Tajemnica przerażających oklasków Nicole Kidman na Oscarach 2017 rozwiązana

Gif z aktorką w bardzo charakterystyczny sposób układającą dłonie podczas oklasków wzbudził wiele emocji i podejrzeń. Pojawiały się nawet głosy, że Kidman jest szpiegiem obcych pragnących skolonizować naszą planetę. Naprawdę. Nicole postanowiła raz na zawsze wyjaśnić to zamieszanie.

Gwiazdy na Oscarach nie mają łatwo – uczestnictwo na tak prestiżowej imprezie wiąże się z ciągłą obecnością kamer, fotografów czy blogerów, którzy z wielką radością dokumentują każdą wpadkę czy niedociągnięcie. Jedną z najgłośniejszych „ofiar” tegorocznej gali została Nicole Kidman, która w pewnym momencie klaskała w bardzo specyficzny sposób…

Na Twitterze szybko wybuchła dyskusja, o co chodzi z jej dłońmi. Jedni się śmiali, że to efekt nieudanych operacji plastycznych odmładzających dłonie (absurdalna, lecz popularna teoria), inni z kolei wnosili, że Kidman jest przedstawicielką Reptilian, czyli rzekomo istniejących gadopodobnych kosmitów, którzy potrafią upodobnić się do ludzi, a ich celem jest przejęcie kontroli nad naszą planetą. Jakkolwiek to brzmi, tak m.in. była opisywana australijska aktorka.

Kiss.FM postanowiło rozwiać narastające wątpliwości co do jej ludzkiego pochodzenia i zadało sobie trud namówienia Kidman na wyjaśnienie tego absurdu. Prawda – jak to zwykle bywa – okazała się mniej atrakcyjna. Okazuje się, że Nicole miała na sobie gigantyczny, 119-karatowy diamentowy pierścionek od Harry’ego Winstona, który sprawiał jej spory problem. – To było bardzo niewygodne, ale z drugiej strony pomyślałam, że brak oklasków zwyczajnie jest niegrzeczny. Dlatego starałam się klaskać tak, by nie uszkodzić go. Był piękny i wielki, ale nie należał do mnie, więc byłam trochę przerażona możliwością zniszczenia go – powiedziała aktorka.

Wierzycie jej? A może to dalsze mydlenie oczu przez obcą cywilizację, która chce nas skolonizować?

ZobaczSchowaj komentarze

Na Księżycu powstanie… muzeum sztuki!

To nie żart. Już niebawem na naturalnym satelicie Ziemi powstanie pierwsze w historii muzeum. Dla twórców tego pomysłu jest tak samo naturalny, jak fakt, że niebawem zaczniemy go kolonizować.

Na Księżycu powstanie… muzeum sztuki!
"Welcoming Comets for Lunar Terraform and Rhino Radiation Prevention", 2017, Ian James

Choć pomysł wydaje się – nomen omen – nie z tej ziemi, to prace nad powołaniem do życia Museum of Contemporary Art on the Moon (MOCAM) trwają w najlepsze. Na Księżycu została już wykupiona działka o wielkości 40 arów (strefa D6, Quadrant Charlie, pozycja 1/0581-0600), powstała strona poświęcona projektowi, artyści coraz liczniej wspierają ten pomysł swoimi pracami.

Pomysłodawcą MOCAM jest Julio Orta, pochodzący z Los Angeles artysta multimedialny. Mężczyzna przekonuje, że kolonizacja Księżyca jest kwestią czasu. – Zarówno rządy narodowe, jak i prywatne firmy pracują nad wycieczkami kosmicznymi – tłumaczy Orta. – Stoimy na progu neoliberalno-faszystowskiego świata. Nic dziwnego, że inspiruje od twórców – dodaje artysta.

MOCAM przygotowuje właśnie inaugurującą wystawę „Mystic Hyperstitians”, której kuratorem został artysta interdyscyplinarny Joey Cannizzaro. Ma ona obejmować co najmniej kilkunastu artystów, którzy przyczynili się do powstania inicjatywy, a zawierać szereg prac od rzeźby do wideo. Wybierzecie się na wernisaż?

ZobaczSchowaj komentarze

"Dress for less" odc. 22.: dziewczęca Julia Wieniawa i zoom na paski [WIDEO]

ZARA

SPODNIE
139 ZŁ

ZARA

BUTY
139 ZŁ

ZARA

SPODNIE
99,90 ZŁ

ZARA

TOREBKA
239 ZŁ

H&M

TOP
39,90 ZŁ

H&M

KOLCZYKI
24,90 ZŁ
Modę tworzą ludzie. Jest to zjawisko społeczne, które dotyczy każdego w mniejszym lub większym stopniu. To rozpędzony mechanizm, napędzany energią stylistów, projektantów, modelek, bloggerów, trendsetterów. Odkrywamy tajemnice największych osobowości branży. W inspirujących wywiadach opowiadają o bodźcach, które stymulują ich do działania, o własnym stylu, o otaczającym ich środowisku. Rozmowy z osobowościami świata mody zawierają ciekawe prognostyki i poruszają zjawiska angażujące uwagę. Mówiąc o ludziach pragniemy pokazać nie tylko mainstream. Odważnie demonstrujemy stylizacje osób śledzących trendy i zachowujących własny, niepowtarzalny styl. Przekazujemy krótkie newsy oparte na fotografiach. Chętnie prezentujemy szyk prosto z ulic światowych stolic mody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.