YOUNG POLAND: wystawa polskiej fotografii po raz pierwszy w Nowym Jorku

Polska moda coraz lepiej radzi sobie na międzynarodowych rynkach, pora więc na fotografię. Już za kilka dni swoje prace w ramach wystawy „Young Poland” pokaże dziewięciu młodych i piekielnie zdolnych fotografów. Kuratorem wydarzenia został nie kto inny, jak Alexi Lubomirski, możemy być więc pewni, że prezentacja w Nowym Jorku może otworzyć naszym rodzimym talentom sporo drzwi do międzynarodowej kariery.

YOUNG POLAND: wystawa polskiej fotografii po raz pierwszy w Nowym Jorku

Zuza Krajewska, Bartek Wieczorek, Łukasz Ziętek czy Sonia Szóstak to tylko kilku młodych, polskich fotografów, których prace już 26 października zostaną zaprezentowane na nowojorskim Brooklynie w ramach wystawy  YOUNG POLAND. Pomysłodawcą i organizatorem wydarzenia jest The Polish-American Fashion Foundation, a jego kuratorem został Alexi Lubomirski – światowej sławy fotograf o polskich korzeniach (jego ojciec jest Polakiem) , który regularnie współpracuje z takimi tytułami jak „Harper’s Bazaar US”, „Elle” i „Vogue Russia”. Lubomirski osobiście wybrał fotografów i prace, które wezmą udział w wystawie.

Dla PAFF to już trzecie modowe wydarzenie organizowane w Nowym Jorku – wcześniej był to chociażby inaugurujący powstanie fundacji „Polish Fashion Week”, w ramach którego swoje kolekcje pokazali tacy projektanci jak Viola Śpiechowicz czy duet Paprocki&Brzozowski. YOUNG POLAND, która potrwa od 26 do 29 października, będzie pierwszą nowojorską wystawą promującą prace polskich fotografów mody. Swoje zdjęcia zaprezentują na niej doskonale znane na rodzimym rynku nazwiska: Zuza Krajewska, Bartek Wieczorek, Łukasz Ziętek, Jacek Kołodziejski, Sonia Szóstak, Mateusz Stankiewicz, Kuba Dąbrowski, Ania Cywińska i Paweł Fabjański.

Czy któreś z nich już niedługo zrobi międzynarodową karierę? Mocno trzymamy kciuki, a po więcej szczegółów dotyczących samego projektu, zapraszamy was na oficjalną stronę PAFF.

 

ZobaczSchowaj komentarze

„Vogue”, „Glamour”, „GQ” i inne magazyny z portfolio Conde Nast zrywają współpracę z Terrym Richardsonem!

Wiceprezes wykonawczy wydawnictwa Conde Nast w oficjalnym mailu do wszystkich redakcji zażądał, aby te w trybie natychmiastowym zakończyły współpracę z od lat oskarżanym o seksualne nadużycia Terrym Richardsonem. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych fotografów nie opublikuje już więc swoich prac w takich magazynach jak chociażby „Vogue”, „Glamour”, „Vanity Fair” czy „GQ”. Skąd akurat ta decyzja i dlaczego została podjęta dopiero teraz?

Plotki o seksualnych nadużyciach Richardsona, skandalicznym traktowaniu modelek, mobbingu i molestowaniu krążyły w branży mody od lat, jednak fotografowi jakimś cudem cały czas udawało się zachować nietykalność i utrzymywać zlecenia dla najbardziej poczytnych i prestiżowych magazynów, z „Vogue’iem”  i „W Magazine” na czele. To już jednak przeszłość, od dzisiaj bowiem łamy czasopism należących do wszystkich międzynarodowych oddziałów Conde Nast będą dla fotografa zamknięte, a on, podobnie jak Harvey Weinstein może już niedługo doczekać się jeszcze większych konsekwencji swoich czynów. Lepiej późno niż wcale, chciałoby się powiedzieć.

Oliwy do od lat żarzącego się ognia dodał ostatni artykuł w „The Daily Telegraph”, który wprost postawił pytanie, dlaczego w świetle sytuacji z Harveyem Weinsteinem branża mody nadal pracuje i toleruje Richardsona. Na reakcję wydawnictwa  Conde Nast, które kontroluje znaczną część najbardziej znanych i prestiżowych magazynów, nie trzeba było długo czekać. Jego wiceprezes wykonawczy, James Woolhouse, wystosował wczoraj rano maila, w którym nawołuje wszystkie należące do wydawnictwa tytuły (oczywiście w wymiarze globalnym), do natychmiastowego zaprzestania współpracy ze skandalizującym fotografem. Dodatkowo, wszystkie sesje, które zostały już sfotografowane przez Richardsona i czekają na swoją publikację,  mają zostać „zniszczone i zastąpione innym materiałem”.

Terry Richardson i Miranda Kerr

Cień na tej skądinąd istotnej i ważne decyzji kładą zarzuty, jakie ostatnio wystosowywano w kierunku samego Conde Nast, które podobno od dłuższego czasu wiedziało o nadużyciach Harveya Weinsteina i mimo to kontynuowało z nim współpracę nie potępiając publicznie jego czynów. Czy drastyczne kroki podjęte przez wydawnictwo w stosunku do Richardsona to świadoma i przemyślana decyzja czy raczej akt działania w świetle PR-owego kryzysu, nie wiemy. Jesteśmy jednak pewni, że tak jak Weinstein w świecie filmu, tak Terry Richardson jest w branży mody skończony. Pytanie, kto następny?

ZobaczSchowaj komentarze

Trendy jesień-zima 2017: na niebiesko

TOPSHOP BOUTIQUE

KOSZULA
OK. 350 ZŁ

TOPSHOP

SWETER
OK. 2000 ZŁ

TOPSHOP

SUKIENKA
OK. 250 ZŁ

TOPSHOP

PŁASZCZ
ok. 400 zł

ISABEL MARANT

BUTY
OK. 1600 ZŁ

H&M

SPODNIE
199,90 ZŁ
Podpowiadamy, po co sięgnąć w chwili relaksu. Doradzamy najlepsze sposoby spędzania wolnego czasu. Informujemy o wydarzeniach modowych: kameralnych i spektakularnych. Przygotowujemy na każdy tydzień niezbędnik aktualności. Zdradzamy w nim ciekawe pozycje literackie, filmowe i muzyczne. Recenzujemy poruszające nas książki. Komentujemy warte uwagi, związane z modą filmy. Informujemy o wyjątkowych festiwalach. Zawiadamiamy o aktualnych wystawach i eventach. Zamieszczamy artykuły o formach relaksu, które pozwalają odkrywać nowe horyzonty, skłaniają do wyjścia z domu i otworzenia się na kulturę. Podpowiadamy domatorom, jak błogo i beztrosko spędzić czas we własnym zaciszu oraz w jaki sposób je urządzić. Przede wszystkim oddajemy w ręce czytelników wartościowe artykuły do poczytania w wolnej chwili.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.