Wariacja na temat przeszłości w kolekcji Balenciaga jesień-zima 2017

To oczywiste, że na niektóre pokazy czekamy w danym sezonie bardziej niż na pozostałe. A odkąd stery Balenciagi przejął rok temu Demna Gvasalia, każda jego kolekcja – czy to damska czy męska – wywołuje w nas zaciekawienie i zniecierpliwienie.. Całe szczęście,  Gruzin nie zawodzi, a swoimi propozycjami na jesień-zimę 2017 potwierdza nie tylko swój talent, ale także fakt, że z całą pewnością zasługuje na miano najbardziej „cool” projektanta w branży.

Wariacja na temat przeszłości w kolekcji Balenciaga jesień-zima 2017

Gvasalia zdążył już przyzwyczaić nas do swojego bezkompromisowego i niezwykle odważnego podejścia do mody. Projektant nieustannie bawi się pojęciem (tak zwanego) luksusu, pragmatyzmu, mody użytkowej i streetwearu, co sezon dostarczając publiczności mnóstwa zaskakujących propozycji, które ta łyka (i kupuje) niczym zahipnotyzowana. Od roku dotyczy to jednak nie tylko założonego przez niego kolektywu Vetements, ale także (jeśli nie przede wszystkim) domu mody Balenciaga. I jak sam mówi, jego celem w liczącej niemal 100 lat marce jest chęć uchwycenia idei „nowoczesnego wyrafinowania”, które przejawia się chociażby w pewnego rodzaju nonszalancji i określonemu nastawieniu w noszeniu ubrań.

Mimo że Gvasalia pracuje w Balenciadze od nieco ponad roku, zdążył już wypracować sobie charakterystyczne elementy, które bardziej wnikliwi analitycy jego twórczości z pewnością spodziewali się zobaczyć także w kolekcji jesień-zima 2017. I mieli rację – Gruzin także i tym razem nie miał zamiaru rezygnować ze swoich ulubionych motywów (przeskalowanych okryć wierzchnich, dopasowanych kozaków ze spandeksu czy florystycznych deseni). Zaproponował je jednak w nietypowej formie, a zaskoczyć postanowił na innych polach.

Projektant niby wziął pod lupę klasykę, a nawet elementy dress code-u biurowego (podobnie jak miało to miejsce w kolekcji męskiej), ale nadał im bardzo specyficznego, a miejscami wręcz futurystycznego wydźwięku. Uwagę przykuwały nie tylko przeciwsłoneczne okulary niczym żywcem wyjęte z „Matrixa”, ołówkowe spódnice wykonane z, uwaga, wycieraczek samochodowych (tylko on mógł na to wpaść), garniturowe spodnie, które uzupełniono o sportowe lampasy, czy prążkowane golfy z gorsetowymi liniami pod biustem i sportowymi zamkami pod szyją. Największą konsternację wzbudziły chyba jednak asymetrycznie zapięte płaszcze i marynarki, do których inspirację Gvasalia znalazł w archiwach francuskiego domu mody, a konkretnie na niepublikowanych wcześniej fotografiach, na których uwieczniono modelki z tak właśnie udrapowanymi okryciami wierzchnimi.

Nie sposób pisać o kolekcji Gvasalii dla Balenciagi bez wspomnienia o dodatkach, które tym razem absolutnie trzymały wypracowany w poprzednich sezonach poziom. Projektant po raz kolejny zaprezentował oversize’owe, „bazarowe” shoppery i kozaki z lycry, które tym razem wykonano w ciemnej zieleni i kanarkowej żółci. Nie zabrakło abstrakcyjnych kolczyków (które miała na sobie chociażby jedyna Polka na wybiegu – Maria Zakrzewska), mini torebek z wężowej skóry i czółenek, w których po raz kolejny pojawiło się logo marki stylizowane na to promowane przez sztab Berniego Sandersa podczas wyborów prezydenckich w USA.

Nikt chyba jednak nie spodziewał się, że to co, zobaczył do tej pory było jedynie przedsmakiem do istnej modowej uczty, jaką Demna Gvasalia postanowił zaserwować wszystkim zgromadzonym. Kontynuując nawiązania do archiwów Cristobala Balenciagi, gruziński projektant postanowił pójść kilka kroków dalej i pokazał dziewięć spektakularnych kreacji couture – w sam raz na przypadającą w tym roku setną rocznicę założenia marki. Zapierające dech w piersiach suknie, w tym model bez ramiączek i z gigantyczną kokardą, oraz zabudowany i wykonany z piór, początkowo miały być jedynie reinterpretacją historycznych projektów Balenciagi. „Uznałem, że to jednak za dużo”, powiedział Gvasalia na backstage’u. „Chciałem więc zachować je w czystej postaci.”. Jedynym dodatkiem zdradzającym projektanta były kieszenie i ogromne, „bazarowe” shoppery, dopasowane oczywiście do kreacji.

My jesteśmy zachwyceni i ewidentnie nie jesteśmy osamotnieni w swojej opinii. Bo jeśli znana ze swoich sceptycznych recenzji Sarah Mower z „Vogue’a” pisze, że „(Gvasalia) zmiażdżył system”, reszta komentarzy jest chyba zbędna.

Przeczytaj także:

9 rzeczy, które powinniście wiedzieć o Cristobalu Balenciadze

Oryginalna kampania Balenciaga wiosna-lato 2017

ZobaczSchowaj komentarze

Piękno w każdym rozmiarze na pokazie Michael Kors jesień-zima 2017

Michael Kors od kilku sezonów pragnie ubierać silne i pewne siebie kobiety. Edie Campbell, która otworzyła jego najnowszy pokaz, oraz inne modelki, takie jak Małgosia Bela, Ashley Graham, Joan Smalls, Michalina Gutknecht, Kendall Jenner oraz Amber Valetta prezentują zupełnie inne typy urody oraz sylwetki, ale łączy je własnie ten jeden mianownik. Projektant zrezygnował z manifestów politycznych, ale dał upust swojej wyobraźni i zaprezentował nam wielki hołd złożony kobiecości w każdej postaci.

.

Piękno w każdym rozmiarze na pokazie Michael Kors jesień-zima 2017

Pierwsza sylwetka była typową dla Michaela Kors propozycją – beżowym płaszczem zestawionym z obszernymi męskimi spodniami i koszulą. Okrycie wierzchnie zostało jednak odarte z klasyki, a zamiast niej pojawiła się lekka dekonstrukcja oraz ciekawe rozwiązanie zastosowane przy rękawach. Na wybiegu pojawiły się także tweedowe sukienki midi ściśnięte paskiem, luźne spodnie w towarzystwie swetrów pozbawionych jednego rękawa oraz bardzo dużo dzianin. Kostiumy mające symbolizować typowy dla marki power dressing zostały obdarzone kokonowymi rękawami, a spódnice kopertowym wykończeniem. Uszyto je z miękkich i otulających tweedów, w odcieniach szarości i brązów, które świetnie sprawdzą się w chłodniejsze dni.

Pokochaj jesienne trendy z wybiegu marki Michael Kors

Nie zabrakło skór w kolorze głębokiej czerni i burgundu. Uszyto z ich spódnice – jedne wykrojone na kształty litery A, a pozostałe dopasowane w biodrach, wykończono frędzlami. Pięknie prezentowały się także obszerne w nogawkach, ale bardzo wąskie w pasie spodnie oraz trapezowe sukienki. Synonimem największego luksusu były futra, zarówno krótkie klasyczne, jak i długie, ekstrawaganckie w odcieniu fuksji oraz czarne z wyciętymi ramionami. Panowie nosili pikowane kurtki, trencze oraz wielkie szaliki omotane wokół szyi. Nawet u nich ukazała się mocno zaznaczona talia, tyle że z węższymi paskami.

Kors nie zapomniał o sukienkach wieczorowych. Jego klientka musi prezentować się nieskazitelnie podczas bankietów oraz oficjalnych wystąpień. Na tę porę wybrał lekkie drapowane kreacje, które raz bardziej eksponują uda, a innym razem dekolt. Dodał także elementy zwierzęce oraz metaliczne tkaniny. Ostatnie kreacje, w jakich pokazały się Mica Arganaraz, Julia Nobis oraz Kendall Jenner były pięknymi cekinowymi sukniami obszytymi długimi, powiewającymi w ruchu frędzlami.

Naszą uwagę zwróciły także piękne akcesoria i dodatki. Modelki nosiły masywne kolczyki koła w odcieniach srebra i złota. W rękach trzymały miękkie, pogniecione torebki, a innym razem sztywne aktówki. Czasami prezentowały wielkie shoppery z zamszu lub metalicznej skóry. Przypuszczamy jednak, że największym powodzeniem będą cieszyły się buty – zabudowane pantofle na szpilce oraz sandały zapinane w kostce, a także wszystkie modele kozaków i botków.

Kto jest kim – Michael Kors

Aż miło było poczekać na tak dobrą i wysmakowaną kolekcję Michaela Korsa pokazaną podczas nowojorskiego tygodnia mody. Zaproponowane przez niego stroje łączą trendy, wymagania współczesnych klientek oraz wysoką jakość. Pod jednym hasłem, a mianowicie, wyposażania kobiety w stroje dodające pewności siebie (ale nigdy nie wyzywające), projektant stworzył spójną kolekcję, bez potrzeby posiłkowania się t-shirtami ze sloganami.

ZobaczSchowaj komentarze

Wiosenne nowości z polską metką

SOLAR

KOMBINEZON
399 ZŁ

SOLAR

KOLCZYKI
149 ZŁ

MMC

MARYNARKA
900 ZŁ

MMC

MARYNARKA
1500 ZŁ

MISBHV

BLUZA
869 zł

MALLY & CO.

SUKIENKA
1390 ZŁ
Dzielimy się osobistymi przemyśleniami na temat mody, drobnych potknięć i wielkich gaf, małych sukcesów i spektakularnych zwycięstw osobistości tworzących świat wybiegów. Przedstawiamy własne opinie. Dajemy komentarz do aktualnych sytuacji. Poszukujemy ciekawych tematów, śledząc z uwagą bieżące wydarzenia i mając w pamięci historie ze świata mody. Nie pozostajemy obojętni wobec zmian. Bogaci w doświadczenie branżowe, tworzymy treści jakościowe z interesujących wątków. Prezentujemy nasz punkt widzenia, ale też skłaniamy do refleksji. Nigdy nie zamykamy tematu w sposób oczywisty. Zabiegamy o zachowanie marginesu wolności w treściach, gdyż cenimy różnorodność opinii i świadome, indywidualne postrzeganie mody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.