MODA

„Dziady” pomogły dobitnie wyrazić frustrację związaną z obecną sytuacją polityczną” wywiad z Kasią Warnke

23.12.2020 Katarzyna Montgomery

„Dziady” pomogły dobitnie wyrazić frustrację związaną z obecną sytuacją polityczną” wywiad z Kasią Warnke

Aktorka Vegi? Owszem, ale także Jarzyny i Lupy. Nie ukrywa, że lubi swoją popularność, bo dzięki niej ma większą wolność robienia tego, na co ma ochotę. Z Katarzyną Warnke rozmawiamy o prawach kobiet, zaangażowaniu w sprawy społeczne i wolności do bycia sobą.

Tekst: Katarzyna Montgomery
Zdjęcia: Agata Serge

Czym jest dla pani kultura, zwłaszcza w ostatnim czasie? 

Można powiedzieć, że odkrywam na nowo jej znaczenie, bo w czasach burzy i naporu objawia swoje prawdziwe oblicze. Pandemia, kryzys polityczny i w końcu strajk kobiet to warunki, w których widoczna jest waga kultury i jej zasadnicze znaczenie. Dziś, kiedy rozmawiamy, wciąż jestem pod silnym wrażeniem spektaklu „Dziady” w reżyserii Oskara Sadowskiego, który zagraliśmy w oknach warszawskiego bloku na Żoliborzu. To wspaniałe, że mogłam wziąć udział w tym zdarzeniu. Atmosfera była niezwykła, mieliśmy poczucie zjednoczenia w ważnej sprawie. Utwór Mickiewicza ożył, sensy się wypełniły. To tak, jakby potrzebował on aż tak dramatycznych okoliczności, żeby móc prawdziwie wybrzmieć. My, Polacy jesteśmy wrośnięci w romantyczną literaturę, ale niestety lubimy ją sentymentalizować, upraszczać i osładzać. A kiedy pochylić się nad twórczością Mickiewicza, zwłaszcza w takim momencie jak strajk kobiet, okazuje się, że jest radykalna i niezwykle nowoczesna. Język sztuki jest bardziej precyzyjny niż samo hasło „wypier…lać” i dlatego „Dziady” pomogły dobitnie wyrazić frustrację związaną z obecną sytuacją polityczną oraz lęk o siebie i bliskich.

Kiedy zadzwonili z propozycją, co pani pomyślała?

Ucieszyłam się. Od razu poczułam, że to doskonały pomysł. Ale nie sądziłam, że będzie to tak spektakularne przedsięwzięcie. Z inicjatywą do Teatru Studio wystąpili mieszkańcy bloku nazywanego szklanym domem, najsłynniejszego nowoczesnego budynku przedwojennego. Stoi on w niedalekim sąsiedztwie domu Jarosława Kaczyńskiego, pod którym zaczęły się jesienne protesty strajku kobiet. Już na próbie się okazało, że przedstawienie odbędzie się z rozmachem. Wzięli w nim udział aktorzy, muzycy, aktywistki, modele. Przygotowana została oprawa muzyczna, powstała piosenka, ułożono precyzyjnie dramaturgię – nic nie było przypadkowe.

Co panią poruszyło najbardziej?

Siła tego tekstu. W przesłaniu adresowanym do Kaczyńskiego skupiliśmy się na drugiej części i widmach. Mowa tam o tym, jak ważna w poczuciu wolności jest możliwość wyrażenia się w pełni, przeżywania życia w całym bogatym spektrum emocji. Mickiewicz opiera się na rytuałach przedchrześcijańskich. Świat przedstawiany przez naszego narodowego wieszcza nie jest wcale cukierkowy ani infantylny. Wręcz przeciwnie: jest radykalny, bo odrzuca mieszczańskie.

Cały wywad znajdziecie w zimowym wydaniu Fashion Magazine >>