Top Model odcinek 10: szybkie samochody, wypadające piersi i muskularne uda

To ostatni odcinek przed finałem, jaki został nakręcony w Polsce. Jak uczestnicy i uczestniczki poradzili sobie z sesjami Marcina Tyszki? Kto odpadł tuż przed wylotem na fashion week w Madrycie? Sprawdźcie sami!

Poprzedni odcinek wygrał Daniel Tracz, więc na początku tego okazało się, kogo wybrał do pokoju VIP. Okazało się, że towarzyszył mu… Adam Niedźwiedź, jego dotychczasowy rywal. Chłopcy spędzili miły czas w małżeńskim łożu.

Po przyjemnościach przyszedł czas na pierwsze zadanie – stworzenie reklamy… suszarki do włosów. Uczestnikom w konkurencji towarzyszyła, przyglądała się i doradzała najlepsza driffterka w Europie, Karolina Pilarczyk. Podczas gdy ona robiła szalone rzeczy w aucie, kandydaci na modeli musieli autentycznie zareklamować produkt.

Wiatr był naprawdę duży, zamieszanie na planie też, co sprawiało spore utrudnienie uczestnikom i uczestniczkom. Ostatecznie najlepiej z zadaniem poradziła sobie Ada. W nagrodę dostała zestaw produktów do pielęgnacji włosów. Gratulacja.

Kolejnym zadaniem był udział w pokazie Mariusza Przybylskiego. Najpierw uczestników czekały fittingi, czyli nic innego, jak przymiarki. Spory problem mieli Daniel i Daria – pierwszy, według projektanta, miał zbyt sportową sylwetkę i umięśnione nogi, a dziewczyna nie radziła sobie na wysokiej szpilce i chwiała się na wybiegu.

Zobacz też: Spędziliśmy cały dzień z Joanną Krupą. Działo się!

– Fajne było to, że niezorientowani mogli was pomylić z profesjonalnymi modelami – powiedziała Kasia Sokołowska. Nagrody za świetnie wykonane zadanie dostali Patryk oraz Natalia – była to biżuteria od firmy Apart.

Czas na sesje zdjęciowe, które wykonał Marcin Tyszka. Liczba mnoga, ponieważ czekały ich aż dwa spotkania z fotografem – pierwsze w bieliźnie, a drugie w ubraniach high fashion.

W bieliźnie średnio – zdaniem Tyszki – poradziła sobie Ewa. – Dobrze mi się pracuje z Marcinem, ale osobiście się go boję – powiedziała po zadaniu.

Druga sesja miała wyjątkową pomocnicę – Anię Jagodzińską. Daria średnio poradziła sobie z tym wyzwaniem, lecz ostatecznie dała radę. Gorzej było z Ewą. – Takiego drewna nie spotkałem od stu lat – powiedział wyraźnie zrezygnowany fotograf wychodząc z planu zdjęciowego. Jednocześnie pragnę zaznaczyć, że Marcin się nad wyraz dobrze trzyma, jak na tak wiekową postać!

Przeczytaj wywiad: Ania Jagodzińska zdradza przepis na idealną sylwetkę i dobre samopoczucie

Przyszedł czas na panel jury, w którym gościem był Mariusz Przybylski. Ten odcinek zdecydowanie wygrał Daniel Tracz. Jego zdjęcie z sesji high fashion pojawi się w magazynie „Glamour”.

W najgorszej trójce, zgodnie z przewidywaniami, znaleźli się Daria, Mateusz i Ewa. Od początku było jasne, że w tym odcinku mają odpaść dwie osoby. Jury zdecydowało, że Daria zasługuje na jeszcze jedną szansę.

W kulisach na Mateusza i Ewę czekał Michał Piróg, który postanowił wykorzystać swój przywilej i zawrócić Ewę – dzięki jego wyborowi przyszła modelka wraz z pozostałymi uczestnikami pojedzie na madrycki fashion week.

Z programem ostatecznie pożegnał się więc Mateusz Mil. Może być na to tylko jedna reakcja.

Mocno trzymam kciuki za Mateusza. On naprawdę ma szanse zaistnieć w modelingu. Oby tylko w międzyczasie nie pochłonął go celebrytyzm. Ten bowiem przychodzi i odchodzi, czego przykładem są teoretyczne talenty z poprzednich edycji. Fach w ręku i pozycja na rynku są jednak czymś, co odebrać o wiele trudniej niż popularność na Snapchacie.

ZobaczSchowaj komentarze

„Supermodelka plus size” już jesienią – stylista fryzur Claudius opowiada o metamorfozach uczestniczek

O programie, który zadebiutuje na antenie Polsatu we wrześniu, już jest głośno. „Supermodelka Plus Size” to zupełna nowość. Zwyciężczynią zostanie dziewczyna, która najlepiej wypełni zadania postawione przed nią przez jury i branżę mody. Finałowej piętnastce, pomaga grono ekspertów, mających wydobyć ich naturalne piękno. Jednym z nich jest stylista fryzur Klaudiusz Iciek „Claudius”, który ujawnia kulisy metamorfoz uczestniczek.

Za uczestniczkami „Supermodelka plus size” ważny moment, czyli metamorfozy, przeprowadzone przez mistrzów fryzjerstwa i makijażu. Ich celem było pokazanie dziewczynom, że kryją w sobie naturalne piękno, nawet kosztem radykalnych zmian. Autorem tych przemian jest m.in. stylista fryzur Klaudiusz Iciek. Współpracuje on z włoską marką Kemon, która dba o pielęgnację włosów uczestniczek. Claudius, jako jeden z topowych, polskich fryzjerów, ma na koncie stylizacje pokazów mody, licznych sesji i produkcji filmowych. Jego zadaniem w programie było pomóc uczestniczkom spojrzeć na siebie z nowej perspektywy i pożegnać się z trudami przeszłości oraz kompleksami. Jak przyznał „Pracując na planie, widzę jak dziewczyny z każdym dniem rozkwitają, stają się bardziej pewne siebie. Z moją pomocą stają się piękniejszą wersją samych siebie”.

ZobaczSchowaj komentarze

Hity na jesień-zimę 2017: beret

MANGO

BERET
69,90 ZŁ

MANGO

BERET
69,90 ZŁ

BLOOMINGDALES

BERET
1330 ZŁ

SACRED HAWK

BERET
OK. 100 ZŁ

MIU MIU

BERET
OK. 960 ZŁ

GUCCI

BERET
OK. 800 ZŁ
Dzielimy się osobistymi przemyśleniami na temat mody, drobnych potknięć i wielkich gaf, małych sukcesów i spektakularnych zwycięstw osobistości tworzących świat wybiegów. Przedstawiamy własne opinie. Dajemy komentarz do aktualnych sytuacji. Poszukujemy ciekawych tematów, śledząc z uwagą bieżące wydarzenia i mając w pamięci historie ze świata mody. Nie pozostajemy obojętni wobec zmian. Bogaci w doświadczenie branżowe, tworzymy treści jakościowe z interesujących wątków. Prezentujemy nasz punkt widzenia, ale też skłaniamy do refleksji. Nigdy nie zamykamy tematu w sposób oczywisty. Zabiegamy o zachowanie marginesu wolności w treściach, gdyż cenimy różnorodność opinii i świadome, indywidualne postrzeganie mody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.