Jak ważne jest dla naszej skóry to, o której bierzemy prysznic?

Czy pora o której bierzemy prysznic ma znaczenie? Jaki ma wpływ na naszą skórę, nasze samopoczucie, a nawet jakość snu? O czym warto więc pamiętać idąc pod prysznic? Oto kilka udowodnionych przez specjalistów faktów. Przeczytajcie.

Jedni nie wyobrażają sobie pójść spać bez wieczornego prysznica. Inni budzą się dopiero, kiedy ciepła woda rano obmywa ich działo.  Każdy z nas ma inne rytuały pielęgnacyjne i inne przyzwyczajenia. Ale które są właściwe? Korzyści płynące z porannego prysznica są oczywiste: pomaga nam obudzić ciało i głowę. Poranna kąpiel pozwala nam się wyciszyć i przegotować przed rozpoczęciem długiego i intensywnego dnia. Jest jak medytacja, twierdzą lekarze z wydziału dermatologii w Yale School of Medicine, i może zmniejszyć stan zapalny w skórze, bo utrzymuje na odpowiednim poziomie stężenie hormonu zwanego kortyzolem, który odpowiada za stres. Według naukowców istnieje też dodatkowa korzyść płynąca z porannej toalety. Od godziny 6 do 12 ilość płytek krwi odpowiedzialnych za krzepnięcie, jest najwyższa. Jest to więc dobra informacja dla osób, które lubią golić się pod prysznicem. Nawet jeśli się zatniemy, krwawienie  szybko ustanie.

Poranny prysznic jest też świetny dla naszej skóry. Zabezpiecza i przygotowuje na spotkanie z zanieczyszczeniami, wolnymi rodnikami, promieniami słońca, brudem, które nieuchronnie atakują naszą skórę od chwili, gdy wychodzimy na zewnątrz. Prysznic brany z samego rana pomaga stymulować komórki skóry, kiedy ta po całonocnym relaksie jest najbardziej odprężona. Według lekarzy poranna kąpiel jest najlepszym wyborem dla ludzi ze skórą mieszaną,  tłustą lub trądzikową. Należy jednak podczas niej unikać pokus, takich jak zbyt gorąca woda. Chłodny, poranny prysznic może sprawić, że skóra stanie się zdrowsza, zbyt gorący może mieć odwrotny skutek, szczególnie dla skóry suchej i wrażliwej.

Wieczorna kąpiel ma natomiast inne korzyści. Prysznice przed pójściem spać to oczywiście świetny sposób na usunięcie wszystkich zanieczyszczeń: makijażu, nadmiaru sebum, brudu i zanieczyszczeń, które gromadziły się na skórze w trakcie całego dnia. Nasza skóra naturalnie złuszcza się i uzupełnia w nocy, więc kiedy bierzemy wieczorem prysznic złuszczamy martwy naskórek, a ten dzięki temu lepiej się regenruje. Ważna informacja dla każdej osoby, która ma problemy z trądzikiem: produkcja łoju jest najwyższa około godz. 13, więc jeśli wieczorem nie zmyjecie zanieczyszczeń ze skóry, może nastąpić jego zaostrzenie. W ciągu nocy produkcja łoju jest bardzo mała.4

Ale najsilniejszym argumentem przemawiającym za prysznicem, który bierzemy wieczorem jest to, że kiedy wchodzimy do czystej pościeli powinnyśmy czuć się czyste. Poza tym wieczorny prysznic to integralna część naszego dziennego planu dnia, którego zakończeniem jest odpowiednie przygotowanie się do pójścia spać. Potraktujmy go też jako czas tylko dla nas, kiedy nie musimy odbierać telefonów, odpisywać na maile. To luksus móc tylko stać pod strumieniem ciepłej wody płynącej po naszym ciele. Nazwijmy to doskonałą okazją na wyciszenie i ukojenie umysłu, czyli po prostu czysty relaks. Wieczorny prysznic studzi też emocje. Jeśli wieczorem czujemy się rozbudzone i dosłownie rozpiera nas energia, a musimy położyć się spać, zdaniem lekarzy z Amerykańskiej Akademii Medycyny Snu, prysznic może być dobrym sposobem na oszukanie organizmu. Wiąże się to z temperaturą organizmu, która pod prysznicem się podnosi, a spada, gdy spod niego wychodzimy. Oszukujemy tym samy organizm i programujemy go na sen.

Temperatura wieczornego prysznica również ma znaczenie. Woda powinna być ciepła, ale nie za gorąca, bo ciało pod jej wpływem ma się odprężyć przed snem i nie możemy narażać go na przegrzanie w nocy. Warto pomyśleć także o prysznicu jako o idealnym wprowadzeniu do dobrego snu. Bo im lepiej i wydajniej śpimy, tym lepiej wyglądają nasze włosy i skóra. Więc nawet jeśli jesteśmy bardzo zmęczone, to po prostu wejdźmy tylko na chwilę  pod prysznic i pozwólmy, aby woda sama opłukiwała naszą twarz i ciało.

Ile razy zatem powinnyśmy brać prysznic? Lekarze ostrzegają, że zbyt częste kąpiele mogą  nadmiernie wysuszać skórę i zaostrzać wszelkie wcześniejsze podrażnienia. Jeśli macie ochotę na prysznic dwa razy dziennie to zaleca się robić to w wodzie o łagodniej temperaturze, by nie zakłócać bariery skóry. Pamiętajmy też o użyciu odpowiednich kosmetyków właściwych dla danego typu skóry.

Ostatecznie, zdaniem lekarzy, środki do mycia ciała, których używamy mogą być ważniejsze niż pory dnia. Niewłaściwy środek czyszczący może naruszyć barierę ochronną skóry. Jeśli używacie standardowego mydła – które ma zasadowe pH – usuwacie ze skóry naturalne olejki i niszczycie barierę skórną, powodując podrażnienie i wysuszając skórę. Stosowanie łagodnego, neutralnego dla pH płynu lub żelu pomaga nawilżać, oczyszczając i osadzając lipidy z powrotem na skórze. Warto też po kąpieli nacierać ją balsamem.

Jeśli chcecie zacząć brać prysznic rano, róbcie to. Ale lekarze zdecydowanie zalecają brać prysznic wieczorem. Ważne jest, aby spokojnie pójść spać i przy pomocy tego rytuału dzień oddzielić od nocy. Z miłości do pościeli i świętości snu, jeśli odmówicie sobie kąpieli przed snem, po całym dniu, kładąc się brudną, t nie tylko zaburzycie swój sen, ale też pozbawicie skórę możliwości regeneracji.

ZobaczSchowaj komentarze

Domowe SPA na majówkę

Więcej wolnego czasu? Wspaniale! Możemy wykorzystać go na zorganizowanie sobie w zaciszu własnej łazienki odnowy ciała od stóp do głów. Wystarczy zaopatrzyć się w odpowiednie kosmetyki i produkty, takie jaka świece zapachowe, które zadbają o nasz dobry nastrój podczas wykonywania rytuałów pielęgnacyjnych. Może zainspirują was te wybrane przez nas? My już nie możemy się doczekać by je wypróbować!

 

 

 

 

 

Świeca zapachowa o aromacie damasceńskiej róży i drzewa agarowego

Podczas rytuałów pielęgnacyjnych niepowtarzalny zapach w łazience to absolutny mast have. Warto postawić na coś nietypowego i luksusowego, o niepowtarzalnym aromat trochę jak z pięciogwiazdkowych salonów spa. My zakochałyśmy się w świecy o aromacie wyjątkowej, pełnej przepychu damasceńskiej róży, którą otula aromat drewna agarowego, a uzupełniają goździki i szczypta dekadencji w postaci masy migdałowej. Ten magnetyczny zapach poprawia nastrój i pomaga ukoi zmysły. Poza tym wygląda pięknie, a jej minimalistycznym design, jest ozdobą każdej łazienki.

Odżywczy peeling cukrowy o zapachu ślwki

Pysznie pachnący odżywczy olejowy scrub na bazie cukru trzcinowego świetnie poprawia nastrój. Ma grube granulki, które łagodnie, ale dokładnie usuwają martwy naskórek, pozostawiając skórę gładką, ale także odświeżoną i sprężystą. Drobinki cukru, podczas masażu okrężnymi ruchami, pobudzają krążenie. Warto nałożony go na umytą, mokrą skórę ze szczególnym uwzględnieniem stóp i łokci.  O nawilżeni dba cała gama olejków zawarta w peelingu. I tak olej z pestek śliwki głęboko nawilża i regeneruje, olej ze słodkich migdałów wygładza, olej wyciśnięty z pestek winogron zmiękcza, a olej z awokado zabezpiecza skórę przed utratą wody. Masło shea i kakaowe dodatkowo natłuszczają naskórek, a wosk pszczeli ochrania go przed czynnikami zewnętrznymi.  Peeling to produkt typu „all in one”, bo po jego użyciu ciało nie wymaga już kremowania ani żadnych innych zabiegów.  Ma także bardzo przyjemny śliwkowy aromat, który zamienia kąpiel w prawdziwy relaksujący rytuał.

Kameliowa maseczka do ust 

Kiedy ostatnio miałyście czas by nałożyć maseczkę na usta? Pewnie jak w bajce dawno temu. A usta tak samo jak twarz wymagają dobrego nawilżenia i odżywienia (nie tylko balsamem). Co powiecie na maseczkę wzbogaconą ochronnym olejkiem z kamelii, która ma liczne właściwości m.in antyoksdacyjne i adenozyną o właściwościach wygładzających. Jednym słowem produkt odżywia i wygładza usta. Maseczkę można aplikować codziennie, wtedy nakładamy cienką warstwę na usta i ich kontur. Lub kiedy mamy dużo więcej czasu, jak klasyczną maseczkę. Wtedy warto nałożyć obfitą warstwę w ciągu dnia lub na noc. Zostawcie ją na kilka, kilkanaście minut, a nadmiar usuńcie płatkiem kosmetycznym. Na tak nawilżonych ustach szminka będzie się trzymać dłużej, kolor będzie bardziej intensywny.

Ujędrniająca maseczka 

Od kilku lat trwa prawdziwa rewolucja w maskach do twarzy. Nie tylko cały czas zmieniają się zawarte w nich aktywne składniki, ale ewoluuje także ich tekstura. Bawełniane maski to już przeżytek, te z hydrożelu też odchodzą w przeszłość. Koreańska marka Dr. Jart przedstawia trzecią, najnowszą generację – maski kauczukowe, które powstały w oparciu o techniki rzeźbienia. W czym tkwi ich sekret? Maski, dzięki swojej strukturze ograniczają odparowywanie składników aktywnych dlatego są bardziej skuteczne w działaniu. Ta o nazwie Firm lover pomaga szybko i skutecznie ujędrnić skórę. Wygląda trochę dziwnie i stosując ją raczej warto być w domu w pojedynkę, ale w końcu finalnie  liczy się efekt, a z niego będziecie na pewno zadowolone!

Musująca kula do kąpieli z nagietkiem

Musujący proszek kąpielowy w kształt kuli wypakowany jest po brzegi odżywczymi dodatkami: kojącym maceratem z kwiatu Nagietka lekarskiego, nierafinowanym masłem Shea, olejem ze słodkich migdałów, olejkiem z pestek winogron, pełnym mlekiem i olejem ryżowym. Wrzucona do  ciepłej wody kula rozpuszcza się i musując uwalnia zamknięte w niej niezwykłe składniki, ale także płatki nagietka, które są w niej zatopione. Po kąpieli skóra będzie gładka i odżywiona na tyle, że możecie zrezygnować z nakładania balsamu.

Rękawica do masażu z włókna Luffa 

Naturalna gąbka pochodzenia roślinnego z włókien luffa idealnie złuszcza martwy naskórek pozostawiając skórę świeżą, jędrną i jedwabistą. Zapewnia jej także wyraźnie młodszy wygląd, a jej regularne stosowanie pomaga walczyć z celulitisem. Idealne do codziennego stosowania pod prysznicem, ale najwięcej przyjemności z jej używania będziecie miały podczas długiej kąpieli. Używając jej biorąc prysznic nie zapomnijcie o swoim ulubionym żelu do kąpieli, najlepiej z aromatycznymi olejkami, by nie tylko zapewniasz skórze wspaniały wygląd, ale także rozpieścić i pobudzić zmysły.

Olejek do masażu z tajskiej trawy cytrynowej

Tworząc linię Spa of the World specjaliści marki The Body Shop przemierzyli świat szukając wyjątkowych rytuałów pielęgnacyjnych, cenionych za swój cudowny wpływ na skórę. Na bazie swoich odkryć stworzyli linię kosmetyków do domowej pielęgnacji. Nam szczególnie przypadł do gustu olejek z trawą cytrynową prosto z Tajlandii. Głównie ze względu na pobudzający i odświeżający zapach. Niewiele składników ma tak sile działanie pobudzające zmysły jak tajska trawa cytrynowa. Nie tylko pomaga leczyć ból głowy, ale także poprawia koncentrację i pozwala wyciszyć zmęczony umysł. Masujcie nim wybrane partie, które są szczególnie spięte, albo całe ciało. Uwielbiamy go!

Przyrząd do masaży The Body Shop

Przyrząd do masażu ciała pomaga zrelaksować i rozmasować spięte mięśnie. Wykonany z drewna ma wygodną rączką, dzięki której urządzenie łatwo daje się prowadzić po ciele. Pobudza krążenie i skutecznie pomaga odprężyć zmęczone ciało. Możecie wykonać nim samodzielnie masaż, albo prosić partnera. Najlepiej zrobić go po długiej, gorącej kąpieli. Ale decyzja należy do was!


Zakupy

Jo Malone London

Świeca zapachowa
259 zł

Ministerstwo Dobrego Mydła

Odżywczy peeling cukrowy
38 zł

Erborian

Maseczka do ust
89 zł

Dr. Jart+

Maseczka ujędrniająca
43 zł

Peggy Sage

Rękawica do kąpieli
35 zł

Ministerstwo dobrego mydła

Musująca kula do kąpieli
5,50 zł

The Body Shop

Olejek do masażu
75,90 zł

The Body Shop

Przyrząd do masażu
99,90 zł
ZobaczSchowaj komentarze

Kosmetyki w kolorach złotej, polskiej jesieni!

AA

PODKŁAD LONG STAY COVER FOUNDATION
28,96 zł

Micheal Kors

Woda perfumowana Sexy Ruby
od 229 zł

Ministerstwo Dobrego Mydła

Naturalne mydło
21 zł

Tom Ford

Olejek do ciała
359 zł

Bourjois

Rouge Velvet The lipstick
56,99 zł

Rimmel

Scandaleyes Reloaded
20,38 zł
.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.