Wystawa zdjęć mieszkańców Zurychu zamiast pokazu? Vetements znowu zaskakuje!

Vetements nie raz udowodniło, że absolutnie nie ma zamiaru tańczyć w rytm dźwięków wygrywanych przez globalny system mody. Od początku stawia na odważne, zaskakujące i nietuzinkowe rozwiązania, nie stroni od niekiedy szokujących dla branży decyzji i wyśmiewa przestarzałe zasady przedkładając pochwałę codzienności i zwyczajności nad luksus i blichtr. Nieco paradoksalnie zarabiając na kosztujących 4 tysiące złotych bluzach, kontynuuje też wcielanie swojej wizji mody w życie. Najnowszy pomysł? Wystawa zdjęć zamiast pokazu i zwykli mieszkańcy Zurychu w miejsce profesjonalnych modeli.

Wystawa zdjęć mieszkańców Zurychu zamiast pokazu? Vetements znowu zaskakuje!

Kiedy Demna Gvasalia ogłosił, że Vetements, trochę zmęczone branżą, przenosi się do Zurychu i rezygnuje z pokazywania swoich kolekcji na tygodniach mody, pytań było zdecydowanie więcej niż odpowiedzi: Co to oznacza dla przyszłości marki? Czy kolektyw robi sobie przerwę od projektowania? Jeśli nie, to w jaki sposób będzie prezentował swoje kolekcje? Co z sezonowością?  O większości z nich zapewne przekonamy się dopiero wtedy, gdy zdecyduje o tym Gvasalia i spółka, jedno jest jednak pewne: marka  Vetements ma się dobrze, Paryż nadal jest dla niej drugim domem i niezmiennie funkcjonuje wyłącznie na swoich warunkach.

Dowód? Pokaz, „nie pokaz”, jak zresztą Vetements samo określiło w zaproszeniu swój event. Decydując się zrezygnować z udziału w fashion weekach marka absolutnie nie zrezygnowała z pokazywania nowych kolekcji, a najnowszą na wiosnę-lato 2018 zaprezentowała podczas wyjątkowej wystawy zorganizowanej na ogromnym parkingu paryskiej stacji kolejowej Saint-Lazare. I nie byłoby w tym pewnie nic aż tak dziwnego (wszak podobny zabieg zastosowała w zeszłym sezonie chociażby marka Rag&Bone), gdyby nie fakt, że na ogromnych fotografiach próżno było szukać profesjonalnych modeli. Zamiast tego, o zaprezentowanie na sobie najnowszej kolekcji, kolektyw poprosił… zwykłych mieszkańców Zurychu, którzy, jak się okazuje, zrobili to z naprawdę wielką przyjemnością i zaangażowaniem.

Demna Gvasalia, który jest zresztą autorem zdjęć, do udziału w projekcie zaprosił chyba każdego z możliwych typów mieszkańca: przed jego obiektywem pozowały zarówno młode małżeństwa z dziećmi, oryginalnej urody skejci, grupy przyjaciółek,  producent filmowy, pracownica firmy ubezpieczeniowej, motocyklista, emeryci, czy, o ironio, kurier firmy DHL, której to logo było przecież kluczowym elementem jednej z pierwszych kolekcji Vetements. Dlaczego Gvasalia sam zdecydował się zrobić zdjęcia? Uspokajamy – absolutnie nie ma zamiaru zmienić profesji. Jak wytłumaczył w rozmowie z Sarą Mower z Vogue.com: „Nie mam żadnych ambicji aby zostać fotografem. Po prostu zauważyłem, że nawet jeśli daję komuś jasne wytyczne, nie zawsze jest on w stanie uchwycić ten moment, który widzę ja i na którym mi najbardziej zależy”. Każda ze sfotografowanych przez niego osób sama wybrała swoją stylizację i miała wgląd w zdjęcia, Gvasalia każdej z nich pokazał także album z typowymi dla świata wysublimowanej mody pozami i poprosił, aby odtworzyły ją na swój własny sposób. Stąd na zdjęciach znajdziemy sporo dość indywidualnych wariacji na temat póz z fotografii Irvinga Penna czy supermodelek z lat 90.

 

A jaka jest sama kolekcja? To, mimo tego, że Gvasalia zapowiadał odejście od oversize’u, nadal podobne kształty i formy, a także sporo przeskalowań i wariacji na temat motywów wykorzystywanych w poprzednich kolekcjach. Nie ma się co dziwić: trudno, żeby znana z pragmatycznego podejścia do mody i wyśmiewająca jej sezonowość marka co kilka miesięcy zmieniała drastycznie swoją ofertę. Widać, że tym razem dużo uwagi poświęcono dodatkom i wzorom (są tu graficzne napisy, krata, panterka i kropki), nie zabrakło także kolejnych odsłon kolaboracji z innymi markami. Po raz kolejny w kolekcji pojawiły się czółenka Manolo Blahnika, sneakersy Reeboka, mamy też bluzy stworzone wspólnie z UMBRO i Tommym Hilfigerem, który na projektach Vetements występuje jako „Ommy”.

Hype wokół marki nie przestaje słabnąć – śmiemy nawet twierdzić, że wyjazd ze stolicy mody i wyłamanie się z panujących w branży zasad tylko spotęgowało zainteresowanie tym, co Gvasalia i spółka kreślą po cichu w Szwajcarii. A o to, że kreślą, możemy być spokojni, podobnie jak o to, że kolejne efekty swojej pracy zaprezentują wtedy, kiedy najdzie ich na to ochota.

 

ZobaczSchowaj komentarze

Kolorowa instalacja Muji!

Kolorowe długopisy oraz flamastry mają swoich fanów wszędzie. Nie musisz być wyjątkowo uzdolniony artystycznie, aby doceniać ułożone w tęcze pisaki. A zastanawialiście się kiedyś co można zrobić z prawie 40 tysiącami kolorowych mazaków? Jesteśmy prawie pewni, że odpowiedź brzmiałaby – nie. A jak się okazuje, zwykłe z pozoru pisaki mogą stworzyć coś niezwykle pięknego i wyjątkowego.

Japońska marka ma na świecie niezliczone ilości fanów, również ich flamastry mają swoje oddane grono kupujących.. Przekonani jesteśmy, że nie inaczej będzie w przypadku tego projektu. W Japonii, powstała Tokyo Pen Pixel czyli instalacja stworzona z 37,968 pisaków marki Muji. Instalacja przedstawia horyzont stolicy Kraju Kwitnącej Wiśni z Tokyo Tower na czele. Poniżej zobaczcie film jak powstawała konstrukcja oraz jak się prezentuje w ostatecznej wersji

Niezwykła instalacja zostanie również przekazana jako świąteczny prezent dla Paryża od stolicy Japonii. Od 2 do 17 grudnia, kolorowy ‘mural’ będzie można zobaczyć w sklepie, który znajduje się w centrum handlowym Forum des Halles. Po tym zakończeniu prezentacji długopisy zostaną oddane klientom za darmo.

ZobaczSchowaj komentarze

Majówka 2018: Domowe SPA - pomoże zregenerować ciało i poprawi nastrój

Jo Malone London

Świeca zapachowa
259 zł

Ministerstwo Dobrego Mydła

Odżywczy peeling cukrowy
38 zł

Erborian

Maseczka do ust
89 zł

Dr. Jart+

Maseczka ujędrniająca
43 zł

Peggy Sage

Rękawica do kąpieli
35 zł

Ministerstwo dobrego mydła

Musująca kula do kąpieli
5,50 zł
Najświeższe informacje. Aktualne komentarze. Sprawdzone newsy. To wszystko stanowi jeden z filarów działu mody w Fashion Post. Bazujemy na bieżących wiadomościach ściśle związanych ze światem mody. W krótkiej formie przedstawimy najważniejsze wydarzenia. Mówimy o nietypowych formach reklamy. Opowiadamy o najnowszych trendach w modzie. Zdradzamy, co noszą gwiazdy. Wtajemniczamy w sekrety modelek. Nigdy nie zostajemy w tyle. Zależy nam na szybkości przekazu. Z uwagą śledzimy serwisy branżowe, polskie i zagraniczne. Z ciekawością przyglądamy się dynamice mody. Każdy zwięzły przekaz zawiera esencję wiedzy o aktualnych wydarzeniach. Bez zbędnych słów i w przystępnej formie pozwala poznać nowe fakty.
Drogi użytkowniku/użytkowniczko!
Dziękujemy za zaufanie i zainteresowanie serwisem fashionpost.pl :)

W związku z wprowadzeniem nowych regulacji o ochronie danych osobowych (RODO) prosimy o akceptację subskrypcji.

Po naszej stronie leży ciągłe dbanie o Twoje zadowolenie z użytkowania serwisu. Jeżeli otrzymujesz od nas informację, to oznacza, że nadal nie będziemy wysyłać SPAMu ani udostępniać Twoich danych innym podmiotom (poza tymi, z których usług korzystamy do realizacji procesu wysyłki naszego Newslettera).
Możesz w dowolnym momencie zrezygnować z naszego Newslettera, usunąć konto i zablokować wiadomości od nas. Mamy jednak nadzieję że chcesz zostać z nami!

O zmianach związanych z RODO – kto, co i dlaczego?

Potwierdzając swój adres e-mail za pomocą poniższego przycisku (linku) wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez administratora serwisu fashionpost.pl w celach: marketingu bezpośredniego dotyczącego własnych produktów i usług. Osoba, której dane dotyczą, ma prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz prawo ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo wniesienia sprzeciwu, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem. Dane w tym celu przetwarzane będą na podstawie art. 6 ust. 1 lit. a) Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 roku w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (RODO). Dane będą przechowywane do momentu wycofania zgodny na ich przetwarzanie.

W celu realizacji uprawnień, prosimy wysłać wiadomośc e-mail pod adres kontakt@fashionpost.pl

Twoje dane (imię/pseudonim i adres e-mail) mogą być przekazywane do podmiotów zewnętrznych, również mających siedzibę poza terytorium Unii Europejskiej w celu realizacji usług (np. wysyłka Newslettera).
W każdej chwili możesz wypisać się z listy klikając w link rezygnacji.

EU General Data Protection Regulation
25 maja 2018 wchodzi w życie RODO, czyli General Data Protection Regulation (GDPR).
Szczegółowe informacje na ten temat znajdziesz tutaj

Potrzebujemy Twojej zgody, jeśli chcesz korzystać z naszego serwisu również po 25 maja 2018 roku.
Wyraź zgodę, klikając przycisk poniżej

Instalowanie plików cookies na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików

Serwis fashionpost.pl wykorzystuje technologie plików cookies, które służą do zbierania i przetwarzania danych osobowych oraz danych eksploatacyjnych. Dzięki temu jesteśmy w stanie personalizować udostępniane treści i reklamy oraz analizować ruch na naszym serwisie.
Dzięki plikom cookie stale poprawiamy jakość naszych treści. Zapewniamy Ci także lepszą obsługę, ponieważ widzisz tylko to, co leży w kręgu Twoich zainteresowań.
Nam natomiast pliki cookies umożliwiają złożone badania i analizę zainteresowania publikowanymi przez nas materiałami, przez co jesteśmy w stanie stale zapewniać wszystkim użytkownikom najwyższą jakość.

Zobacz naszą politykę prywatności