Angelika Wierzbicka: zawsze chciałam udowodnić, że za sukcesem modelki stoi nie tylko uroda

Ma ponad 18 lat doświadczenia w pracy modelki i chodziła po wybiegach najbardziej znanych i cenionych domów mody. Teraz pracuje w agencji Model Plus, gdzie wspiera i rozwija karierę dziewczyn rozpoczynających swoją przygodę z modelingiem. W specjalnym wywiadzie dla Fashion Post, Angelika Wierzbicka zdradziła nam jak zmieniła się moda oraz zawód modelki na przestrzeni lat. Przeczytajcie koniecznie!

Prześledziłam twoją karierę, obejrzałam wszystkie dostępne zdjęcia. Rozpoczęłaś pracę modelki w 1998 roku. Jak zapamiętałaś ten moment, jakie masz wspomnienia z tym związane?
Wtedy w Polsce Internet dopiero się rozwijał, nie było jeszcze portali społecznościowych, więc zapewne nie byłaś w stanie znaleźć wiele informacji o sesjach i pokazach, w których wzięłam udział. W 1998 roku wygrałam konkurs Elite Model Look w Polsce, choć modeling nie był moim marzeniem. Kończyłam ósmą klasę szkoły podstawowej. Siostra Monika zobaczyła zgłoszenie do konkursu w „Bravo Girl”, wysłała moje zdjęcia, dostałam się do finału i w rezultacie wygrałam. Mogę stwierdzić, że przygodę z modelingiem zawdzięczam właśnie jej. Było to dla mnie i moich najbliższych ogromne zaskoczenie. Od tamtego momentu kariera potoczyła się błyskawicznie. Był to początek olbrzymiej zmiany w moim życiu. Musiałam przede wszystkim pogodzić pracę z nauką. Podpisałam umowę z agencją Elite, zaczęłam wyjeżdżać do pracy za granicę, a to już nie była przygoda, tylko poważna i systematyczna praca.

Bałaś się, miałaś jakieś obawy?
Oczywiście, że się bałam, nie wiedziałam co mnie czeka, głównie dlatego, że moja wiedza o modelingu była bardzo ograniczona, a nie miałam skąd tej wiedzy czerpać. Pragnę dodać, że pod koniec lat 90. polska branża modowa dopiero się rozwijała. Wydaje mi się, że najbardziej i tak bali się moi rodzice. Byłam jeszcze dzieckiem, ale mimo to zaufali mi i za to bardzo im dziękuję. Jednocześnie zadbali o to, aby szkoła była najważniejsza, abym zdała maturę. Nie było mowy o tym, żebym rezygnowała z liceum, ponadto najlepsze agencje na świecie w ogóle tego od dziewczyn nie oczekują. Wprost przeciwnie, wspierają je, aby mogły mogły ukończyć szkołę.

Powiedziałaś, że wiedza na temat modelingu była wtedy mała, nie miałaś skąd jej czerpać, chociażby z powodu braku powszechnego dostępu do Internetu. Czy, w związku z tym, twoje otoczenie obdarzyło cię jakimiś stereotypami na temat tego zawodu? Jak wtedy postrzegany był zawód modelki?
Pochodzę z małej miejscowości pod Warszawą i zawód modelki był postrzegany negatywnie, ale to wynikało z niewiedzy. Nikt, oprócz moich rodziców i rodzeństwa, nie wiedział o tym, że brałam udział w konkursie. Nie chciałam, żeby ktoś mnie kojarzył z powszechnym stereotypem głupiej modelki. Nie chwaliłam się swoim sukcesem. Uważałam, że jest to fakt, który powinnam zachować dla siebie, zwłaszcza, że nie wiedziałam jaki będzie wynik konkursu. W momencie transmisji w telewizji już nie mogłam dłużej tego ukrywać.

Jak z perspektywy czasu wspominasz swój start w zawodzie? Czy mając obecną wiedzę i doświadczenie, myślisz, że mogłaś pokierować swoją karierą inaczej?
Bardzo ważne dla początkującej modelki jest to, aby reprezentowała ją dobra agencja, która gwarantuje rozwój kariery. Agencja Elite była wtedy jedną z najważniejszych agencji na świecie, dlatego byłam przekonana, że jestem w dobrych rękach. Mimo wszystko początki nie były łatwe, chociażby ze względu na samodzielne podróże. Dlatego gdybym mogła cofnąć czas, chciałabym mieć kogoś bliskiego przy sobie. Byłoby idealnie gdyby z najmłodszymi modelkami na początku ich kariery wyjeżdżali rodzice lub opiekun. To jest niestety mało prawdopodobne, ponieważ wyjazdy są bardzo kosztowne i nie wszystkich na to stać.

Pracowałaś w różnych miastach – w Nowym Jorku, Paryżu, Mediolanie, Tokio. Czy z którymś z nich czułaś się najlepiej, prawie jak w domu?
Podróżowanie to była moja codzienność. W każdym miejscu w którym byłam dłuższą chwilę starałam się stworzyć namiastkę domu. W ostatnich latach modelingu mieszkałam już na stałe w Mediolanie. Jest to jedyne miasto w którym zakochałam się od pierwszego wejrzenia i tam był mój dom przez kilka lat. Kocham Włochy za kulturę, język, kuchnie, ale przede wszystkim ze względu na otwartość ludzi.

Pamiętasz swoje zlecenie, dzięki któremu pierwszy raz poczułaś się dumna z powodu bycia modelką?
Najważniejsza była dla mnie współpraca z prestiżowymi agencjami i to się spełniło. Pamiętam wiele pokazów mody, moją współpracę z Karlem Lagerfeldem, Vivienne Westwood i jej mężem Andreasem Kronthaler’em, z duetem Dolce & Gabbana, Roberto Cavallim – tych pokazów było mnóstwo. Ważny był dla mnie pierwszy wyjazd do Nowego Jorku, gdzie pojechałam zrobić światową kampanię Clarinsa, ale także publikacje w portugalskim „Vogue’u” oraz włoskim „Elle”. Jestem dumna ze wszystkiego, co zrobiłam.

Czy na przestrzeni 18. lat pojawiła się osoba, która zainspirowała cię najbardziej?
Zawsze inspirowały mnie inne modelki. Podziwiam je za samodzielność, pracowitość i wytrwałość, która pozwala „przetrwać” w trudnym świecie mody. One były dla mnie nie tylko inspiracją ale także wsparciem. Moje dwie najlepsze przyjaciółki są modelkami. Wielką inspiracją jest dla mnie Małgosia Bela – ma niezwykłą umiejętność ukazywania emocji  i wcielania się w różne role na sesjach zdjęciowych. Dopiero teraz, pracując w agencji Model Plus, miałam przyjemność ją poznać. Jest ikoną, osiągnęła wszystko w tym zawodzie, jednocześnie pozostając bardzo skromną osobą.

Czy w pewnym momencie pojawiła się w tobie ambicja zawodowa oraz chęć pokazania, że modelka to nie tylko ładna twarz i dobre ciało?
Zawsze chciałam udowodnić, że za sukcesem modelki czy ładnej kobiety stoi nie tylko uroda. Dlatego, gdy skończyłam 25 lat pod kątem przyszłych planów zawodowych zdecydowałam się na studia i skończyłam zarządzanie. Z kolei, gdy mieszkałam w Mediolanie, postanowiłam rozwijać swoje inne zainteresowania. Pracowałam w tamtejszej galerii sztuki Cannaviello, a także jako junior Brand Manager marki Rossorame. Modeling jest wielką szansą na niezależność finansową, podróżowanie, poznawanie nowych ludzi oraz naukę języków obcych, co pozwala na ogromny rozwój. Warto go wykorzystać planując swoja drogę zawodową po zakończeniu kariery.

Teraz wykorzystujesz swoje doświadczenie współpracując z agencją Model Plus.
Bardzo cenię i szanuję Darka Kumosę. Dlatego w momencie, gdy zaproponował mi współpracę, poczułam się bardzo wyróżniona, ponieważ docenił moje doświadczenie. Moją rolą w agencji jest przejmowanie części jego obowiązków, a w szczególności współpraca z najlepszymi agencjami modelek na świecie, ale również wspieranie naszych dziewczyn i dzielenie się wiedzą którą zdobyłam przez 18 lat.

A więc z jakimi problemami borykają się modelki?
Częstym problemem jest utrzymaniem szczupłej sylwetki i eksperymenty z różnymi dietami . Z własnego doświadczenia wiem, że drogą do szczupłej sylwetki nie są drastyczne diety, tylko przede wszystkim zdrowe, świadome i systematyczne odżywianie. Od kilku lat czytam etykiety produktów i nie kupię niczego co ma w składzie barwniki, ulepszacze czy mnóstwo cukrów prostych. Jem 5 posiłków dziennie o podobnych porach i to jest sekret mojej szczupłej sylwetki. Bycie szczupłym, to bycie przede wszystkim zdrowym.

Takie problemy może mieć obecnie każda kobieta, każda z nas może doświadczać takiej presji.
Nie znam kobiety, która nie uległa magicznym dietom. Presja bycia szczupłą, piękną i fit, jest ogromna i dotyka już najmłodsze nastolatki. Sukcesem jest zdrowe odżywianie i sport. Bardzo nie lubię słowa dieta, ono powoduje, że myślimy o ograniczeniach, zakazach, czymś nieprzyjemnym. Wiążę się z ciągłą frustracją z powodu tego, że czegoś sobie odmawiamy, a to zupełnie nie o to chodzi. Mamy złe nawyki żywieniowe i one są powodem naszych problemów z jedzeniem. Jemy nieregularnie, czasami 1-2 posiłki dziennie, często w biegu, w rezultacie mamy mało energii, czujemy się przemęczeni. Kluczem jest świadome odżywianie.

Kto cię nauczył zdrowego odżywiania się, dbania o siebie, tak, żeby mieć energię i aby pracować w zawodzie tyle lat?
Przez pierwsze dziesięć lat modelingu nie miałam problemu z utrzymaniem szczupłej sylwetki. Nie musiałam stosować żadnej diety, mimo, że w domu rodzinnym moja mama zawsze gotowała tradycyjne polskie potrawy. Po ukończeniu 25. lat zaczęły się moje doświadczenia z różnymi dietami, które zazwyczaj kończyły się fiaskiem. Później korzystałam z porad dietetyka, który uświadomił mi na czym polega zdrowe odżywianie. Nauczył mnie systematycznego jedzenia, czyli pięć mniejszych posiłków w ciągu dnia, co trzy godziny. Potem zaczęłam sama zgłębiać ten temat, a teraz dzielę się wiedzą z innymi modelkami.

Co jeszcze chcesz przekazać początkującym modelkom?
Przede wszystkim to, aby były pewne siebie. Ja każdą krytykę traktowałam personalnie i to był mój największy błąd. Jako początkująca modelka, gdy nie wygrałam castingu, zarzucałam sobie, że może powinnam zmienić coś w sobie, np. styl ubierania. Należy pamiętać o tym, że każdy klient poszukuje konkretnego typu urody i nie każda modelka jest w stanie spełnić te wymagania. Najważniejszy jest to, aby dbać o siebie, być sobą i mieć przede wszystkim dystans.

Jakich cech szukasz w modelkach, które trafiają do agencji? Czy każda dziewczyna z  interesującą twarzą i odpowiednią figurą może zostać modelką?
Predyspozycje fizyczne decydują o tym, czy dziewczyna trafi do agencji i czy w ogóle będzie pracować jako modelka. Szczupła sylwetka i wysoki wzrost są najważniejsze, natomiast uroda jest już kwestią dyskusyjną. Kanony cały czas się zmieniają, aczkolwiek klasyczne piękno jest zawsze w cenie. Oprócz urody szukam przede wszystkim ciekawych osobowości – dziewczyn, które są interesujące, przebojowe, mają pasję, są ciekawe życia. Konkurencja w modelingu jest bardzo duża, sama uroda nie wystarczy, aby świetnie pracować. Nie ma tu miejsca dla nieśmiałych dziewczyn.

Porozmawiamy o zmianach jakie w modelingu spowodowały social media. Jak popularność dziewczyny w mediach społecznościowych przekłada się na jej pracę?
Chyba nie będzie zaskoczeniem jak powiem, że w tej zmianie Instagram odgrywa kluczową rolę. Profile modelek na Instagramie to dla klientów dodatkowe, cenne źródło informacji. W Nowym Jorku na kartach castingowych już trzeba wpisać ilości swoich „followersów”. Jest to niesamowita rewolucja w świecie mody. Po raz pierwszy modelki osobiście kreują swój wizerunek. Świat mody bardzo się zmienia, portali społecznościowych przybywa, może  zaraz powstanie jeszcze coś bardziej nowatorskiego niż Instagram czy Snapchat. Musimy śledzić uważnie te zmiany, aby w odpowiednim momencie dostosować się do obowiązujących trendów.

A jak ta sytuacja wygląda z perspektywy modelek z Model Plus? Czy dbacie o wizerunek dziewczyn pokazywany na Instagramie?
Naszych doświadczonych modelek nie trzeba namawiać, aby były aktywne na swoich profilach, ponieważ wiedzą, że bez Instagrama modelka praktycznie nie istnieje. Natomiast uświadamiamy nasze początkujące dziewczyny jak ogromne znaczenie w modelingu mają obecnie social media oraz namawiamy do tego, aby brały czynny udział w tworzeniu swojego profilu. Nie narzucamy, co powinny tam publikować, to jest ich decyzja. Dajemy im tylko wskazówki. Staramy się podkreślić, że każdy post, który wrzucają powinien być dobrze przemyślany. 10-15 lat temu wizerunek modelki budowany był na podstawie jej portfolio. Teraz modelki wyznaczają trendy, dzięki Instagramowi mają szansę pokazać siebie również z prywatnej strony.

Czy klienci w Polsce interesują się profilami społecznościowymi w Polsce?
Tak, również w Polsce jest to coraz bardziej powszechna praktyka. Jestem pewna, że każdy klient przed zatrudnieniem dziewczyny sprawdza jej Instagram.

Jakie inne, twoim zdaniem, zaszły zmiany w zawodzie modelki na przestrzeni tych 20 lat? Co najbardziej cię zaskoczyło?
Tak jak wspominałam – najbardziej wzrosła świadomość i wiedza o tym zawodzie. Prawie 20 lat temu polska moda raczkowała. Koniec lat 90. był początkiem polskich magazynów o modzie takich jak „Twój Styl”, „Elle”, „Cosmopolitan”, oraz spektakularnych karier zarówno wśród projektantów, stylistów, jak i redaktorów. Miałam przyjemność pracować ze wspaniałymi stylistkami m.in.: Agnieszką Ścibior, Izą Woźny, Agatą Ubysz, Robertem Kupiszem – kiedyś stylistą fryzur, a obecnie cenionym projektantem, a także z fotografami, takimi jak: Marcin Tyszka, Jacek Poremba, Robert Zuchniewicz oraz Marek Straszewski. Obecnie o niektórych z nich słychać więcej, a o niektórych mniej, ponieważ zajmują się innymi, bardziej niszowymi projektami. A wracając do samego zawodu modelki – stał się bardziej prestiżowy. Modelki inspirują, nie są tylko wieszakami na modne kreacje. To bardzo ważne, aby były kojarzone z profesjonalnym podejściem do zawodu, a nie z wyjazdami do Dubaju i pracą dla szejków. Należy walczyć z takimi stereotypami, ponieważ są bardzo krzywdzące w stosunku do profesjonalnych modelek, które pracują dla najlepszych agencji w Polsce i zagranicą. Bycie modelka to zawód, który wymaga wielu poświęceń, determinacji, bardzo silnej osobowości i pracowitości. Sukcesem nie jest bycie na topie przez jeden sezon. Modeling daje bardzo duże możliwości, można rozwijać się w różnym kierunku, na różnych polach zawodowych. Staram się, aby moje podopieczne wiedziały, że to nie tylko przygoda, a poważna praca, która daje szansę na zdobywanie cennego doświadczenia oraz wiedzy, której nie da się uzyskać na żadnej uczelni.

 

ZobaczSchowaj komentarze

Urodowa jesień: świetne, polskie kosmetyki z apteki

Uroda na receptę? Prawie. Bardzo skuteczne, niedrogie, a przede wszystkim polskie kosmetyki można dostać właśnie w aptece. Produkty, które rozwiązują problemy skóry nie tylko maskując ich obecność, ale również lecząc. Znamy je od lat i z wiernością kupujemy kolejne opakowania, chociaż dookoła kuszą inne kosmetyczne cuda.

Emolium, emulsja do ciała, 36 zł

Łagodzi podrażnienia bardzo suchej, popękanej skóry, jak żaden inny znany nam balsam do ciała. Atopowej, szorstkiej i umęczonej cerze pomaga po kilku dniach stosowania – łagodzi swędzenie, zmniejsza podrażnienie i wygładza. Nic dziwnego, że działa w taki sposób, skoro zawiera znane z właściwości regenerujących składniki, np. pantenol, ten sam, którym leczy się oparzenia i odparzenia skóry niemowląt oraz lekko złuszczający i wygładzający mocznik, dlatego można smarować nim również zrogowaciałe i popękane pięty.

Tołpa, CC matujący krem korygujący, 33 zł

Fantastycznie spisuje się na tłustej i mieszanej cerze – nie obciąża, nawilża ale też matuje te miejsca na twarzy, które tego wymagają. Jest lekki, ale mimo to kryje niedoskonałości tłustej cery. Nie podrażnia nawet bardzo wrażliwej skóry, ładnie pachnie, a stopień wygładzenia karnacji jaki można dzięki niemu uzyskać , ośmielamy się porównać do efektu photoshop’a.

Floslek, żel pod oczy z wyciągiem świetlika, 8,50 zł

Klasyk, który działa niezmiennie dobrze od lat. I to za naprawdę niewielkie pieniądze. Zawiera super skuteczny wyciąg z arniki znany ze swojego wpływu na naczynia krwionośne. Świetnie je obkurcza, co widocznie i szybko zmniejsza cienie pod oczyma. Bardzo nawilża okolice oka i zmniejsza opuchnięcia. Dla większego efektu, na stałe trzymamy go w lodówce i jest pierwszą rzeczą, poza podwójnym latte, po którą sięgamy zaspane wczesnym rankiem.

Pharmaceris, delikatny piling enzymatyczny Puri-Capeeling, 27,90 zł

Nasza wrażliwa skóra nie toleruje produktów złuszczających, które usuwają naskórek drobinkami. Wiecznie poszukujemy pilingów które będą : a) skutecznie wygładzać, b) nie wywołają zaczerwienienia. Ten spełnia wszystkie nasze oczekiwania. Nakłada się go na kilka minut, a potem zmywa wacikiem nasączonym tonikiem. Cera tuż po jest wyciszona, ma wyrównany koloryt, a nasze (nie)zdrowe rumieńce są wyraźnie zredukowane.

Ziaja, kuracja nawilżająca Lano-Krem na dzień i noc, 27,90 zł

Sezon grzewczy, który właśnie się rozpoczyna, to dla odwodnionej, suchej skóry niezłe wyzwanie. Dlatego większość właścicielek takiej cery przestawia się jesienią na cięższe, niewypuszczające wilgoci ze skóry kremy. Ten mechanizm działa szczególnie dobrze, jeśli kosmetyk, tak jak ten Ziaji, odbudowuje barierę lipidową i regeneruje naskórek. Na podrażnioną skórę działa jak mocno odżywczy opatrunek i pewnie dla tego można go kupić tylko w aptekach.

Oeparol, krem do rąk z serii Balance, ok 9 zł

Ręka w górę komu nie pierzchną dłonie w sezonie jesienno-zimowym? Brak. Bez dobrego kremu do rąk nie da się żyć. Pod rękawiczki, na jesienne zimno i deszcz wybieramy takie kosmetyki do dłoni, które mniej nawilżają, a bardziej natłuszczają, tak jak ten, z polskim wyciągiem z wiesiołka, znanym z wyjątkowo skutecznego działania ujędrniającego. Nosimy go w torebce i nakładamy po każdym myciu rąk, a wieczorem, kiedy nikt nie widzi, grubą warstwę pod bawełniane rękawiczki. Skóra, mimo paskudnej pogody i suchego powietrza w pomieszczeniach, jest gładka, elastyczna i nawilżona.

Herba Studio, żel ze świetlikiem, 5 zł

Produkt najtańszy w naszym zestawieniu, ale równie skuteczny co pozostałe. Delikatny żel, z wyciągiem z zioła, które znane jest ze swoich doskonałych właściwości łagodzących stany zapalne oczu i ich okolic. Idealnie sprawdza się  podczas długich godzin przed  komputerem.  Nasza praca w pierwszej kolejności szkodzi oczom dlatego nakładamy go kilka razy w ciągu dnia nawet na pomalowane powieki – natychmiast przynosi nam ulgę, odpręża i odświeża.

Biolq, punktowe serum na przebarwienia, ok 18 zł

Systematycznie stosowane tego serum jest w stanie zmniejszyć plamki każdego pochodzenia – od tych trudnych do usunięcia o podłożu hormonalnych, po delikatniejsze piegi od słońca.  Niezauważalnie złuszcza naskórek i dzięki czemu wyrównuje koloryt skóry. Filtr 20 SPF, który ma w składzie, zabezpiecza okolice przebarwienia przed podkręcającym proces jego powstawania słońcem.

 


Zakupy

Tołpa

KREM CC
32,99 ZŁ

Ziaja

KREM
27,90 ZŁ

Floslek

ŻEL POD OCZY
8,49 ZŁ

Pharmaceris

PEELING
27,99 ZŁ

Oeparol

KREM DO RĄK
OK. 9 ZŁ

Emolium

EMULSJA DO CIAŁA
23,49 ZŁ
ZobaczSchowaj komentarze

Wiosenne nowości z polską metką

SOLAR

KOMBINEZON
399 ZŁ

SOLAR

KOLCZYKI
149 ZŁ

MMC

MARYNARKA
900 ZŁ

MMC

MARYNARKA
1500 ZŁ

MISBHV

BLUZA
869 zł

MALLY & CO.

SUKIENKA
1390 ZŁ
Modę tworzą ludzie. Jest to zjawisko społeczne, które dotyczy każdego w mniejszym lub większym stopniu. To rozpędzony mechanizm, napędzany energią stylistów, projektantów, modelek, bloggerów, trendsetterów. Odkrywamy tajemnice największych osobowości branży. W inspirujących wywiadach opowiadają o bodźcach, które stymulują ich do działania, o własnym stylu, o otaczającym ich środowisku. Rozmowy z osobowościami świata mody zawierają ciekawe prognostyki i poruszają zjawiska angażujące uwagę. Mówiąc o ludziach pragniemy pokazać nie tylko mainstream. Odważnie demonstrujemy stylizacje osób śledzących trendy i zachowujących własny, niepowtarzalny styl. Przekazujemy krótkie newsy oparte na fotografiach. Chętnie prezentujemy szyk prosto z ulic światowych stolic mody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.