Michel Girard, twórca perfum Lacoste L’Homme: „Zapach jest tym, o czym ludzie pamiętają, gdy nie ma cię obok” [WYWIAD]

W swoim portfolio ma zapachy stworzone dla Dolce&Gabbana, Givenchy i Paco Rabanne i to on opowiada za najnowszą, męską propozycję od Lacoste, „L’Homme”. Michel Girard to jeden z najbardziej znanych „nosów” w branży perfum – jakie są jego pierwsze zapachowe wspomnienia, co było największym wyzwaniem podczas tworzenia perfum Lacoste i jak przeniósł na nie dziedzictwo marki i jej założyciela? O tym dowiecie się z poniższego wywiadu!

Pana pierwsze, zapachowe wspomnienie?
Wiele swoich węchowych wspomnień łączę z dzieciństwem spędzonym w południowej Francji: to niezwykłe piękno pomarańczowych kwiatów w rozkwicie, potężny, prawie upojny zapach jaśminu podczas gorących wieczorów, popołudniowa drzemka pod drzewem figowym… Zawsze poruszał mnie też zapach ziemi i runa, ale przede wszystkim, moje absolutnie ulubione zielone nuty, ostre i wręcz chrupiące, wibrujące zielone tony rabarbaru oraz przyjemnie pobudzający zapach cytrusów.

Co było źródłem pana inspiracji stojącej za zapachem L’Homme Lacoste? Jaki wpływ na proces twórczy miała postać Rene Lacoste?
To, co mnie zainspirowało w historii Rene Lacoste, to jego wytrwałość i determinacja. To właśnie one sprawiły, że nazywano go ‘Krokodylem’, którego dziś widzimy w logo marki. Ideę wytrwałości postanowiłem przetłumaczyć na zapach dzięki świeżemu, ale ciepłemu kontrastowi, który trwa od pierwszego użycia do wyschnięcia.

Jak zapach różnił się od początkowej do finalnej wersji?
Moim pierwszym pomysłem była praca nad rabarbarowym zapachem dla mężczyzn. Głównym wyzwaniem było to, jak oswoić silny rabarbar, aby był bardziej przyjemny, mniej ostry, ale zachował przy tym swoją „duszę”.

Jakie są główne składniki zapachu L’Homme? Czy może pan opisać każdy z nich szczegółowo?
Głównym składnikiem jest duet energetycznych zielonych owoców – pigwa oraz rabarbar, połączony ze świeżymi przyprawami: czarnym pieprzem i imbirem na górze oraz eleganckim cedrowym drzewem  i bursztynem pozostającym na skórze po zaschnięciu. Kwaśne zielone tony rabarbaru dały zapachowi jego sygnaturę, nowoczesność i oryginalną męskość. Soczysta pigwa dodaje koloru oraz idealnie miesza się z kwaśnymi tonami rabarbaru. Świeże przyprawy dodają charakteru i dynamizmu, podczas gdy drewniana struktura, zmiękczona bursztynem harmonizuje. Migdały uspokajają z kolei ponadczasową męskość.

Jak przebiegał proces wyboru składników?
Jestem blisko związany z Naturalnym Innowacyjnym programem Givaudan, który pozwala nam pracować z bogatą paletą pięknych, naturalnych surowców i gwarantuje ich etyczne i zrównoważone źródło. Uwielbiam odkrywać nowe jakości oraz nowe surowce. W perfumerii surowce nie mają płci. Dzięki naszej kreatywnej pracy i unikalnym sposobie łączenia dajemy im zamysł, rytm, a także przeważnie płeć. Dla tego zapachu chciałem zmieszać rabarbar z cennymi, naturalnymi składnikami jak olej imbiru, czarny pieprz i wanilia. Użyłem także Akigalawood, innowacyjnego składniku otrzymanego molekularnie dzięki biotechnologii w Givaudan, aby wzmocnić nowoczesną, drewnianą i pikantną sygnaturę.

Który element lub moment był najtrudniejszy w czasie tworzenia kompozycji?
Główną trudnością było rozkochać ludzi w rabarbarze! Zielone tony są zazwyczaj trudniejsze do docenienia. W zapachu znalazłem właściwy balans, żeby zatrzymać jego żywą energię, ale też połączyć go harmonijnie z nowoczesnymi przyprawami i soczystymi owocowymi tonami, a także eleganckim drewnem.

Jak użyte składniki się łączą i jakie zadanie spełnia każdy z nich w kompozycji?
Chciałem, aby każdy z elementów oddziaływał na siebie i wzmacniał kreatywny, orzeźwiająco ciepły kontrast. Przyprawy ograłem zarówno w świeży, energetyczny, jak i cieplejszy sposób z czarnym pieprzem odsłaniając jego subtelną sensualność i delikatnie kandyzowane aspekty imbiru. Drewno w ostatniej fazie jest zarówno żywe,  jak i uspokajające.

Co powoduje, że struktura zapachu jest tak specyficzna? Który ze składników jest ‘gwiazdą’ i czyni zapach tak instynktownie upojnym?
Świeże, ale zmysłowe uzależnienie z górnych tonów do zaschnięcia tworzą ten zapach tak specjalny i wyjątkowy. Świeże połączenie przypraw i dynamicznych owoców, za którym podąża niespodziewanie instynktownie uzależniające dzięki połączeniu żarliwego ciepła migdałów i wanilii.

Co jest najbardziej zaskakującym elementem kompozycji?
Zdecydowanie rabarbar, który buduje ostrą sygnaturę.

Z czego jest pan najbardziej dumny jeśli chodzi o ten zapach?
Przede wszystkim z tego, że udało mi się zatrzymać wpływ mojej początkowej inspiracji w czasie przekształcania zapachu czyniąc go instynktownie wciągającym jak i bardziej przystępnym.

 Kim jest mężczyzna używający Lacoste L’Homme?
To mężczyzna zarówno bardzo pewny siebie, jak i ponadczasowo elegancki. Robi wszystko z pewnością siebie. Ma ‘to coś’, które sprawia, że jest odbierany jako wyjątkowy, stylowy i fascynujący.

Które miejsca na ciele mężczyzny Lacoste powinny pachnieć najmocniej?
Nadgarstki i szyja, żeby ludzie chcieli podejść bliżej.

W jaki sposób nowy zapach Lacoste wyłamuje się z konwencji?
Z L’Homme Lacoste nie ma wyboru między świeżością a zmysłowością – dostajesz je obie.

 Jakimi słowami można opisać L’Homme Lacoste?
Pewność siebie i zdecydowanie elegancja.

W jakich chwilach i sytuacjach mężczyzna może nosić nowy zapach Lacoste?
W każdej chwili. Zapach, który jak ten, jest zarówno świeży, jak i zmysłowy jest idealny na każdą okazję: dni robocze, w czasie uprawiania sportu, czy podczas randki i wyjątkowych okazji.

Dlaczego zapach jest tak ważny w kreowaniu wizerunku eleganckiego, pewnego siebie mężczyzny?
Zapach jest niewidoczną sygnaturą, jest tym, co ludzie pamiętają, kiedy cię nie ma.

Byliśmy na oficjalnej premierze nowego zapachu Lacoste L’Homme!

Zapach jest dla pana bardziej akcesorium czy pewnym doświadczeniem?
Obojgiem! Zapach jest zarówno „kropką nad i”, tą niewidzialną sygnaturą, ale także przyjemnym doświadczeniem osobistym i społecznym.

Ma pan jakieś rady dla dla kupujących zapach na prezent?
Drogie panie, wybierajcie zapach, który wy będziecie kochać czuć na szyi swojego ukochanego.

 

Zobacz także:

Lacoste L’Homme: nowy zapach dla mężczyzn (i nie tylko)

Michel Girard – poznajcie autora nowego zapachu Lacoste L’Homme!

 

Partnerem publikacji jest Sirowa.

ZobaczSchowaj komentarze

Michel Girard – poznajcie autora nowego zapachu Lacoste L’Homme!

Na swoim koncie ma takie zapachy jak „One Million” Paco Rabanne czy „The One Desire” Dolce&Gabbana. Michel Girard, wychowany na południu Francji twórca nowych perfum Lacoste L’Homme posiada ponad 30 lat doświadczenie w kreowaniu wyjątkowych kompozycji, w których świeżość miesza się ze zmysłowością, a elegancja z nieustraszeniem. Jakie są jego ulubione zapachowe nuty i skąd czerpie najwięcej inspiracji? Dowiedzcie się już teraz!

Tworzenie zapachów chyba było pisane Michelowi Girardowi. Wychował się na południu Francji w perfumiarskiej rodzinie, która z tą branżą związana jest już od trzech pokoleń, a praktyki odbywał w stolicy perfum – Grasse, gdzie odkrył swoje zamiłowanie do zapachów blisko związanych z naturą. Jego znakiem rozpoznawczym jest jednak nie tylko ogromne doświadczenie i typowo „techniczne” zdolności, ale przede wszystkim zdolność do czerpania najlepszego z nieograniczonego morza inspiracji i nieustająca chęć do odkrywania tego, co jeszcze w tej branży nieznane.

Pierwszych i zarazem najsilniejszych wspomnień związanych z zapachami Girard doszukuje się w latach swojego dzieciństwa i młodości spędzonych na południu Francji. To zresztą właśnie tam narodziła się jego miłość do jak najbliższych naturze aromatów, które z większą lub mniejszą intensywnością umieszcza w każdym z tworzonych przez siebie perfum – kwitnących kwiatów pomarańczy, wręcz obezwładniającego aromatu jaśminu wypełniającego powietrze podczas letnich wieczorów czy popołudniowych drzemek pod drzewem figowym. Jak sam mówi: „Zawsze poruszał mnie zapach tego, co związane z ziemią, ale od początku najbliżej było mi do zielonych nut: wibrującego rabarbaru czy pikantnych cytrusów”.

To właśnie z rabarbaru, mimo że nie jest on dość oczywistym wyborem, uczynił on jedną z głównych nut nowego zapachu Lacoste. Celem było przede wszystkim pewnego rodzaju „uspokojenie” jego aromatu przy jednoczesnym zachowaniu wyrazistości, uczynienie go łatwiejszym w noszeniu i łagodniejszym, bez pozbawienia go głębi i wynikającej z niej sensualności.

Michel Girard jest blisko z wiązany z Givaudan Innovative Naturals – programem, który pracuje na naturalnych i surowych materiałach gwarantującym ich etyczne i ekologiczne pozyskiwanie. Ten bliski związek z naturą pozwala także na nieustannie odkrywanie nowych aromatów i poznawanie nieznanych dotąd właściwości tych, z których korzystano już wcześniej. W swojej pracy bardzo dużo miejsca poświęca także nietuzinkowym połączeniom, nadając im nowy rytm, postać i płeć. W przypadku perfum Lacoste L’Homme, Michel zmiksował ostrą woń rabarbaru ze składnikami w postaci olejku imbirowego, olejku z czarnego pieprzu oraz ekstraktu z wanilii. Nowością jest jedyny nienaturalny składnik – Akigalawood wykreowany przy wykorzystaniu molekularnych technik biotechnologicznych i pozwalający uzyskać charakterystyczny dla tego zapachu drzewny aromat.

Każdy zapach, nie tylko stworzony przez Girarda, jest dla niego wizytówką, czymś, co powoduje, że otoczenie nas pamięta i rozpoznaje. To doświadczenie i jednocześnie akcesorium, ostatni i kluczowy element kreowania naszego wizerunku. Twórca perfum Lacoste ma także świetną radę dla wszystkich z nas, które mają problem z obdarowywaniem perfumami swoich mężczyzn: „Wybieraj taki, zapach, który będziesz chciała czuć na szyi swojego partnera”. Czy to nie piękne?

 

Przeczytaj także: 

Byliśmy na premierze nowego zapachu Lacoste!

ZobaczSchowaj komentarze

Trendy jesień-zima 2017: na niebiesko

TOPSHOP BOUTIQUE

KOSZULA
OK. 350 ZŁ

TOPSHOP

SWETER
OK. 2000 ZŁ

TOPSHOP

SUKIENKA
OK. 250 ZŁ

TOPSHOP

PŁASZCZ
ok. 400 zł

ISABEL MARANT

BUTY
OK. 1600 ZŁ

H&M

SPODNIE
199,90 ZŁ
Co kryje świat urody w wydaniu Fashion Post? Nasze podejście do tematu nie ogranicza się do modnego makijażu i dobrze dobranej fryzury. Pomysły czerpiemy z pokazów, gdzie kiełkują trendy. Analizujemy wybiegowe looki, wyciągamy wnioski i przewidujemy, co będzie naprawdę modne. Testujemy nowe produkty do makijażu, pielęgnacji twarzy i ciała oraz układania włosów. Podglądamy znanych makijażystów i fryzjerów. Rozmawiamy z ekspertami i pytamy ich o stylizacyjne tricki. Kochamy też piękne perfumy – sprawdzamy nowe zapachy i podpowiadamy, które nuty zawróciły nam w głowach. Od idealnego szamponu i odżywki, przez najlepsze kosmetyki do pielęgnacji i układania włosów, po podkłady, szminki i cienie do powiek – dzięki nam dowiecie się, co jest niezbędnym must-have’m tego sezonu i od razu zrobicie zakupy.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.