vitkac.com
Okulary Gucci/Vitkac.com

W popandemicznym świecie tygodnie mody nie są już takie jak dawniej. Kiedyś Joanna Horodyńska przygotowywała na każdy wyjazd kilkanaście dopracowanych stylizacji – na tyle odważnych, by przyciągnąć uwagę ulicznych fotografów w Paryżu i Mediolanie. Tych, którym pozuje się potem nonszalancko i niby od niechcenia… W tym roku pokazów jest niewiele, nasza bohaterka wybiera się na nie z jedną walizką zamiast czterech. A kreacje, których nie zobaczy świat, prezentuje na naszych łamach. I szczerze opowiada o wielkiej modzie i całkiem przyziemnych zakupach.

Rozmawiała: Maja Handke
Zdjęcia: Maciej Nowak
Stylizacja: Joanna Horodyńska | Konrad Sławiński

Pamiętasz swój pierwszy zakup przez internet?

Żakardowy trencz Marca Jacobsa – złoto-różowo-czerwony z seledynową podszewką.

Do dziś pewnie wzbudzałby zainteresowanie. Nosisz go jeszcze?

Moja mama go nosi.

A ostatni zakup internetowy?

Szara sukienka Balenciagi. Była prezentowana na pokazie. Jest wykonana z tkaniny na męskie garnitury. Dzięki temu jest czymś w stylu power dressing. Noszę ją, gdy mam ważne spotkania zawodowe i chcę, by skończyły się sukcesem. Jest w niej moc i siła.

Czym cię zauroczyła?

Przerysowanymi ramionami. No i tym, że nie jest to taka typowa sukienka. Bo ja nie lubię sukienek. Dają mniejsze możliwości łączenia, bo stanowią całość same w sobie. Balenciaga, Miu Miu, Bottega Veneta…

Czy Joannie Horodyńskiej zdarza się czasem kupować rzeczy tanie?

Naturalnie. Cenię na przykład Reserved, Gino Rossi i Urban Outfiters – w tym ostatnim szczególnie sekcję vintage.

Jaki jest twoim zdaniem klucz łączenia taniego z drogim?

Niezawodny przepis polega na zainwestowaniu w dobre buty i torebkę oraz na uzupełnieniu reszty modą z sieciówek. I żeby te rzeczy były właściwie dobrane do sylwetki i poprawnie uszyte. Kupując marynarkę, warto zwrócić uwagę na wykończenie, na to, jakie są ściegi. W sieciówkach są rzeczy różnej jakości i warto się im trochę dłużej poprzyglądać w sklepie.

A co to znaczy twoim zdaniem „dobrane do sylwetki”?

Na pewno nie za małe. Ale chodzi też o to, jak się układają, czy nie marszczą się na plecach, czy ramiona nie podchodzą pod szyję i czy nie są za wąskie.

Jak ubierać się w sieciówkach, od kilku sezonów pokazujesz w Polsat Cafe w programie „Shopping Queens”. Za co lubisz ten program?

Ma w sobie jakiś walor edukacyjny. Kandydatki do tytułu Królowej Zakupów dostają określoną kwotę i przygotowują dwie stylizacje. Jakiś element może się powtórzyć, ale nie powinno to być widoczne na pierwszy rzut oka. Oceniają się nawzajem i często są bardzo surowe.

Cały wywiad przeczytasz w jesiennym wydaniu Fashion Magazine (wyd. 71, 3/2020) >>