Założyciel Starbucksa zdradził jego początkową nazwę! Będziecie zaskoczeni

Dla jednych symbol współczesnej Ameryki, dla innych stały element codziennego, porannego rytuału. Kawą ze Starbucksa delektują się mieszkańcy ponad 70 krajów, ciekawe jednak, czy marka cieszyłaby się taką samą popularnością gdyby nie chwytliwa i rozpoznawalna niemal na całym świecie nazwa. Jesteście gotowi na jej oryginalną wersję, jaką właśnie zdradził współzałożyciel firmy?

Co by było, gdyby Starbucks nosił inną nazwę? Czy nadal cieszyłby się taką popularnością i przez wielu zaczął być nawet uznawany za element popkultury? A może zginąłby w gąszczu innych kawiarnianych sieciówek? Oczywiście możemy tylko gdybać, jednak pierwsza nazwa kawiarni, jaką właśnie zdradził jej współzałożyciel Gordon Bowker nie brzmi jak książkowy przykład zapadającego w pamięć nazewnictwa.

Okazuje się, że kawiarnia początkowo miała nosić nazwę… „Cargo House”, jednak (na szczęście) w porę odradził ją Bowkerowi jego kolega z agencji reklamowej, przekonując, że to nazwy zaczynające się na „St” robią najlepsze wrażenie na odbiorcach. Założyciele i ich zespół zaczęli więc burzę mózgów, w której bardzo pomocna okazała się mapa terenów wydobywczych: „Jakimś sposobem ktoś przedstawił nam mapę górniczych terenów wokół Cascades (pasmo górskie w Ameryce Płn., przyp. red.) i wulkanu Mount Rainier”, powiedział Bowker w rozmowie z „Seattle Times”. „Było tam stare górnicze miasteczko ‚Starbo’, które w jakiś sposób od razu narzuciło mi skojarzenie ze Starbuckiem, czyli bohaterem „Moby’ego Dicka” Hermana Melville’a. Oczywiście Moby Dick nie ma nic wspólnego ze Starbucksem bezpośrednio, to po prostu zbieg okoliczności, że te dwie nazwy skojarzyły mi się wzajemnie ze sobą”.

Kupilibyście kawę w „Cargo House”?

 

ZobaczSchowaj komentarze

Potrzebujesz taśmy? Raf Simons sprzeda ci ją za ponad 700 złotych

Myślicie, że po tysięcznej dziwnej kolaboracji Karla Lagerfelda czy pałeczkach do ryżu od Supreme projektanci pokazali już wszystko? To pewnie zdziwicie się patrząc na nowy twór ze studia projektowego (czy aby na pewno?) Rafa Simonsa.

Potrzebujesz taśmy? Raf Simons sprzeda ci ją za ponad 700 złotych

Czy to aby na pewno projekt? Nie jesteśmy tego tacy pewni. Taśmy bowiem nie są żadnym nowym wynalazkiem, stosujemy je przecież od lat zarówno w kuchni, by zamknąć papierowe opakowania czy w pracach domowych, by zakleić kartony lub prowizorycznie naprawić sprzęt. Od teraz ten banalny przedmiot nabiera przedrostka fashion, choć nie jesteśmy pewni czy to jest moda, którą chcemy podziwiać.

Raf Simons wraz ze swoją kolekcją na jesień-zimę 2017 postanowił podzielić się z odbiorcami częścią stylizacji, które mogliśmy zobaczyć na pokazie projektanta. Modele i modelki byli tam opasani taśmą z napisami „YOUTH PROJECT” oraz „WALK WITH ME”. Okazuje się, że ma ona wejść do sprzedaży i pojawić się w cenie około 150 funtów, czyli ponad 700 złotych.

Uważajcie więc na to, czego podczas remontu będzie używała wasza ekipa, bo może wyjść naprawdę drogo.

ZobaczSchowaj komentarze

Kosmetyki w kolorach złotej, polskiej jesieni!

AA

PODKŁAD LONG STAY COVER FOUNDATION
28,96 zł

Micheal Kors

Woda perfumowana Sexy Ruby
od 229 zł

Ministerstwo Dobrego Mydła

Naturalne mydło
21 zł

Tom Ford

Olejek do ciała
359 zł

Bourjois

Rouge Velvet The lipstick
56,99 zł

Rimmel

Scandaleyes Reloaded
20,38 zł
Podpowiadamy, po co sięgnąć w chwili relaksu. Doradzamy najlepsze sposoby spędzania wolnego czasu. Informujemy o wydarzeniach modowych: kameralnych i spektakularnych. Przygotowujemy na każdy tydzień niezbędnik aktualności. Zdradzamy w nim ciekawe pozycje literackie, filmowe i muzyczne. Recenzujemy poruszające nas książki. Komentujemy warte uwagi, związane z modą filmy. Informujemy o wyjątkowych festiwalach. Zawiadamiamy o aktualnych wystawach i eventach. Zamieszczamy artykuły o formach relaksu, które pozwalają odkrywać nowe horyzonty, skłaniają do wyjścia z domu i otworzenia się na kulturę. Podpowiadamy domatorom, jak błogo i beztrosko spędzić czas we własnym zaciszu oraz w jaki sposób je urządzić. Przede wszystkim oddajemy w ręce czytelników wartościowe artykuły do poczytania w wolnej chwili.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.