Wegańskie kosmetyki dla pięknej skóry

Mają same zalety: intensywnie pachną naturalnymi składnikami, są tak samo dobre jak klasyczne kosmetyki, zawierają czyste ekstrakty roślinne, a przy tym pomagają dbać o środowisko naturalne. Dla nas to bezcenne zalety, dlatego dziś dzielimy się z wami zestawieniem naszych ulubionych, wegańskich kosmetyków!

100% wegańska, kojąca maska do twarzy z angielską różą – The Body Shop

Stworzona dla skóry, która potrzebuje głębokiego nawilżenia i ukojenia. Szczególnie wskazana dla posiadaczek wrażliwej cery. W maseczce znajdują się tylko czyste ekstrakty roślinne, bez parabenów, parafiny czy silikonu. Znajdziecie więc w niej takie składniki jak ręcznie zbierane płatki z brytyjskich róż oraz organiczny aloes z Meksyku.  Działają one nie tylko nawilżająco, ale także kojąco i łagodzą podrażnienia skóry. Jeśli macie normalną skórę także śmiało korzystajcie z tej maseczki, bo możecie  nakładać ją jako „nawilżający plaster” po zastosowaniu innych maseczek, które mają zadanie np. dogłębnie oczyszczające. Maska ma bardzo przyjemną, żelową konsystencję. Po nałożeniu zostawcie ją na twarzy na ok. 5-10 minut, a w tym czasie przygotujcie sobie filiżance jaśminowej herbaty.

Prasowany puder do twarzy Urban Decay

Marka Urban Decay w swoim portfolio ma wegańskie kosmetyki, czyli te które nie były testowane na zwierzętach, a przy tym zawierają tylko składniki pochodzenia naturalnego. Prasowany puder nie tylko nadaje skórze matowe wykończenie, ale także działa rozświetlająco.  Po nałożeniu pięknie dopasowuje się do karnacji i jest prawie niewidoczny dla oka. Do wyboru mamy aż 3 odcienie, więc każda z nas będzie mogła dobrać go idealnie. Puder pomaga zatuszować niedoskonałości i minimalizuje błyszczenie się skóry, tworząc subtelny efekt retuszu. My kochamy te kosmetyki także za piękne, designerskie opakowania, które zawsze są świetną ozdobą naszej półki!

Mleczka pod prysznic Original Source

Polecałyśmy już wam nasze ulubione mleczka pod prysznic marki Original Source, więc  i w tym zestawieniu nie mogło ich zabraknąć. Dlaczego? Bo to naprawdę wyjątkowe produkty, które mają znaczek Vegan Sociaty, czyli są całkowicie naturalne, mają w sobie wysoką jakość składników pochodzenia roślinnego i zamknięte są w opakowaniach, które można ponownie wykorzystać. A przed wszystkim nie są testowane na zwierzętach. To, że w mleczku obecna są naturalne składniki zauważycie od razu, nie będzie ono bowiem pienić się tak mocno, jak typowy produkt tego rodzaju. Urzeknie was za to od razu wspaniałym zapachem, który utrzyma się na skórze jeszcze długo po kąpieli. My nie wyobrażamy sobie innego żelu pod prysznic. Szczególnie lubimy ten o zapachu zielonych bananów.

Ujędrniające masło do ciała Vegan Friendly Bielenda

Szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze tłustego filmu. Zawiera w składzie naturalną witaminę C i bardzo ładnie pachnie pomarańczą. Czuć ją od razu po otwarciu pojemniczka, a naturalny zapach cytrusa poprawia samopoczucie, działa orzeźwiająco i dodaje energii. Masło nie zawiera w sobie surowców ani składników pochodzenia zwierzęcego, a jego prosta receptura pozostaje w zgodzie z PH naszej skóry. Masło to szybki sposób na poprawę wyglądu i kondycji skóry całego ciała. Działa regenerująco, nawilża, uelastycznia i wspomaga odnowę skóry. Naskórek pozostaje zabezpieczony przed nadmiernym przesuszeniem, a skóra odzyskuje miękkość i gładkość. Nasz zapachowy numer jeden.

Szampon przeciwłupieżowy z pokrzywą

To bardzo delikatny szampon od ekologicznej duńskiej marki. Znajdziemy w nim wyciąg z pokrzywy, ekstrakt z kory magnolii i odżywczy aloes. Szampon dba nie tylko o nasze włosy, ale także o skórę głowy, która po jego użyciu odzyskuje witalność, a przy tym jest dobrze nawilżona i w świetnej kondycji. Włosy natomiast zyskują na objętości, bo są doskonale oczyszczone z zanieczyszczeń. Ponieważ pokrzywa jest świetna w rozwiązywaniu problemów z  przetłuszczającymi się włosami warto wybrać ten produkt, jeśli ten problem was dotyczy. A jeśli nie, to wybierzcie inny szampon z bogatej linii produktów tej marki.

Delikatny olejek do demakijażu iossi

Usuwa nie tylko wodoodporny makijaż, ale także wszelkie zanieczyszczenia na skórze. Delikatny, w 100% naturalny, olejek do demakijażu działa kojąco i regenerująco. Pozostawia skórę odżywioną i nawilżoną, ale także działa przeciwzapalnie i pielęgnująco. Nie podrażnia, nawet jeśli wasza skóra jest wyjątkowo wrażliwa. Ma bardzo lekka formuję i nadaje się także dla skóry trądzikowej, ze skłonnością do przetłuszczania lub problematycznej. Jego głównym składnikiem jest silnie nawilżający olejek konopny, który przywraca skórze sprężystość i elastyczność oraz dba o jej młody wygląd, a także olej krokoszowy, który jest bogaty w witaminy A i E. Nie znajdziecie w nim żadnych sztucznych barwników czy dodatków.  My lubimy go za przyjemny  ziołowy zapach.


Zakupy

The Body Shop

Kojaca maseczka z różą
99,90 zł

Urban Decay

Prasowany puder Naked Skin
165 zł

Bielenda

Kremowa masło do ciała
14,99 zł

iossi

Olejek do demakijażu
69 zł

Urtekram

Przeciwłupiezowy szampon pokrzywowy
22,47 zł

Original Source

Mleczko pod prysznic
11,34 zł
ZobaczSchowaj komentarze

Redakcja testuje: kosmetyki marki IOSSI

Po wakacyjnej przerwie wracamy z naszym cyklem „Redakcja testuje”. Od dziś, co dwa tygodnie, będziecie mogły poznać nasze wrażenia z testowania kosmetyków zarówno do pielęgnacji ciała i włosów, jak i produktów do makijażu czy perfum. Dziś na warsztat wzięłyśmy polską markę z Krakowa. Iossi słynie z produkcji w pełni naturalnych kosmetyków, wytwarzanych ręcznie z najlepszych składników. Kosmetyki pachną tak, że potrafią przegonić nawet największą chandrę. I właśnie dlatego to one rozpoczynają nasz test. Pod lupę wzięłyśmy czekoladowo-pomarańczową maskę do twarzy, mandarynkowo -pomarańczowy peeling do ciała i serum z olejkiem z awokado.

Starannie wyselekcjonowane składniki najwyższej jakości. Tak można w jednym zdaniu najlepiej scharakteryzować kosmetyki IOSSI. Wszystkie produkty marki składają się z naturalnych i organicznych olejów i maseł, samodzielnie przygotowywanych ekstraktów roślinnych i najlepszych olejków eterycznych. Składniki do kremów pochodzą z różnych miejsc zarówno z rodzimych łąk, jak i z najdalszych zakątków świata. Z Afryki pochodzi organiczne masło shea, olejek lawendowy importowany jest z Bułgarii, ten z dzikiej róży pochodzi z najlepszych plantacji róż w Chile, aromatyczne drzewo sandałowe i paczula płyną z Indii, a olej lniany i konopny pochodzą prosto z polskich ekologicznych tłoczni. Marki tworzy naturalne kosmetyki odpowiadające potrzebom każdej skóry, zarówno wrażliwej, normalnej czy problematycznej lub alergicznej.  Kosmetyki IOSSI zawierają więc wyłącznie składniki akceptowane przez Ecocert i TruNature. Są wolne od szkodliwych dodatków, sztucznych zapachów i barwników, więc nie musimy się martwić, że coś nas uczuli. Poza tym, pachną obłędnie! Zawdzięczają to naturalnym olejkom eterycznych.

W naszym teście wzięłyśmy pod lupę serum z olejkiem z awokado, peeling do twarzy z mandarynką i pomarańczą oraz regenerującą czekoladowo – pomarańczową maseczkę do twarzy.

Zacznijmy od serum nawilżająco – wygładzającego z awokado, drzewem sandałowym i kwasem hialuronowym. Testowała je Paulina Kosim nasza młodsza redaktor. Paulina ma skórę mieszaną, ale też wrażliwą, więc zazwyczaj nie eksperymentuje z kosmetykami do twarzy, bo w przeszłości zdarzało się, że niektóre potrafiły ją dotkliwie uczulić. Tego problemu nie było z suchym olejkiem do twarzy, choć jak twierdzi, był dla niej nieco za tłusty. „Dodawałam więc kroplę do lekkiego kremu na noc. Poza tym olejek lekko barwił moją buzię na żółto, więc to kosmetyk, którego nie polecam na dzień. Poza tym nie mam do niego żadnych innych zastrzeżeń. Pięknie nawilża moją skórę. ” podsumowuje. „Pokochałam jego lekki, bardzo subtelny zapach, który pomagał mi się wieczorem odprężyć” dodaje Paulina. Na pytanie czy poleciłaby go znajomym twierdzi, że tak, bo choć nie jest tani to bardzo wydajny.

Kolejny produkt Iossi testowała Michalina Murawska nasza redaktor prowadząca.  „Nie pamiętam, żebym jakiś produkt zużyła tak szybko, jak ten peeling! Latem był jednym z moich ulubionych kosmetyków. Świetnie złuszczał naskórek (warto pamiętać, aby nie trzeć jednak nim za bardzo skóry), pozostawiając ją niezwykle miękką i nawilżoną” wyjaśnia Michalina.  Kolejny plus daje peelingowi za zapach, który jej zdaniem jest wspaniały. „Połączenie mandarynki i pomarańczy totalnie skradło moje serce. Na pewno kupię drugie opakowanie!” podsumowuje. Czy potrzebna wam lepsza rekomendacja?

Ostatnio produkt to maseczka rewitalizująco – relaksująca z olejkiem z pomarańczy i dodatkiem czekolady. Testowała ją nasza redaktor urody Katarzyna Błażuk. ” Przygotowanie tej maseczki to cały rytuał, zarezerwujcie sobie więc na niego trochę czasu.  Ja lubię nakładać ją wieczorem tuż po kąpieli. Ponieważ samemu trzeba wymieszać proszek z wodą za pierwszym razem trudno jest określić właściwe proporcje. Moja debiutancka maseczka wyszła nieco wodnista, bo nalałam za dużo wody. Poza tym zrobiłam jej tak dużo, że mój narzeczony chcąc nie chcąc też ją testował” opisuje Kasia. „Lubię dodawać do niej także kilka kropel mojego ulubionego oleju do twarzy, by nie tylko się zrelaksować, ale także dogłębnie odżywić twarz” podpowiada. A jak wrażenia zapachowe? „To zdecydowanie kosmetyk dla miłośników czekolady, bo jej zapach jest tak intensywny, że może przeszkadzać tym z was, którzy tak jak ja nie lubią aromatu wyrobów cukierniczych w kosmetykach. Ale muszę przyznać, że choć nieco mnie przytłoczył- to po zmyciu maseczki poprawił mi się nastrój. Więc polecam – na chandrę maseczka będzie idealna! „dodaje.

Nasz następny test już za dwa tygodnie. Bądźcie z nami!

ZobaczSchowaj komentarze

Stylizacje walentynkowe dla kobiet 60+

Mango

Sukienka
139,90 zł

Oscar de la Renta

Pierścionek
1150 zł

Gucci

Sukienka
16520 zł

Oscar de la Renta

Kolczyki
1905 zł

Isa Afren

Sukienka
4680 zł

Edie Parker

Torebka
6770 zł
Co kryje świat urody w wydaniu Fashion Post? Nasze podejście do tematu nie ogranicza się do modnego makijażu i dobrze dobranej fryzury. Pomysły czerpiemy z pokazów, gdzie kiełkują trendy. Analizujemy wybiegowe looki, wyciągamy wnioski i przewidujemy, co będzie naprawdę modne. Testujemy nowe produkty do makijażu, pielęgnacji twarzy i ciała oraz układania włosów. Podglądamy znanych makijażystów i fryzjerów. Rozmawiamy z ekspertami i pytamy ich o stylizacyjne tricki. Kochamy też piękne perfumy – sprawdzamy nowe zapachy i podpowiadamy, które nuty zawróciły nam w głowach. Od idealnego szamponu i odżywki, przez najlepsze kosmetyki do pielęgnacji i układania włosów, po podkłady, szminki i cienie do powiek – dzięki nam dowiecie się, co jest niezbędnym must-have’m tego sezonu i od razu zrobicie zakupy.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.