STYL ŻYCIA

Ellen DeGeneres oskarżona o mobbing. WarnerMedia wszczyna śledztwo w sprawie łamania praw pracowników

30.07.2020 Fashion Post

Ellen DeGeneres oskarżona o mobbing. WarnerMedia wszczyna śledztwo w sprawie łamania praw pracowników
Fot. THE OSCARS(r) – Television icon Ellen DeGeneres returns to host the Oscars for a second time. The Academy Awards(r) for outstanding film achievements of 2013 will be presented on Oscar Sunday, March 2, 2014, at the Dolby Theatre(r) at Hollywood & Highland Center(r) and televised live on the ABC Television Network. (ABC/Andrew Eccles)

Pandemia koronawirusa może się skończyć dla Ellen DeGeneres zachwianiem jej 30-letniej kariery. Popularna amerykańska komiczka oraz prezenterka programów rozrywkowych zmaga się z nie lada kłopotami. Jej pracownicy coraz chętniej przyznają, że DeGeneres wcale nie jest taka miła, jaka wydaje się być w telewizji, co więcej, gwiazda miała, według nich, uprawiać regularny mobbing, a pracownicy mieli nie dostawać pensji w trakcie pandemii. 

Ellen DeGeneres jest ulubienicą amerykańskiej telewizji od przeszło 30 lat. Jej program „The Ellen DeGeneres Show” cieszy się niesłabnącą popularnością, a największe gwiazdy Hollywood chętnie w nim goszczą, nazywając prezenterkę swoją „przyjaciółką”. Sławne stało się już powiedzonko DeGeneres, która w trakcie trwania programu powtarza kilka razy „be kind” (bądź miły dla innych). Jak mówią jej pracownicy, te słowa nie mają zbyt wiele wspólnego z jej prawdziwą naturą. W rzeczywistości Ellen ma być zimna i bezwzględna. Twierdzą, że 62-latka nie odpowiada na korytarzach studia nagraniowego zwykłego „dzień dobry”, bywa opryskliwa i apodyktyczna. Podobno każdego dnia, ma sobie wybierać ofiarę, nad którą pastwi się w wyjątkowo okrutny sposób. DeGeneres miała też, według opinii pracowników, zakazać im utrzymywania z nią kontaktu wzrokowego. 

Problemy Ellen DeGeneres nasiliły się w trakcie pandemii koronawirusa. Kiedy amerykański rząd zadecydował o przymusowej izolacji, DeGeneres porównała ją do pobytu w więzieniu. Celebrytce oberwało się od internautów, którzy zwrócili uwagę, że prezenterka na co dzień zamieszkuje luksusową willę w gorącym Los Angeles, co niezbyt łączy się z trudnymi warunkami amerykańskich więźniów. Kontrowersje miało również wzbudzić zachowanie ekipy zarządzającej programem, która w trakcie trwania pandemii nie poinformowała swoich pracowników, jaką pensję i czy w ogóle ją otrzymają. Ci sami pracownicy skarżyli się również na to, że nikt z producentów, ani tym bardziej sama Ellen nie zapytali jak się czują, co kłóci się z mottem „bądź życzliwy”. Krytykę wzbudziła również sama Ellen, która do produkcji show w nowej formie, nagrywanego z jej domu, zatrudniła wewnętrzną ekipę, a nie techników z którymi pracuje od lat. 

Choć od dłuższego czasu w internecie pojawiało się coraz więcej doniesień, jakoby Ellen nie była wcale tak dobrą osobą, jaką utrzymuje, że jest, prawdziwą lawinę wywołał dopiero komik Kevin T. Porter, który w marcu zainicjował akcję „opowiedz swoją historię o Ellen”. Na Twitterze napisał wtedy: „Obecnie wszyscy potrzebujemy trochę życzliwości. W końcu Ellen DeGeneres mówi o tym cały czas. Jednocześnie jest ona notorycznie jedną z najbardziej wrednych osób na świecie. Napiszcie najbardziej szalone historie o wrednej Ellen, które słyszeliście, a za każdą z nich wpłacę dwa dolary do Regionalnego Banku Żywności w Los Angeles”. Komik otrzymał prawie 2 tysiące historii. Jedną z nich była o autystycznym członku ekipy sprzątającej, który został zwolniony po tym, jak ośmielił się spojrzeć celebrytce w oczy. DeGeneres nie życzy sobie również, by ktokolwiek pod jej nosem jadł mięso lub ryby, których ona nie je, a także żąda, by przed wejściem do biura każdy żuł gumę miętową. Prawdziwego szumu narobiła za to historia byłej kelnerki z restauracji Real Food Daily z Los Angeles, która pewnego dnia podawała Ellen i jej żonie Portii obiad. Następnego dnia kobieta prawie straciła pracę, gdy właściciel lokalu dostał od komiczki list, w którym ta skarży się na obdrapany lakier na paznokciach kelnerki. 

Oskarżeń przeciwko DeGeneres pojawiło się zbyt wiele, by ktokolwiek mógł je zignorować. Produkcja programu postanowiła wydać oficjalne oświadczenie w tej sprawie: „Jesteśmy rozgoryczeni i jest nam bardzo przykro, gdy słyszymy, że choć jeden z naszych współpracowników miał negatywne doświadczenia z naszą medialną rodziną. To nie jesteśmy my i to nie jest misja, którą powierzyła nam Ellen. Cała odpowiedzialność spoczywa na nas. Traktujemy te doniesienia bardzo poważnie i wiemy, że nadal musimy starać się być lepszymi ludźmi. Zobowiązujemy się, żeby tak właśnie czynić” . Sama Ellen nie skomentowała jeszcze tych doniesień. Portal Variety podaje jednak, że na plan zdjęciowy wkroczyła właśnie inspekcja pracy, która ma sprawdzić, czy atmosfera rzeczywiście jest tak zła, jak opisują ją byli pracownicy.